Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Monday, November 9, 2015

Nogi na pagony...

Tak mi sie porobilo w szpitalu, ze czasem zatrzymuje mi sie woda w organizmie i puchna mi dolne partie dolnych konczyn. W zwiazku z czym przy wypisie ze szpitala dostalam takie ponczochy obciskajace, ktore jest cholerycznie ciezko zalozyc. W szpitalu paraly sie tym pielegniarki, ale tu w domu niestety padlo na Wspanialego.
Na szczescie trafilo nam sie tylko raz, ze musielismy z tego ustrojstwa skorzystac przez dwa dni, ale ubaw mielismy po pachy, bo zacznijmy od tego, ze ja mam takie laskotki, ze nawet sama nie moge wlasnej stopy dotknac pod spodem.
To juz sobie mozecie wyobrazic jak sobie z tym radzil Wspanialy:)
Ja lezalam na lozku i wylam ze smiechu, a ten tez ledwie mogl ustac na nogach wtorujac mi w rechocie.
Najgorsze oczywiscie, zeby naciagnac na stope, potem juz jakos szlo, ciezko, bo ciezko, ale chociaz laskotek juz nie bylo.
I tak Wspanialy naciaga, ja macham nozka, bo czemu nie?
-- Nie machaj, bo przeszkadzasz. Oprzyj mi noge na ramieniu. 
No tak, na ramieniu, czyli na pagony, wiecej mi nie trzeba bylo i zupelnie bez kontroli mi sie wyrwalo:
-- Skarbie, ostatni raz jak mialam nogi na pagonach.... 
Nie zdazylam dokonczyc jak mi przerwal slowami:
-- Ty to masz pamiec! Nie tylko niezawodna ale i dluga! 

Kurtyna.

27 comments:

  1. Głodnemu chleb na myśli !!! ;)
    Ale nie martw się Star - głodny głodnego zawsze zrozumie. :P

    ReplyDelete
  2. Co za kobieta! Ledwo wyszła ze szpitala i już fika! :-)

    ReplyDelete
  3. Co Wy bedziecie, kochani, wyprawiac na tej emeryturze..! :D Pieknie zescie sie dobrali ze Wspanialym. :*)

    ReplyDelete

  4. To już jest ewidentny objaw powrotu do zdrowia;))))))

    ReplyDelete
  5. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  6. Śmiech to zdrowie. Z nogami mam jak Ty, ale u mnie lekarze olewają, łaskotki też mam jak Ty :)

    ReplyDelete
  7. Juz lapki zacieralam, ze beda opisy z momentami, co by znaczylo, zes calkiem doszla do zdrowia. No bo skoro nie tylko sex, ale z figurami z kamasutry, to musi byc dobrze. A to jedynie ponczoszki kompresyjne... co za rozczarowanie... :)))
    Kiedy ostatnio lezalam w szpitalu, odczekiwalam na moment wizyty meza, zeby pojsc pod prysznic. Bo tylko on umial mi te ponczoszki zdejmowac i zakladac, w przeciwienstwie do niedoswiadczonego w tych sprawach pomagiera pielegniarek, ktory w szpitalu odpracowywal sluzbe wojskowa. ;)

    ReplyDelete
  8. hahaha:)ale zajelo mi troche co to sa pagony:))) lol

    ReplyDelete
  9. Hehe, dobrze, że humor Was nie opuszcza :)

    ReplyDelete
  10. A ja goopia czekalam na ciag dalszy...
    Hrehre hre...
    Ale ze stopkami to Ci nie zazdroszcze. Bo ja uwielbiam masaze stop, mmmmmm.....

    ReplyDelete
  11. Tatkowi takie nakladalam. Też ubaw po pachy!

    ReplyDelete
  12. Dżizas, przegapiłam, czy coś kombinujesz z data wpisów??

    Oczywiście zwizualizowałam sobie waszą historie i reh reh reh reh

    a swoja drogą - też mam takie łaskotki na stopach!!
    nie mogę wytrzymać pedicuru , wije sie na fotelu!! :pp

    ReplyDelete
  13. Właśnie sobie to zakładanie pończoch i nogi na pagonach wyobraziłam i padłam :)))

    ReplyDelete
  14. Padłam :)))) Uwielbiam Wasze dialogi - stąd pozdrowienia podwójne: i dla Ciebie, i dla Wspaniałego :)

    ReplyDelete
  15. Już wyobrażenie zakładania tych pończoch wzbudziło mój uśmiech, a co dopiero zakończenie. :)

    ReplyDelete
  16. :-) no, to grę wstępną macie za sobą:-)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...