Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Wednesday, September 9, 2015

Koszmar nie odpuszcza

Jest ciagle gorzej niz lepiej i nic nie wskazuje na zmiane kursu w najblizszym czasie. Ponoc tak moze byc przez pierwsze dwa tygodnie po przeszczepie.
A ja dzis zaliczam dopiero piaty dzien.
Jestem opuchnieta, obolala, mam pompe morfinowa, ktora sobie sama dawkuje wedlug potrzeb. Tunic nie ma prawa bolec, tu na kazda dolegliwosc, nawet wydumana jest rozwiazanie, z ktorego mozna natychmiast skorzystac.
Oprocz tego pierdyliard innych medycyn i supplementow, wszystko w formie dozylnej, bo nie moge nic przelykac. Ostre zapalenie jamy ustnej zdominowalo paszczeke, a przelyk juz tez jest w stanie zanikowym, nawet przelkniecie lyka wody sprawia mi trudnosc.
Nie jem, bo oczywiscie tez nie moge, czasem sie udaje wypic przez caly dzien 120 - 150 ml smoothies i to wszystko. Dobrze, ze ciagle mam z czego chudnac.
Trombocyty leca na leb na szyje wiec w sumie codziennie dostaje transfuzje, a te z kolei sa skomplikowane, bo dostaje uczulen i trzeba przerwac. Zrezygnowac z nich nie mozna, bo za niski poziom trombocytow w moim przypadku po radiacji moze doprowadzic do krwawienia wewnetrznego.
Wiedzialam, ze bedzie ciezko, bylam o tym wszystkim uprzedzona, a jednak mialam cicha nadzieje, ze nie bedzie az tak zle. A tymczasem wczoraj na pytanie doktora co jeszcze moga dla mnie zrobic opowiedzialam "ostrzel mnie".
Opieke mam naprawde  najwyzszej klasy, praktycznie to jesli nie caly czas przez kilka godzin, to pielegniarka przychodzi co 15 minut i sprawdza czy mi czegos nie potrzeba.
Spie na siedzaco, zeby uniknac zadlawienia nawet wlasna slina, wiec codziennie masuja mi plecy i dupsko. Korzystam z muzycznej terapii codziennie, to mi bardzo pomaga bo przy kojacej muzyce odplywam i moge sie spokojnie poddac medytacjom, a te sa zawsze zbawienne.



57 comments:

  1. Maryla jesteśmy przy Tobie. Przeczytaliśmy. Naprawdę nie wiem co mam pisać, ale robię wszystko żeby być z Tobą. Trzymaj się, wszystko będzie dobrze.

    ReplyDelete
  2. Ech, słaba to pociecha, ale zawsze jakaś- to JUŻ piąty dzień mija . Może pogapisz się na jakieś lekkie filmy - czas szybciej minie ? Nieustająco dobrymi myślami jesteśmy przy Tobie .

    ReplyDelete
  3. To smutne, że musi być tak źle, żeby mogło być lepiej. Życzę Ci, żeby udawało Ci się jak najwięcej spać. Przespać te kryzysy i obudzić się już po nich, gdy będzie lepiej. Wiem, że w piątym dniu "dwa tygodnie" brzmi jak "20 lat", ale te 14 dni w końcu minie. Szkoda tylko, że nie można ich przeskoczyć i od razu znaleźć się na osi czasu tak gdzieś miesiąc, dwa po przeszczepie. Skutecznej medytacji i pięknej muzyki! (jak dobrze, że z Twoją choroba mogłaś trafić w to miejsce - cieszę się, że masz tak wspaniałą opiekę).

    ReplyDelete
  4. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  5. Wiesz,dawno temu,kiedy bylam bardzo chora i bezsilna zupelnie ,lezac wyobrazalam sobie co zrobie, gdzie pojde, co zjem i kogo spotkam-- wyobrazalam sobie to wszystko z detalami dokladnie i czas duzo szybciej mijal.Zasypialam i budzilam sie i od nowa wyobraznia pracowala.Bylam wtedy jeszcze prawie dzieckiem,ale to naprawde pomagalo zapomniec o chorobie i wskazowki zegara jakos szybciej sie poruszaly.Nie bylo mnie na lozku, w szpitalu,bylam w pieknych miejscach, z milymi ludzmi.Sprobuj, moze choc troche szybciej mina te zle dni.

    ReplyDelete
  6. Mojaś Ty biedulinko kochana. Ile człowiek musi przecierpiec, ile zniesć to sie w głowie nie mieści. Ale nie ma innej rady, niestety. Przytulam Cię delikatnie i czule!***♥

    ReplyDelete
  7. Mam nadzieję, że się nie mylę. Że tej chemi już mniej będzie niż więcej. Przeszczep twój własny, osobisty, więc nie może być źle. A jeśli nie będzie chemii, to będzie z górki. Łapąć siły kazdą chwilą, jeść w kazdej formie, bo micha to też lekarstwo. Kocie, trudno mi wyobrazić sobie przez co przechodzisz. Bo czytać można wiele, ale to goowno.myślam o Tobie a zaraz cała banda wariatów Bożych zacznie się modlić za Ciebie. I mszę sie odprawi. I wogle myśli moje przy Tobie. Trzymaj sie szalona kobieto ;)

    ReplyDelete
  8. Nie znam się, nie znam, ale chciałabym, żeby ten megakryzys to był już extermum maksimum i po nim tylko lepiej. Trzymam kciuki, żeby już było po najgorszym ! :***

    ReplyDelete
  9. Niech to juz bedzie szczyt tego kryzysu i od teraz juz tylko z gorki.Trzymaj sie dzielna kobieto.Przetrwasz To!Bo kto jak nie Ty?!

    ReplyDelete
  10. Medytuj, oddychaj głęboko i walcz. Zaraz będzie lepiej, bo na coś kurka te kciuki trzymamy :***

    ReplyDelete
  11. Star, kochana, to już piąty i dopiero piąty dzień. To bardzo drastyczny sposób leczenia, więc cały organizm buntuje się. Ale Ty to wszystko przetrwasz, jestem tego pewna. I całe szczęście w tym nieszczęściu, że masz taką opiekę i że oni wiedzą, że ból przeszkadza w procesie leczenia. Zapalenie śluzówki jamy ustnej jest piekielnie bolesne (przećwiczyłam), dobrze ,że masz znieczulacz w zasięgu ręki. Pomyśl o tym jak będzie super gdy wreszcie komórki macierzyste zadomowią się na dobre i pomarz trochę o tym co fajnego będziesz robić, gdy ten koszmar się skończy.
    Przytulam Cię, kciuki nadal trzymam i posyłam Ci same pozytywne myśli,;)

    ReplyDelete
  12. Wspaniała opieka jest tutaj jakąś pociechą. Poza tym bardzo Ci w tym wszystkim współczuję. Posyłam całe mnóstwo kojących myśli, niech wreszcie zacznie się odwrót ku lepszemu. Mobilizuj wszystkie siły, trzymam z całych sił kciuki***.

    ReplyDelete
  13. Starduście kochany, będzie lepiej! Jeszcze tylko kilka dni, spora część już za Tobą.
    I korzystaj z tego całego dobrodziejstwa - niech masują i robią inne cuda, w ramach relaksacji :)
    ;****

    ReplyDelete
  14. Niech moc i muzyka będą z Tobą! Będzie lepiej! :-)

    ReplyDelete
  15. no kaszana.
    Oby wszystko odpuściło jak najszybciej z tego co pisałaś najgorzej jest między 5 a ósmym dniem,znaczy się jeszcze trzy dni i będzie lepiej.
    Będzie,czego ci życzę bardzo!

    ReplyDelete
  16. Trzymaj sie Star!!! mozna Cie odwiedzic?

    ReplyDelete
  17. kochana, tłum ludziuf na świecie całym czeka na lepsze wieści, ale i nad tyi trzeba sie pochylic
    moce wielkie sa z Tobą
    wyleż się a potem ogarnij, i ten tego
    no
    :*

    ReplyDelete
  18. Star! No co ja mogę? Wysyłam Ci energię, myślę o Tobie, czaruję i zaklinam, żeby kryzys minął jak najszybciej!
    Ta droga do zdrowia trudna jak cholera, ale w dobrym kierunku!
    Jeśli daje Ci to siłę, to pamiętaj, że jestem mentalnie z Tobą. Ja i całe mnóstwo życzliwych Ci ludzi!!!!
    Wracaj do sił.
    :***

    ReplyDelete
    Replies
    1. i wielkie dzięki, że mimo słabości piszesz! :*

      Delete
  19. Star, Marylko Kochana! I tak jesteś wielka i dzielna- piszesz, bo wiesz, że czekamy, zaglądamy... Przy tak kiepskim stanie myślisz jeszcze o innych.
    Nie mam pojęcia co Ci napisać. Czytałam już jedną taką historię z przeszczepem młodej dziewczyny... Koszmar, to chyba za delikatne słowo. I nikt z nas i tak nie zrozumie jak się czujesz. Nikt, poza tymi co przeszli.
    Ta opieka, warunki... To wszystko na pewno jest pocieszające w tej całym chujowym samopoczuciu. Trzymam kciuki, żeby jednak trwało to krócej niż 14dni. A z tą morfiną- masz jakąś dawkę dzienną? Można to przedawkować? Bo tak sobie myślę, że jak tak cholernie boli, to chory nie jest może w stanie ocenić, ile już tego przyjął, ale pewnie szpital jakoś to monitoruje.
    Ściskam Cię z całych sił i naprawdę podziwiam Cię Star. Bo jest za co.
    Buziaki :***

    Ps. O żadnym odstrzelaniu nie chcę słyszeć. Zobaczy, że jeszcze chwila a wróci dawna energia i jeszcze się będziesz z lekarzami śmiała :) Naprawdę w to wierzę.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Morfinke monitoruja, ja mialam godzinny limit tego, co moge sobie zaaplikowac, wiec chocbym wciskala ile wlezie, dostawalam tylko przepisana dawke.. Star pewnie moglaby poprosic o wiecej, gdyby byla taka potrzeba, u mnie nie bylo na to szansy, mogli mi co najwyzej paracetamol dolozyc...

      Delete
    2. Kas, dziękuję za wyjaśnienie. Domyślam się, że skoro byłaś na morfinie, to paracetamol niewiele (o ile o ogóle) pomagał...
      Pozdrawiam i zdrowia Dziewczyny!!!

      Star... Z każdym dniem jesteś bliżej końca leczenia. Bliżej opuszczenia szpitala, powrotu do domu, do normalnego funkcjonowania.
      Pisząc to, mam jednocześnie świadomość, że nie wiem o czym piszę. Mam tu w blogosferze koleżankę- 2tygodnie po porodzie dowiedziała się, że ma raka. Nigdy nie zapomnę słów, kiedy opisywała, jak bardzo sponiewierała Ją ta choroba, że ani czekający w domu mąż i maleńkie dziecko nie były w stanie wyzwolić w Niej siły do walki. Pisała, że przyszedł taki moment, że chciała umrzeć... nic więcej.
      Ściskam Cię dziś z tą samą wiarą, że w końcu to cholerstwo odpuści, że organizm zacznie się reperować.

      Delete
  20. Oj, Star kochana, co my mozemy, przeciez co Ty przechodzisz to tylko Ty jedna wiesz... Tak mi Cie zal... Wyobrazam sobie ze nawet dotyk Cie parzy. Zaklinam czas, niech leci szybciej ♥♥♥

    ReplyDelete
  21. Star, bohaterko! Mimo słabości piszesz dla nas!
    Mam nadzieję, że każdy dzień będzie przybliżał cię do lepszego samopoczucia.
    Jestem:***

    ReplyDelete
  22. Jestem nieodmiennie, przez caly czas.
    Czasem musi byc nieprzyjemnie, zeby bylo dobrze.
    Badz dzielna, Maryla! Jeszcze tylko troche, wytrzymaj.
    Tulam bardzo :*****

    ReplyDelete
  23. Przytulam Cię :*
    Więcej nic nie mogę, ale wierzę w Twoją siłę. Słuchaj tej muzyki i medytuj, a my tu dalej zaciskamy kciuki, żeby kryzys minął jak najszybciej.

    ReplyDelete
  24. Jejku, jejku, aż pomyśleć o tym trudno, a ty to przechodzisz na swoim ciele. Trzeba jeszcze wytrzymać, na szczęście 2 tygodnie to nie taki strasznie długi termin... Wiem, wiem, że każdy dzień to męka, ale przecież codziennie musi być lepiej. Dobre myśli ślę!

    ReplyDelete
  25. Jestem, przytulam, czaruje, trzymaj sie!

    ReplyDelete
  26. Przytulam Cię, dasz radę. Nie masz wyjścia!

    ReplyDelete
  27. Star, jestes najdzielniejsza kobieta jaka znam. Trzymaj sie mocno. Kazda minuta Twojego cierpienia to maly kroczek do konca tego koszmaru... buziolki!

    ReplyDelete
  28. Star kochana, one day at a time :-*
    To tez minie...
    Sciskam i mysle o Tobie

    ReplyDelete
  29. Star , cały czas myślami z Tobą! !! :**

    ReplyDelete
  30. :* Pamiętaj o roczniku :* Najlepszy i najdzielniejszy na świecie, a Ty jesteś jego Gwiazdą :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jędza ma rację, pamiętaj, nasze roczniki są nie do zdarcia! Trzymaj się Stardust :*

      Delete
  31. Och Kochana, dopiero dzis nadgonilam posty (nie bylo nas na long weekend) Jestem z Toba myslami, trzymamy oboje kciuki za Twoje zdrowie. Dziekuje, za te posty, zdaje sobie sprawe ile wysilku musialy Cie kosztowac. Bedzie dobrze, bo po burzy zawsze musi przyjsc slonce. Buziam bardzo, bardzo cieplo. Usciskaj Wspanialego.

    ReplyDelete
  32. Biedaku ty moj, strasznie to wszystko brzmi, nie wiem co napisac .... Przytulam wirtualnie, i czekam na wiesci, nie moge przestac myslec o Tobie. Trzymaj sie!!!

    ReplyDelete
  33. I Ty to wszystko tak dzielnie znosisz i jeszcze opowiadasz nam! Wspaniała kobieto,skoro tak musi być to nic na to nie poradzisz,mam nadzieje,że jednak z każdym dniem będziesz się czuła troszkę lepiej i lepiej.

    ReplyDelete
  34. no, widzisz, te Twoje macierze kaza Ci sie przemeczyc, zebys je bardziej doceniala.. ja sie ciesze, ze Ty bylas na to wszystko dobrze przygotowana, ze nie ma w tym niespodzianek, ze wiesz, ze po prostu musisz przeczekac i jedynie umyslem poganiac organizm do szybszej regeneracji.. ciesze sie, ze mozesz medytowac, pogon te swoje komorki.. :**

    ReplyDelete
  35. Star, wspaniala i dzielna kobieto! Bardzo, bardzo mi przykro, ze tak cierpisz. Mam nadzieje, ze juz teraz bedzie lepiej, zreszta musi byc! Odpoczywaj, medytuj i zdrowiej jak najszybciej, niech ten kryzys jak najszybciej sie skonczy. Trzymaj sie!!!

    ReplyDelete
  36. Star, tyle lat Cie tu czytam i teraz cos w koncu napisze :)......trzymaj sie. Bedzie dobrze - NA PEWNO ! buzka

    ReplyDelete
  37. Ściskam ostrożnie i wierzę, że najgorsze już za Tobą. Dla nas wciąż jesteś najdzielniejszą z dzielnych!

    ReplyDelete
  38. Star, kochana myśl sobie w ten sposób: tyle osób przede mną to przeszło, żyją i mają się dobrze. To znaczy, że można, wiec i ja dam radę :)
    Uściski :)

    ReplyDelete
  39. Kochana,coś mi się dzieje,jak czytam o Twoim cierpieniu...wiem,wiem,żadne mazanie się nie powinno wchodzić w grę....ale już za późno,bo oczy się spociły.
    Świetny pomysł z tą muzyką relaksacyjną i medytacją.Życzę Ci Kochana Star,aby każdy kolejny dzień był dla Ciebie lżejszy od poprzedniego,wysyłam moce i modlitwę.
    :*****

    ReplyDelete
  40. Star pomysł do dwóch tygodni, dziś jest dzień piąty jeszcze 9, więc odliczamy - 9, 8, 7... jeszcze troszkę i będzie lepiej ściskam

    ReplyDelete
  41. Ślę Ci masę wytrzymałości. Dasz radę. Mam nadzieję, że możesz chociaż spać w miarę pomimo pozycji.
    Masa dobrych myśli w Twoją stronę, Star.

    ReplyDelete
  42. Niech idzie ku lepszemu. Zaciskam:*****

    ReplyDelete
  43. Duzo dobrych mysli I wirtualnych usciskow Ci sle. You can do the thing! :******

    ReplyDelete
  44. Star,czytam od lat,kompletnie sie z Toba nie zgadzam w wielu kwestiach,ale zyjemy w wolnym kraju (ponoc,he,he).Dzisiaj rozmawialam z dziewczyna,ktora przechodzila podobny koszmarek jak Ty teraz.To bylo kilka lat temu.Ma sie dobrze.Takze sluchaj:zdrowia,spokoju,cierpliwosci!Trzymam kciuki.dorotkah

    ReplyDelete
  45. Star, czarownice są w pełnej gotowości, 300% normy wyrabiają, by mocy nie zabrakło, a każdy dzień okazał się już tylko lepszy!!!!!!!!!
    Kochana trzymam mocno, buzioooole ślę♥♥♥

    ReplyDelete
  46. trzymam kciuki! przecież MUSI być lepiej! :*

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...