Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Saturday, September 26, 2015

Wyscig z Franciszkiem

W czasie poniedzialkowej wizyty doktor stwierdzil, ze wszystko jest jak ma byc. On chyba w zmowie z Spt musi byc:) ale mu to wybaczam, bo go lubie a Spt wrecz uwielbiam.
No to jak tak ma byc to tak jest. Droga do normalnosci ma trwac ok rok, czyli faktycznie nie ma sie czym podniecac.
Moj organizm jest obecnie "wyprany" z wszelkiej pamieci immunologicznej i bede musiala stopniowo, powoli przyjac wszystkie szczepienia jakie daje sie noworodkom, potem dzieciom w wieku przedszkolnym i szkolnym az konczac na doroslych (czytaj: starych) ludziach.
Bedzie to rozlozone w czasie i mam nadzieje, ze nie spowoduje wielkiej rewolucji organizmu, chociaz wszystkiego mozna sie spodziewac.
Narazie mam sie pokazywac w szpitalu dwa razy w tygodniu, raz na spotkanie z doktorem, raz na spotkanie z pielegniarka oddzialowa, w zwiazku z czym wyznaczono mi wizyte z pielegniarka na czwartek o 14tej.
Normalnie to kazdy termin mi pasuje, bo i co ja mam wiecej do roboty?
Ale tym razem w srode dotarlo do mnie, ze przeciez papiez Franciszek akurat w czwartek ok 17tej przybywa do NYC. No i dostalam kociokwiku, bo wiem ja to jest w takich sytuacjach, mieszkam tu nie od wczoraj i wiem, ze jedna osobistosc typu Franciszka moze spowodowac zamieszanie w calym miescie.
W sumie dojechac do szpitala nie byloby problemem, ale wrocic? No coz, mogloby byc roznie, wolalam nie ryzykowac. Zadzwonilismy i przelozylismy wizyte na piatek o 8ej rano, majac nadzieje, ze Franciszek bedzie jeszcze spokojnie spal. A potem powioza go do ONZtu i zanim tam wyglosi co mial wyglosic to my spokojnie wrocimy do domu.
I tak nam sie faktycznie udalo, czyli wygralam wyscig z Franciszkiem.
Swoja droga Franek mi sie podobuje, ze wszystkich papiezy czasow mojego zycia to on jest najbardziej postepowy. Oczywiscie nie na tyle postepowy, zeby mnie nawrocic, ale moge go sluchac, a to juz bardzo duzo.
W czwartek zaczelam terapie domowa, ktora bede miala prawdopodobnie przez miesiac dwa razy (jak sie uda to trzy) w tygodniu. A miedzy wizytami terapeutki mam zadane cwiczenia do wykonania. Cwiczenia bardzo proste i lekkie, wiec daje rade, bo tak ogolnie to raczej najbardziej mi wychodzi lezenie jak kupa.
Biedny Wspanialy robi wszystko, zakupy, pranie, sprzatanie i nawet gotowanie i jak wiemy caly czas pracuje na pelny etat. Fakt staram mu sie wymyslac proste i szybkie dania, bo przeciez gotowaniem to on sie akurat nie zajmowal przez prawie 13 lat od kiedy mieszkamy razem.
Przy tym wszystkim nikt mu nie moze pomoc, bo staramy sie unikac jak ognia obecnosci osob trzecich w domu. Nawet Junior jak przyjechal to musial zalozyc maske i rekawiczki, bez rekawiczek nawet Wspanialy nie moze mnie dotknac.
Jest to paskudne uczucie, glownie psychologicznie, bo dopoki sie tego nie ogarnie to czlowiek sie czuje fatalnie, ale sobie juz poradzilam i z tym, bo przeciez nie mam innego wyjscia.

P.S.
Marto, tak zapalenie jamy ustnej to wlasnie to co przezywala Twoja corka. Okropne to jest, przy czym u mnie poniewaz mialam wczesniej radiacje to chemia (przed przeszczepem) odnowila poparzenia przelyku i przez dwa dni mialam nawet problem z przelykaniem wody. Jest to straszne swinstwo. Ciagle jeszcze mam taki nalot, ktory na szczescie juz nie boli, ale przeszkadza.
Powoduje takie uczucie jak by czlowiek mial wiecznie brudne zeby i cala paszcze.



46 comments:

  1. Czyli zdrowiejesz podrecznikowo ! I za rok bedziesz okazem zdrowia, ktorego nic nie ruszy.Fajnie! Pozdrawiam z wiosennego Melbourne!

    ReplyDelete
  2. Ha jestem na podium ! Zdrowiej powoli i dokładnie bo wiadomo ze jak się spieszy to diabeł się cieszy :-) wiadomo co wiadomo gdzie mła

    ReplyDelete
  3. Bardzo się cieszę, że pomalutku wracasz do formy. Wszystkiego dobrego, pozdrawiam!

    ReplyDelete
  4. ;))
    dobre wieści a to najważniejsze.
    Leż jak kupa a co ci tam ,twoje prawo;).Spokojnie dochodź do sprawności no i odporności nabieraj.Nadal trzymam kciuki;)

    ReplyDelete
  5. Star kochana zdrowiej, teraz już z górki :) no i w domu :)

    ReplyDelete
  6. Cwicz pilnie, sluchaj sie doktorow i Wspanialego. Badz grzeczna i pilna, a szybko dojdziesz do zdrowia. :)))
    Mysle o Tobie :***

    ReplyDelete
  7. Cieszę się niezmiernie i kciuki wciąż trzymam, dobre fluidy i myśli śląc. Dzielna Dziewczyna :) Pozdrowienia dla Wspaniałego :)

    ReplyDelete
  8. Niech ten rok pracuje na Ciebie rzetelnie!***

    ReplyDelete
  9. Mam taką samą opinię o Franciszku.
    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  10. Kochanie, nawet takie po antybiotykowe zapalenie jelit, które miałam goi się sześć lat (nawet nie wiem czy zdąży mi się wygoić przed śmiercią). Ty masz to wszystko co pożyteczne wybite w większym stopniu i w każdej tkance ciała- ja miałam tylko w jelitach.Wspaniały jest naprawdę wspaniałym facetem, teraz to raczej rzadkość.Już przestałam chcieć prędzej wrócić do dotychczasowych przyzwyczajeń żywieniowych, bo z mety każde naruszenie różnych zakazów jest ukarane dolegliwą niedyspozycją. Cieszę się, że wszystko przebiega u Ciebie tak zgodnie z przewidywaniem lekarzy- to dobry objaw.
    Faktycznie - Franciszek jest całkiem porządnym gościem i w miarę nowoczesnym- znacznie bardziej mi odpowiada jego wizja świata katolickiego niż ta głoszona przez JPII.
    I choć Ci lepiej dalej jestem myślami z Tobą bo jeszcze trzeba sporo czasu i wyrzeczeń byś powróciła do pełni sił. W miarę możliwości "dawaj głos".
    Przytulam i ściskam Ciebie, pozdrówki dla Wspaniałego;)

    ReplyDelete
  11. Star, leż i kieruj tym wszystkim, a Wspaniały jest wspaniały to poradzi sobie:)))
    Buzioooole ♥♥♥

    ReplyDelete
  12. Kurcze, Star .znowu będziesz noworodkiem;))
    Cieszę się, że wszystko idzie tak jak powinno.
    :**

    ReplyDelete
  13. Miło czytać, miło wiedzieć. "Tu jet tak jak ma być i ma być tak jak jest " -spiewa Zakopower - czyli lepiej,lepiej coraz lepiej aż do pełnego wyzdrowienia.

    ReplyDelete
  14. Czyli zaczynasz nowe życie, naprawdę nowe, razem ze szczepionkami itp. Fajnie, że piszesz, że masz na to siłę.
    Witaj z powrotem, dobrze, że tyle już się udało, życzę, żeby dalej było lepiej i bez żadnych przeszkód!

    ReplyDelete
  15. Star :D no to jakie masz plany na najblizszy rok? Pochwal sie. :) Mnie co prawda przylancuchowali do lozka na 2.5 tygodnia, ale zdazylam przez ten czas przerobic caly sezon Star Treka, obrobic 3 lata zdjec i wrocic do robotek na drutach... to bylo tylko 2.5 tygodnia i plan nie mial byc ambitny z zalozenia.. ;)

    A co do Franciszka.. ktorego poglady (choc wciaz zbyt skrajne) sa jednak blizej mnie, niz chocby poprzednika, wiec lubie. :).. Malz mnie wyciagnal na sile w gory po koszmarnym tygodniu w pracy.. i po drodze do Poconos wsrod co najmniej 4-lipcowego tlumu mijalismy tablice za tablica z informacja o tym, ktora to czesc autostrady bedzie zamknieta z powodu Papal visit (w Filadelfii).. dotarlismy o czasie (zapewne dlatgo, ze nie do Filadelfii sie wybieralismy) :) a uroczystosc w strefie zero, ktora udalo mi sie katem oka zarejestrowac na laptopie.. fantastyczna. :)

    Niezaleznie od tego, ze 'ksiazkowo' zazwyczaj jest rownowazne z 'nudno'.. baaardzo sie ciesze, ze u Ciebie powrot do normalnosci przebiega zgodnie z zalozeniami. :) A jak juz sie bedziesz obywac bez rekawiczek i masek - zapraszam do 'Wine country' w polnocnej Wirginii. :*)

    ReplyDelete
  16. Star kochana! Uśmiech serdeczny zasyłam Ci na dzień dobry!:-))***

    ReplyDelete
  17. Pozdrawiam i mocno,mocno przytulam !

    ReplyDelete
  18. Star Kochana! Bardzo, bardzo się cieszę!!
    Odpoczywaj, nabieraj sił!
    A ja wysyłam Ci nieustannie dobrą energię :**

    ReplyDelete
  19. Cieszę się, że wciąż żyjesz, stukasz w klawiaturę i walczysz:-) Tak trzymać Star!
    A co do Franciszka, to najbardziej go lubię za to, że nie lubią go ci, których ja znieść nie mogę.:-)

    ReplyDelete
  20. po długości wpisu domniemywam, ze nie jest źle:))
    :**

    ReplyDelete
  21. to akurat. rok do zdrowia. a potem już niecały na organizację ! ;)

    Franek mnie się też podoba :)

    ReplyDelete
  22. Przeczytałam wszystko co mogłam, bo długo mnie tutaj nie było. Cieszę się, ze już jesteś na prostej. Silna i dzielna Kobieta jesteś , więc choróbsko nie miało wyjścia - musiało ogon podkulić i zwiać , a Ty teraz jak nowo narodzona . Pozdrawiam ciepło, przesyłam dużo dobrej energii . Zdrowiej ! - to zadanie na najbliższy rok !

    ReplyDelete
  23. Kolejny etap za Toba, teraz juz bedzie z gorki :) Dzieki ze dajesz znac, co u Ciebie :-*

    ReplyDelete
  24. brzmi to strasznie, ale rok minie szybko, a już za chwilę na pewno będzie sporo lepiej. niesamowite, że takie rzeczy medycyna potrafi, co?

    ReplyDelete
  25. Trochę to straszne tak zaczynać od nowa, tyle szczepionek ojeju jeju! To Ty prawie jak Michael swiętej pamięci Jackson teraz :-) Ale jak mus to mus, trza się nie dziwić i do przodu. Z drugiej strony to fascynujące jest bardzo. Tak się zastanawiam, czy te wszystkie ospy, świnki i inne co to się w dzieciństwie przechodzi, czy to jeszcze ma szansę Cię załapać? Łomatkoscurkom, Ty się Star w żadnym wypadku ze światem nie kontaktuj inaczej jak przez maskę i rękawiczki dopóki Ci nie powiedzo że to już. Rok szybko minie... Kochany ten Twoj Wspaniały, ale Ty o tym wiesz ♥♥♥

    ReplyDelete
  26. A ja tradycyjnie - fluidy dobre podsyłam i myślę o Tobie:-*

    ReplyDelete
  27. Cześć u nas czwartek słoneczny acz zimny a ja kulam roletki i myślę co tam u Cię uśmiecham się w stronę słońca a ono ma przekazać Tobie calus w piętę mła

    ReplyDelete
  28. Kochana Star,
    wrocilam z niebytu internetowego, nadrobilam i ciesze sie przeogromnie ze juz jestes w domu i wszystko idzie ku lepszemu. nieprzerwanie myslalam o Tobie. dzielna jestes niesamowicie, Wspanialy no coz, po prostu Wspanialy, sciskam mocno i caluje i do uslyszenia Star,
    b.

    ReplyDelete
  29. Serdeczności , Star...Dobraliście się jak miało być,czyli Wspaniały odnalazł Wspaniałą( albo odwrotnie, bo nie wiem) i bajka toczy się ku szczęściu i radości wszystkich Wspaniałych na świecie.Tak miało być, bo przez to świat jest lepszy.Amen.

    ReplyDelete
  30. Star Kochana moce i buziole przesyłam ♥♥♥

    ReplyDelete
  31. Star, nie odzywałam się, ale kciuki trzymałam, choć i tak wiadomo byo, że się uda, bo jesteś nie do zdarcia!
    Nawet z Franciszkiem wygrywasz :-)

    ReplyDelete
  32. Napiszę tak- przytomność umysłu na najwyższym poziomie :) A teraz reszta...
    Tak myślę właśnie, że tu ta sfera emocjonalna, psychologiczna jest na równi ważna jak sfera fizyczna. Cieszę się, że już to ogarnęłaś. Silna jesteś Kobieta i bardzo mądra. Szczepionki, ech... Co zrobić, nie?

    Zapalenia jamy ustnej- paskudna sprawa. Do dziś mam przed oczami obraz 2letniej Elizy, kiedy krzyczała ile sił, kiedy przychodziła pora pędzlowania buzi... Za to kiedy Jej przeszło, ta dwulatka zjadła na raz jajecznicę z 4jajek :)

    STAR, co u Ciebie teraz? Jak się czujesz? Z każdym dniem jest łatwiej?
    Ściskam, myślę!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ps. Jeszcze chciałam przytaknąć, że rzeczywiście- mam podobne spostrzeżenia, aczkolwiek muszę chyba zmienić sposób myślenia, bo kościół ani żaden papież nie będzie na tyle postępowy, żebym mogła powiedzieć, że jesteśmy jednomyślni :)
      Za to Twoje stwierdzenie o nawróceniu rozbroiło mnie całkowicie- i to jest właśnie nasza Kochana Star!

      Ps.2 Terapia domowa? Czy ja coś przeoczyłam? Pisałaś na czym polega taka terapia?

      Delete
  33. Star,akurat Ty możesz a nawet musisz polegiwać ile wlezie:-)Wykonywać tylko tyle,ile masz przykazane,delkatne ćwiczenia.No to teraz trzeba na Ciebie chuchać i dmuchać,tylko w maseczce...kurcze,nawet uścisnąć,tak od serca też nie można?:-(
    Do wszystkiego można z czasem się przyzwyczaić,teraz tylko te szczepionki i z każdym tygodniem,miesiącem będzie lepiej,a rok zleci,nim się obejrzysz:-)
    Franciszka,też bardzo lubię,ponoć księża nie przepadają za Nim,wszak w przeciwieństwie do nich,On rezygnuje świadomie ze wszelkich luksusów....
    Trzymaj sie Kochana :*

    ReplyDelete
  34. Buziak w piętę można więc cmok mła

    ReplyDelete
  35. Trzymaj się Star, buziaki przez maseczkę ;)
    :***

    ReplyDelete
  36. Liebster Blog Award wędruje ode mnie do Ciebie, czy chcesz, czy nie:) Pobawisz się? Ściskam mocno:*

    ReplyDelete
  37. Dawno u Ciebie nie byłam, bo mnie generalnie nigdzie długo nie było, ale wpadłam w odwiedziny :-). Mam nadzieję, że jest przyzwoicie :-). Trzymam kciuki Star!

    ReplyDelete
  38. właśnie Star dziś "oczko " 21 dni jak milczysz , ja wiem że Ty teraz jak niemowlak ale no chociaż kropkę postaw albo inny znaczek , niezmiennie całuję w piętę :*

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...