Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Wednesday, November 9, 2016

Narazie tyle...

.... bo nie mam czasu :)




Jak sie ogarne facebookowo to napisze wiecej.
Nie jestem szczesliwa z powodu Trumpa, ale morda mi sie raduje, ze to jednak nie Grandma Nixon.
Clintonowa (grandma Nixon) jest tak lubiana, ze jak widac nawet z Ebola by przegrala :)))






19 comments:

  1. Posmarkałam się wczoraj przy Hitlerze w Spódnicy i Rudym Orangutanie i dzisiaj rano pierwsze, co pomyślałam: "jednak Rudy Orangutan" :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie lubie Orangutana, ale czuje ogromna ulge, ze to nie Hitler w Spodnicy. OGROMNA !!!!

      Delete
    2. Wczoraj na zajęciach ze starszakami rozmawialiśmy o wyborach, przytoczyłam im Twoją wypowiedź, podobnie, jak większość Polaków nie zdawali sobie sprawy z hitlerowskich zapędów Hilary. Mnie też ulżyło, chociaż, jak my rok temu Ameryka głosowała przeciw, a nie za.

      Delete
    3. Ja glosowalam ZA.
      To nie moja wina, ze Demokraci majac idealnego kandydata, ktory wygralby z palcem w dupie (Bernie Sanders) postanowili nominowac wbrew woli wyborcow Hitlera w spodnicy.

      Delete
    4. Pamiętam Twoją sympatię do Berniego, jak zawsze szkoda, że wygrała rozgrywka polityczno-finansowa, a nie zdrowy rozsądek.

      Delete
    5. Też tak uważam. Widac czemuś Trump się bardziej nadawał,myśleli,że z nim to wygrla na 100% a tu jednak nie.

      Delete
  2. tak, nalezy sie cieszyc, ze wygral homofob, prostak i cham. ze w gabinecie bedziemy od stycznia mieli nawiedzonego Gulianiego, Newta i skorumpowanego Christiego. faktycznie jest sie z czego cieszyc..

    ReplyDelete
  3. Czyli nikt czerwonego guzika nie wciśnie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. A! Chciałam powiedzieć jeszcze, bo poczytałam trochę... Podobno wielkie koncerny farmaceutyczne bardzo się cieszą z jego zwycięstwa. Indeks giełdowy STXE urósł właśnie o ponad 3,5 proc i oddala się perspektywa obniżek cen leków dla Amerykanów, [co w swojej kampanii akcentowała Hillary Clinton]. To takie plusy i minusy ważone, nadal uważam, że bezpieczeństwo czerwonego guzika jest najważniejsze.
      Ale dzisiejsi politycy to marionetki w rękach albo korporacji albo religii. Nie ma niezależnych polityków. To jest tylko wmawiane ludowi zgodnie z maksymą: Wiele razy powtarzane kłamstwo w końcu stanie się "prawdą".

      Delete
  4. Kurdesz, kiedyś musi być ten pierwszy raz :-) Właśnie po raz pierwszy nie podzielam Twojej radości. Choć może nie do końca się różnimy- podobnie jak Ty cieszę się, że ze względu na metrykę mam już raczej z górki, bo jakoś niefajnie żyje mi się w świecie, którym zaczynają rządzić Trumpy i nasze rodzime Orły- Sokoły...

    ReplyDelete
  5. Ja jestem w szoku... Nie, ze chcialam Hilary, ale bylam pewna, ze ta stara jedza wygra. A tu niespodzianka! Pajac w rudej tresce! :D Pierwsze co zrobilam po przebudzeniu, to wlaczylam wiadomosci w telefonie i kopara mi opadla. I duzo, duzo bym dala, zeby zobaczyc mine Clintonowej po oficjalnych wynikach! :D Podobno jednak nawet nie wyszla na podium. Moj malzonek czekal na jej oficjalne po-wynikowe wystapienie i sie nie doczekal. Pewnie w pokoiku za scena, tupala nozkami i rzucala przedmiotami w swoich doradcow. :D

    ReplyDelete
  6. Kasandro, ciesze sie, ze sie wczoraj pomylilas, bo powialo taka groza, ze nie wiem. :)

    ReplyDelete
  7. Od razu było wiadomo, że clinton to porażka, przecież nawet w robieniu loda musiała ją wyręczyć Monica L. :-)

    ReplyDelete
  8. Star nie zmieniaj koloru ani fryzury bo ci zajebiście..to tak a'propos zdjęć. Tak z innej beczki, uwierzyłam Ci odnośnie wyborczych sądów i odetchnełam, że wygrał ten choćby i ;Dump;. U mnie w robocie teraz dopiero mówia, że bedzie wojna, bo on sie na Europę wypnie w razie zagrożeń. Ja sie tam na polityce nie znam, ale się zastanawiam jakie to zwycięstwo ma inklinacje. Killary poszła się jeb... a ja się zastanawiam (a ty jesteś moim źródłem wiedzy 'Stanowej' ) co to tera może byc z tym Trumpem. Pisze jako zupełny laik, ale jak się wypowiesz na temat, to może mi się we łbie trochę rozjaśni. Co to beddze, panie dzieju...

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...