Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Thursday, May 14, 2015

Dziekuje

Dziekuje wszystkim, rowniez w imieniu Wspanialego za zyczenia pod poprzednia notka.
Uznalam, ze nie bardzo jest sens odpowiadac na kazdy komentarz, bo to w sumie byloby ciagle powtarzane slowo "dziekuje".
Natomiast wypada odpowiedziec na pytanie zadane przez Spt, "czy Wspanialy pobil juz rekord czasowy innych mezow?"
Tak, tak, tak i jeszcze raz TAK!!!
Co prawda moje drugie malzenstwo bylo trudne do ogarniecia czasowo, bo rozchodzilismy sie i schodzili kilka razy, ale mimo wszystko biorac pod uwage daty slubu i rozwodu to dwa poprzednie malzenstwa razem wziete trwaly krocej niz obecne.
Wspanial jest nie do zdarcia:)))

Po biopsji wybralismy sie do perskiej restauracji i tam swietowalismy rocznice.
Troche to dziwne swietowanie z toastem z wody, ale moglo byc gorzej.



Biopsje mialam za to z fantastycznym mlodym doktorem, a ja lubie tych mlodych zdecydowanie bardziej.
Przyszedl wczesniej jak lezalam na sali gdzie przygotowuja czlowieka do zabiegu. Przedstawil sie i zaczal straszyc:
-- Musze Cie uprzedzic, ze ten punkt, z ktorego chcemy pobrac probki to jest bardzo blisko pluca i byc moze bede musial nakluc pluco zeby sie tam dostac. Zrobie wszystko zeby tego unikac ale chce Cie poinformowac o ewentualnych komplikacjach. 
-- Krystusie!! Doktor mnie pluco chce nakluwac??? 
-- Zrobie wszystko, zeby nie, ale wiesz biopsje pluc robimy codziennie i w tym przypadku nakluwamy pluca, wiec jest to niejako normalne. Jedyna komplikacja jaka moze nastapic to chwilowa odma. W tym przypadku instalujemy rurke i pacjent zostaje na noc. 
-- Doktor sie nie wyglupia ja mam dzis rocznice slubu a doktor mnie straszy noca w szpitalu. 
-- Wszystkiego najlepszego. I ja nie strasze, po prostu moim obowiazkiem jest uprzedzic Cie o wszystkich mozliwych komplikacjach, ale szansa na to, ze cos takiego nastapi jest mniej niz 3%. 
-- No dobrze, troche mi lepiej... 
Teraz doktor zajal sie wypelnianiem papierzyskow i na moment zatrzymal sie przy dacie.
-- Ktory dzis jest?
-- 12 maja -
podpowiedzialam uprzejmie bo czasem bywam uprzejma, zwlaszcza jak mnie ktos straszy nakluwaniem pluca:)
-- No prosze powinienem pamietac, dzis sa moje urodziny. 
-- Najlepszego z okazji urodzin - zdobylam sie na jeszcze jedna uprzejmosc, zawsze lepiej miec takiego doktora po swojej stronie.
-- Jak nam sie te daty pokrywaja, a ktora Ty masz rocznice slubu. 
-- Oj ale doktor dociekliwy. Dziesiata - i zeby nie daj buk nie pomyslal, ze mnie nikt wczesniej nie chcial szybko dodalam - ale to moj trzeci maz, bo doktor wie, ze do trzech razy sztuka i trzecie zawsze najlepsze. 
-- Wiem, wiem, bo ja jestem trzeci z czworga dzieci. 
Tu juz parsknelismy smiechem oboje. A chwile potem doktor sprawdzal moja date urodzenia i powiedzial:
-- A czy Ty wiesz, ze urodziny masz tego samego dnia co moja mama? 
-- No prosze jeszcze jeden zbieg okolicznosci. 
Jak juz podpisalam papiery to w ciagu nastepnych pieciu minut przewiezli mnie na sale zabiegowa.
Dwie pielegniarki zajely sie sprawnym podlaczaniem mnie do roznych aparatur przy czym gawedzilysmy radosnie, bo wiadomo, ze mnie sie geba nie zamyka i w pewnym momencie wypalilam:
-- Dziewczyny a czy Wy wiecie, ze dzis sa doktora urodziny? 
-- Ktorego doktora?
-- Jak to ktorego? Waszego doktora, doktora Ziv. 

-- Naprawde? A skad Ty wiesz? 
-- A czy ja nie wygladam na taka co wszystko wie? 
-- No tak, to co zaspiewamy mu Happy Birthday jak wejdzie? Pomozesz nam? 
-- O nie, ja Wam na pewno nie pomoge, bo ja chce miec te biopsje zrobiona, a jak ja zaspiewam to doktor ucieknie. 
-- Eeee, nie moze byc... 
-- Moze, moze, raz tylko probowalam mojemu mezowi zaspiewac Happy Birthday i tak mi szybko zamknal usta pocalunkiem, ze od tamtej pory przestalam spiewac. 
W tym momencie wszedl doktor, dziewczyny odspiewaly, on podziekowal, spojrzal na mnie a ja skromnie zapodalam:
-- Czy doktor liczyl na to, ze ja potrafie utrzymac tajemnice? 
-- Absolutnie nie, zreszta nie ma tu zadnej tajemnicy. 
A potem dostalam glupiego jasia i to byla moja jedyna okazja do swietowania:))


32 comments:

  1. Wszystkiego najlepszego, kochani:* Wyglądacie pięknie!
    Twoja dobra energia bije z każdego słowa :)))

    ReplyDelete
  2. Star, oboje bardzo pięknie wyglądacie. Na bardzo, bardzo szczęśliwych. Mnóstwo uśmiechów dla Ciebie i wspaniałego Wspaniałego.

    ReplyDelete
  3. Kochana, wazne, ze swietujecie, a czy szklanka wody, czy czyms mocniejszym to nieistotne :-)

    ReplyDelete
  4. Ano życie składa się ze zbiegów okoliczności ;-)
    Ślicznie wyglądacie :-)

    ReplyDelete
  5. jak miło zobaczyć Was razem i to z taaaaaaaaaaaaakim uśmiechem :) wiele fantastycznych lat Wam życzę w takiej miłości, jak dotychczas. większej nie życze, bo nie wiem, czy jest możliwa :D
    buziaki :***

    ReplyDelete
  6. Jesteście cudną parą i wyglądacie na tych zdjęciach przepięknie! Raz jeszcze WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO dla Was :*
    A historia z biopsją, pełna zbiegów okoliczności jest nie do podrobienia! Tylko tobie Star mogą się przytrafiać takie spotkania, w takich okolicznościach :)))
    Buziaki!

    ReplyDelete
  7. pasujesz do perskich klimatów ! :) a wznoszenie toastów wodą mineralną wcale nie jest złe i nie tuczy ! :)

    ReplyDelete
  8. Oblednie wygladasz w tej chuscie!!!
    Zycze Wam wszystkiego co najlepsze Star!
    Trzymaj sie.

    ReplyDelete
  9. Dobrze ze popatrzylam jeszcze raz na pierwsze zdjecie bo chcialam juz napisac: "A talerz dla Wspanialego dzie??" A tu masz, on ci nawet z dwuch talerzuf zajada, he he he!
    Slicznie Ci w niebieskim Star ♥

    ReplyDelete
  10. Piekna z Was para... wszystkiego najlepszego!

    ReplyDelete
  11. Star, nareszcie czyta się Ciebie tak jak dawniej. Od razu formę, przynajmniej psychiczną, wyczuwam na mile. Świętuj!

    ReplyDelete
  12. Nie wazne czym ale z kim!:) Zdjęcie cud malina,wydrukować i na ścianę.Pięknie wyglądacie.

    ReplyDelete
  13. O matko Star, jak ja Cie uwielbiam! normalnie ty to nawet jak o biopsji piszesz, to człowiekowi sie gęba śmieje
    Z zdjecia cudne, tylko co to za czarna polewka?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Czarna polewka to cos na podobienstwo gulaszu wolowego gotowanego w sosie z zielonej pietruszki, szczypioru z dodatkiem czerwonej fasoli i suszonych malych cytryn. Naprawde pyszne choc niewygledne:)))

      Delete
  14. Slicznie wygladacie. A ty, jak prawdziwa gwiazda filmowa! i jakie piekne kolczyki. :)

    ReplyDelete
  15. Świętowaliście, a któreś z Was jadło za karę gruz ;D (to czarne cóś wew talerzu) Się tego nie robi :D

    ReplyDelete
  16. Star wyglądasz wspaniale aż mi się gęba śmieje do laptopa ;-) i notka taka Twoja !!!!
    nareszcie jesteś !!!!!!

    ReplyDelete
  17. to jeszcze raz powtórzę : 100 Lat w Szczęściu i Pomyślności:) Piekna z Was para i widać jak bardzo zakochana :) ♥

    ReplyDelete
  18. Spóźnione, ale niemniej szczere :) No popacz, a u mnie pisałaś, że czekając na ślub rozwiodłabyś się :) Ale nie ze Wspaniałym, bo to taki egzemplarz z tych lepszych, na całe życie i na jeden raz :)
    Najlepszego :*

    ReplyDelete
  19. pieknie wygladacie!
    mysle o Tobie, zawsze...

    ReplyDelete
  20. Serce mi rośnie, gdy tak na Was patrzę!:))

    ReplyDelete
  21. Super zdjęcie. W chustce bardzo ładnie wpisałaś się w perską stylistykę :)
    Wszystkiego dobrego!

    ReplyDelete
  22. Najważniejsze Star,że w tym dniu byliście i świętowaliście razem, a gdzie to nie ma najmiejszego znaczenia:))
    Pozdrawiam serdecznie:))

    ReplyDelete
  23. Woda jest ok ;), długich lat w szczęściu!!!

    ReplyDelete
  24. No ja pitolę!!! Czy mi się śniło, że dawałam już komentarz pod tym postem? Byłam pewna, że tak...
    Star, u nas w mieście (nie wiem czy nie w całej Polsce, ale ja póki co nosa poza miasto nie wyściubiam) jest teraz taka akcja promujące picie wody, także chciałam Ci napisać, że jesteś jak najbardziej trendy, cool i na czasie :) A tak serio- ściskam Was Oboje bardzo, bardzo mocno, i życzę abyście mogli jak najprędzej napić się szampana, czy czym tam lubicie takie okazje świętować :)

    A wiesz, że ja zawsze, ale to zawsze chciałam wziąć ślub w maju? Dla mnie to najpiękniejszy miesiąc w roku. I nie ma tam nic wspólnego z tym, czy któregoś z moich facetów poznałam w maju, bo fakt faktem- żadnego :)
    My ślub braliśmy koniec końców w sierpniu, bo w maju pisałam jeszcze magisterkę- po ślubie raczej małe szanse miałabym żeby ją do końca napisać :)

    Wszystkiego dobrego Wam życzę, i jeszcze wielu pięknych, wspólnych rocznic!

    ReplyDelete
  25. Oboje na tym zdjęciu macie takie roześmiane oczy, że mnie aż gęba sama się do uśmiechu układa. Doktor się postarał, odmy nie było i mogliście świętować rocznicę w terminie. A jedzonko, skoro perskie, to pewnie pachnące wyśmienicie - dobry wybór na rocznicową randkę :-)

    ReplyDelete
  26. Wszystkiego Naj z okazji rocznicy! Wyglądacie PIĘKNIE !

    ReplyDelete
  27. 💖 Najlepszego! <3 A moja córka jest z 12.05 i 3 z kolei... :-D

    ReplyDelete
  28. Boziuńciu Ty mój...jak ta miłość ludzi upięknia.:) Wyglądasz ze Wspaniałym u boku kwitnąco:) Cała jesteś uśmiechem:)

    ps. Też lubię bardziej młodych lekarzy, i wcalej nie dlatego,że miło na takowych popatrzeć. U nas w Polsce Ci młodzi, świeżo upieczeni lekarze wciąż jeszcze podchodzą do pacjenta jak do człowieka, przejęci swoją rolą. nadrabiają brak doświadczenia sercem i troską.Starsi rutyniarze często cierpią już na brak empatii i arogancję w stosunku do pacjenta.

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...