Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Thursday, September 1, 2016

Udalo sie

Najpierw te gupie pauzyska dawaly sie sfocic tylko wieczorem, jak juz slonce zachodzi.
No niby na tych zdjeciach mozna sie domyslic, ze to papug, kto chce to nawet widzi, ze to papug, ale ja chcialam wiecej, lepiej.





I wreszcie sie udalo:






Niech kto mowi co chce, ale jak sie uparlam tak nie odpuscilam i mam.
Rozne mi tu juz ptaki lataja po drzewach, ale papugi to raczej rzadkosc.


30 comments:

  1. Super! Star, wiadomo, ze Tobie MUSIAŁO się udać! Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  2. Przecież i po ciemku widać było papuga :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. No widac, ale jak jasne to takie kolorowe :P

      Delete
  3. cudne ptaki ! trzecia ! czyli na podium !!!

    ReplyDelete
  4. Piękne zdjęcia!
    Warto czasem być upartym :)
    Pozdrawiam :*

    ReplyDelete
  5. Star i niech Ci się wszystko tak udaje, zawsze udaje;)

    ReplyDelete
  6. A to są papugi "wędrowne", czy już "osiadłe"? ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. To sa osiadle papugi, ponoc pojawily sie kilka lat temu i od tej pory sa. Ja je wiedzialam pierwszy raz jakies dwa lata temu. Bylam na spacerze, nie mialam przy sobie aparatu, a w tym roku pojawily sie wlasnie u sasiada na drzewie. Mysle, ze beda tu wracac wlasnie ze wzgledu na te gruszki :)

      Delete
    2. Zielone papugi musiały polubić zielone gruszki. Na czereśni prezentowałyby się nie-fungshui ;-)

      Delete
  7. to musiałas mieć fajna minę jak je ujrzałaś:))

    ReplyDelete
  8. Papugi tam masz? Co to za szerokość geograficzna? :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pisalam nizej, jest kilka wersji co do faktu skad sie wziely. One nie byly dzikie od pcczatku, pojawily sie na skutek przypadku i czesc ta ktora przezyla sie zaadoptowala, rozmnaza i zyje w roznych dzielnicach NYC, glownie Queens i Brooklyn.

      Delete
  9. Mi się te wieczorne zdjęcia podobają, piękne. Oglądałam jakiś program o tych papugach, ze one się świetnie zaadaptowaly do życia w dużych miasta I obecnie uznają je za swoje naturalne srodowisko. Więc być może nie będą to wcale tacy rzadcy goście u Ciebie

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jest kilka wersji na temat skad te papugi. Jedna z nich wedlug New York Times glosi, ze ok. 50 lat temu uciekly z transportu na lotnisku Kennedy i czesc przynajmniej sie zaadoptowala i zyje dziko w roznych dzielnicach Queensu i Brooklynu. Te "nasze" widzialam pierwszy raz jakies 2 lata temu, ale nie mialam przy sobie aparatu, teraz przylatywaly na grusze u sasiada. Ta grusza ma ogromne powodzenie wsrod ptakow. Mysle, ze beda wracac.

      Delete
  10. ale fajne! aż by się chciało spapugować na moich jarzębinach...
    a tu same sroki, wrony, cukróweczka z rzadka, ech

    ReplyDelete
  11. Na Brooklynie ( chyba Midwood) na skrzyzowaniu ulic oblegaja drzewa, ale mnostwo ich tam jest.
    Jak wakacje sie udaly?

    ReplyDelete
  12. Piękne te ptaszyska. Star, zajrzyj, proszę do maili, bo zadałam Ci tam pewne pytanie i podesłałam zdjęcie.
    I one tak same potem wracają do swego domu, czy "personel od papug" musi je zachęcać do powrotu? Wiesz, one są całkiem mądre,, że przylatują nocą- w dzień inne ptaki mogłyby je przegonić z tego miejsca.Znajoma straciła w ten sposób kanarka- ktoś z domowników nie domknął lufcika, a jej kanarek po kilka godzin dziennie latał sobie poza klatką. I kiepsko się to dla niego skończyło- głupol wyleciał przez ten niedomknięty lufcik.W kilka dni potem na pobliskim trawniku znajoma znalazła tylko kilka piórek z niego.Ornitolog twierdził, że musiały go inne ptaki napaść i przegonić- bo był inny.
    Miłego;)

    ReplyDelete
  13. Zlodziejki jedne, ale jakie piękne. Dobrze znów Cię poczytać, Gwiezdny Pyle :*

    ReplyDelete
  14. i one tak te prozaiczne gruszki obgryzaja? coz za zderzenie kultur :D

    ReplyDelete
  15. Oczom nie mogę uwierzyć, że aż tyle zielonych papużek na raz chciało Cię zaszczycić. Dzielna niewiasta! Ja dawna bym spasowała:)

    ReplyDelete
  16. Piękne!
    Ale widzę, że gruszki smakują :)
    Czyli wszystkie ptaki to małe szkodniki :) U nas zawsze gołębie zjadają czereśnie, a mnie kiedyś ogołociły nawet wiśnię...

    Star, Ty masz chyba za sobą jakiś wyjazd? Dobrze pamiętam? Pisz, pisz- czekamy.

    ReplyDelete
  17. U nas w adelajdzie papug kupa i tez skubance najpierw "obiora" ze skorki gruszke, zjedza miasz I zostawia obeschniety ogryzek na galezi...

    ReplyDelete
  18. Faktycznie luzem latające papugi rzadko się zdarzają, w Polsce by nie przeżyły raczej.
    Pozdrowienia

    ReplyDelete
  19. Czarno-białe fotki wyglądają jak wycinanki.
    Pozdrawiam serdecznie...

    ReplyDelete
  20. Po ciemku moze i bardziej artystycznie, ale Cię rozumiem, człowiek chce miec dokładną dokumentację :)). Ja specjalnie ptaków nie lubie, ale papugi i owszem, bardzo zabawne i ładne sztuki.

    ReplyDelete
  21. Przyleciały papużki na gruszki...(człowiek nie czuje kiedy rymuje)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...