Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Friday, April 17, 2015

To nie moje ucho!!!!!!!!!!!!

Wybieralismy sie na badania i chcialam sobie troche urody narysowac, bo ciezko u mnie ostatnio z uroda, ale odrobina klajstru na pysk i kredka na brwi zawsze czynila cuda.
No to wzielam ten klajster rozmazalam po pysku jak zawsze gabka, ale zeby narysowac brwi to uzywam dwoch lusterek na raz. Jedno stoi na biurku i pokazuje moje pyszczydlo w naturalnej wielkosci, drugie, powiekszajace trzymam w rece i rysujac brwi zerkam w obydwa. Wtedy mam i dokladnosc tego co robie i perspektywe jak to faktycznie wyglada na pysku.
No to uzbroilam sie w te lusterka i Borze Lisciasty!!!!
Co sie narobilo?
Najpierw w tym powiekszajacym dopatrzylam sie, ze mi sie morda postrzepila, no tak, nie ma sie z czego smiac, wisza fredzle skory na boku to co to jest? Strzepy jak nic.
Wzielam serwetke papierowa i chcialam te strzepy z pyska jakos usunac, ale to wcale nie jest takie latwe, bo przy okazji strzepow usuwalam rowniez klajster.
Chuj tam z klajstrem, pomyslalam, to sie akurat przysloni chusteczka i machalam ta serwetka az szumialo.
Dobra troche lepiej.
Teraz zerknelam w to lustro normalne i szlag mnie trafil na miejscu.
Jakies stare babsko patrzy na mnie, przeciez to nie moge byc JA!!!!!!!!!!
Lyse to akurat mi nie przeszkadza, ale kurwa jakie pomarszczone, normalnie zmarszczka na zmarszczce i zmarcha pogania.
To wszystko jeszcze nic, ale jak sie to stare pudlo zaczelo do mnie niesmialo usmiechac to juz mialam ochote jej spuscic przyzwoity wpierdol, no bo jak tak mozna, kolezanke sobie znalazla czy co???
Zanim sie upastwilam na babsku w lustrze, stwierdzialm rzucajac okiem w obydwa lustra, ze nie ma sie co spinac, na czas choroby malowanie pyska nalezy odlozyc na bok, bo w sumie lepiej to wyglada pomiziane tylko kremem niz klajstrem i kredka do brwi.
No coz na szczescie natura nie poskapila mi naturalnej urody, wiec na ten czas wystarczy:D:D
Teraz poszlam ukrecic se chustke na lbie, bo to tez wymaga odpowiedniego wysilku i miejsca, ten rytual odbywa sie w sypialni i konczy w sypialniowej lazience, bo tam mam dwa lustra i metoda gora do dolu, dol do gory moge sprawdzic jak wyglada tyl.
Ukrecilam turban z chustki i wrocilam do biura celem zalozenia kolczykow, co to je mam tu pod reka i zakladam korzystajac z lustra z ta paskudna stara baba.
I wlasnie zakladalam kolczyk jak wrzasnelam na cale gardlo:
-- To nie jest moje ucho!!!!!!!!!!!!!!
Wspanialy, ktoren byl rowniez w ogniu przygotowan wpadl do biura z koszula wiszaca na jednej rece.
-- Co sie stalo? Co sobie zrobilas w ucho, o co Ci chodzi? 
-- Wspanialy znasz mnie 13 lat, zawsze mialam miekka aksamitna skore, a teraz popatrz. Widzisz to pomaroszczone ucho? No to za chuja pana nie moze byc moje ucho!!! Widzisz te zmarszczki na gorej i dolnej wardze to nie moze byc moj pysk!!! 
Ale chlop jak chlop zrozumienia dla takich spraw nie ma za grosz.
-- Oj pierdolisz od rzeczy, myslalem, ze sie cos powaznego stalo. To wszystko wina tych tabsow co to je jeszcze bierzesz zapobiegawczo na dlugoterminowe skutki polpasca. Jak tylko zaczniesz sie po tym przeszczepie lepiej czuc i chodzic to natychmiast trzeba z nimi skonczyc. Zanim zrobia z Ciebie wariatke. 
Ozeszjapierdole to on caly czas mysli, ze mozna ze mnie zrobic jeszcze wieksza wariatke niz jestem?
-- Kochanie jak to robia ze mnie wariatke? 
-- No wiesz masz takie glupie mysli, skupiasz sie na tym co nieistotne pitolisz Juniorowi o ewentualnym umieraniu. To wszystko te tabsy, TY taka nie jestes. 
No dobra moze i ma racje, bo faktycznie wyglosilam Juniorowi gadke pod tytulem "na wypadek gdybym umarla to chce zebys wiedzial". Biedne dziecko, no dobra, stary chlop, ale dla matki zawsze dziecko, wysluchalo poglaskalo mnie po lysej glowie i powiedzialo "ale ja o tym wszystkim wiem".
No widzicie, nawet jak czlowiek chce se powaznie pogadac to wychodzi, ze to na darmo.
Wracajac do nie mojego ciala, bo to niemojstwo z pyska rozprzestrzenilo sie na cale cialo.
Jestem wysuszona na wior, jak dotykam mojej skory to czuje jak bym dotykala jakiegos tworzywa, nic dziwnego, ze mysle, ze to nie ja.
Nie da sie tego niczym natluscic, bo mam uraz zapachowy, a  w domu tylko jeden krem bez zapachu.
Na szczescie dostalam w prezencie jakies nawilzajace mazidlo na bazie koziego mleka, wiec dzis rano sprobowalam i nie powiem to moze i cos da, ale bede musiala uzywac 7 razy dziennie, bo za tym pierwszym razem to moja skora zrobila takie glosne "uuuullllaaa" i zassala wszystko zanim skonczylam mizianie.
Jak by tego bylo malo, to doktory tez zawladnely moim jestestwem.
Jak wiecie od roku mam Medi Port na przekazywanie chemii i bardzo sobie to male sprytne ustrojstwo chwale, bo wszczepione gdzies tam w zyle w niczym nie przeszkadza.
Ale jak sie bractwo dochtorskie rozbestwilo to uznalo, ze taki jeden Medi Port to za malo i tydzien temu wszczepili mi "dyndaly". Tak je nazwalam, bo dyndaja od obojczyka do samego pasa.
Na szczescie w polowie zwisu sa przyklejone jakims ustrojstwem, ktore to trzeba co tydzien zmieniac, a reszte ja zawijam do gory i tez podklejam, bo mnie szlag trafia jak mi dyndaly dyndaja.
Powiedzieli, ze te dyndaly potrzebne im do zbierania komorek macierzystych, no dobra tyle moge pojac, w koncu nie jestem butem.
Ale ze mnie nikt nie uprzedzil ze to gowno bedzie dyndac i bedzie tak dlugie i dodatkowo podwojne.
To jest, ze sie tak wyraze SKANDAL.
Dobra ponoc gdybym zapytala to by mi pokazali jak to wyglada na takim sztucznym czlowieku czyli manekinie, ale ja nie pytalam.
Bo ja o nic nie pytam, od tego mam sekretarke pt. Wspanialy.
To on ma wszystkie wizytowki lekarzy, wszystkie informacje bierzace, to on wie kiedy i jaka tabletke musze wziac, to on w koncu wie jak sie te tabletki nazywaja, bo ja nie mam o tym wszystkim zielonego pojecia i szczerze, wcale tego pojecia nie chce miec.
Ja nie mam do tego glowy, nawet jak mnie w szpitalu jakas madra aptekarka szpitalna chciala przepytac na okolicznosc jakie tabletki jeszcze biore a jakich juz nie i czy ewentualnie potrzebuje wiekszej ilosci czegos co sie konczy, to zadzwonilam do Wspanialego i podalam jej telefon.
Niech sie razem mecza, ja jestem chora w koncu, nie?
Cala ja juz nie jestem soba, wiec niech sie odpykaja o kilka drzewek dalej, bo to nie tylko ucho, ale cale moje jestestwo nalezy do chujwikogo.
Reka, do dupy, bo czegos nie moze utrzymac, nogi nie te, bo nie moga ustac albo dojsc, krzyz panski, bo na pewno nie moj, bo moj byl sprawny, a ten jest do dupy nie podobny, skora nie ta, glowa tez czesto nie na tym karku co czeba,.
Jak tu zyc drogi pamietniczku, jak zyc, bo to ucho to przeciez tylko poczatek...




85 comments:

  1. Staru moja kochana
    Wspaniałego macie kompana
    troszczy się należycie
    chyba kocha nad zycie

    może mnie jebniesz przez łeb - ale tulam Cie mocno!
    wspominając dzban zacnego trunku razem wypitego :**

    ReplyDelete
    Replies
    1. Rybcia, ale ja caly czas mysle, ze my jeszcze kiedys wypijemy jakis dzban zacnego trunku:)))
      Nie bede Cie jebac przez leb, bo to za duzo roboty, a ja nie dosc, ze z natury leniwa to jeszcze chora:))))

      Delete
    2. to ufff
      mogiem se tulać do woli, co n iniejszym czyniem!
      I o niczym innym w2 tym momencie nie marzem, tylko o tym dzbanoe! z Tobom!!!

      Delete
    3. Tulaj do woli i ile ino kcesz, a jak o tym dzbanie bedziemy marzyc obie to sie na pewno spelni.

      Delete
  2. Powiększające lusterko to jakaś masakra :P
    Jak ostatnio przez przypadek zerknęłam to takowego to miałam dokladnie tak jak Ty buuuuu czy to na pewno ja????? :))))))
    Powiększającemu mówimy Nie!!!!! :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aneczko, ale to nie moje ucho to mi sie ukazalo w normalnym lusterku, tylko strzepy byly w powiekszajacym. Mowie Ci, ze bede musiala lustra jak po nieboszczyku jakimis plachtami ponakrywac. Nie wiem skad ten zwyczaj, ale wiem, ze gdzies na swiecie tak robia:))))

      Delete
    2. To ja się lepiej zabieram za czarowanie :P bo widać z czytaniem nie ten, tego :)))
      Buziole Star :*****

      Delete
  3. Poka ucho :-)))) Jak nie Twoje, to co Ci szkodzi :-)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tysz prowda, ale ono jednak przy moim lbie wyroslo, to jakby moje, nie? :))))

      Delete
  4. tej bo pewnie w tym lustrze było inne ucho!
    :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Futti jak nastepnym razem spojrze i zobacze w pysku jablko to juz nie bede miala watpliwosci w co sie przeistoczylam:))))

      Delete
  5. Star, daj spokój z tym lustrem, to straszne france są - moje do mnie mówi co rano " o kurwa, dziś to już przesadziłaś " :-))))))))))) A jak zarzucę na ryło zaprawę i kielnią wygładzę to tylko przez chwilę siedzi cicho.

    Tabsy mają na pewno skutki uboczne, ja bym się tam nie przejmowała póki kuracja nie jest skończona. Na pewno Twoje ucho do Ciebie wróci :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tabsy to ZUO na szczescie juz sie pozbylam przeciwbolowych i nasennych bo mi straszne rzeczy robily z organizmem, ale nasenne na szczescie bralam tylko miesiac i w najnizszej dawce, ale mimo wszystko.

      Delete
  6. Replies
    1. Kuzwa, moze go gdzies przestawie, ale ono mi tu poczebne:))))

      Delete
  7. Głowa do góry, pierś do przodu - wszystko minie, nie ma obawy. Niestety skóra ma to do siebie, że gdy chemię bierze to jakoś marnieje. A propos "dyndały"- gdy mój leżał po tej zastawce i bypassach, to mu taką wątpliwą ozdobę zainstalowali tuż koło obojczyka, ale dzyndzoli miał tylko 5, a oprócz tego był obklejony rurkami, miał ze 2 worki na wyposażeniu i był podłączony do EKG a wyglądał tak "rześko", że uprzytomniłam sobie, że nie mam nic czarnego w domu z ubrań. Po 3 miesiącach w szpitalu skórę miał tak pomarszczoną,że nie było kawałka gładkiej skóry, same zmarszczki i cienka była jak pergamin. A przecież nie brał chemii. Doprowadziłam ją do normalności alantoiną. Ty naprawdę dobrze się prezentujesz jak na tak poważną chorobę i takie intensywne leczenie. Star, nawet ten wygląd w powiększającym lusterku przetrzymasz- jesteś silna i dzielna. Znam kilka pań w Twoim wieku, całkiem zdrowe a wyglądają ze 20 lat to przodu więcej i mają twarz jak przejrzałe, pomarszczone jabłko.
    Przytulam i buziam;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Anabell, takie zmiany sa straszne dla chorego, niby wszyscy wiemy, ze to chwilowe i minie, ale ciezko o tym ciagle pamietac.

      Delete
  8. Tak jest, ucho to początek, ale powrotu do normy, formy i zdrowotności, ot co! Uśmiałam się strasznie i nie mów, że nie powinnam ;)). Ośmielam się przekazać pozdrowienia dla pana Wspaniałego.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ce, oczywiscie, ze mialas sie obsmiac i usmiac nawet do wypeku:) bo ja nie lubie smutasic i w sumie sama sie smieje z tego co sie dzieje, bo uwazam, ze to najlepsze co moge zrobic.
      Wspanialy dziekuje za pozdrowienia i przesyla wzajemnie:)

      Delete
  9. Widze ze sie ta zaraza po calym swiecie rozprzestrzenia, mnie tez dopadla niedawno. Ze tez szczepionki na to cholere jeszcze nie wynalezli to sie dziwie. A ze Ci humorek dopisuje to dobrze, przynajmniej dowod na to ze w srodku jeszcze jestes ta sama Star ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, w srodku jeszcze sie ta sama star tli:))) przy delikatnych podmuchach moze jeszcze bedzie z tego ogien:))

      Delete
  10. Kurna Star Ty se daj na luz!!
    i nie dlatego ze Cie chorobsko opuszcza ale dlatego ze ... na uszy sie patrzysz czy pomarszczone?;))
    zmarchy ludzka rzecz
    wysuszona skora, takie skutki uboczne tabsow ktore mina
    a suszy Cie? moze za malo pijesz?
    mnie moje suche partie, a uwierz mi mam je bo o sobie sobie zapominam ratuje Lipikar z laroszposej
    klade tego az zem biala i czekam
    z reszta co ja bede wyge zawodu uczyc!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Lamciu, pije non stop, bo musze wypic min 2 litry dziennie, zeby to swinstwo potem wysikac. Tak wiec pije i sikam na okraglo:)))

      Delete
  11. Te lustra to straszny wynalazek...
    moje też dziwy jakieś pokazuje :)
    Mocno tule Kochana

    ReplyDelete
    Replies
    1. Milo widziec, ze to nie tylko mnie dopadlo, lustra to ZUO.

      Delete
  12. Star, ale nachooy Ci ucho oglądać? Jakbyś je miała widzieć, nie potrzebowałabyś konstrukcji z luster. Ty se odpuść, Drem catcher se zrób kolejny, bo Ci piękny wyszedł. Biznes zacznij kręcić, czy cóś :D Buziam z dwururki.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Swiente slowa prawisz Dreamu, na cholere mi bylo sie przypatrywac temu uchu, moglam se ten kolczyk zalozyc po omacku:))))

      Delete
  13. Rano przy powiekszajacym zawsze mowie nie znam cie ale zeby ci umyje:)))

    ReplyDelete
  14. No kobito!!!
    Takie powiekszajace lusterko to i u niemowlaka zmarszczke znajjdzie ,a co dopiero u takich nastolatek jak my;)
    Ja jak sobie takie kupilam to ojessuuuuuu..,ale musze bo bez niego to bym sobie dopiero urode narysowala....

    ReplyDelete
    Replies
    1. No widzisz, na tym polega cala niesprawiedliwosc, ze przychodzi taki czas, ze musimy z tego ustrojstwa korzystac:))

      Delete
  15. Star jesteś NIESAMOWITA !!! Kocham Cię całą , to ucho też !!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zmorka, to moze ja Ci to ucho wysle:)))

      Delete
    2. kochana zapakuj się cała i Wspaniałego i Tatka i przysyłaj albo nie , ja przylecę i będę Was wielbić na miejscu :*

      Delete
  16. Smaruj, smaruj, smaruj, natłuszczaj, nawadniaj. Wkrótce odzyskasz swoje ucho ;)
    Tulam mocno i uśmiecham się :)))
    :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Smaruje na ile czas pozwala, bo czasu za wiele to raczej nie mam.

      Delete
  17. No przecie powszechnie wiadomo, że lustra czasami w zmowie wielkiej między sobą są i nas kłamią. Wszystkie równocześnie. Takie bezszczelne i nam kobietom życie zatruwają.
    Można: Wytłuc wszystkie albo prześcierałami pozakrywać aby szkody materialne były mniejsze. W międzyczasie czekając na koniec luster strajku należy używać oczu wiernego i zakochanego mężczyzny. Takie maślane ślepia nigdy nie kłamią, no ... dopóki kochają.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wspanialy to ma oczy jak by cale zycie spedzil na pustyni:))) takie wiecznie przymrozone, nie bardzo siem nadajom do przeglondania:/

      Delete
  18. no dobra Star. najwyższy czas faktycznie na poważną rozmowę. Jak już Ci te uszy zaczną do kolan wisieć i faktycznie uznasz że umierasz, daj znać - bo zanim to jednak musimy się tej margarity napić porządnie. Ja przylecę. A póki co smaruj się kozim mlekiem i wierz, że pomaga na zmarszczki ;))) (ja jestem zawsze na ulotce w tym procencie grupy badanych kobiet, na które akurat krem nie zadziałał ;)))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ale przeca ja licze na to, ze Ty w te czy wewte to przylecisz, a nie tylko na umieranie:))

      Delete
  19. No i skąd ja to znam...obca baba w lustrze. No i te szkitulce. Kończyny, niby swoje, ale jakieś nieposłuszne mojej woli.Robią co chcą, a nie to co Ty chcesz by robiły. Skóra aksamitna wprawdzie w dotyku i gładka jak nigdy, ale krucha przy tym, że cokolwiek na niej narysować trudno. A brwi mus namalować, bo jak to bez brwi ? No i chociaż jak i Ty po włosach nie rozpaczałam, a też miałam bujne jako Ty, to w łysola odkrytego wciąż zimno:)
    cmokam i wyściskuję, ostrożnie by Ci nic nie odpadło przy tym:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Brwi mi jeszcze zostaly, przerzedzone ale sa.
      Caly widz z ta nowa chemia polega na tym, ze stracilam tylko wlosy siwe i tak mam placek na czubku glowy, drugi ktory moze robic za grzywke i pasek z tylu na samym dole. Zgolilam to wszystko bo co niby mialam zrobic cztery kucyki se zawiazac:))))
      Ale po tej ostatniej chemii przed przeszczepem strace reszte wlosow i wtedy tez pojda brwi i rzesy, ale co tam raz juz to przezylam, przezyje i teraz.

      Delete
  20. Star, jakby ucho było do oglądania to by rosło na nosie. Sądząc po notce - reszta człowieka - ta pod kostiumem - Twoja. Mnie to nie martwią Twoje uszy, dodatkowe dyndały ani nawet zmarszczki, ale Star wzrok ratuj! Przecież ślepą komendą trzeba być, żeby swojej urody nie zauważyć. A dla reszty świata? Uroda nie wystawa - zmaltretowana chemią nie ma obowiązku być wszystkim na pokaz. Kto Cię choć trochę zna, to widzi.
    A jak zadajesz głupie pytania na koniec to ja Ci powiem "jak żyć". Długo i szczęśliwie. Nawet jeśli będziesz wyglądać jak Baba Jaga.

    A Verka ma wypierdalać, od początku mnie wkurwia!


    ReplyDelete
    Replies
    1. Verka mnie tez od dawna wkurwiala i ja z nia jeszcze nie skonczylam. Znaczy zloze oficjalna skarge do szpitala, ktory ja zatrudnia.

      Delete
  21. No, kochana! Na język to ta choroba na pewno Ci nie zaszkodziła :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie no jezor to u mnie ostatni przyczolek:)))

      Delete
  22. Coś mi się wydaje, że tak naprawdę tę skórę, te zmarchy i inne to tak naprawdę masz w dupie głęboko. Bo mówisz o tym, do tego z dystansem, nieco między wierszami śmiejąc się z siebie. Tym sposobem uświadomiłaś mi, że jesteś Wielka, a ja pi..da. Kilkakrotnie już chciałam napisać na swoim blogu o swojej jednej, jedynącej bliźnie na brzuchu i niedowadze, która zamieniła moją twarz w pysk szczura, ale zwyczajnie nie mam odwagi.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj ja Ty mnie dobrze znasz... pewnie, ze sie z tego smieje i nawet z dyndalow, bo i co mi zostalo,.
      Moge plakac i rozpaczac, ale to naprawde nie w moim stylu, no to sie smieje:)))

      Delete
  23. No to teraz już wiem, że ze mnie żadna sknera, tylko przewidująca kobieta, dlatego nigdy żadnego powiększadła nie przytargałam do domu:))
    Na szczęście widzę nawet przez Wielką Wodę, że ciągle sobą jesteś!
    Przytulam:****

    ReplyDelete
    Replies
    1. Madrosc przez Ciebie przemawia Sollet i niech tak zostanie.
      buziam:****

      Delete
  24. Lustra są po to, by omijać je szerokim łukiem. Z powodzeniem praktykuję. Jedynym, w które warto patrzeć, są oczy kochających osób. Tam można zobaczyć najważniejsze. Ty takie lustro masz - wspaniałe oczy Wspaniałego. I tego się trzymaj, wtedy nie spadniesz. Zdrówka***.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Toz juz wyzej pisalam, Wspanialy ma oczy wiecznie przymrozone jak by sie na pustyni w czasie burzy piaskowej urodzil:))) Ni chooya sie to nie nadaje do przegladania, ale moze podepre zapalkami:)))
      :***

      Delete
  25. Kochana Star, ucho może nie Twoje, ręka do dupy, skóra jak papier, ale pod kopułką masz wszystko po staremu czyli w największym porządku i najlepszym gatunku i tego trzeba się trzymać. Wspaniały ma rację - pierdołami nie ma się co przejmować. Ale. Jakbyś tak strasznie, nachalnie chciała sobie dodać urody, to zawsze możesz robić tak jak ja. Odkąd więcej urody mam namalowanej niż naturalnej ratuję się koralikami. Od zawsze stałam na stanowisku, że kobieta nigdy nie ma za wiele biżuterii, a teraz jeszcze się na nim okopałam. Mój pomysł jest prosty - odwracamy uwagę i wyrównujemy poziom ładności. Trzeba się tylko pilnować, żeby nie obwiesić się błyskotkami za bardzo, ale to jakoś mi się udaje. Wiesz Star, kiedy czytam Twoje posty śmieję się do łez, przez co pogłębiam i utrwalam stare zmarszczki, ale czuję jak wraca mi chęć do życia i za to z całego serca Ci dziękuję. 3maj się cieplutko i pisz jak tylko będziesz mogła i chciała.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Widzisz a ja mam odrzut na blyskotki. Moze to przez te szpitale, bo niby kazdy pokoj jest wyposazony w darmowy sejf, gdzie pacjent moze swoje bogactwo umiescic. Ale po cholere w takim razie przynosic to do szpitala, zeby w sejfie lezalo? To niech lezy w domu, wiec lezy, a ja nie nosze:))))

      Delete
  26. Star jednak jesteś niesamowita.W poprzednich komentarzach wyznałaś,że pisałaś tamten post dwa i pól dnia.więc myślę sobie wejdę na bloga i podziękuję Ci za to,że pamiętasz o nas i mimo dużego wysiłku piszesz te posty.A tutaj co widzę.Następny post i to jaki post z dużą dawką humoru czyli cała Ty:):)

    ReplyDelete
    Replies
    1. :))) czasem mam wiecej energii i z tego korzystam:**

      Delete
  27. popłakałam się ze śmiechu!
    Stardust, babonie kochany, przecież Ty doskonale wiesz, że to wszystko jest wpisane w TO CHWILOWE życie, potem będzie lepiej i lepiej :) Wiesz, że wiem c'nie?! Jeszcze tylko ciut, jeszcze mała chwilka i wszystko będzie dobrze, nie po staremu, ale po nowemu wróci dobrze! Ale po co ja pocieszam jak ten tłuk, przecież Ty to wiesz :*
    A ucho? Wyrżnij lusterka tak, by ucha nie było widać :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ade, dzieki za Twoje kazde slowo, bo one sa tak wiecej warte od kogos kto WIE, bo sam przezyl:****

      Delete
  28. Uśmiałam się, uwielbiam Twoje poczucie humoru. Dzisiaj zobaczyłam kwitnące forsycje i jakieś inne różowe krzaczory i od razu przypomniała mi się Twoja magnolia.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja to mam swira na punkcie tych krzaczorow roznych, dzis musialam do jednego sklepu pojechalismy samochodem, ale Wspanialy musial co chwile przystawac, bo ja z kolei musialam zrobic zdjecie krzaczora:)))

      Delete
  29. Chooooy z uszami Star! Maja byc do gory, wyglad mniej wazny. Poza tym ja naprawde mysle ze fajnie wygladasz! Bo kto to slyszal ogladac sie w lustrze powiekszajacym??
    No wez..!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Toya, wiesz, a ja nareszcie wymyslilam, ze to ucho jest jednak przydatne, oba uchy som potrzebne, bo przecie bez nich to mi korona na oczy spadnie:)))))))))))))

      Delete
  30. Ciul tam z lustrem,wypizgnij i z głowy!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dorko to lustro zakryje szmatka i bede odkrywac tylko jak bedzie konieczna koniecznosc:)))

      Delete
  31. Star, Ty jesteś zawodowcem w tych sprawach, więc nie ośmieliłabym się nawet wychodzić z radami sprawie. Jednak podrzucę tylko myśl o olejku arganowym. W lutym przywiozłam sobie takowy z Maroka i naprawdę bardzo dobrze działa na skórę i włosy. Przywiozłam go też znajomym osobom, które już stosowały wcześniej ten olejek, ale kupiony w PL. Okazuje się, że te dostępne w PL są jednak mocno fałszowane. Ja kupiłam mój w dobrej zielarni w Marakeszu, oczywiście kosmetyczny, nie spożywczy. Praktycznie jest bezzapachowy, więc powinnaś go tolerować bez problemu. Ja smaruję się nim po kąpieli, a po jakimś czasie nakładam na twarz te kremy co zwykle :) Przede wszystkim skóra jest wręcz aksamitna i zniknęło sporo przebarwień. Spróbować nie zaszkodzi :) Pozdrawiam!
    Zosia - Kurakowa :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Caly czas stosuje olejek arganowy wlasnie z Maroka:)))) bo chwilowo wszystkie inne kosmetyki nawet jak chemicznie sa bezpieczne to posiadaja dodatki zapachowe, a ja nie znosze teraz zadnych zapachow. Problem w tym, ze olejek jest jednak cholerycznie drogi i idzie jak woda:)))) W moim przypadku ta aksamitnosc skory trwa doslownie 30 min i moglabym znow smarowac.
      Wiem, ze to co mam to nie zadne podrobki, bo sprowadzane prosto z Maroka, wiec tu sie nie mam czego obawiac, ale buteleczka o pojemnosci 100ml kosztuje $60 i wystarcza na tydzien przy oszczednym uzywaniu. A to w naszej sytuacji (ja nie pracuje i koszty leczenia oraz dojazdow do klinik i szpitala) jest bardzo duzo.

      Delete
    2. No niestety, poza Marokiem te olejki są bardzo drogie :( W PL ceny 100 ml wynoszą od 20 do 70 złotych, ale gwarancji oryginalności niestety nawet przy tej wyższej nie ma. Ja już żałuję, że z Maroka nie przywiozłam tego więcej. Dwa lata temu byłam w Meksyku i tam panie też kupowały olejek arganowy. Wydawało mi się, że prawdziwy może być tylko z Maroka, ale może w Meksyku też już uprawia się drzewa arganowe? Może taniej by było?

      Delete
  32. a nie podejrzewasz, że miałaś w rodzinie Kosmitów ? może to jakiś gen się w tym uchu wzioł i odezwał?? pewnikiem w szpitalu go zneutralizują jakimś specyfikiem i znów będziesz Ziemianką :) ♥♥♥

    ReplyDelete
  33. To wszystko po to, żebyś - już po leczeniu - jeszcze większą radochę miała ze swojego wyglądu. Bo Ty Star zawsze taka piękna, że gdyby nie te tabsy to byś pojęcia zielonego nie miała, jak może przeciętna kobitka wyglądać. A teraz już będziesz miała porównanie i docenisz ten blask i czar, który na lico Twe wraz ze zdrowiem powróci. A - póki co - chrzań te ucha i strzępy i zwisy, bo to wszystko tylko tak na chwilę. A, żeby Ci dodać odwagi w wystawianiu się na widok publiczny nadmienię, że ja w zeszłe wakacje też ciało swe bliznami zryte i wychudzone jednak zdecydowałam się na plaży na słonko ( a co za tym idzie na ludzkie spojrzenia) wystawić. I nie żałuję, dobrze mi było, nikt za mną nie krzyczał i nikt nie uciekał, bo prawda jest taka, że to my same najwięcej tej brzydkości w sobie widzimy, a ludziskom to tak bardziej wszystko jedno jak wyglądamy. Trzymaj się Bohaterko nasza kochana!!!

    ReplyDelete
  34. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  35. Star - czniaj na lustra, ja na ten przykład jestem bardzo szczupła i wybitnoie zgrabna, a lustra zawsze chcą mi pokazać, że nie mam racji. Bydlęta kłamliwe, i tyle!

    ReplyDelete
  36. Star,ja wierzę,że to tylko chwilowe,po chemiach z czasem wszystko wróci do normy,nie moze byc inaczej!!!Kozie mleko rządzi,u nas mozna nabyć kosmetyki na bazie koziego mleka z Ziai,osobiście uwielbiam,zapach raczej neutralny.Jak pisalas o tej zapachowej fobii,to przypomniałam sobie,ze ja to mialam jak bylam w ciąży (nie,zeby jakas sugestia :-))przeciez umycie zębów wtedy to bylo wyzwanie...zapach mięty,ziol byl nie do zniesienia.
    Chusta na glowie i kolczyki,to jest to!!!Ja z moimi niezdolnosciami ledwo sznurowke umiem zawiązać,a gdzie tam chustę.....
    SERDECZNOSCI!!!!

    ReplyDelete
  37. lustrom mówimy zdecydowanie NIE !
    znam problem,bo moja matka (chorujac "tylko" na serce itepe) biorąc lata całe leki ma problem z "papierową " skórą.
    Olejki arganowe u nas to....hm, kropla arganu na litr badziewia no ale skoro kosztują10 zł ?
    Czasem kupuję i za 70 zł,czuję zdecydowaną różnicę ale pachnie mocno,czego nie lubię;/ .
    Kosmetyki Ziaji z koziego mleka pomagały na 30 minut góra.No są świetne ale...ale jakos szybko wszystko po nich wraca do normy.Hm, moze cza kozę kupić?;)

    Milego dnia i do przodu;)

    ReplyDelete
  38. Star Kochanie, Twojego piękna, te zmarchy i dziwne ucho nie są w stanie przesłonić!!!!:) Ja też mam wstręty na zapachy i się maziam olejem kokosowym, bo arganowy mi wania za bardzo. Poza tym to lusterko powiększające faktycznie nie jest nam potrzebne:)
    Buziaki przesyłam!!!!

    ReplyDelete
  39. może i z dziwnym uchem, ale piszesz dalej jak TY. i nikt oraz nic nas nie zwiedzie!

    ReplyDelete
  40. Grunt, ze naturalna uroda góruje :-)
    Pizgnij lustra :-)

    ReplyDelete
  41. Stardust, ze tak pojade cytatem - “Everything will be all right in the end. If it’s not all right, it is not yet the end” Kocham Cie moja droga i tego sie trzymam :)
    b.

    ReplyDelete
  42. Nic wiecej nie napisze , tylko tyle- uwielbiam Cie czytac . Scisakm Ania

    ReplyDelete
  43. Star Kochana! Jutro pierwszy dzień poboru komórek, nie wiem kiedy przeszczep, ale - jak sama piszesz - to już niedługo, no i czeka Cię potem okres izolacji. Komputer pewnie będziesz miała i może nawet tu zajrzysz w międzyczasie, ale ja i tak już teraz życzę Ci wielu sił i cierpliwości i żeby czas płynął jak najszybciej, tak, byś mogła się jeszcze załapać na spacery przed nowojorskimi letnimi upałami. Zdrowiej nam Droga Marylko! 😘

    ReplyDelete
  44. Star, trzymam kciuki za jutro! I dobre mysli przesylam,a lustra precz!
    Magnoliowa Dziewczyno usciski i niech moc bedzie z Toba - buziaki dla Was.


    ReplyDelete
  45. Star, moce lecą :*
    A czarownica w ruchu ;p

    ReplyDelete
  46. Buziaki Star!
    Niech MOC będzie z Tobą :*

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...