Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Tuesday, November 15, 2016

Szesc dni pozniej...

"Taki prezydent,jakie społeczeństwo:)
Zacofane,w większości niewykształcone społeczeństwo nie mogło wybrać pani Clinton,choć jej też (mimo wielu atutów) daleko do ideału:)" 

Taki komentarz trafilam na jednym z zaprzyjaznionych blogow. Podpisany zenskim imieniem, co wskazuje na fakt, ze napisany przez kobiete, bo de facto komentator jest anonimowy.
I tak sie zastanawiam jak to latwo oceniac szczegolnie jak sie nie wie, lub wie niewiele. Zastanawia mnie czy ta kobieta mieszka w Ameryce, ilu zna Amerykanow tak naprawde na zywo a nie z filmow. 
Musi znac skoro ma taka wiedze na temat wyksztalcenia, sama pewnie posiada kilka doktoratow i ze dwie profesury, pewnie glosowala (jesli ma takie prawo) lub glosowalaBY na "pania" Clinton. 
Jednak to slowo "pani" przed nazwiskiem Clinton jakos mi mowi, ze autorka komentarza niewiele ma wspolnego z Ameryka.. no moze potrafi pokazac na mapie swiata. 
Moze widziala kilka filmow amerykanskich ale to przeciez juz wystarczy zeby sobie wyrobic opinie. 
Nie dyskutowalam pod tamta notka, bo jakos czulam przez skore, ze z tak wysoko wyksztalcona osoba to nie powinnam nawet zadzierac. 
Teraz mnie tylko dreczy jak wyksztalcone polskie spoleczenstwo moglo wybrac Dude i PiS? 
Pewnie sie juz nie dowiem, przyjdzie mi dokonac zywota w niewiedzy :))) 

Dzis, tydzien po wyborach ciagle trwaja protesty przeciwko prezydenturze Trumpa.
I ja zaczelam analizowac kto protestuje? 
Na pewno nie ci co na Trumpa glosowali. 
Na pewno nie ci co stawiali na Berniego a potem jak "pani" Clinton skradla nominacje postawili na Jill Stein. Ja jestem w tej grupie i wiem, ze my umiemy przegrywac. Owszem byly protesty w czasie konwencji Demokratow w Philadelphii ale to byly protesty pokojowe, spokojne, nikt nikogo nie pobil, nie okradl, nic nie zrabowal, nie wyrywal plyt chodnikowych, nie podpalal samochodow... 
Jakos tak mi wychodzi, ze teraz protestuja ci wyksztalceni co to glosowali na "pania" Clinton. 

Nie mam nic przeciwko protestom, marszom poparcia lub oburzenia czy tez jeszcze innym formom wyrazania politycznej opinii, sama bralam udzial w wielu protestach i marszach glownie za czasow prezydentury Busha. 
Nie oplulam nikogo, nie uderzylam, nie okradlam, nic nie zdwastowalam, ot szlam i protestowalam. 
No ale juz wiemy, ja prosta baba jestem, ja jestem to "niewyksztalcone spoleczenstwo" ktore nie moglo wybrac "pani" Clinton. 

Kto za tym wszystkim stoi i komu jest to na reke? 
Z prostej analizy wychodzi mi, ze to wlasnie tak wyglada ta wyksztalcona czesc amerykanskiego spoleczenstwa, ktora glosowala na "pania" Clinton. 
Wybaczcie ale tak mi sie ta "pani" podoba, ze nie potrafie sobie odmowic. 
Ten motloch napadajacy na przechodniow, wdajacy sie w bijatyki uliczne, podpalajacy samochody, dewastujacy nasz wspolny dorobek, wyzywajacy ludzi na ulicach i podjudzajacy dzieci w szkolach to wyborcy "pani" Clinton!!!!

Kto to podsyca, czyli komu to na reke? 
Media na wszystkich kanalach pokazjua te bijatyki, te dewastacje czyli moim zdaniem podsycaja, bo bron buk nie krytykuja tych wystepkow, tylko pokazuja. 
Szkoda, ze te same media jeszcze nigdy nie pokazaly trwajacego juz od miesiecy protestu w North Dakota gdzie ludzie demonstruja przeciwko budowie rurociagu czesciowo na terenach rezerwatu Indian, a wiec na niepodleglej niezaleznej ziemi nalezacej do rodowitych gospodarzy tego kraju. 
Dlaczego media milcza na temat North Dakota? 
Dlaczego "pani" Clinton jako kandydatka do prezydentury nigdy nie zabrala glosu w tej sprawie? 
Dlaczego rowniez Trump sie nigdy nie wypowiedzial? 
Dlaczego nawet prezydent Obama unika tematu jak diabel swieconej wody? 
Bo jest im to na reke, rurociag to dla nich zrodlo dochodu i to nie wazne, ze za cene wody pitnej dla calego rezerwatu Indian, kto by sie tam Indianami przejmowal? 
Ludzie w Flint Michigan od ponad roku maja brazowa maz plynaca z kranow i... ups... "pani" Clinton obiecala to naprawic. Na obietnicy sie skonczylo, bo od czasu obiecanki juz sie tam nigdy nie pokazala ani nic nie zrobila. 
To jest skurwysynstwo amerykanskich mediow. 

A teraz sie zastanowmy w czyich rekach sa media? 
Oczywiscie w rekach najbogatszych koropracji, ktore glownie popieraly "pania" Clinton a szmacily Trumpa przez caly okres wyborow. 
Gdzie w tym wszystkim jest "pani" Clinton?
Nikt nie wie. 
Kraza jedynie plotki, ze zamknela sie w szafie ciagle placze i tupie nozkami. 
No coz, taka Karma. 
Sama ukradla nominacje Sandersowi wiec teraz Trump ukradl jej. Zlodziejstwo nie poplaca. 
Praktycznie to nie ma jeszcze twardych dokumentow na to, ze ekipa Trumpa sfalszowala te wybory, chociaz sa tacy, co twierdza ze tak bo "pani" Clinton dostala wiecej indywidualnych glosow. 
Nikt tylko nie wnika w fakt, ze czesc tych indywidualnych glosow (w tym prawdopodobnie moj) "pani" Clinton znow ukradla z puli Jill Stein, na co juz sa dowody. 

To wszystko byloby mniej wazne, gdyby teraz "pani" Clinton lub ktos z jej ekipy powiedzial "stop! wybory sie zakonczyly, mozecie sobie protestowac do wypeku na ile wam glosu wystarczy, ale my nie popieramy dewastacji" 
No coz "pani" Clinton tego nie zrobi, bo "pani" Clinton uwaza sie za osobe uprzywilejowana, ktorej ta prezydentura sie nalezy. A skoro jej sie nalezy to teraz wymyslili, zeby ludzie podpisywali petycje do Elektoratu, ktory de facto glosuje w grudniu zeby mimo wszystko zaglosowali na "pania" Clinton. 
Cos mi sie wydaje, ze ten Elektorat tez sie okaze niewyksztalcony i jednak nie zmieni decyzji. 
Takie jest prawo wyborcze Ameryki i z takim nalezy sie pogodzic. 
Tak tlumaczono nam, wyborcom Sandersa, wrecz mowiono "stalo sie i nie ma odwolania, zaakceptujcie i siedzcie cicho". I siedzielismy, owszem pyskujac na FB tudziez innych forach. 
Ja pisalam i dzwonilam do wladz Demokratow po to tylko, zeby wyrazic swoje oburzenie dla tego co sie dzialo w czasie prawyborow i za kazdym razem ostrzegalam, ze ja nie bede glosowac na "pania" Clinton. 
Co slyszalam w odpowiedzi? ano twierdzili ze im sa "nasze czyli wyborcow Sandersa glosy niepotrzebne". 
Na dzien przed wyborami okazalo sie jednak, ze chyba sa im potrzebne bo dostalam email z sekretartiatu Billa Clintona o tresci "zgodnie z twoim miejscem zamieszkania chcemy ci ulatwic jutrzejesze glosowanie i przypomnamy, ze twoj punkt wyborczy jest w szkole..... bla.. bla.. bla"
Na co ja uprzejmie odpisalam, ze bardzo dziekuje za pomoc teraz juz na pewno bede wiedziala gdzie mam sie zglosic zeby oddac glos na Jill Stein. 
Nie ugryzlam nawet ani nie kopnelam komputera, na ktorym sie wyswietlil ten email, nie oplulam, nie zwyzywalam kogos kto ten email napisal, ot podziekowalam dodajac prywatna informacje o moim glosie. 

W czasie prawyborow byly incydenty atakow chuliganskich, pobicia itp. rzekomo miedzy wyborcami Trumpa i "pani" Clinton, oczywiscie nie musze chyba dodawac, ze ofiarami byli zawsze wyborcy "pani" Clinton a strona napadajaca wyborcy Trumpa. Wtedy ekipa "pani" Clinton oficjalnie oskarzala o te incydenty wyborcow Sandersa. 
Kompletna bzdura, wyborcy Sandersa nie mieli zadnej potrzeby ani interesu bawic sie w takie pierdoly, bo Sanders podobnie jak Trump nie byli przedstawicielami establishmentu. 
To znow lezalo w ineresie "pani" Clinton, zeby zdyskredytowac Trumpa. 
Sama zreszta "pani" Clinton powiedziala kiedys, ze to Trump powinien tych ludzi potepic i w ten sposob zabezpieczyc bezpieczenstwo wyborcow obu stron. 
Swieta racja i piekne slowa, szkoda, ze "pani" Clinton tak szybko o nich zapomniala i teraz nie wystapi oficjalnie z potepieniem tego co robia jej wyborcy w jej imieniu. 
No ale jaki kandydat, takie imie i tacy wyborcy a "pani" Clinton ciagle jest w szoku i siedzi w szafie... 

Moze niech juz w tej szafie zostanie na zawsze. 
Ja naprawde bede bardzo szczesliwa jesli juz nigdy w zyciu nie bede musiala  slyszec jej nazwiska. 

A co do Trumpa i protestow, to uwazam, ze jest co jest i powinno sie dac mu szanse. 
Jesli cos spierdoli to sama wezme udzial w protestach, pokojowych protestach, narazie to on jeszcze nie zdazyl sie oswoic z mysla, ze wygral. 

Wczoraj zaczepila mnie na FB jedna z moich klientek z pytaniem czy jade 21 stycznia do Washingtonu. 
Ale w jakim celu zapytalam. Bo tam bedzie marsz kobiet w oboronie praw kobiet, praw grup LGBT, w obronie mniejszosci narodowych itp. No same swiete cele. 
Problem w tym, ze dzien wczesniej przed tym marszem czyli 20 stycznia odbedzie sie zaprzysiezenie Trumpa na stanowisko prezydenta. 
Obsmialam sie szczerze i powiedzialam, ze nie stac mnie na marsze w tak szczytnych celach z tak niskich pobudek. W odpowiedzi dostalam linie znakow zapytania, wiec wyjasnilam, ze ten caly marsz mi mocno smierdzi skoro jest zorganizowany nastepnego dnia po zaprzysiezeniu. 
Trump nawet nie bedzie mial okazji byc na stanowisku 24 godziny a juz znow beda protestowac. 
Niech sobie protestuja... 
Poki co.... beze mnie... ja poczekam.... mam czas... 




41 comments:

  1. Dać szansę Trumpowi? Przecież to szowinista, idiota, ignorant, homofob, seksista, ksenofob, jest zagrożeniem dla Ameryki i Europy, jeżeli nie dla całego świata. Nie popieram chuligańskich protestów jakie przetaczają się przez Amerykę, ale zgadzam się z tym, że na Trumpa głosował poor white trash, ignoranci i słabo wyedukowany plebs, zupełnie tak samo jak w Polsce na PiS. Mam nadzieję, że te 100 spraw karnych , które obecnie oczekują na Trumpa, doprowadzą do jego impeachmentu.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Trump cale zycie byl Demokrata, dopiero 4 lata temu zmienil przynaleznosc partyjna. Trump jest na pewno bardziej liberalny niz Hillary, to ona jest tak naprawde Republikanka.
      Zreszta to nie wazne.
      "szowinista, idiota, ignorant, homofor, seksista, ksenofob..." tylko przeciez nie stal sie tym wszystkim od tygodnia. A jednak narod na niego zaglosowal i to wcale nieprawda ze tylko white trash, bo jak sie okazuje co potwierdzaja statystyki to na Trumpa glosowalo wiele wyksztaconych kobiet i mezczyzn. Czyli w sumie jakos te wszystkie ksenofobie, homofobie, idiotyzm itp okazaly sie mniejszym zagrozeniem w ich oczach niz warmongering Hillary.
      Widocznie narod zadecydowal ze to jest mniejszym zagrozeniem tak dla Ameryki jak i dla swiata.
      Fakt jest faktem, ze Trump bedzie prezydentem.
      To co teraz zyczyc mu zeby byl zlym prezydentem?
      To tak jak zyczyc zeby sie rozbil samolot, na pokladzie ktorego siedzimy.
      Nie ma innej mozliwosci, TRZEBA mu DAC szanse, mozna sie czepiac jego kolejnych pozniejszych posuniec, ale dzis trzeba mu dac szanse.
      Trump nie jest moim kandydatem, nigdy nie byl ale jeszcze bardziej nie byla moja kandydatka Krwawa Hillary. Jakos mi nie spieszno do kolejnej wojny swiatowej.
      Jezeli na Trumpa (Twoim zdaniem) glosowali ignoranci to skad te protesty?
      Czy to aby nie protestuja wyborcy Hillary?
      Z tego co wyczyniaja przez te ostatnie szesc dni wynika, ze to wlasnie oni sa white trash i slabo wyedukowany plebs.
      Mozna modlic sie o impeachment tylko co wtedy?
      Prezydent Mike Pence... poczytaj sobie o nim i raczej pomodl sie o zdrowie dla Trumpa.
      To co zrobila Hillary z prywatnym serwerem jako Sekretarz Stanu to jest nic mniej tylko treason.
      I jakos mogla startowac w wyborach.
      Slyszalam o dwoch sprawach karnych, ale nie o 100 czy mozesz je wyliczyc?
      Jesli sa zarzuty karne i sprawy w toku to oczywiscie powinien byc sprawiedliwie osadzony.
      Ale moze zacznijmy od sadzenia Hillary, ta jest zamieszana w KAZDY skandal tego swiata, co zreszta potwierdzilo wiele razy zarowno FBI jak i DOJ ale mianowani przez Obame jakos nie spiesza sie do jej sadzenia.
      Zreszta Trump tez sie juz wycofuje z sadzenia i badania spraw Hillary.
      Ameryka nie skazuje swoich przestapcow to powinnas wiedziec. Tylko w Polsce sie wszystkich rozlicza nawet prezydenta sprzed 30 lat (Walesa).

      Delete
    2. atkabe, zgadzac sie mozesz ze to bialy plebs/ poor white trash i powtarzac w to co juz uwierzylas i do czego jak widac jestes bardzo przekonana, ale czy rzucilas okiem na statystyki??

      College graduate: Na Clinton 49% na Trumpa 45%,
      White college graduates: Clinton 45%, Trumo 49%

      Under $30,000 (czyli najmniej zarabiajacy): 53% Clinton, Trump 41%
      $30,000 - $49,999 (czyli zdziebko lepiej, ale nadal skromnie): 51% Clinton, 42% Trump

      Delete
    3. Lola dzieki za przytoczenie statystyk. Moj zarabiajacy powyzej $100 000 maz tez nie glosowal na Clintonowa, co prawda nie glosowal tez na Trumpa tylko jak ja na Jill Stein, ale teraz cieszy sie z przegranej Clintonowej. Moze nie skacze z radosci nad perspektywa prezydentury Trumpa, ale sie cieszy, ze Hillary przegrala. Czy powinnam wspomniec, ze moj maz ma rowniez dwa doktoraty?
      A z jego przyjaciol (wyksztalceni i zarabiajacy czesto dwa razy tyle co on) wielu glosowalo na Trumpa tylko po to zeby "pani" Clinton nie wygrala.
      Ludzie nienawidza Clintonowej, po prostu nienawidza i Demokraci powinni o tym wiedziec.

      Delete
  2. Piszesz tak, jakbym chwaliła Clintonową , a tak nie jest, to po pierwsze, po drugie Wałęsę chcą rozliczać prawicowe niedojdy, które zakłamują historię jak KAczyński np. O tych sprawach karnych Trumpa czytałam , jak znajde odnośnik to się podzielę. To, że na niego głosowali ponoć wykształceni Amerykanie to tylko świadczy o nich, że są ignorantami i nie interesuje ich to jaki wpływ jego prezydentura będzie miała na Amerykę ( wojna handlowa z Chinami np.)czy na Europę ( umizgi w strone Putina). Nie macie innego wyboru jak dać mu szansę, ale obawiam się, że będzie to gorzka szansa.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jesli bedzie to gorzka szansa to za nia zaplacimy co do tego nie mam watpliwosci, podobnie jak i nie mam wielkich nadziei z ta prezydentura. Ale dzis to co robi motloch Clintonowej to jest anarchia i absolutna samowola, jesli tak sie zachowuja wyksztalceni i posiadajacy swiadomosc polityczna ludzie to ja nie chce miec z nimi i na szczescie nie mam nic wspolengo.
      Trumpa mozna rozliczac w przyszlosci, na dzis to nie ma z czego.
      Umizgi w strone Putina? przeciez to samo zarzucano Obamie 4 lata temu, slowem nic nowego.
      Hillary wyraznie mowila w czasie debat, ze jest otwarta na konflikt nuklearny z Rosja, czy to byloby lepszym rozwiazaniem w/g Ciebie?
      A przeciez wybor byl miedzy Trumpem a Hillary, tylko, bo Jill Stein na ktora ja glosowalam wiadomo bylo, ze nie ma szans wygrac.
      Uwazam, ze Trumpa bedzie mozna rozliczac jako prezydenta, narazie to probuje sie go rozliczac z tego co mowil w czasie kampanii, a to nie sa zarzuty oparte o czyny tylko gdybanie.
      Hillary ma za soba miliony trupow na Bliskim Wschodzie i obiecywala jeszcze wiecej.
      Amerykanie nie chca wojen, nareszcie dojrzeli do tego i ja sie bardzo z tego faktu ciesze.
      Nie wiem czy mialas okazje ogladac wywiad z Trumpem w niedziele w "60 minut". Moj Boze jakiz wywazony facet, juz oswiadczyl, ze wszystko co zostalo w przeszlosci zatwierdzone przez Sad Najwyzszy pozostawi w spokoju, a wiec np. malzenstwa jednoplciowe, Roe v Wade i wiele innych.
      Pozwolmy mu najpierw cos naprawde spierdolic a potem krzyczmy.
      Na dzis Hillarowy motloch wsadzilabym do wiezienia, bo to co robia daje swiadectwo, ze nie sa niczym wiecej jak motlochem i dnem spolecznym.

      Delete
  3. jak dla mnie Orwell to wszystko pieknie opisał w Folwarku zwierzęcym
    dziesiejsi "Trumpowie" jutro będą establiszmentem

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ale to przeciez wiadoma rzecz, dlatego nikt nie powinien byc przy korycie dluzej niz 4 lata moim zdaniem. A tymczasem w amerykanskim Kongresie siedza dziadkowie od 60 lat CI SAMI DZIADKOWIE !!!

      Delete
    2. ja to nawet nie wiem, czy to by pomogło
      jakoś mam ostatnio czarne mysli o przyszlości ludzkości

      Delete
    3. Rybcia, bo ludzie to paskudne bydlo w wiekszosci :)))

      Delete
    4. nie w większości
      złych jest trochę
      a większość nie odróżnia kto dobry a kto zły

      Delete
    5. Generalnie ludzie odróżniają kto jest dobry, a kto zły, tylko nie dla każdego jest to, to samo.

      Delete
  4. Szczerze mówiąc jestem już zupełnie uchachana polską polityką - do dziś nie mogę pojąć co za debile oddali u nas głosy na Pisiactwo.A ileś lat wcześniej nie mogłam się nadziwić, że naród wybrał Wałęsę- dla mnie było to całkowite zaskoczenie.
    Pewna osoba wykształcona zapytana przeze mnie, dlaczego wybrała obecnego prezydenta odpowiedziała, że dlatego, że to człowiek wykształcony. No ale Komorowski też był przecież wykształcony!- powiedziałam. Pani spojrzała na mnie i orzekła- no ale ten jest prawnikiem a tamten był tylko historykiem.
    I chyba jestem mało inteligentna, bo zupełnie tego do dziś nie rozumiem.
    Osobiście do Trumpa nic nie mam, chociaż jego wygląd przyprawia mnie o mdłości.Mam tylko nadzieję, że gdy postawię sobie obok pudełeczka z orzechami i czekoladą jego zdjęcie, to mi przejdzie ochota do jedzenia.
    Poza tym jak się tak popatrzeć po innych nacjach, to chyba wszędzie ludzie upadli z lekka na głowy- dokonują takich wyborów politycznych, że chwilami szczęki nie można pozbierać z podłogi.
    I tak sobie pomyślałam smętnie, że skoro przetrzymałam w Polsce okres stalinizmu, radosnego socjalizmu oraz transformacji i wczesnego polskiego kapitalizmu to i pisowców powinnam przetrzymać, mając cichą nadzieję, że prędzej padną niż ja.
    Miłego;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. a jakbys miała wybierać - Tymiński vs Wałęsa?
      moja znajoma głosowała na Tymińskiego bo "nie mogła zrobic tego babci i głosować na Wałęsę"

      Delete
    2. Anabell, nie wiem co kierowalo ludzmi w Polsce, bo nie znam tamtejszego spoleczenstwa i jego nastrojow. Wiem natomiast, ze ludzie w Ameryce maja dosc, sa zdesperowani a w takiej sytuacji zmiana nawet na gorsze, jest ciagle zmiana. Ludzie maja dosc wojen, za ktore beda placic kolejne 3 a moze i 4 pokolenia, ludzie maja dosc amerykanskiego wpierdalania sie w sprawy swiata. Ludzie maja dosc po prostu dosc i taki wstrzas moze sie okazac bardzo pozytywny. Chociaz tak naprawde to ciagle nie wiadomo jak bedzie i co bedzie.
      Wstrzasy elektyczne czesto ratuja ludzkie zycie, a wiec wstrzas polityczny moze uratowac Ameryke.
      Tym co protestuja najbardziej przeszkadza fakt, ze od dziesiatek lat spali spokojnie a teraz nie moga, bo chca czy nie beda sie musieli zaczac interesowac tym co sie dzieje w kraju.
      Ja jestem pozytywna osoba wiec w kazdej najgorszej nawet sytuacji widze pozytywna strone.
      I tak jak pisalam wczesniej, nigdy sie Trumpem nie interesowalam, tak teraz uwazam, ze to moze byc ogromna szansa dla kraju.
      Oczywiscie jesli zostnie odpowiednio wykorzystana.
      Nikt nie oddaje wladzy bezbolesnie i bezkrwawo, byc moze kolejnym etapem bedzie krew.
      Nie wiem, wolalabym zeby nie, ale jesli to ma uratowac swiat to moze sie okazac konieczne i wrecz pozadane.
      Mysle, ze podobne nastroje panuja w wielu krajach nie tylko w Polsce i Ameryce.
      Co jakis czas historycznie musi wybuchnac jakas rewolucja, a sila napedowa jest zawsze determinacja spoleczenstwa.
      Pozyjemy, zobaczymy co z tego wyniknie.

      Delete
  5. Notka powazna, ale tak nie usmialam sie od miesiaca, bo rzalam przy kazdym "pani" Clinton. :PP
    Jak zwykle sie zgadzam.
    Zachowanie ludzi biorach udzial w tych zamieszkach to zachowanie kiboli, ktorzy nie umieja sie pogadzic z przegrana, sore losers; ktorzy tak niedawno klaskali gdy pani Clintonowa regularnie cytowala pania Obame "when they go low we go high".

    ReplyDelete
    Replies
    1. Lola, wcale Ci sie nie dziwie, ze rzalas, bo mnie ta "pani" o malo co nie przyprawila o przepukline :)))
      Tak, tak teraz widac jakie jest to ichne "high" I don't think they can get any lower then that.

      Delete
    2. Podpisuję się pod Lolą. Post poważny, a ja wyobrażałam sobie Ciebie mówiącą tym tekstem na scenie kabaretowej. Uchachałam się po pachy :D

      Delete
    3. Rozo, milo wiedziec, ze w/g Ciebie sie jeszcze do kabaretu nadaje :)))

      Delete
  6. " A co do Trumpa i protestow, to uwazam, ze jest co jest i powinno sie dac mu szanse.
    Jesli cos spierdoli to sama wezme udzial w protestach, pokojowych protestach, narazie to on jeszcze nie zdazyl sie oswoic z mysla, ze wygral." Z ust mi to wyjęłaś Star. Tym bardziej, że minął ledwo tydzień od wyborów, do zaprzysiężenia jeszcze hen daleko, a Trump już łagodzi swoje wyborcze postulaty. Nie będzie masowej deportacji nielegalnych, a jedynie tych z kryminalnym rekordem. Nie będzie muru na całej granicy z Meksykiem, a miejscami jedynie płot. Nie zlikwiduje Obamacare, a jedynie sprawi, by nie było obowiązku posiadania ubezpieczenia. I tak dalej, i tak dalej. Tylko teraz się zastanawiam- czy demokraci powinni się cieszyć, że to "zło" wybrane tydzień temu nie będzie takie najgorsze, czy też republikanie wkurzać, że osoba, na którą głosowali się na nich wypięła. Teraz dopiero zaczyna się robić ciekawie.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dokladnie tak Paulino, wybor Trumpa sprawil nie tylko wstrzas po obu stronach partyjnego establishmentu ale tez obudzil wielu przecietnych wyborcow po obu stronach. Teraz wazne, zeby znow nie zapadli w sen zimowy :)) Niech sie wreszcie ludzie zaczna interesowac tym co sie dzieje, czego rzady tak demokratyczne jak republikanskie dokonuja w naszym imieniu i za nasze pieniadze.

      Delete
  7. Star, ależ nie denerwuj się, że ktoś nazwał Hilary "panią". Krzywdy tym nikomu nie zrobił. Nie wie, nie zna i szanuje. Lepsze to od "nie wie, nie zna i nie szanuje" nie sądzisz. Sama powiedziałaś, że każdy ma to na co zasłużyła większość, bo niestety na tym polega demokracja. Protesty w Ameryce (a także te po brexicie w Anglii i marsze KODu w Polsce) są moim zdaniem objawem zreflektowania się, że coś jest z tą demokracją nie tak, skoro wygrywa rasizm, faszyzm i ksenofobia. Może to początek naprawdę dobrej zmiany. Mnie wkurza w Polsce nawoływanie do obalenia rządu i to kompletnie bez refleksji "co dalej". Obalmy rząd a potem sie będziemy martwić. Ukraińcy już to przerabiali i mają wojnę domową. Hillary i jej zwolennicy bardzo chcą krwi.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Odwodnik, nie denerwuje sie to mnie po prostu smieszy, bo jak wiesz ja "pani" i "pana" nie slysze od wielu lat, a tu prosze jak na tacy:))
      Tak to wlasnie jest, ze ludzie sie generalnie nie interesuja, ot raz na kilka lat ida i glosuja, "bo tak trzeba", "bo im sie nalezy" i "tego wymaga demokracja" ale jak rezultat jest nie po ich mysli to nagle im sie ta demokracja przestaje podobac.
      Pamietam jak strasznie przezywalam jak Bush zostal prezydentem na druga ture, ale przezywalam "po cichu" siedzialam w domu caly dzien i ryczalam jak by mi ktos najblizszy umarl. Trwalo to dokladnie jeden dzien, potem sie ogarnelam i zaczelam przystosowywac do rzeczywistosci. Z tym, ze ja sie polityka interesowalam od zawsze, wiec akurat tu nic to nie zmienilo.
      Pewnie, ze ludzie maja takie genialne pomysly jak "obalamy" na tej chyba wlasnie zasadzie Brytyjczycy wypieli sie na Unie. Ale zupelnie bez pomyslu na to co dalej.

      Delete
  8. A mnie tam generalnie wybór Waszego prezydenta ani ziębi ani grzeje, bo przecież ja nie mam na to żadnego wpływu, a gdybanie nic nie przyniesie. Co ma być to będzie i tyle.
    Mam tylko nadzieje, że jak jak głoszą ostatnio u nas Trump pomoże w końcu rozwikłać smoleńską zagadkę wszech czasów i... upubliczni nagranie ostatniej rozmowy tych, co swego czasu próbowali zajumać księżyc.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na pewno Trump rozwiaze smolenska zagadke, przeciez cos mi sie kolacze po glowie, ze obiecal :))))
      Z tym ksiezycem tez by fajnie bylo, zeby wreszcie bylo wiadomo:))

      Delete
    2. Co do Trumpa i jego planów z Polską to gdzieś ostatnio czytałam, że ponoć jego babcia była Polką i obiecał jej, że zwróci Lwów Polsce... Informacji o jego polskich przodkach nigdzie jednak nie znalazlam :D Ale w jego obietnicę daną babci wierzę tak samo, jak w jego zainteresowanie Smoleńskiem.

      Delete
    3. Paulina, przestan, bo o malo co nie wyrobilam zakretu do lazienki:)))

      Delete
  9. Mnie najbardziej zastanawia jak to mozliwe, (zakladam, ze protestujacy to zwolennicy pani ( tffu) Clinton), liberalowie co to absolutnymi przeciwnikami broni i wszelkiego rodzaju violence sa, i w ogole light and love nagle nawoluja do zabijania prezydenta elekta, gwalcenia jegp zony, itd.
    Smierdzi to na kilometr.
    https://www.youtube.com/watch?v=IAh1-dFcLIw

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ela, a skad Ty kobieto wynalazlas ten link. Kryste to dziecko niby wie, ze dzwonia, ale jak ona nazywa Hillary Clinot socjalistka to ona jest mocno niedoinformowana i takimi filmikami oglupia tych co to ogladaja. Cudem dotrwalam do konca, wrecz sila, ale nie moglabym napisac komentarza gdybym tego nie obejrzala. No to obejrzalam lacznie z reklama tej herbaty, co to ma oczyszczac, chyba dziala bo juz wyczyscila to dziecko z mozgu:))))
      Obie strony sa pojebane, trzeba naprawde uwazac z jakich zrodel sie korzysta.

      Delete
  10. Ciągle mówimy o Trumpie czy Clinton, a przecież to tylko figuranci afiszujący politykę władców tego świata, czyli korporacji i różnej maści fundacji tworzonych tylko po to, by sterować polityką. Oczywiście „niezależne media” grają pierwsze skrzypce i to one poprzez zmanipulowane przekazy poruszają batutą. A orkiestra gra w rytm wywijanego kija. Oczywiście dyrygent pilnuje by wszystko szło gładko i bez fałszu. Uważnie przygląda się, lecz czy widzi wszystko? Zaślepiony władzą i własną nieomylnością często źle interpretuje nastroje w pogardzanym motłochu. Niestety i takie wypowiedzi mają miejsce w dzisiejszej polityce i nie tylko w Ameryce o całych społeczeństwach. Osobiście nie czuję się jak krowa i nie zmieniam zdania tylko po to, by nie wypaść poza główny nurt. Niestety duża część opinii społeczeństwa, jak napisałaś jest kreowana na podstawie ferowanych haseł, pogrubianych tytułów, wrzaskliwych kolorów, przez co wywierana jest presja na tych słabszych, którzy poprzestają na ich postrzeganiu nie mając możliwości intelektualnych, by dotrwać do końca przekazu i cokolwiek zrozumieć, niestety. Obecna polityka bazuje na interpretowaniu, bezkarnym zaprzeczaniu, czyli jednej wielkiej manipulacji słowem wbrew wszelkiej logice i etyce ludzi piastujących wysokie stanowiska państwowe. A my posłuszne barany ze spuszczoną głową mamy tylko jeść i wydalać. Problem w tym, że nie wszystko, co nam serwują da się wydalić. I o to właśnie im chodzi, powoli zatruwani zatracamy poczucie własnej wartości, stajemy się nadziewanym badziewiem z ograniczoną wolą bez siły na cokolwiek. Jednak wszechświatowy aparat ucisku pomimo zatrudniania „specjalistów” od świeżego powietrza, zaślepiony własnym „ja” popełnia kuriozalny błąd w swoich ocenach. Ludzie z przeciągającym się zaparciem zaczynają analizować swoją sytuację i pomimo ciągle powiększającego się ucisku podnoszą głowy.
    To właśnie stało się przy okazji minionych wyborów. Ludzie krzyczą; nie damy rady więcej zmieścić absurdalnych „posiłków”, nie ma miejsca na jedynie słuszną manipulację. I oto cała Ameryka została zasrana po zaparciu na niespotykaną dotąd skalę. Okazuje się, że motłoch ma też coś do powiedzenia. Zobaczymy, ile ma do powiedzenia i tylko niedługi czas to pokaże.
    Zaryzykuję stwierdzenie, że to, co stało się za oceanem jest do pewnego stopnia kopią sytuacji z Polski. I będzie tego więcej. Czekamy na kolejne wybory w Europie i resztą świata. Wiele krajów pójdzie tą samą drogą. Czas na radykalne zmiany jest teraz, właśnie teraz, a nie za sto lat.
    Z przykrością przeczytałem absurdalne w swojej tendencyjności niektóre komentarze osób, nagłówkowców, czy afiszantów. Myślenie jest darmowe, jednak klapki na oczach czy własny interes stanowią blokadę nie do przejścia.
    W tym samym czasie nie neguję prawa do swobodnego wypowiadania się. Star, może moja wypowiedź nie jest merytoryczna, a może jest. Dzięki za kolejny post na miarę czasów.
    Może kiedyś rozwinę temat na naszym blogu…

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ceezary, zgadzam sie, czesc z tego co napisales juz mi od dwoch dni "siedzi w glowie" jako nowa notka, pewnie sie wykluje, ale nie bardzo wiem kiedy.
      Ludzie traktuja polityke jak religie, moj Bog jest najmojszy a twoj do niczego.
      Podobnie z polityka, pojda w ogien za kims ze swojej strony (sama jestem winna tego grzechu) ale jednak przychodzi moment, ze trzeba spojrzec prawdzie w oczy i przyznac, ze obie strony sa takie same, dokladnie takie same. Nie ma zadnej roznicy oprocz nazwy a ta jest tylko po to inna zeby nam prostakom namieszac w glowach.

      Delete
  11. W ogolnym rozrachunku ja Wam gratuluje. Trump jest finansista wiec mam nadzieje ze pod wzgledem gospodarczym/finansowym Ameryka pojdzie do przodu. Tak jak juz gdzies wspomnialas jesli z czyms sobie nie poradzi to wezwie kogos kto sie na tym zna i mu pomoze. Ot co strateg.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ewo, nie licze na cud. Trump jesli nawet nie byl do tej pory politykiem to szybko sie nim stanie. Nie ma innego wyjscia, rzadzacy tym swiatem juz tego dopilnuja.
      Zarowno on jak i Hillary beda mieli takich samych doradcow tyle, ze z inna etykietka.
      Tak jak napisal "pietro wyzej" Cezary to nie prezydenci rzadza poszczegolnymi krajami czy swiatem, oni sa tylko po to zeby wykonac polecenia tych co naprawde rzadza. A ta rzadzaca ekipa rzadzi tak samo Ameryka jak i np. Polska czy Urugwajem tudziez innym Zimbabwe.

      Delete
    2. Niestety masz racje, ale chyba lepszy Trump niz Hillary.
      Mam nadzieje ze bedzie lepiej niz gdyby ona rzadzila.

      Delete
    3. Gospodarczo raczej niewiele sie zmieni, ale bedzie mniej wojen na swiecie a to juz bardzo duzo.

      Delete
  12. Stardust, na amerykańskiej polityce się nie znam i dlatego bardzo chętnie przeczytałam twoje ostatnie posty. Cieszę się, że mogłam poznać Twoje zdanie, bo jesteś stonowana w poglądach, a takie podejście jest mi bardzo bliskie. Dziękuję!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kalina, stonowana w pogladach to ja jestem tylko w slowie pisanym:) Na zywo to Wspanialy moglby powiedziec, jak zaczynam rzucac "fuckami" to nawet truck drivers wysiadaja:)))
      "fucken shit, fuck this, fuck that, fucken whore, fucken shithead... itd."

      Delete
  13. Ale, że co, że media niezależne, że dziennikarze obiektywni, że fakty przed mitami... Star.. chyba naprwde w to nie wierzyłaś nigdy?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja to sie juz dawno nauczylam nie wierzyc w media i obiektywnosc dziennikarska, ale sa tacy co wierza i nie przekonasz.

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...