Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Tuesday, June 7, 2016

Pajeczyna i chwasty

Blog mi zarasta pajeczyna i chwastami a ja ciagle nie mam czasu, ani chyba ochoty na pisanie.
Zycie realne jest tak intensywne, ze nie ma sie czasu po dupie upss glowie podrapac.
Maj minal bardzo przyjemnie, zaczal sie wypadem na japonskie swieto Matsuri, czyli swieto kwitnacej wisni w brooklynskim Prospect Park. Potem zaliczylismy wizyte znajomych z Pensylwanii.
Potem sami wyruszylismy do innych znajomych w New Jersey, w tygodniu mam czasem jeszcze jakies wizyty lekarskie, ale nie ma ich juz tak wiele.
Chodze, bardzo duzo chodze, spaceruje gdzie sie da...
Nie jeszcze sie nie wybralam na spacer po gorach jak mi to doradzano w kotrejs notce, myslalam nawet zeby wyskoczyc w Beskidy tudziez inne Bieszczady, bo przeciez jak spacerowac to tylko po polskich gorach. No ale tego sie ponoc nie da zalatwic tak zeby wrocic tego samego dnia, no to sobie dalam spokoj:)
Za to wybieram sie do Kalifornii, juz za tydzien na cale 10 dni wedrowki po polnocnej czesci stanu.
Fakt, ze takie gory jak Sierra Nevada to sie do Bieszczad nie umywaja, ale jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma.
A jak wyglada to co sie ma to zobaczymy juz za tydzien.
Lece sama, bo Wspanialy nie moze akurat wziac urlopu, a mnie kopyta swedza do wedrowek i przygod, wiec postanowilam poleciec do jego kuzynki Judie, ktora poznalam 3 lata temu w czasie wizyty u Tatkowego brata. Juz sie obie nie mozemy doczekac i wydzwaniamy na okraglo i szlifujemy szczegoly wedrowki.
Przylatam we wtorek tuz przed poludniem, w srode juz wyruszamy w droge i wracamy w dzien mojego odlotu czyli w czwartek nastepnego tygodnia.
Dwie zwariowane babole na drodze!! bo Steve (maz Judie) tez odmowil udzialu w naszych pomyslac i cale szczescie, obie odetchnelysmy z ulga.
Z Kalifornii wracam w piatek rano a juz w niedziele moja kolezanka z Connecticut przywozi mi swoja 12-letnia corke na tydzien, bede robic za przewodnika po NYC dla dziewczecia. Oni sie wyprowadzaja na Floryde cala rodzina (nie rozumiem tego pedu do Florydy, ale nie moje malpy nie moj cyrk) juz w polowie lipca wiec chce dziecku pokazac troche Nowego Yorku.
Tydzien pozniej w sobote 2 lipca odwozimy mala, zostajemy w CT na dwa dni i jedziemy na kolejne trzy dni do New Hempshire.
A potem juz wracam i bede siedziec na dupie do sierpnia kiedy z kolei odwiedzimy Tatka w Buffalo i Monike w Toronto.
Tyle mam planow, z tym siedzeniem na dupie to jak znam zycie tez nic z tego nie wyjdzie bo juz mamy jeszcze nieskrystalizowane plany odwiedzin w New Jersey na koniec lipca, ale to jeszcze nie jest zaklepane.
Zawsze myslalam, ze zycie bez pracy to nuda, jakos nie wyobrazalam sobie, ze moge nie pracowac, ciagle myslalam, ze jak czlowiek nie pracuje to ma za duzo czasu.
A tu masz, nie pracuje i ciagle nie mam czasu.
Jednak zycie emerytki z wyboru moze byc pelne wrazen :)
Nie wiem kiedy znow cos napisze, ale chocby dla wlasnej pamieci bede sie starala cos skrobnac po wizycie w Kalifornii.



44 comments:

  1. Mój teściu aktywny jako i Ty od dawna mówi:że " jak pracował to przynajmniej urlop miał teraz na emeryturze nawet urlopu nie ma :)"

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja narazie emerytka z wyboru, bo do wieku emerytalnego brakuje mi jeszcze 3 lata, a ze starania sie o przedluzenie renty chorobowej zrezygnowalam z braku.... czasu :)) Ale mi sie podoba ten stan:)

      Delete
  2. No ja rozumiem, że w doopce paliwo rakietowe ci odpala, ale kobito, chyba Cię w snach będę straszyć jak nie będziesz pisać :D
    A wogle co to jest! Żadnych relacji wyborczych?!
    U nas koorev lansują na maxa. Pociesz mnie, że nie ma szans na prezydenturę. Plissd

    Całuje, tulam i paliwka podrzucam :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. LU, tak naprawde to u nas tez nam te kurew wpychaja do gardla, no obiecali starej pizdzie i teraz chca za wszelka cene zeby tak sie stalo. Co bedzie nie wiem, wiem na pewno, ze sprawa nominacji bez wzgledu na to co mowia rozstrzygnie sie na konwencji w 25 lipca. To wszystko jest bardzo skomplikowane i nie chce mi sie o tym pisac, bo sama wiem, ze wielu Amerykanow nie rozumie tego pierdolnietego procesu, ktory nie ma nic wspolnego z demokratycznymi wyborami. Jak w tej sytuacji moge oczekiwac, ze ktos w Polsce bedzie czytal to co ja napisze i jeszcze nie daj buk zrozumie :)
      Na pewno poki co wygral republikanska nominacje Trump wiec jak by co to szykujcie sie na jego prezydenture, ja na te kurwe na pewno nie zaglosuje, to jest pewne.
      buziam :***

      Delete
  3. Zajrzyj do maila, zanim pojedziesz :)

    ReplyDelete
  4. Wreszcie ! Żyjesz na pełnych obrotach :) Życzę udanych wyjazdów :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zyje na pelnych obrotach, bo jak czlowiek zyje na etapie "darowanego" to chce kazda chwile wykorzystac:)

      Delete
  5. Jaka Emerytka taka emerytura...nie wyobrażam sobie Ciebie nieaktywnej ! I jak dobrze, że piszesz :)
    A wyprawę babską " przed siebie " przeżyłam przed trzema laty, przejechałysmy z przyjaciółką bez sensu pół Europy i wspominamy do dziś ( notabene zabytku żadnego nie zaliczyłysmy ;p )

    ReplyDelete
    Replies
    1. Repo, na ekwiwalent polowy Europy to chyba potrzebowala bym troche wiecej czasu:) no i nie czarujmy sie kondycji. Ale na pewno nie bedziemy siedziec na dupie, ups... bedziemy w Bakersfield gdzie sie wybieramy z weekendowa wizyta odwiedzic wdowe po wujku Roy'u. W Ameryce na szczescie nie ma zabytkow, wiec nie bede miala wyrzutow sumienia, ale natury sobie nie odmowie:)))

      Delete
  6. Osobiście odkąd jestem emerytką też na nic nie mam czasu.Bo móc a nie musieć to bardzo fajny stan. Star, Koteńku- to ja Ci już awansem życzę z okazji najbliższego piątku by spełniało Ci się to wszystko czego pragniesz i o czym marzysz. I bardzo Cię proszę- nie szarżuj w tych górach, żebyście się przypadkiem nie zgubiły nie uszkodziły- każde góry, nawet "byle jakie" są zawsze ciut niebezpieczne.Jako żona byłego wspinacza coś o tym wiem. A jak wrócisz- bądz kochana i wszystko opisz i pokaż na fotach.
    Buziam z całego serducha,;))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziekuje za pamiec o piatku :)))
      I nie martw sie, bedziemy wszedzie na terenie parkow narodowych tam nawet kaleki na wozkach inwalidzkich nie maja problemow. Nie bede skakac po gorach jak kozica to juz nie te oczy :)))
      buziam :***

      Delete
  7. Replies
    1. Bedzie na koniec lipca jak juz sie rozstrzygnie kto ma nominacje, dzis glosuja jeszcze: North Dakota, South Dakota, New Mexico, Montana, New Jersey i Kalifornia. Bez wzgledu na to jak bardzo media chca wmowic ludziom, ze Killary ma juz nominacje to jest nieprawda. Ani ona, ani Sanders nie maja szansy uzyskac odpowiedniej ilosci delegatow nawet po zakonczeniu dzisiejszego glosowania. Wszystko sie rozstrzygnie dopiero w dniach 25-28 lipca w czasie konwencji kiedy glosuja superdelegaci.
      Slowem moglabym wiele pisac, bo siedze w tym po czubki wlosow, ale i tak to nic nie da, bo sama nie wiem co bedzie.

      Delete
    2. a to chyba nietypowa sytuacja, prawda??

      i jeszcze dodam

      szkoda
      brakuje mi Ciebie..
      :*

      Delete
    3. Sytuacja jest nietypowa to fakt, ale zasady wyborcze sa porabane zwlaszcza po stronie demokratow wiec w sumie jest jak jest. Zasady sa tak skomplikowane celowo zeby bylo latwiej manipulowac. Problem w tym, ze tym razem demokraci sie raczej przelicza i slono zaplaca za swoje machlojki.
      Ja i Wspanialy juz sie wypisalismy z partii, a w najblizszym tygodniu ludzie beda odchodzic naprawde masowo.

      Delete
  8. Jak prawdziwa gwiazda, latasz i radością świecisz. Miłego wędrowania:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Korzystam z drugiej szansy losu, kochana :****

      Delete
  9. I oczom swoim nie wierzę- załapałam się na 10 komentarz. Niesamowite:) Samych fajnych chwil Star:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wiesz, ja ostatnio tak sporadycznie pisze, ze az sie sama dziwie, ze ktos jeszcze zaglada :)

      Delete
  10. Nooo, czyli jest dobrze, skoro Cie zadek swedzi na wedrowki, odwiedziny i oprowadzanie! I to jest dobra wiadomosc. :)
    Ja tez wolalabym Floryde czy tam kazde inne cieple i przyjemne miejsce od wielgachnego miasta. Jeszcze kilka lat temu nie wyobrazalam sobie mieszkac gdzie indziej niz w miescie, a teraz chyba sie starzeje, a moze mam po prostu dosc ludzi, bo ciagnie mnie tam, gdzie ich mniej albo wcale. ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nienawidze Florydy :) A moi znajomi wyprowadzaja sie z malego miasteczka w Connecticut wlasnie na Floryde, no ale jeden lubi pomarancze, drugi sliwki a jeszcze inny jak mu skarpety smierdza :)))

      Delete
  11. Baaaardzo się cieszę, że aktywnie spędzasz czas, choć nie ukrywam, że brakuje mi Twojego pisania.
    Trzymaj się ciepło! :**

    ReplyDelete
    Replies
    1. Olgo, postaram sie cos skrobnac czesciej niz raz na dwa miesiace :)

      Delete
  12. Star brakuje mi twoich opowieści. O polityce też. Wczoraj usłyszałam, że Hilary ma już nominację w kieszeni i że teraz na pewno dostanie poparcie Obamy. I z powodu że za mało wiem, to nie do końca rozumiem czemu godzicie się na Trumpa. W Polsce przywykliśmy do wyboru mniejszego zła...i widzimy, co się dzieje, jak to nie wyszło.
    Cieszę się, jesteś w formie i będziesz biegać po górach. Taka babska wyprawa musi być fajna:)
    No i skoro grozisz, że nic nie napiszesz tak szybko to już teraz: Wszystkiego naj!:***

    ReplyDelete
  13. Ten kto wpada na moj blogg, to widzi golym okiem, ze dotknela go taka samma dolegliwosc!!! Coraz rzadziej miedzy wpisami, choc dzieje sie w moim emeryckim zyciu bardzo wiele ciekawego, wartego udokumentowania blogowego.
    Zyj cala geba;-)) miej sie jak najlepiej i od czasu do czasu pomysl o nas!
    Milego lata, wielu niezapomnianych wrazen, dobrej pogody i samych smiechow i radosci. Buziaki

    ReplyDelete
  14. Mnie Twoich wpisow rowniez brakuje, ale nie nalegam bo wiem jak jest jak sie nie ma w co palca wlozyc. O czasie mowie.
    Ja walizki mam od pieciu dni nie rozpakowane i dzisiaj ich tez nie rozpakuje bo wychodze po pracy. Ale tak jest lepiej niz siedziec na dupie i sie nudzic. Poza tym, udowodnione naukowo ze zeby dlugo zyc trzeba byc aktywnym.
    Usmialam sie czytajac Twoj post, faktycznie Kalifornia sie do Bieszczad nie umywa ;-)) Szkoda troche ze Wspanialego nie bedzie, chlop to sie zawsze do noszenia przydaje i do placenia tez, ale wierze ze dacie rade i we dwie :-)))
    Napiszesz jak napiszesz a ja juz czekam. Buzka, baw sie dobrze ♥

    ReplyDelete
  15. Ale fajne masz plany na najbliższe miesiące !
    Nieśmiało tylko napomknę, że jeśli może jednak kiedyś będziesz się trochę nudzić, to są tu tacy, co pasjami lubią oglądać i czytać Twoje fotoreportaże :-)
    Wszystkiego dobrego, Star *)

    ReplyDelete
  16. Jesteś niesamowita z tą energią :)))
    Udanych wędrówek.

    ReplyDelete
  17. Przeginasz, ale z tej przeginki bije taka radość, że przeginaj na zdrowie i dobrej zabawy ;)

    ReplyDelete
  18. Widze ze jest dobrze i o to chodzi!
    A taka babska podroz kojarzy mi sie z Telma i Luise ...:) Mam nadzieje ze bedziecie grzeczniejsze!

    ReplyDelete
  19. Ale wolisz nie miec czasu dlatego, ze pracujesz - czy dlatego, ze latasz po róznistych ciekawych miejscach i ludziach?
    No. I to jest ta róznica! :)

    ReplyDelete
  20. Od czasu kiedy moja mader wybrała się na emeryturę muszę z nią uzgadniać plan moich wizyt. Ta kobieta nigdy nie ma czasu! Baw się dobrze:-)

    ReplyDelete
  21. Wspaniałych wrażeń,obieżyświatko:) Energia taka bije od Ciebie, że nawet tu w Polsce ją czuję;))))))

    ReplyDelete
  22. 10 VI
    Za górami, za lasami,
    Tam gdzie Blog Jej nas zabierze
    Żyje sobie piękna Pani
    Wielce polityczne zwierzę!
    Stardust wielkie serce ma,
    Piękne chusty i kolczyki,
    Komentarze długie pisze
    Z ukochanej Ameryki!
    Asertywność to Jej znak
    Ale też wrażliwość wielka!
    Dzisiaj Święto swoje ma
    Nasza Droga Star Blogerka!

    Zewsząd płyną dobre słowa,
    Kwiaty, wiersze i słodycze
    A ja czego Tobie życzę?
    Życzę Ci słońca na Twoim niebie,
    smaku, zapachu w codziennym chlebie,
    ptaków, magnolii i chwil radosnych,
    a w sercu zawsze zielonej wiosny!

    Lepiej Star raniutko życzyć
    Niż barany nocą liczyć!
    Star, Kochana, zdrowia, spełnienia marzeń i cudnych podróży!!!
    dla Ciebie Star :* KLIK

    ReplyDelete
  23. Star, nasza kochana
    niech Ci wszystkie marzenia spełniają
    a zdrowie dopisuje długie lata
    ♥♥3

    ReplyDelete
  24. Kochana Star, przyszlam serdeczne zyczenia urodzinowe Ci zlozyc. stu lat w zdrowiu i nieustajacej radosci z zycia. wszystkiego co sobie zamarzysz,
    b.

    ReplyDelete
  25. PS. a czy do Death Valley lub Red Rock Canyon sie wybierasz? zakochalam sie w obydwoch... zycze przemilej wycieczki
    b.

    ReplyDelete
  26. Strasznie sie zmeczylam od samego czytania:)

    Fajnie widziec taka pasje do zycia zamiast biadolenia.

    Sadze, ze ludzie ktorzy maja zainteresowanie niezaleznie od tego, ze pracuja, maja duzo wiecej zajec po przejsciu na emeryture. A ci co zyli praca, nie moge sie na emeryturze odnalesc.

    Bon Voyage Star.

    Pozdrawiam

    Agnieszka

    ReplyDelete
  27. Super wycieczka ci sie szykuje:) Napewno macie caly wyjazd zaplanowany, ale mam nadzieje, ze dasz rade zobaczyc Lessen Volcanic Park, takie male Yellowstone, a takze Sekwoje i Redwoods w Redwood National Park - no i oczywiscie chociaz nie wiem czy mozesz - pozwiedzac troche winnic:)
    Buziaki i trzymaj sie:)

    ReplyDelete
  28. Nie wyobrażałam sobie Ciebie inaczej jak zawsze aktywną :) Zwiedzaj, zwiedzaj! Ja to uwielbiam, a niestety robię rzadko :( Mój syn nie lubi spać w obcych miejscach, nowych miejsc też nie lubi, jestem skazana na autentycznie autystyczny czas wakacji - dom,dom,dom... :) trudno, poczytam sobie u innych na blogach co się zwiedza :) poza tym w lipcu zostanę babcią:)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...