Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Tuesday, January 20, 2015

Pisz, pisz, pisz...

Slysze i czytam dookola i doceniam, ze za mna tesknicie tylko....
O czym ja mam pisac????
Naprawde nie mam o czym, nic sie nie dzieje, po za tym, ze sie blakam jak dusza potepiona od wschodu do zachodu slonca dzien w dzien, tydzien za tygodniem...
Jakas widocznie zimowa hibernacja mnie dopadla, czy cus w ten desen, bo najlepiej mi na kanapie, przy swieczkach (zauwazcie te kanape, to nie trumna:)) i z moim ukochanym Kidelkiem na kolanach.
Czasem Wspanialy podleje ten obraz lampka wina i juz jest dobrze.
Jak cos sie wykluje to niechybnie o tym dam znac, a poki co buziam:*************

81 comments:

  1. Najważniejsze, że się odezwałaś! Tylko na to czekaliśmy - na jakiś sygnał od Ciebie, że jest OK. Moja babcia mawiała, że brak wiadomości to dobra wiadomość, ale ja tam wolę choćby jakiegoś emotikona od Ciebie zobaczyć, niż odbijać się od strony bez jakiegokolwiek nowego postu. Odpoczywaj, zbieraj siły, regeneruj się po tych wszystkich smutkach, o których pisałaś ostatnio. Dobre winko w towarzystwie Wspaniałego to idealny plaster na wszelkie rany na duszy. A temat na bloga w końcu sam się jakiś nawinie, potrząśnie Tobą, wkurzy lub zachwyci i sprowokuje do pisania. Buzi!

    ReplyDelete
    Replies
    1. No widzisz, najgorsze chyba, ze ostatnio mnie nawet nic nie wkurwia:))))

      Delete
    2. to jest rzeczywiśćie niepokojące...

      Delete
    3. należy zatem solidnie Star wkuźwić ...tak coby się darła w sensie krzyczała aż ja usłyszę osobiście .Jest malutki problem , za krótko Ją znam

      Gryzmo

      Delete
    4. to znaczy mogę Ją wnerwić , ale nie wiem w jakim temacie

      Dośka

      Delete
    5. Alusia, chyba tak... musze zapytac medykow czy maja jakies piguly powodujace wkurwa:) a moze sie tylko wybiore na spotkanie z Verka, ona mnie na pewno wkurwi:)))

      Gryzmo, Ty mnie moze znasz krotko, ale za to intensywnie:))))

      Delete
  2. Nie, no Star nie mów, że cię nic nie wkurza. Przecież ten świat cały wkurzający jest!
    Lubię jak piszesz, nawet jak tematu brak:)
    Buziam też:*

    ReplyDelete
    Replies
    1. też nie wierzę, że Star nie znajdzie sobie tematu do wkurzania się :P

      Delete
    2. A polityczne zwierzę też śpi? ;)

      Delete
    3. Dziewczny tematow do wkurwiania to oczywiscie nie brakuje, ale mnie jakis ZEN ogarnal:)))
      Olgo, polityczne zwierze nigdy nie spi, tylko nie chce Was tym zanudzac, w koncu niewiele osob rozumie moje polityczne rozterki:)))

      Delete
  3. Kanapa, świeczki (lub kominek), dobra lektura i lampka wina to dokładnie jak u mnie! To nie zimowa hibernacja, to delektowanie się życiem, tak na spokojnie i bez wkurwu ;)) Czy potrzeba więcej skoro tak można?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Izabelo, a wczoraj wieczorem jeszcze ukochany Prezydent w telewizorni............ NIEBO!!!!

      Delete
    2. Tym razem nawet polityka nie może wkurzyć:))

      Delete
  4. Ja Cie tez buziam ..... i zastanawiam sie czy nie warto "podeslac" cos wkurwiajacego;-))
    Pozdrowka

    ReplyDelete
    Replies
    1. Inko, jesli masz na mysli pigule sniegu, to prosze daruj sobie, chociaz na pewno by mnie wkurwila:)))

      Delete
  5. i generalnie wiem co się dzieje po drugiej stronie zbiornika wodnego w sensie u Cię .
    i bardzo dobrze że przy kaganku Przesiadujesz a nie po ciemnicy , ciemnica jest fatalna
    i bardzo dobrze że w ,,alkoholizm" winny wpadasz , toć to krew lepiej krąży
    i bardzo dobrze ze się Błąkasz , bo z tego co juz o Tobie wiem , leżenie wpłynęłoby na ciebie bardzo agresywnie

    mądrzyła się Gryzmo vel Dośka

    ReplyDelete
    Replies
    1. Gryzmo, te wszystkie "objawy" to sie chyba starosc nazywa:))))
      No coz, ciagle lepsza starosc niz smierc:P

      Delete
    2. się okazało natenczas , że jezdem stara bo i mnie napierdziula stan w podobie do Twego

      Gryzmo

      Delete
  6. Czekam grzecznie i spokojnie aż chęci do pisania nabierzesz. Czasem wszak trzeba odpocząć od pisania i dobrze to rozumiem.A póki co- buziam;))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak to bywa Anabell, ze czasem sie czlowiekowi zwyczajnie nie chce.
      buziam:**

      Delete
  7. Ale jak to tak - nic nie wkurwia? Może Ci Wspaniały daje melisę zamiast wina? :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Elf, a wiesz, to trzeba bedzie sprawdzic:)))

      Delete
  8. Nie no swiat staje do góry nogami! Jak to nic a nic Cię nie wkurwia? Napewno nic a nic? To ja Ci życzę jak najwięcej takiego stanu:-) ale nawet jak nie ma o czym to pisz, pisz, pisz!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Sama sobie sie dziwie Stokrotko, bo czasem jest cos takiego, ze jeszcze pol roku temu plulabym jadem, a tu nic.... Zen i tylko czasem sobie szepne pod nosem "a ja to pierdole":)))

      Delete
    2. Ha ha ha chyba tez częściej musze sobie tak szeptać:-)

      Delete
  9. Star, jak Ty to robisz, że Cię nic nie wqrwia :P
    :***

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aneczko, ja tego nie robie, to mnie samo naszlo. Tez sie dziwie, ale moze jest jakis limit wkurwa na osobe i ja juz przekroczylam?

      Delete
    2. Kurczę, a ja to sobie myślę, że mój limit dawno przekroczyłam, a nic spokojniejsza się nie czuje :P
      Buziole Star :*

      Delete
  10. Wejdź na jakiś polski portal z wiadomościami. Od razu się z tej kanapy do klawiatury podniesiesz.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Rozo, az tak zle mi zyczysz? :)))))))))))))))
      Po czemu?
      Czy ja Tobie na odcisk nastapila?
      :****

      Delete
    2. No gdzieżby? :))
      Ale chciałaś tematu i motywacji, to delikatnie podpowiadam :))

      Delete
  11. ha ha , prawie dwa lata spokoju sobie dałem... jeszcze ciut i tez i mnie znów dopadnie ...:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Diesel, dwa lata?????????????
      Nie wiem czy potrafila bym wrocic po takiej przerwie, wiec tym bardziej chapeau bas!!

      Delete
  12. Szczęściara :)
    Chyba zainwestuję w wino :)

    Ps. Świetne jest to zdjęcie na "czołówce"- nie wiem jak się to nazywa, pewnie ma to swoją nazwę, no ale mam nadzieję, że wiesz o co mi chodzi :)
    A jak pogoda u Was? Chodzisz na spacerki?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Inwestycja w wino to jedna z najbardziej oplacalnych inwestycji:)) Polecam.
      Pogoda jest w miare ladna, temperatura na plusie, przewaznie slonecznie, wiec tu nie ma na co narzekac, tylko wiatry czesto wieja, ale to wiadomo bliskosc oceanu.
      Na spacery chodze, nie tak intensywnie jak latem czy jesienia, bo jak sie trafi deszczowy dzien to i psa by nie wygonil:))) ale chodze.

      Delete
  13. Alesz pszeciesz Ty piszesz, i to jak, tylko ze nie na swoim blogu :-D Wez wszystkie komenty pozbieraj cos to je powypisywala ostatnio i zrob skladanke w stylu "Star pisze"... No. A poza tym to sie nie dziwie bo to czas jakis do dupy jest, i na pisanie i na wszystko...

    ReplyDelete
    Replies
    1. No nareszcie ktos zauwazyl, ze przeciez pisze:))))
      Szwendam sie czasem po blogowisku, najczesciej nie zostawiam komentarzy, bo nic madrego mi nie przychodzi do glowy, ale czasem owszem, zostawiam slad:))

      Delete
  14. kanapa, wino, kindel, ja do tego pakietu dorzucam psa i jest zen. ;)
    :***

    ReplyDelete
    Replies
    1. Lola, mowisz, ze jeszcze w psa powinnam zainwestowac?
      Moze to i nie gupie, ale kto by go wyprowadzal na spacery w deszczowe dni?:)))

      Delete
  15. O widzisz, to jest postawa godna szacunku - nie pisać, jak się nie ma o czym. Ja nie zawsze umiem się powściągnąć.
    Niemniej u Ciebie to oznaka złej formy. Stardust zdrowa zawsze ma o czym pisać. Przeto trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ove, ale ja naprawde zdrowa jestem.
      Oczywiscie po za zdrowiem umyslowym, ale o tym.... sza:)))

      Delete
  16. I sielankowo :-) tylko dobrze, że dajesz znaki :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Martek, ale jak mi juz tak zostanie... to co to za zycie?:)))

      Delete
  17. to jest życie!!!
    świeczki, wino, nietrumna :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mia, jak uslysze hosanny to sie wystrasze, ze to jednak trumna:)))

      Delete
    2. to moze weź siem na wszelki wypadek wydepiluj :)

      Delete
    3. Wydepilowana jestem ZAWSZE:))) Wiesz to moja religia:P

      Delete
    4. Prawie, że usłyszałam słowa Twej wieczornej modlitwy: "Wygolona cipko, pocieszycielko moja... " ;))

      Delete
  18. Pisz i nie marudź, bo to ja zamknę trumnę, Głośno, bom biedna i nawet czytać nie mam siły... Przy mojej pracy nie da się. A blogi się da. Więc pisz i nie jojcz w imię potrzeb społecznych :D Same świeczki nie starczają, wino u nas podłe i drogie... ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, pisz, pisz... nawet jak nie ma o czym?

      Delete
  19. Star, to jest Twój kawałek podłogi.
    Piszesz wtedy kiedy chcesz, kiedy masz ochotę podzielić się czymś z nami i ja to szanuję.
    Regularnie tu zaglądam i czytam, bo lubię Twoje pisanie, i Twoje poglądy na wiele spraw, ale nic na siłę.
    Nabierzesz ochoty to skrobniesz sążnisty post i ja poczekam na ten moment :)
    Miej się dobrze, dbaj o siebie i Wspaniałego i do następnego wpisu !

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polu jak ja Cie kocham:*** I jak Ty mnie znasz:)))))

      Delete
  20. Star, ja już zaczynam przebierać nogami na wybory prezydenckie w Stanach. Wiesz, że akurat ten wybór ma wpływ nie tylko na USA. A to już za rok. Kampania powinna już przybierać agresywne formy. Dwa razy był demokrata, statystyki wskazują, że teraz powinien być republikanin. Nasi pożal się boże amerykaniści pieprzą jak potłuczeni a zwłaszcza mix-kolanko. Oświeć.
    Czy moje nadzieje na Hilary są płonne?
    W Polsce jak zobaczyłam kandydatkę na prezydenta z ramienia lewicy to przez sekundę miałam nadzieję, bo ładna. Ale kandydatka się odezwała i niestety czar prysł. To ja już wolę o polityce w USA. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Do prawdziwej akcji wyborczej to jeszcze troche daleko, bo nawet nie ma kompletu kandydatow na prawybory.
      Nie wiem co pierdoli pan kolanko, bo mowic to on raczej nie potrafi madrze, wiec pierdoli jest chyba adekwatne:)))
      Ale czytalam w Polityce artykul na temat oredzia Obamy i tez mi witki opadly do wod gruntowych przeciwnej polkuli:)))
      Widac wyraznie, ze Polska nie moze przezyc pierwszego Czarnego Prezydenta Ameryki, chociaz powinni sie starac patrzec na jego biala strone, bo w koncu Obama jest Mulatem:))))
      Czy Hillary ma szanse? Bardzo wysokie, co mnie akurat nie raduje, bo ja nigdy nie bylam fanka Hillary i generalnie jestem przeciwna tym klanom w rzadzie. Juz prezydentury Busha ojca i syna tak mi daly w dupe, ze wystarczy.
      Clinton co prawda byl dobrym prezydentem, to znaczy zylo sie za jego czasow dobrze, ale tez walnal kilka takich dekretow, ze sie do dzis odbijaja czkawka calemu narodowi.
      Nie jestem wiec zachwycona Hillary, a wyglada na to, ze nominacje Demokratow ma w kieszeni wiec bede musiala zamknac oczy i na nia zaglosowac, bo przeciez nie zaglosuje na zadnego kretyna z drugiej strony.
      A z drugiej strony to narazie z tego co "chodza sluchy" nie widze kandydata, ktory mial by szanse pobic Hillary czy w ogole kogos innego ze strony Demokratow.
      Romney ponoc chce ponownie startowac :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      Buahahahahaha to bedzie jego czwarte a moze i piate podejscie do prezydentury i serio, to bardzo bym chciala zeby wygral Republikanska nominacje, bo jak to mowia Amerykanie "the first time he got his ass handed by black guy the second he will get by woman".
      To byl by piekny widok:)))))))))))
      Jeb Bush wyraznie powiedzial, ze bedzie startowal, kolejny Bush????????????????????
      Nie sadze.
      Ale Bush i Romney to o tyle znaczace kandydatury, ze obydwaj panowie dziela partie republikanska na pol czyli bedzie wesolo, pozostali to znow bedzie plejada glupcow typu Rick Perry czy Herman Cain:)))))) w sumie zanosi sie na ciekawy comedy show.
      Ja z kolei zaczynam myslec out of the box i cos mi mowi, ze Republikanie wystawia kobiete pod tytulem Susana Martinez.
      Dlaczego tak mysle? bo beda chcieli przeciwage dla Hillary, tyle tylko ze to tak jak wystawic woz drabiniasty do konkurencji z Mercedesem.
      A co bedzie?
      Zobaczymy:)))

      Delete
    2. A i Republikanie jeszcze licza, ze Marinez moze im przyniesc latynoskie glosy, ale na tym gownie sie tez poslizgna, bo Latynosi nie sa tacy durni zeby glosowali przeciw wlasnym interesom.

      Delete
    3. Bardzo dziękuję. Jak do tej pory, to Twoje analizy polityki USA się sprawdzają najlepiej, więc czytam z uwagą. A Twoja awersja do Hilary to ma jakie źródła? Bo ja liczę na pierwsza kobietę prezydenta w Stanach. W dodatku demokratkę;)

      Delete
    4. Odwodnik moja awersja do Hillary to po pierwsze jej postawa w czasie kiedy Bill byl prezydentem i Republikanie go chcieli odwolac przez skandal seksualny. Faktem jest, ze Bill powinien chociaz przez te 8 lat trzymac rozporek zapiety, a nie dac sie wrobic w taki ineteres:)))
      Natomiast w zachowaniu Hillary uderzyl mnie wtedy fakt, ze oficjalnie nabrala wody w usta i tylko do mediow docieraly fotki uroczej, zgodnej rodziny. Ja na jej miejscu wystapila bym publicznie i powiedziala kretynom republikanskim zeby spierdalali z mojej sypialni, bo oni maja do niego tylko prawo jako prezydenta, a sprawami malzenskimi to ja sie zajmuje.
      No dobra, to jeszcze nie feler, a w kazdym badz razie nie polityczny, ale juz fakt, ze Hillary glosowala ZA wojna w Iraku to juz poslizg polityczny. Pamietam w tamtym czasie wymienilam serie listow z jej gabinetem, bo przeciez nie sadze, zeby sama parala sie ta korespondencja ze mna. Ale kto kolwiek to pisal to jednak argumenty typu "ze ta wojna jest konieczna i przynosi dobre skutki" zueplnie mnie nie przekonaly a plama zostala.
      Bo to swiadczy o oportunizmie Hillary, a oportunistow to ja raczej nie lubie.
      Tez bardzo chce miec kobiete w Bialym Domu i na pewno z ramienia Demokratow, bo przeciez tym drugim to ja sie brzydze:))))
      Ale mialam nadzieje na Elizabeth Warren, szkoda, ze nie da sie namowic ale rozumiem, jej decyzje, rozumiem czym sie kieruje i wiem, ze ta decyzja jest sluszna.

      Delete
  21. A może,co tam u tatka i E słychać ?,bo ciekawa jestem:))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Postaram sie namowic Tatka na pisanie bloga, bo ja to sie raczej plotkami tak srednio zajmuje:)))

      Delete
  22. Nie pisz,
    relaksuj się z całych sił.

    My i tak będziemy czekać

    ReplyDelete
    Replies
    1. Swiete slowa i tego sie bede czymac:))))

      Delete
  23. A bo czasem sie człowiekowi nie chce nic - ani pisac, ani mówić, ani palcem nawet kreatywnie cosik ruszyć. A świat się toczy przecież, jak sie toczył...Ma te swoje strasznie wazne sprawy, niech ma...A człowiek patrzy i jakoś mu wszystko obojętnieje...Tak piszę, bo tak czasem mam. A ostatnio coraz częsciej. Więc jesli Ty masz cos podobnego, to rozumiem.
    Tym niemniej cieszę się, że skrobnełaś parę słów. I to jest czasem nie lada wyczynem, gdy tak człowiek w ogólnym niechciejstwie zanurzony i w czekaniu na jakis impuls, co by go do czegos znów napędził...Ot, zabaweczka, do której kluczyk pod kanapę wpadł...
    Ściskam Cię serdecznie, kochana Star!:-))***

    ReplyDelete
    Replies
    1. Olenko, dokladnie tak to jest i nie mam zamiaru sie do niczego zmuszac, bo to se tak ne da:)))
      buziam :****

      Delete
  24. Star, a moze ci Wspanialy jakies prochy przemyca za pomoca plynow ustrojowych??? Znaczy ze on bierze, a ty lykasz? Bo jak to tak bez wkoooorwa?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Taki joke :))) A powaznie to doskonale rozumiem, baaardzo czesto miewam takie "cus" ....
      Pozdrawiam

      Delete
    2. Taki joke?? :)))) Ale wiesz ja juz wyroslam z lodow:) a na golden showers to nigdy w zyciu nie dalabym sie namowic:)))
      No chyba, ze piszac "plyny ustrojowe" masz na mysli sline, a tylko ja mam takie kudlate mysli:P:P

      Delete
    3. Nie!!! no co ty? :))))))))))
      mialam na mysli ze wino pijecie z jednego kielona, albo ze ty zaraz po nim siadasz na kibelku, albo ze cie pocalowal .. itd
      Wiesz ... jesli chodzi o wymiane plynow ustrojowych, to mozliwosci jest mnostwo...:)))

      Delete
    4. Hahahaha glodnemu zawsze chleb na mysli:))))))))))))))))))))))

      Delete
  25. Takie długie milczenie. Nie w Twoim stylu. Ale rozumiem. To ja, Zgaga, pod nowym nickiem, niestety, z konieczności...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgago, ponoc milczenie jest zlotem, wiec sprawdzam:)))

      Delete
  26. Star ja Cie dobrze rozumiem, bo mnie sie nawet komentowac nie chce:) No nie i juz. Moge ino czytac. Tylko sie odzywam abys wiedziala, ze ja dalej fanka jestem Twoja najwieksza:)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Sa takie okresy w zyciu, ze sie nic nie chce:)))

      Delete
  27. fajny blogasek , zostawiam komcia i zapraszam na swój blogasek - Gryzmolińcia vel Dosieńka

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzieki za komcia, zaraz polece sprawdzic Twoj blogasek:)))

      Delete
  28. Przygotowani na śnieżycę stulecia? Latarki w pogotowiu? ;)

    Pozdrawiamy
    Iza i Adam

    P.S. Nasiona dotrą w marcu :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Haha, Wy wiecie, ze ja daje rade bez latarki:))) Za to mam zawsze zapas swieczek:))

      Delete
  29. Czekam na wieści z zasypanego miasta, bo u nas nic nie piszą poza tym, że dojdzie i zasypie. To jak, lecieć z łopatą czy z szuflą?? :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jedzo, slyszalam, ze mozna latac na miotle, ale na lopacie???

      Delete
  30. Na wszystkim się da, jak się ma odpowiednie prawo jazdy. Ja mam :D

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...