Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Tuesday, November 18, 2014

Upierdliwy dziadek

Jechalam wczoraj autobusem dosc dlugo, wiec siedze, gram w costam dla zabicia czasu, ale po przekatnej siedzi dziadek i czuje, ze sie we mnie wgapia, wiec na wszelki sluczaj nie odrywam wzroku od telefonu. Moze mu przejdzie - mysle sobie, ale gdzie tam za chwile dziadek nawija:
-- Ty to chyba jestes z Irlandii
Probuje przemilczec, ale dziadek napiera:)))
-- ... masz takie niebieskie oczy... tylko w Irlandii maja takie niebieskie oczy... 
Ludzie dookola zaczynaja mi sie przygladac, chcialam dziadka uciac krotko i przy samej dupie wiec warknelam:
-- Nie jestem z Irlandii! 
-- Ooo to pewnie jestes z Niemiec - strzela dalej dziadek a ja sobie daje mentalna reprymende za brak umiejetnosci udawania gluchoniemej. No coz wyzej dupy nie podskocze wiec znow warknelam:
-- Nie! 
Pol autobusu ma juz ubaw tylko oczywiscie nie ja:)
-- Z Czech.... albo z Rosji? 
Kurwa ile dziadek moze znac panstw? I kiedy wreszcie bedzie moj przystanek?
-- Nie - odpowiadam mimo wszystko, bo skoro sie juz wdalam w glupia dyskusje...
-- Wlochy?... Grecja?... - strzela dziadek resztkami inteligencji.
-- Nie i nie. 
-- To juz nie wiem.... to skad Ty jestes? - pyta tym razem.
-- Z planety Ziemia - odpowiadam niewiele myslac, a ludzie w autobusie wybuchaja smiechem. Dziadek widocznie nie doslyszal, bo nagle uradowany mowi:
-- Wiem!! Ty jestes z Brazylii!! 
-- Nareszcie trafiles - powiedzialam i wysiadlam bo na szczescie to juz byl moj przystanek.
Opowiadalam te historyjke Wspanialemu przy obiedzie a ten z niedowierzaniem zapytal:
-- I tak mu powiedzialas? ze jestes z Planety Ziemia? 
-- A co mu mialam powiedziec? przyczepil sie jak pies do bacy... 
-- Ale to niegrzecznie.... 
-- Ja pierdole kochanie!! Ty jeszcze wierzysz w to, ze ja moge byc grzeczna? prawie 10 lat po slubie? 
Podumal przez chwile i mowi:
-- Ale sama tez czesto zagadujesz do nieznajomych... 
-- Tak, nawet bardzo czesto, z tym, ze ja wiem jak zagadac i kiedy przestac jak ktos nie wykazuje ochoty na pogawedke. 
I tak sobie teraz dumam jak dlugo jeszcze bede miala to rozeznanie kiedy, do kogo i jak zagadac oraz w ktorym momencie przestac...
W koncu dziadek moze ciagle mysli, ze on jest w tych sprawach kumaty...
Dobra, jutro o tym pomysle, a teraz lece pracowac.



48 comments:

  1. Dziadek chciał ci komplementem strzelić a tu taka wdzięczność go spotkała; P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jak jestem w nieprzysiadalnym nastroju to zaden komplement nie pomoze:)))

      Delete
  2. moja koleżanka ma znajomą, która za kązdym razem jak ja widzi, pyta - A ILE TO PANI MA DZIECI?
    pani ma 3, ale za każdym razem odpowiada - dziesięcioro
    znajoma naprawdę stać na zapamiętanie liczby 3
    i widać kto jest niegrzeczny

    ReplyDelete
  3. People always take me for German. Brazilian would be a nice change.

    ReplyDelete
    Replies
    1. I don't give a shit anymore, can be even from Mars:)))

      Delete
  4. Witaj Star.
    Nie lubię jak mnie ktoś zaczepia w ten sposób jak zrobił ten dziadek, ale sama jestem niezłą gadułą i często zaczepiam ludzi mam tak jak ty nadzieję,że robię to OK.
    Moje dzieci mówią ,że kiedyś trafię na kogoś kto mi odwarknie ale jak na razie zaczepiam dalej.
    Ściskam Cię mocno Star.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Teniu, bo zaczepianie to jest sztuka:))) Nie zaczepia sie ludzi, ktorzy nie sa zaintereswoani pogawedka. To trzeba umiec wyczuc. No i na mily buk nie na niebieskie oczy:)))
      buziaki:**

      Delete
  5. Star, good job :)
    mnie rzadko ktokolwiek zaczepia... corka mi kiedys powiedziala ze to dlatego ze "mama ty to masz taka twarz..." (ktora mowi - wal sie.. - dopisek moj). w sumie to powinno byc to dla mnie smutne, ale nie jest. tak sobie mysle ze jak bede miala ochote na pogaduszki to moja twarz tez to bedzie wyrazac...

    ReplyDelete
    Replies
    1. b. dokladnie taka twarz mialam i w dodatku wgapiona w telefon jak by tam buk wie co bylo, ale owszem od czasu do czasu musialam rzucic okiem w okno, zeby nie przejechac mojego przystanku. Upierdliwy dziadek i tyle:)))

      Delete
  6. :))) pol swiata swoja uroda obejmujesz. ;)

    do Sedony ode mnie poltora godziny. ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Lola tak blisko masz do Sedony??? No to uwazaj, bo chyba Cie nawiedze:)))

      Delete
    2. dobra! ;)
      a moze siem przeprowadzisz tam na emeryturem? Tam nigdy nie jest tak goronco.
      Uwielbiam Sedone. Wszyscy wala do Grand Canyon a ja ich zawsze namawiam po drodze na Sedone i potem na koncu to Sedona sa zachwyceni.

      Delete
    3. Sedona mnie kusi:)) Gdzie wyladujemy na emeryture to jeszcze nie mam pojecia, bo wiesz Wspanialy to raczej nie material na renciste:))) No i to wszystko bedzie tez zalezalo od sytuacji rodzinnej. Ale poki co jak tylko bede mogla sie poruszac swobodnie po kraju, mam tu na mysli wolnosc od doktorow to bardzo chetnie wybiore sie sama na jakis tydzien urlopu.

      Delete
    4. Lola zakochalam sie w Sedonie dzieki tobie:))Dorusia

      Delete
    5. Star, moi tesciowie przyjezdzaja tu na zimowe miesiace i czasami odwiedzamy te emeryckie osiedla i nie jest to cos o czym marze, ale oni tam sa tak zajeci, ze ledwo maja czas wpasc wnuki zobaczyc. Jak nie hazard to golf, jak nie tance to lepienie z gliny. Na dooopie nie usiedzom. ;) Zazdrosc mnie sciska, nie ze tez bym tak chciala, ale w kontekscie jak czesto wyglada emerytura w Polsce.

      Dorusiu, bardzo sie ciesze! Ja tez Sedone uwielbiam. Kolejna perla to Antelope Canyon, ale to juz nie jest taki rzut beretem.

      Delete
    6. Lola, Ty jestes stanowczo za mloda zeby wiedziec czy tez bys tak chciala:))) Ja juz wiem, ze czlowiek do wszystkiego dorasta z wiekiem:)))

      Delete
  7. Replies
    1. Uparl sie dziadek i nic go nie odstraszalo:))

      Delete
    2. jak patrzę na Twoje zdjęcia, to trochę się mu nie dziwię :)))

      Delete
    3. Olgo, czy Ty myslisz, ze dziadek mial na tyle dobry wzrok? bo ja przypuszczam, ze watpie:)))

      Delete
  8. Samba, samba, jedziemy do Rio?
    Nie wierzę, że może nadejśc moment zdziadzienia stardust. Zbabienia też, Chociaż - baba niezła z Ciebie

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tiaaa ze mnie Brazylijka jak z koziej traba:)))

      Delete
  9. O matko jaki przekroj narodowosci:)))Ja jestem brana za Hizpanke,Wloszke lub Zydowke:))))Dorusia

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziadek wymienial wszystko co mu do glowy przyszlo:))

      Delete
  10. Mnie tam najczesciej biora za Hiszpanke bo akcentu nie potrafia zlokalizowac a wlosy ciemne mam... Ale wnerwia mnie bardzo jak ktos mnie tak glupio zaczepia. Ja mam o tyle lepiej ze ja mam zajebisty wzrok a nie taki anielski jak Ty, oczka blekitne cut miut :-) Zajebisty - czytaj doslownie, ja po prostu zajebuje oczami a oczy czarne mam jak lucyfer jakis :-)) jak sie popatrze to ktos nie wie czy sie schowac czy juz uciekac bo a nusz siekiere z torebki wyciagne. To mam spokoj, mnie nie czepiaja tak czesto. Moze pocwicz przed lustrem zabijanie oczami? Moze takie niebieskie tesz mogom???

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mojego akcentu tez nikt nie rozpoznaje, a juz na pewno nie mysla, ze to polski akcent:)) Najczesciej robie za Wloszke:))
      Kochana, wzrokiem to ja tez potrafie zabijac i kastrowac, ale dziadek moze byl slepawszy:P

      Delete
    2. albo mu nie zależało - dla chwili pogawędki mógł siedać wykastrować :)

      Delete
  11. Ciekawe, jakoś mi się Irlandki nie kojarzą z niebieskimi oczętami, Brazylijki podobnie. Znam co prawda zaledwie jedną Irlandkę ale ona to ma piwne oczęta. Kochana, po prostu podobałaś się dziadkowi i Cię podrywał w możliwie łagodny sposób.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Uparl sie dziadek na te Irlandke i tyle, a podrywac to on moze chyba tylek z krzesla i to wszystko:))

      Delete
  12. Replies
    1. Dzisiaj to ja tez sie smieje, ale w czasie akcji to mialam wkurwa giganta:))

      Delete
  13. Zaczne sie w koncu w te gauy Irlandczykom wpatrywac bo za duzo blekitu to mi sie nie kojarzy...
    ale patrz ..Polski nie wymienil.. pewnie nie slyszal...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja nie mam pojecia jakie maja oczy Irlandczycy, co prawda znam kilka osob z Irlandii i akurat maja niebieskie, to licho wie:))) Polski nie wymienil to fakt, ale ja mysle, ze dziadek tak latal po pamieci bez zadnego konkretnego sensu:)))

      Delete
  14. Replies
    1. Udala mi sie ta Planeta Ziemia:))))

      Delete
    2. mój kolega małż posuwa siędalej - mówi, że jest z kosmosu :)

      Delete
  15. A mnie ciekawi, skad on wiedzial, ze jestes skads, a nie po prostu tutejsza od zawsze? Z postu nie wynika, aby slyszal jak mowisz.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ove, tutejszych jest tak malo, zwlaszcza w NYC, ze w sumie pytanie "skad jestes" jest na porzadku dziennym, tu praktycznie kazdy jest "skads" nawet jesli skads oznacza inny stan.

      Delete
  16. ojeju no, dziadek po prostu nie wiedział, jak Ci walnąć komplement, że masz cudne oczęta :)))
    ja raczej nie zagaduję, chociaż lubię fajne dyskusje z obcymi ludźmi. nie cierpię jednak, kiedy ktoś mnie wypytuje o prywatne sprawy. po prostu nie cierpię. w końcu ja nikogo o nic nie pytam, bo nie jestem taka ciekawska.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polly, wlasnie chodzi o wyczucie co, kiedy i z kim mozna:))) Ja tez nie lubie wypytywac i tym bardziej nie lubie byc przesluchiwana:))

      Delete
  17. Dziadek niech spada;))) Nie cierpie natretow, choc lubie pogadac ze staruszkami. Off topic, Wasz Tatek ok?????? Niezle ich tam w Buffalo zasypalo, snowmageddon jakiego tam nie bylo!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moniko, musze do niego zadzwonic, ale jak rozmawialismy w niedziele to byl solidnie przygotowany, zeby nie opuszczac domu przez jakis czas. Zrobilam przerwe w pisaniu komentarza i zadzwonilam. Okazuje sie, ze u Tatka mieli tylko 3 inches ale na poludniu 4 feet. Tatek siedzi w domu, ponoc jutro ma znow byc kolejny sztorm, jest na wszystko przygotowany i nic nie potrzebuje.
      Prosil, zeby przekazac pozdrowienia dla Ciebie i D i dziekuje za pamiec:)))

      Delete
  18. Hehe, no dziadek może i trochę mapy świata liznął, ale Polski tam nie widział :)
    Sama nie lubię jak mnie ktoś zagaduje, więc rozumiem doskonale.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziadek jak dziadek, pewnie nie ma z kim gadac i tak zaczepia... chyba zaczynam miec wyrzuty sumienia;) Ale skad u mnie sumienie????

      Delete
    2. może mapę z czasów zaborów widział ostatnio?

      Delete
  19. Podryw jak nic, a że Ty taka skała niedostępna, to się w nim atawistyczny łowca dzikiej zwierzyny odezwał :-D

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...