Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Tuesday, August 25, 2015

Poczekajta z tymi kciukami:)

Zmiana planow.
Zadzwonili o 10tej rano, czyli na 4 godziny przed umowiona godzina na ktora mialam byc w szpitalu.
No i sie pozmienialo, czyli nie pojechalam dzisiaj, bo jutro mam dostac dawke przeciwcial dozylnie, a w zasadzie doportowo, bo przeciez po to mam to sprytne urzadzenie.
W czwartek mam wolne, a do szpitala mam jechac dopiero w piatek, z tym, ze ciagle nie wiem o ktorej godzinie, jutro maja zadzwonic. Czyli w sumie sie wszystko przesunelo.
I po co ja ten leb juz ogolilam?
Cala noc nie moglam spac, w sumie spalam chyba tylko 3 godziny, wiec jak juz sie uspokoilo z tymi telefonami, bo bylo ich az trzy to poszlam spac.
Teraz wstalam i szybko informuje, bo ciagle goraco i moga Wam sie te kciuki zapocic:)))



60 comments:

  1. Spadł w końcu dzisiaj długo oczekiwany deszcz, ale dalej ma być ciepło. W ogrodzie kwitną nasze ukochane gladiole, dynie coraz większe ;), pomidory dojrzewają, a synowa wydaje kolejną książkę w USA. Będzie dobrze :).

    ReplyDelete
    Replies
    1. Slowem wszystko wskazuje na to, ze idzie ku dobremu:)))
      Ale moze napisz na prive jaka to ksiazka, bo jestem cala zainteresowana a jeszcze bardziej ciekawa.

      Delete
  2. cichutko siedzę, całuskam i czekam na wieści. Trzym się Gwiazdo :*

    ReplyDelete
  3. No dobra, teraz troche poluzujemy, ale tylko troche, bo kto nam zabroni te kciuki sobie trzymac... Za to w piatek zacisniemy od nowa na mur-beton. Dobrze, ze zaraz potem weekend, wiec bedzie mozna sie poswiecic kciukom bez reszty i dopiero od poniedzialku zacznie sie jazda ekwilibrystyczna. :)))
    Nnno, to se na razie odpoczywaj... ♥

    ReplyDelete
    Replies
    1. A wiesz jak to jest, nagle jak sie zrobilo troche tego wolnego czasu to sie okazuje, ze jeszcze cos mozna zrobic, przygotowac, zaplanowac inaczej niz bylo. Odpoczywam, ale musze miec wszytko poukladane mentalnie, wiec nie jest to absolutne lenistwo.
      ♥♥♥

      Delete
  4. Tak mentalnie już te kciuki zacisnęłam, że rozplątać się nie dają :)))) Czyli nadal trzymam i już będę, aż nie napiszesz, że już po, zdrowo i wesoło!
    No to w czwartek jakoś poimprezować musisz...wymyśl coś specjalnego na taki WOLNY dzień :)
    No a włosami to najmniej się przejmuj, przecież wiesz, że zanim odrosną to jeszcze ten raz wypadną, szkoda tylko było Twojego czasu na ich golenie.
    Pozdrawiam i czym się tam :***

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wlosy to pikus:))) Wspanialy sie juz tak wyrobil z tym goleniem, ze idzie mu super, nawet sprzet zanabyl lepszy bo pierwszy raz to robil maszynka, ktora ja uzywalam w salonie do bikini dla klientek, ktore nie rwaly wszystkiego i trzeba bylo zrobic trim:)))
      Cos pewnie zaplanuje na jutro, a raczej cos wymysle, bo juz na wszelki wypadek zrobilismy runde po knajpach do ktorych nie bede mogla po szpitalu, ale przeciez mozna powtorzyc:))) np. tajska:P
      Buziam i tulam Iza ♥♥♥

      Delete
  5. Oj tam, oj tam! Trzymania kciuków i słania dobrych myśli nigdy nie jest za wiele :* Spadł deszcz i pochłodniało, nie zapocą się kciuki :)))
    Takie zmiany planów są irytujące. Człek się już nastawi psychicznie, a tu kicha.
    Wczoraj żona kuzyna miała mieć operację onkologiczną piersi. Zadzwoniła do mnie, mówiąc, że za kwadrans zaczyna się zabieg. Ja w nerwach, proszę dziewczyny o Fariatkowe moce, kciuki zaciskam, a tu się okazało po dwóch godzinach, ze operacja przełożona na dzisiaj. Dodam, że dziewczyna cały dzień głodowała, bo operacja miała być o 18. Ale może na dobre wyjdzie, bo chirurg z rana wypoczęty będzie! :)
    Trzymaj się Star Kochana! Cały sztab ludzi nieustannie śle dla Ciebie dobre emocje!! :***

    ReplyDelete
    Replies
    1. W przypadku zabiegu wymagajacego glodowania to faktycznie mozna wkurwa dostac. Ja torbe szpitalna to mam spakowana juz od ponad miesiaca:))) glownie dlatego, ze jak czegos zapomne sama spakowac to potem tlumaczenie Wspanialemu telefonicznie a nawet na zywo jak to wyglada i gdzie lezy jest ekwilibrystyka umyslowa dla zdrowego czlowieka a dla chorego to juz nie do przebrniecia:)))
      Tak bylo kiedys ze szklanym pilniczkiem do paznokci.......... wszystko lapal, ale ze "szklany" to juz przekraczalo jego mozliwosci:)))
      Jestem gotowa, wszystkie hasla i passwordy spisane, on pewnie i tak zgubi, ale ja to musze zrobic dla wlasnego swietego spokoju.
      Platnosci zaplanowane i ustawione do konca wrzesnia.
      On sie ze mnie smieje, ale ja to musze miec zrobione bo inaczej nie bede mogla spac spokojnie:)
      Ja wiem, ze na Fariatkowo i fariatkowe moce moge liczyc, jestescie niezawodne♥♥♥

      Delete
  6. Star! Trzymam, trzymam, trzymam!
    Więcej nie napiszę, bo trudno z tymi zaciśniętymi kciukami:)
    :***

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zaplataly sie kciuki i nie pozwalaja pisac:)))
      Buziam :***

      Delete
  7. :))))) Łi tam, kciuki som mentalne, w serduchu i myślach, bo jak tu zapierdzielać w chałupie z zaciśniętymi paluchamy:)))))

    A dziisaj jedna córa leci do Polski ,druga jedzie samodzielnie samotnie do Wro autem,to też ,,kciukam" żeby gładko poszło :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. To prawda Dorko, kciuki to symbol tego co tkwi w czlowieku w takich sytuacjach. Twoje Corcie sie tak wymieniaja wizytami:) Malej pojdzie dobrze jazda, bo juz wiesz, ze ma dobra wprawe. Ale rozumiem, bo matka to zawsze matka:***

      Delete
  8. czyli akcja przeniesiona na piątek? zakodowane!
    :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak na piatek, a najciezsze dni to beda od wtorku do nastepnego piatku.
      ♥♥♥

      Delete
  9. Kciuki są ponad czasowe
    nie ważne kiedy się je czymie
    ty też się czym:*

    ReplyDelete
  10. Star kochana!W sercu jesteś zawsze, kciuki to jeno marny dodatek!:-))*

    ReplyDelete
  11. Star, tak naprawdę wciąż jestem dobrymi myślami przy Tobie i psychicznie trzymam te kciuki calutki czas. I nie myślę "będzie dobrze", ale "jest dobrze, będzie lepiej". Twoim zadaniem jest wchłanianie tych wszystkich dobrych myśli oraz- słuchanie się lekarzy.Nie szkodzi, że już włosy "zrzuciłaś", mniej będziesz miała do szykowania w czwartek wieczorem.Buziam;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzieki Anabell, a w czwartek to pewnie sie gdzies wybierzemy do jakiejs lokalnej knajpy na obiad, bo potem znow dlugo nie bede mogla wychodzic z chalupy:))

      Delete
  12. No coś Ty Star, kciuki są za całokształt powodzenia, więc nie odpuszczamy. Czyli jeszcze jedna taka niespokojna noc Cię czeka? Bo to jednak emocje przecież są. No to buziaki ślemy z wcale nie takiego ciepłego Szczecina, myślimy ciepło, a od piątku to będziemy myśleć upalnie i dobrą energię wysyłać.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mam nadzieje, ze tym razem ta ostatnia noc juz bedzie spokojniejsza, bo wiem, jestem przekonana, ze juz wszystko mentalnie i fizycznie mam poukladane. A w te noc z poniedzialku na wtorek to ciagle mi sie cos przypominalo, a moze jeszcze tego nie zrobilam, a moze tamto jeszcze powinnam, a moze... a moze.. a moze i tak sie tluklam po chalupie jak dusza potepiona.

      Delete
    2. Nie piszesz, więc pewnie maszyna ruszyła. Star, mam nadzieję, że silne jest to Twoje ciałko, bo o psychikę jakoś spokojna jestem, i że zniesiesz to wszystko bez większych sensacji, niesponiewierana... Trzymaj się Kochana, trzymaj mocno! I wracaj do nas :* Myślimy ciepło a kciuki mentalne zaciśnięte mocno.

      A jak Wspaniały to wszystko znosi? Kiedyś pisałaś chyba, że przeżywał na początku zdaje się bardziej niż Ty. Wiem, że masz w Nim oparcie, ale wiem także, że strach o kogoś, kogo się kocha bywa silniejszy od nas...

      Delete
  13. Dobre kciuki nie są złe, w każdym czasie:)
    A tak w ogóle to trzymam w ciepłych myślach - myśli się na szczęście za bardzo nie pocą :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aniu, masz racje mysli sie nie poca:)))
      Dziekuje ♥♥♥

      Delete
  14. ty jesteś niemożliwa, żeby tak się martwić o nasze kciuki;) a głowę ogoliłaś, żeby ci chłodniej było przecież;)
    buźka!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Stokrotko teraz mam takiego 2mm jezyka, bo Wspanialy sie boi jechac po skorze:))) jestem jak szczotka:)))

      Delete
  15. Jato to po co golillas? Żeby JESZCZE LEPIEJ się prezentować :)))))

    ReplyDelete
  16. Ja tam nic nie popuszczam ;-) Tfarde som i czymiom sie swietnie te kciuki.
    Troche Ci wspolczuje tego czekania, to zawsze wkurza, Dobrze ze to tylko dwa dni a nie trzy miesiace...

    ReplyDelete
    Replies
    1. A wiesz, ze teraz jestem spokojna, chyba mi brakowalo tych kilku dni, bo w sumie o tym ze mam byc w szpitalu w poniedzialek dowiedzialam sie w piatek i dostalam kociokwiku:))) Teraz juz wiem, ze wszystko jest ogarniete i mnie tez ogarnal spokoj.
      Mam nadzieje, ze tak zostanie do piatku:)

      Delete
  17. E tam, moze nie odrośnie do piątku :-)
    Śle pozytywne myśli :-)

    ReplyDelete
  18. To nic,co sie odwlecze....a kciuki i tak trzymam!!!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. To prawda, tym bardziej, ze o przeszczepie wiem od samego poczatku wiec byl czas sie oswoic z mysla, tyle, ze to mimo wszystko uderza jak juz jest tuz tuz:)))

      Delete
  19. Chciałam pisać to co Martek 😀 Fingers crossed and thumbs held for you.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Thank you Chris, you doing this both ways, Polish and American:)))

      Delete
  20. Dłużej potrzymamy to lepszy efekt będzie ;)

    ReplyDelete
  21. Ja tam trzymam nadal. Jak cos to sobie na Super Glue przykleje, zeby sie gdzies we snie nie poluzowaly... :D

    ReplyDelete
  22. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  23. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  24. I ja trzymam! I ja trzymam! I ja trzymam! Po trzykroć!

    ReplyDelete
  25. Ja tez na piatek nic nie planuje, wiec raczki wolne....

    ReplyDelete
  26. Wszystko chyba zostalo juz powiedziane - i tak trzymamy:-))))

    ReplyDelete
  27. i niech się zapocę! a co tam ;)))

    ReplyDelete
  28. to ja odpuszczę te kciuki i zwyczajnie się za Ciebie będę modlić :)

    ReplyDelete
  29. A tam jak już zacisnęłam, to będę trzymać.A co tam!:)

    ReplyDelete
  30. Ja tam wciąż na posterunku, nawet zapracowana wciąż kciuki trzymam. Jakżeby inaczej, za Ciebie, Gwiezdny Pyle?? Z tego rocznika?? :) Good luck... czekam na wieści i muszą być dobre, nie ma innej opcji :)

    ReplyDelete
  31. Czyli ja Twoje zaległe notki muszę zacząć czytać od końca. Napisałam jak ten głupek o kciukach a tu wcale nie trzeba jeszcze trzymać. A odcisków i tak sie nabawiłam😂 no nic zagoją sie a ja zacznę teYmac od nowa buziam

    ReplyDelete
  32. Ja rowniez przylaczam sie do grona trzymanych kciukow, dzisiaj piatek - wiec cala sila z toba!!!!
    sciskam mocno i przesylam wszystkie najlepsze moce w twoja strone !!!

    ReplyDelete
  33. Witaj Star.
    Dzisiaj już jest sobota, to pewnie jesteś po zabiegu i pewnie jeszcze w szpitalu.
    Wczoraj późnym wieczorem dopiero przyjechałam z wycieczki,a na wycieczkach tak mnie zagadywali ,że zapomiknałam o Bożym świecie, więc dopiero od dzisiaj zacznę trzymać kciuki. Jak mówią lepiej późno niż wcale.
    Ściskam Cię mocno:))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dopiero doczytałam Star, że zabieg będziesz miła w poniedziałek, więc trzymam dalej kciuki i jak zawsze ściskam mocno:))

      Delete
  34. Kciuki trzymamy mentalnie, te się nie zapocą!

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...