Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Thursday, January 19, 2017

Zanim Trump zlozy przysiege

Chodzi mi ta notka po glowie i wreszcie musze napisac, bo jutro jest zaprzysiezenie Trumpa.
Nie mam pojecia jakie wiesci docieraja do Polski, prawdopodobnie wszelkie siano jakim probuja nas tutaj karmic w mediach. Kto madry to olewa i szuka wlasnych, a przede wszystkim bardziej rzetelnych zrodel informacji, kto nie... no coz niech wpierdala te medialna sraczke nawet pelnymi chochlami, mnie tam lotto.
Ale czuje sie zobowiazana napisac te notke, bo pod notka powyborcza byly komentarze paniki.
Nie bylo ich wiele, ale jednak.
Natomiast na Facebook jeden Polak, ktory byl na liscie moich znajomych a zamieszkuje w Chicago dzien po wyborach napisal mi:
"I jak ja mam teraz zyc w tym kraju?" 
Zanim zdazylam odpisac, ze recept na zycie nie wydaje i w ogole to nie ma obowiazku zycia jako takiego i zawsze mozna sobie strzelic w leb, rzucic sie pod pociag, lub alternatywnie wrocic do Polski, to juz mnie wykreslil z listy znajomych i zablokowal.
W tym miejscu chcialabym mu za to blokowanie i wykreslenie serdecznie podziekowac (jesli czyta to wie, ze to o niego chodzi), bo w ten sposob moja lista znajomych sama sie oczyszcza.
Ja nie musze tego robic co przy 1400+ znajomych moze byc calkiem praco- i czasochlonne.

Byli tez tacy co to caly czas od wyborow jeszcze do dzis podniecali sie falszywa nadzieja, ze ktos odwola ten wybor Trumpa jako nielegalny i na jego miejsce pojawi sie Hillary Clinton.
No coz to juz jest pomysl zupelnie z dupy wyciagniety.
Ci co mieli taka nadzieje najwyrazniej zupelnie nie znaja ani Konstytucji tego kraju ani systemu wyborczego.
Owszem prezydenta mozna odwolac ze stanowiska, probowano to zrobic lata temu z Clintonem, ale tez nic z tego nie wyszlo. Z tym tylko, ze Clinton juz byl prezydentem.
Trump jeszcze nie jest, bedzie dopiero jutro i przy obu izbach Kongresu w rekach Republikanow raczej bym na to nie liczyla. Chociaz, jak wiemy wszystko moze sie zdarzyc, bo Trump nie jest lubiany przez republikanski establishment.
No ale jesli go nawet odwolaja to na jego miejsce zgodnie z Konstytucja nie posadza Clintonowej tylko prezydentem zostanie Mark Pence (Vice Prezydent) albo Paul Ryan (Speaker of the House).
Tak mowi Konstytucja, ale czy ludzie czytaja Konstytucje?
Podejrzewam, ze nie.

Byly wystrachane glosy pod tamta notka kogo tez obsadzi Trump w swoim gabinecie?
Ktos przewidywal Gullianiego. Niestety pudlo, bo Gulliani nie dostal zadnej pozycji w gabinecie Trumpa.
Kto dostal?
Nie bede wyliczac nazwisk, bo one Wam (zamieszkalym w Polsce) i tak nic nie mowia, ale powiem szczerze, ze zgodnie z przewidywaniami w gabinecie Trumpa znalazla sie cala galeria oszolomow.
Ale taka sama galeria oszolomow znalazlaby sie gabinecie Hillary Clinton, tylko nazwiska bylyby nieco inne.
No coz ta Krowa przegrala.
Przegrala kampanie, ktora od poczatku byla falszowana na kazdym kroku tylko po to zeby jej dac prezydenture.
Tak, tak sa dowody na falszerstwa prawyborow po stronie Demokratow, jak ktos bardzo chce to moze je odnalezc, te dowody oczywiscie.
Sa maile pisane przez aparat kampanii wyborczej Clintonowej, w ktorych wyraznie pisza, ze celem jest zrobienie wszystkiego, zeby kandydatem Republikanow zostal Trump, Cruz albo Carson, czyli najslabsza trojca republikanska. W zwiazku z zaleceniami kampanii Clintonowej wszystkie media robily co mogly dajac Trumpowi jak najwiecej darmowego czasu on air pomijajac zupelnie wszelkie prawdziwe problemy wyborcze, ktorymi ludzie byli zainteresowani.
Do tego doszly falszerstwa wyborcze typu wykreslenie ludzi z list wyborczych tak zeby nie mogli zaglosowac w prawyborach na Berniego Sandersa.

Podsumowujac, gdyby nie ta Glupia Krowa i wszyscy, ktorzy na nia glosowali to jutro mielibysmy prezydenta Sandersa, ale jest jak jest i bedziemy mieli Trumpa. To glosujacym na Clintonowa zawdzieczamy Trumpa!!!

Wszyscy ci co sie Trumpa bardzo boja i spac po nocach nie moga z powodu koszmarow pt. "Co tez ten Trump na wywija" moge uspokoic. To czego sie tak bardzo boicie zrobil juz Obama.
Od 10 miesiecy trwa w North Dakota protest Indian przeciwko budowie kolejnego rurociagu, ktore jak wiemy przeciekaja, wybuchaja i zatruwaja srodowisko lacznie z woda pitna dla mieszkancow.
Tym razem chodzi o rezerwat Indian, wiec oczywiscie kto by sie tym przejmowal, prawda?
Na pewno nie ten pan z Chicago, bo przeciez nie pytal jak my wszyscy bedziemy zyc pod prezydentura Trumpa tylko jak ON ma zyc.
Ja jestem z tych durnych co to od 10 miesiecy wspomagaja protest Indian comiesiecznymi datkami.
I to sie dzieje za prezydentury Obamy a nie Trumpa!!
Tak tego sameg Obamy, na ktorego ja glosowalam dwa razy i ktorego bronilam na kazdym kroku wszystkimi pazurami, lacznie z tymi od stop. Ale widocznie jest we mnie jeszcze jakas kropla zwyklej uczciwosci i potrafie jak sie nalezy skrytykowac tego na ktorego glosowalam i przyznac sie do wlasnego bledu.
To nie Trump ale Obama obstawil kraje otaczajace Rosje wojskiem, lacznie z Polska.
Czy to nie jest prowokacja?
Oczywiscie, ze jest. To jest jawne podsycanie kolejnej zimnej wojny z Rosja, zupelnie nie liczac sie z tym, ze ta wojna z zimnej moze sie w kazdej chwili przeksztalcic w goraca.
Tak, to zrobil Demokratyczny Obama i jego demokratyczny gabinet.
Na szczescie Putin jest na tyle madry, ze narazie nie daje sie sprowokowac.
Ale jak dlugo wytrzyma?
Tego nikt nie wie.

Jest jeszcze wiele innych antydemokratycznych posuniec jakie w ostatnich tygodniach popelnil Obama i jego swita, ale znow dotycza one glownie tych co tutaj mieszkaja, wiec nie bede Wam glowy zawracac.

Natomiast ewentualna wojna z Rosja dotyczyc moze calego swiata i to jest najwieksze gowno jakie Obama zostawia Trumpowi na progu Bialego Domu.

Ja osobiscie, jak Trumpa nie lubie tak zycze mu aby mial na tyle sily zeby chociaz czesc z tych rzeczy odkrecic.
A przede wszystkim zycze mu duzo zdrowia i bezpieczenstwa na najblizsze cztery lata, bo Mark Pence to dopiero bylaby tragedia dla swiata, zupelnie jak Glupia Krowa Clintonowa.





58 comments:

  1. W sumie powinnam napisać "Nie moje pastwisko - nie moje krowy", ale przecież wszem i wobec wiadomo, iż wszelkie nietrafione decyzje rządu USA, odbijają się czkawką także w Europie. Trumpa jakoś osobiście nie trawię, bo wygląda mi na bufona i cwaniaka. Klasy też jakby tylko tyle, co kot napłakał, nie to, co Obama. Pożyjemy - zobaczymy jak pan Trump poradzi sobie na stołku, na który tak uparcie i bezpardonowo się wdrapywał... Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oczywiscie, ze nie Twoje pastwisko i nie Twoje krowy:)
      Trudno odmowic Obamie wygladu i klasy, naprawde trudno, ale to jednak okazalo sie zdecydowanie za malo:((
      Trump jest jaki jest, a przynajmniej taki byl w czasie kampanii, jakim bedzie prezydentem to sie dopiero okaze. Poki co to on jeden jest ZA rozmowami z Rosja a nie wojna, dla mnie to bardzo duzo.
      Ja nawet nie mysle, ze on sie tak usilnie wdrapywal na ten stolek, on po prostu traktowal te kampanie jako kolejny show, a tu prosze okazalo sie, ze wygral.
      Mysle, ze to bylo dla niego zaskoczeniem:))
      Teraz bedzie musial byc inny.
      Dla mnie najwazniejsze, ze ta Krowa przegrala, bo z nia naprawde byloby ciezko.
      Nie sadze, zeby Trump mogl byc gorszy od niej.
      Nienawidze tej baby kazda komorka mojego ciala i to nie dlatego, ze jej ot po prostu nienawide. Nienawidze jej za to co soba reprezentuje jako polityk.
      Mam szczera nadzieje, ze juz nigdy nie bede musiala o niej slyszec a tym bardziej ja widziec.

      Delete
    2. Stardust, ja zdaję sobie sprawę z tego, że może nie mam takiego rozeznania, jak Ty. Bądź co bądź, żyjesz tam i łatwiej Ci jest dokonać bardziej rzetelnej oceny Trampa. Dla mnie jednak fakt, że potraktował kampanię wyborczą jako kolejny show, nie stawia go w najlepszym świetle. Bo sama chyba przyznasz, że do rządzenia tak rozległym krajem i bardzo podzielonym politycznie, przydałyby się nieco inne kompetencje... Co do pani Clinton, widzę że masz wyrobioną, niezbyt pochlebną opinię. Czerwona kartka, to raczej pewnik. Ja przyznam jedynie, że po cześci podzielam Twoje zdanie, ale tak radykalnej niechęci do kobiety nie żywię... Na pewno niebawem okaże się czy Trump podoła wyzwaniu...Obyś miała rację...Pozdrawiam ciepło :)

      Delete
    3. Olimpia, Trump byl przez wiekszosc swojego zycia Demokrata, o czym niewielu pamieta a jeszcze mniej wie, startowal z ramienia partii Republikanskiej, bo zna jej elektorat. To tacy sami ludzie jak elektorat PiSu wiec wiadomo, ze show do nich przemawia.
      "Make America great again" to jego haslo wyborcze za ktorym nic nie stalo, ale przemawialo do glupich mas. Hillary nie stac bylo nawet na porzadne haslo wyborcze, jej kampania opierala sie glownie na "glosujcie na mnie, bo jak nie to dostaniecie Trumpa". No i niestety okazalo sie, ze ludzie woleli Trumpa, bo obiecywal zmiane. Ludzie maja dosc tego, ze Obama, ktory obiecywal zmienic polityke Washingtonu nic nie zrobil w tej sprawie a wrecz przeciwnie pomnozyl i umocnil wszystko co wczesniej zarzucalo sie Bushowi. Narod w takiej sytuacji chcial zmiany i to durne "make America great again" obiecuje zmiane. Nikt nie wie jaka, nikt nie wie czy na lepsze, ale to jest zmiana.
      Hillary obiecywala przedluzenie tego co robil Obama, a tego narod naprawde nie chce. Amerykanie maja dosc wojen. Hillary kocha wojny!!! obojetnie jakie aby sie tylko lala krew i bomby padaly czesto i gesto. To co ja zywie do Hillary to nie jest niechec, jak to ladnie napisalas (dziekuje za ladne slowo) to jest czysta nienawisc. Ale jak widac nie tylko ja ja nienawidze skoro przegrala z Trumpem.
      Wiesz przegrac z takim kandydatem jak Trump to naprawde wyczyn ciezkiej klasy, jej sie to udalo.
      Nienawidze Hillary za jej polityke, za to co robila bedac Sekretarzem Stanu, za klamstwa i oblude... powodow jest naprawde duzo.
      Hillary to jedyna kandydatka tak znienawidzona przez Republikanow, ze zjednoczyla wszystkich przeciwko sobie. Demokraci, ta czesc myslaca troche bardziej rozlegle niz czubek wlasnego nosa tez jej nienawidzi.
      Bardzo bym chciala, zeby Trump okazal sie dobrym prezydentem, wcale nie dlatego, ze go lubie (Boze uchowaj) ale dlatego, ze tu mieszkam i dlatego, ze lezy mi na sercu pokoj na swiecie.
      Wiem natomiast patrzac realnie, ze Trump ma niewielkie szanse, bo bedzie jak wiekszosc prezydentow kukla pociagana za sznurki przez elite finansowa swiata.
      Politycy to nic wiecej jak kukielki, a swiatem rzadzi finansiera.
      Buziam :****

      Delete
    4. No tak, pod ostatnim zdaniem podpisuję się rękami i nogami :) Co do reszty, zapewne rozumiesz to wszystko lepiej, poniewaz śledzisz wydarzenia na bieząco. Ja patrzę trochę z boku, więc moje spojrzenie jest nieco inne, to zrozumiałe. Imponuje mi Twoja znajomość tematu bardzo... Serdeczności :)

      Delete
    5. Dziekuje:) Cale zycie interesuje sie polityka, wiec jestem na biezaco nie tylko dlatego, ze tu mieszkam. W sumie na 1400 znajomych z FB to ok. 1200 to ekstrema polityczna. Bardzo duzo sie ciagle od nich ucze.

      Delete
  2. ja też jestem bardzo ciekawa co to z tego bedzie...

    ReplyDelete
  3. Nigdy nie jest tak źle żeby nie mogło być jeszcze gorzej. A poza tym ... Umarł król niech żyje król.

    ReplyDelete
  4. Kurcze Star, dziękuję Ci za to, co napisałaś. Trochę siedzę w temacie ze względu na język, którym zawodowo się posługuję i już jakiś czas temu wyciągnęłam sobie wnioski ( dodając 2 do 2 ;), że Obama wcale nie jest święty, co więcej jest psujem. Za dawkę ciężkiego tematu lekko podanego też Ci dziękuję i buziam z dwutaktu.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Swiety? Moja Boziu:))) Obama zostal wybrany bo obiecal skonczyc wojne w Iraku i Afganistanie. Nie dosc, ze ich nie skonczyl to jeszcze doszly inne wojenki i tak naprawde to zbombardowal 7 roznych krajow. Jestem ogromnie zawiedziona i jest mi wstyd, ze glosowalam na niego w 2012, bo w 2008 to moglam nie wiedziec, ale po raz drugi to juz powinnam byc madrzejsza.
      No coz co bylo to juz nie wroci.

      Delete
  5. Na razie Trump glosno wyraza gotowosc do pokojowego uregulowania stosunkow z Rosja, ktorej leureat pokojowej nagrody Nobla zdazyl nauragac, ze jej hakerzy nie pozwolili wygrac Clinton i powyrzucal z kraju ruskich dyplomatow. Nie wiem, ile jest piaru w tych zapewnieniach Trumpa, a ile dobrej woli uspokojenia zaognionej sytuacji, ale Trump budzi we mnie nadzieje, co najmniej w tej kwestii.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Problem w tym, ze jak Obama juz wyslal wojska to jak je teraz Trump odwola to beda obie partie na niego naskakiwac, ze jest slaby militarnie. Dlatego tak jak napisalam Obama zostawil mu smierdzace gowno na schodach Bialego Domu. Co Trump zrobi?
      Nie wiem, ale tez mam nadzieje, ze sie nie da wciagnac w ten konflikt.
      Serio to on ma niewielkie mozliwosci, obie partie sa przeciwko niemu, Vice Prezydenta kazali mu wybrac akurat takiego a nie innego, bo oni wola Pence, ale dla kraju i swiata to ten Pence jest makabra.

      Delete
  6. “I jak mam żyć w tym kraju”. Słyszałem takie pytanie we wszystkich prawie językach. Nie jest potrzebna ich znajomość, brzmienie zdradza sens wypowiedzi. Ogólnoświatowe zubożenie społeczeństw i ciągły drenaż kieszeni „biedoty” w wyrafinowany często sposób przez władców miłościwie nam panujących doprowadza ludzi do skrajnych działań. Klasa średnia prawie nie istnieje już w żadnym kraju, za to rośnie klasa miliarderów i multimiliarderów. No cóż, nadchodzi czas na zmianę w polityce i gospodarce w skali światowej. Na dodatek słowa; liberał, demokrata, konserwatysta, lewak utraciły swoje pierwotne znaczenie. Np. mamy lewicowych liberałów czy ki pieron, by usprawiedliwić swoje postępowanie w obliczu zmieniających się uwarunkowań. Ni to pies, ni to wydra, ale łapska wyciąga po pozycję i stanowiska, co w tłumaczeniu jest zagrabianiem pod siebie, jak najwięcej. No cóż, ktoś powie natura człowieka. Podobno wilka ciągnie do lasu, a kozę do ogrodu sąsiada.
    I czym mamy się martwić? Czy mamy martwić się w ogóle? Niestety w obliczu niepewności jutra coraz bardziej dajemy się wciągać w politykę zamiast działać na rzecz poprawy naszej sytuacji. Przeciętny obywatel chce zapewnić rodzinie życie na jakimś poziomie, dać szansę swoim dzieciom na lepsze niż jego byt. Nic ponad standard, tak różny w większości krajów, ale standard.
    Osobiście jestem za wprowadzaniem korzystnych zmian dla wszystkich bez wyjątku. Każda zmiana niesie z sobą coś dobrego i złego. Zależy to od punktu widzenia i siedzenia ponieważ większość patrzy poprzez swoją własną kieszeń. Tylko globalna czy na miarę danego kraju suma zadowolonych czy nie mówi o tym czy zmiany poszły w dobrym czy złym kierunku. Czas, czas…
    Nie wiem na co Trump będzie przysięgał; czy na biblię czy na konstytucję czy jeszcze na coś innego. Prawdopodobnie nigdy nie przeczytał biblii i nie zapoznał się z konstytucją w dostatecznym stopniu podobnie, jak jego poprzednicy. Farsa! Zadaniem massmediów jest doprowadzanie do wrzenia szczególnie w okresie przedwyborczym. Ludziska zaprzątają sobie głowy badziewiem zamiast koncentrować się na istocie położenia, w którym znaleźli się. Powiedzenie „igrzysk i chleba” ma dokładnie to samo zastosowanie, co lata temu lub jeszcze wcześniej. Ludzie lubią się bać, tak więc tworzą niebywałe historie, co to będzie, co to będzie…? Nic nie będzie, albo będzie! A jak ma być, to po co mamy się wcześniej bać. A jak nie będzie to odetchniemy z ulgą… OCH! I do kieratu od nowa. Trump ma szansę na wprowadzenie znaczących zmian, jeśli dobrze oceniam go. Kadencja trwa cztery lata, co jest za mało, by dokonać gruntownych zmian, obcięcia tych wszystkich nawisów wykreowanych przez lata przez jego poprzedników. Czy da radę w zamkniętej konfiguracji interesów? Wątpię, ale życzę mu najlepszego, przede wszystkim sukcesów odnośnie sytuacji socjalnej amerykańskiego społeczeństwa.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mnie doprowadza do bialej wscieklosci takie pytanie, bo od razu z gory zaklada, ze pytajacy ma na mysli tylko siebie, nikogo wiecej. Tak jak pisalam sytuacja w North Dakota trwa juz 10 miesiecy, zycie ludzkie jest zagrozone, ale sie nie poddaja. Sa atakowani przez policje, przez wojsko a mimo to i mimo okrutnych warunkow atmosferycznych trwaja.
      W Portland (nie jestem pewna czy w Oregonie czy tez innym stanie, bo nazwy miast sie czesto powtarzaja) kilka dni temu zamarzlo na smierc na ulicy dziecko, ktore tam bylo z bezdomna matka.
      A taki duren majacy prace, zona tez pracuje, dach nad glowa pyta mi sie jak on ma zyc?????
      No ja przepraszam ale jak majac prace i dach nad glowa oraz zdrowie nie potrafisz zyc to sie powies.
      Jestem okrutna, ale nic mnie tak nie wkurwia jak ludzka bezmyslnosc i krotkowzrocznosc. Widza tylko na centymetr od wlasnego nosa, nic dalej.
      Masz racje, ze co ma byc to bedzie.
      Tez nie jestem zwolenniczka zamartwiania sie na wyrost, a juz na pewno nie lubie sie poddawac strachowi, bo on nie jest dobrym doradca.
      Robie co mam zrobic, dla siebie i jesli moge dla innych.
      Nie rozumiem takiej postawy.
      Bac sie jest bardzo latwo, no to sie wszyscy bojmy:)))
      Trump ma niewielkie mozliwosci, bo tak naprawde to prezydent ma ograniczone bardzo prawa, jego problem polega glownie na tym, ze on akurat jest nielubiany tak przez Demokratow jak i Republikanow, ani jedni ani drudzy nie pozola mu podskoczyc powyzej tylka.
      Zreszta czy to prezydent, albo kongres, czy politycy rzadza swiatem?
      Nie, tak jak napisales rzadzi elita bogaczy a politycy tancza tak jak im ta elita zagra.
      Dzieki za komentarz Cezary. Szkoda, ze nie mozemy sie spotakc na zywo i pogawedzic nie tylko o polityce ale i innych problemach tego swiata.

      Delete
    2. właśnie doczytałam artykuł co Trump podpisał dokument nakazujący kontynuowanie inwestycji w Dakota. czemu mnie to nie dziwi? bo ma tam udziały.
      podobno idzie na wojnę z koncernami farmaceutycznymi. zamyka Obamacare. skontroluje szczepionki pod kątem autyzmu.
      komentarz zostawiam Tobie. Ty jesteś bliżej i lepiej znasz realia USA.

      Delete
  7. Konkretnie i na temat, uwielbiam politykę wielkiego świata widzianą Twoim okiem:)

    ReplyDelete
  8. Lubię tę Twoją kroplę uczciwości! Obecna sytuacja w Stanach, a dokładniej reakcja establiszmentu, bardzo mi przypomina to, co dzieje się w Polsce. Nie mogę tylko zrozumieć zwykłych ludzi, takich jak ten Twój znajomy, dlaczego tak się identyfikuje się z tymi, którzy obawiają się utraty wpływów, przecież to jego nie dotyczy. Wielu ludzi jest bardzo podatnych na pranie mózgu!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ludzie bardzo czesto sa po prostu egoistami i w kazdej sytuacji mysla tylko o sobie. Niestety swiat na szczescie nie kreci sie wokol jednostek.

      Delete
  9. Dzięki Star, że mi wytłumaczyłaś "o sssoo chosssi". W mediach polskich słyszę peany na temat ustępującego prezydenta i strach przed tym, co może nawyprawiać nowy. W tutejszych mediach natomiast (czyli moich obecnych) sprawa jest traktowana nieco marginalnie z powodu, że kraj boryka się z własnymi problemami, większymi niż nowy prezydent za oceanem. Ja myślę, że życie zweryfikuje wszystko, a oceniać trzeba po czynach, nie po słowach ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja wczoraj przeczytalam wpis na blogu Daniela Passenta i jesli tak rozumuje dziennikarz zajmujacy sie polityka, to ja wysiadam:))) A przeciez on pisze dla powaznego pisma pt. Polityka.
      Rece opadaja do wod gruntowych, owszem ma jakas tam wiedze o tym co sie dzieje w USA ale to bardzo powierzchowna wiedza.

      Delete
    2. Polityka to już nie jest poważne pismo, a już na pewno nie obiektywne. Co do Passenta to był trochę w Stanach i stawia się go w roli eksperta, na jakiej podstawie? Podejrzewa się, czy też już wiadomo że to TW, więc jego punkt widzenia jest jakby niewiarygodny. Żeby wiedzieć co jest grane trzeba nie tylko mieszkać w określonym miejscu np. Polsce, ale i nieustająco śledzić co się dzieje i to oceniać. Najbardziej śmieszą mnie tekściki typu "jest strasznie", ale zapytaj co jest strasznie to już nie pogadasz, bo do dyskusji potrzebne są argumenty i kontrargumenty i trzeba by się wysilić. Za to poglądy choćby skały srały niezmienne.
      Niemniej dzięki Twoim wpisom wiem mniej więcej co i jak. Wczoraj zdębiałam jak w tv podano informację o manifestacjach przeciw Trampowi w Japonii i Belgii. Gdzie ja żyję, na jakim świecie? Śmiać się czy płakać? Do czego to doszło?
      Pamiętam że jak wyśmiewano swego czasu Reagana, wyzywano od kowbojów, a przecież przynajmniej wg mnie był to jeden z lepszych prezydentów. W końcu to On doprowadził do zakończenia "zimnej wojny" i tego nikt Mu nie odbierze. Co do Trampa pożyjemy zobaczymy, po czynach go poznamy.

      Delete
    3. Jesli Passent byl troche w Stanach to tez zalezy gdzie i w jakim czasie. Wiesz Kolonko ponoc caly czas jest w stanach i nawet slyszalam, ze w NYC ale 4 lata temu jeszcze tydzien przed wyborami glosil 100% zwyciestwo Romney'a, wiec tak to bywa z tymi znawcami.
      Ze mnie tez nie znawca, bo jak widac Trumpa zupelnie olewalam i nie wierzylam, ze to sie moze zdarzyc a jednak sie zdarzylo.
      Ciagle wierze, ze to 100% lepiej niz Hillary.
      Ja obserwuje nie tylko politykow czy polityke generalnie, ale rowniez nastroje spoleczne. Oczywiscie w tym ostatnim bardzo wiele pomaga mi FB, bo mam tam ponad 1000 ludzi, ktorzy naprawde znaja sie na polityce, mieszkaja w roznych zakatkach Stanow co daje bardziej rzetelny obraz.
      Jeszcze dzis przeczytalam nowa notke Passenta i naprawde to zalosne jak on pisze o tych milionerach. Facet najwyrazniej nie ma zielonego pojecia, ze miec milion to wcale nie jest osmym cudem swiata w Ameryce. Problem w tym, ze sa albo milionerzy albo bezdomna i bezrobotna biedota. A nawet biedota, ktora pracuje na 3 etatach a i tak nie moze zwiazac konca z koncem.

      Jesli chodzi o ogolna swiadomosc szarej masy to jest dokladnie tak jak opisales ewentualne rozmowy pt. "jest strasznie" tak samo wygladaja te protesty. Zapytaj czemu protestuja i nikt nie wie.
      Absolutny brak argumentow, albo argumentem jest "bo jestem imigrantem a Trump jest przeciwko imigrantom i wysle mnie do domu" Nie wytlumaczysz, ze Trump trzy razy ozenil sie z imigrantkami i tym sposobem musialby wyslac matki swoich wlasnych dzieci. Nie przemawia tez argument, ze Obama deportowal najwiecej nielegalnych w porownaniu z trzema poprzednimi prezydentami.
      Dzis ponoc spacerowaly na tych marszach kobiety ubrane w kapelusze w ksztalcie vaginy.
      Naprawde musial to byc przecudny widok jak na powazny protest polityczny, sorry za slownictwo ale przeciez nic tak nie przemawia za racja kobiet jak kobiety z pizda na czole:)))
      Nie jestem zachwycona Trumpem, ale wiem doskonale jak do tego doszlo, wiec z ogromna ulga przyjmuje jego prezydenture a nie Clintonowej.
      Jesli Trumpowi uda sie tylko dotrzymac 20% z tego co obiecywal w przemowieniu inaguracyjnym to go chyba nawet polubie.
      No ale, nizej jest komentarz kobiety, ktora jest zdegustowana faktem, ze Trump w calym przemowieniu ciagle mowil o Ameryce i amerykanskich itp. itd.
      Jak rozmawiac z takimi ludzmi, do ktorych najwidoczniej nie dociera, ze to przeciez prezydent Ameryki a nie Turcji czy Wegier. Zreszta to samo pisze Passent, jemu tez sie nie podoba, ze Trump obiecuje, ze Ameryka bedzie sie zajmowac najpierw problemami Ameryki a nie wtracac sie w polityke innych krajow.
      Tej akurat obietnicy wiem, ze nie dotrzyma, bo mu na to nie pozwoli establishment obu partii, ale pokoj z Rosja mnie bardzo ucieszy.

      Delete
    4. Zaintrygowana postacią Passenta zajrzałam w internety. A tam co? Bardzo tajemnicza postać, z życiorysem na pół kartki. Generalnie publicysta. W Stanach był na stypendium w latach 62-63 ub. wieku. Później przez jakiś czas korespondent w czasie wojny w Wietnamie,a w latach 1996- 2001 dyplomata w Chile. Wsławił się całkowitym poparciem dla czystek prasowych w czasie stanu wojennego.
      Taki to ekspert, pisze to co pasuje do polityki gazety.
      Co do Ameryki i amerykańskości przekaz jest dla mnie czytelny, Amerykanie kochają swój kraj i dają temu wyraz. Szczerze mówiąc zazdroszczę, Polacy dający wyraz swojej miłości do ojczyzny to nacjonaliści; w najgorszym tego słowa znaczeniu.
      Co do Putina; Polska leży gdzie leży, i każdy człowiek działający na rzecz pokoju i próbujący doprowadzić do stabilizacji sytuacji politycznej to skarb. Pokój z Rosja to, to co mnie najbardziej ucieszy.

      Delete
    5. Dzieki Alex, jakos nigdy nie przyszlo mi do glowy zeby sprawdzic kto to zacz ten Passent. Teraz wszystko jasne jak facet byl w Stanach na stypendium na poczatku lat 60tych ubieglego stulecia i na tej podstawie sie madrzy do dzis to faktycznie szkoda czasu na czytanie jego bazgraniny.
      To prawda Amerykanie bardzo kochaja swoj kraj i to sie udziela imigrantom, a przynajmniej mnie sie udzielilo. Ja chyba nawet bardziej amerykanska jestem niz moj urodzony tutaj od dziada pradziada maz. Ja szlocham kazdego 4 lipca, a jego jakos nie rusza:)))

      Delete
  10. No, moja koleżanka z biura właśnie się produkuje już od godziny na temat. Krztusi się ze śmiechu czytając śmieszne komentarze pod adresem Trumpa i unosi się oburzeniem czytając o Obamie. Mnie polityka lotto, jak wiesz, ot takie plotki tylko przyswajam. Właśnie najbardziej mnie wkurza jak ktoś pod koniec urzędowania podrzuca poprzednikom świnię. Licząc na to że po latach zapomną kto ją podrzucił, przeciez stało się to już po wyborze następcy, prawda? Więc ON jest za wszystko odpowiedzialny. Bardzo to przypomina sytuację w Polsce, niestety.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dobrze, ze sie kolezanka moze czyms rozerwac, bo nie ma nic gorszego niz nudna praca, w ktorej trzeba odsiedziec 8 godzin.

      Ja na pewno bede pamietala kto te wojska wyslal do Europy i moi znajomi z FB tez.
      Za wszystko co dzialo sie do wczoraj ZAWSZE bede obwiniala lub chwalila Obame.
      Trump sklada dzis przysiege, a tak naprawde od jutra obejmuje urzad i wtedy bedzie czas na przygladanie sie temu co robi.

      Delete
  11. U nas podają, że Trump złożył gabinet z miliarderów i milionerów. Pani od edukacji najchętniej widziałaby same szkoły prywatne i do tego religijne. Tak u nas piszą. Ja myślę, że nowy rząd pochyli się z troską nad dolą milionerów i postanowi ich wspomóc z podatków ściąganych ze zwykłych ludzi. Może jakiś program 500+ ? 500 tys. $ dopłaty do każdego miliona majątku, począwszy od drugiego miliona. To milionerzy dają zarobić zwykłym ludziom i zwykli ludzie powinni im pomóc.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moja ty Boziu kochana:))) Miliarderzy i milionerzy:)) A niby Hillary Clinton to biedna jest, prawda? No i ona obstawila by gabinet ludzmi z ulicy:))))
      Ale pomysl 500+ jest godny rozpatrzenia:)))
      Nawiasem mowiac byc milionerem w Ameryce to wcale nie jest tak trudno. Wystarczy, ze oboje malzonkowie pracuja na prestizowych pozycjach i juz ich dochod roczny moze przekraczac milion, jesli do tego posiadaja jakies nieruchomosci przynoszace zysk to nawet nie musza tyle zrabiac.
      Moj sasiad ma 5 domow, jest na emeryturze, pracowal w czasach mlodosci jako elektryk i teraz ciagle jest milionerem. Bo ma 3 kilkurodzinne domy w Queensie, jeden na Florydzie, i jeden w gorach. Wszystkie te domy przynosza zysk wlasnie ok. miliona.

      Delete
  12. Niestety w Stanach stalo sie w wyborach podobnie jak w Polsce. Jak by ludzie nie glosowali na Kukiza (oszoloma) to wygraloby PO. No i wybrali swoje"mniejsze zlo" a teraz tylko lament co to bedzie, co to bedzie. No i g...no bedzie, bedzie wiosna ludow, bi zyc sie tu juz nie da. Ja na emigracji juz bylam, wrocilam no i co , znow mam jechac (jak bedzie trzeba to pojade, ale wolalabym nie byc do tego zmuszana przez rzady katoprawicy.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Demokracja wlasnie na tym polega, zeby ludzie mogli glosowac na kogo chca. A ja sie bardzo ciesze, ze z dwojga zlego wygral Trump a nie Hillary. A sama nie glosowalam ani na jedno ani na drugie, wiec tez ktos moze powiedziec, ze "gdyby star nie glosowala na Jill Stein.... bla bla bla".
      Tylko wlasnie star jest bardzo dumna z tego, ze glosowala zgodnie z wlasnym sumieniem a nie tak jak jej media nakazywal, Star tylko skorzystala z prawa do demokracji i nic wiecej.

      Delete
  13. A ja chce zobaczyc to wielka Ameryke za cztery lata! Po dzisiejszym przemowieniu az mi dech zaparlo od slowa Ameryka,amerykanski,Amerykanie w roznych odmianach! Powialo nacjonalizmem ,to tak skromnie powiedziane. Jakbym naszego Kaczora slyszala!Juz poltora roku temu przewidzialam ,ze wygra Tram,to sie wiekszosc stukala glowe! Juz nie bede wiecej prorokowac,bo I pIS sduarow tez Polsce wywrozylam! Ciul tam z polityka! Zyje w Niderlandach a tu narazie ludzie wybieraja z glowa! Pozdrowienia Marylko i zdrowka zycze!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie bardzo rozumiem dlaczego tak Cie dziwia/draznia w przemowieniu te wszystkie Ameryki i amerykanskie. Kazde przemowienie inaguracyjne jest takie, kazdy prezydent mowi to samo, a co mial niby mowic o Chinach, czy moze Bulgarii? :)))
      A za cztery lata Ameryka bedzie jak teraz, tej samej wielkosci, przeciez Trump nie odgryzie np. Alaski:)))
      Pozdrawiam :**

      Delete
  14. Ciekawa jestem, co czas przyniesie... Nie jestem zbyt zorientowana w polityce amerykanskiej, niestety, żeby coś mądrego skrobnąć. Skupiam się raczej na naszej europejskiej, więc żeby nie zwariować odpuściłam sobie amerykańską :) Chociaż światowy przechył na radykalnie prawą stronę nieco mnie niepokoi...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Trudno byloby sie interesowac polityka calego swiata, wiec w sumie to zrozumiale, ze interesujemy sie tam gdzie mieszkamy i nas najbardziej dotyczy.
      Jesli chodzi o Ameryke to trudno to nazwac radykalnym przechylem na prawa strone, bo generalnie jakos tak jest, ze tu sie to zmienia/przechyla calkiem regularnie co 4-8 lat.
      Sam Trump moim zdaniem wcale nie jest prawicowy tak jak sie niektorym wydaje. Jak juz wyzej wspomnialam, przez wiekszosc swojego zycia byl Demokrata, natomiast zdawal sobie sprawe z faktu, ze jako Demokrata nie ma szans startowac to zmienil calkiem niedawno przynaleznosc partyjna (cos mi mowi ze cztery lata temu) i wystartowal jako Repbublikanin.
      Oprocz tego, Trump cale zycie mieszka w NYC a to jest absolutnie lewicowe miasto, Trump ma trzecia zone, ktora dodatkowo byla modelka i ciagle w sieci kraza jej nagie fotki - raczej to zupelnie nieprawicowe podejscie do zycia. Trump zawsze wspieral Planned Parenthood co jest absolutnie nie do pomyslenia w przypadku prawicowcow. Trump prawdopodobnie nie jest zwiazany z zadna religia, ale oczywiscie na potrzeby kampanii i polityki bedzie musial przynajmniej udawac wierzacego.
      To tylko kilka przykladow ale juz wskazujacych na to, ze nie mozna Trumpa zaliczyc do religijnych prawicowych oszolomow.

      Delete
  15. mnie się wydaje, że Putin i Trump się dogadają

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tez na to licze, bo komu potrzebna wojna.

      Delete
  16. Replies
    1. Ale nie ma przymusu, wiec sie nie tlumacz:)))

      Delete
  17. Ponieważ martwi mnie już wystarczająco sytuacja w moim własnym grajdole (a nawet w dwóch) to nie mam siły martwić się trzecim. Trumpa polubić nie potrafię, ale stało się.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polubic go trudno, ale jesli tylko nie doprowadzi do III wojny swiatowej to go chyba polubie:)

      Delete
  18. powiem Ci uczciwie, że mi już wszystko opadło. pomijam insynuacje w różnych stron, że to Putin pomógł Trumpowi wygrać. pomijam cały bełkot fejsbukowy i merdialny. bo wiesz, każdy ma tak, że moje jest mojsze. mojsze przez duże M.
    tak se siedziałam i gwizdałam w yt. i trafiłam na filmik: https://www.youtube.com/watch?v=84tdn3Gx3K4 i pomyślałam a chooj, doopa i krewetek kupa. no bo i jak inaczej to ogarnąć. tu jeden gość trzyma w garści tyle, a gdzie reszta? zbrojenia, prasa, itd itp. i tak se smętnie goownianie pomyślałam: a chooj. wszyscy oni to pieski na smyczach takich gostków. i walić to wszystko. niech się leją, pierą, wybierają ja mam to w odwłoku.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na FB trzeba wiedziec z kim sie zadawac, najlepiej z tymi co sie naprawde znaja, a nie tylko slyszeli bicie dzwonow ale juz nie wiedza w ktorymm kosciele.
      Podobnie na YT tez trzeba wiedziec co ogladac, bo jest tam od groma i ciut ciut smieci.
      Nie mam teraz czasu, ale byc moze pozniej zerkne w ten Twoj link, chociaz nie obiecuje.

      Delete
    2. Link dotyczy sieci i powiązań kapitału.Rzeczywiście jest to trudne do ogarnięcia, chociaż autorzy zachęcają do poszperania. Ale rozśmieszyło mnie coś innego. Mianowicie: tekst"chooj, doopa i krewetek kupa" W oryginale: tekścik "chooj, doopa i kamieni kupa". Zdanie to o Polsce wygłosił niejaki Bartłomiej Sienkiewicz, platformerski minister Ministerstwa Spraw Wewnętrznych /w siódmym roku rządów platformy/ w czasie pełnienia swoich obowiązków. Miał to nieszczęście że jego wypowiedź została nagrana i ujawniona. A teraz platforma z resztą opozycji urządza hucpy i awantury i "w obronie demokracji". Przypomina to sytuację po wyborze Trampa, tyle że trwa to już ponad rok.Też mi już wszystko opada jak sobie uzmysłowię ze właściwie czy czynna, czy bierna nie mam wpływu na nic. Ale do jutra się pozbieram.:-)

      Delete
    3. Alex, dzieki dalas mi kopniaka, zeby jednak ten link otowrzyc. To o czym on mowi to jest wlasnie to co ja powtarzam od lat, ze nawet jak ktos sie polityka nie interesuje to polityka na pewno zainteresuje sie nim.
      To co zrobili ci mlodzi ludzie (chwala im za to bo odwalili kawal dobrej roboty) to ja robie od wielu juz lat. Sprawdzam przed zakupem do czyjej kieszeni ida moje pieniadze zanim je wydam.
      Nawiasem mowiac NIGDY, PRZENIGDY nie kupilabym zadnego produktu firmy Kraft, bo to co oni produkuja to nie jest jedzenie tylko czysta chemia. A zeby nie wydac pieniedzy na Kraft to trzeba sie oczywiscie zainteresowac jakie inne firmy naleza do tej gigantycznej korporacji.
      Oczywiscie zdarza sie, ze cos musze kupic i naprawde nie moge znalezc odpowiednika w innych kampaniach wiec niestety kupuje. Tak mam z serwetkami obiadowymi, bo ja je lubie nie tylko duze ale rowniez podwojne a nie cieniutkie listeczki o malej powierzchni.
      No i tu mocze dupe, bo niestety wydaje pieniadze, ktore posrednio laduja w kieszeni Braci Koch, ktorych szczerze nienawidze za mieszanie w amerykanskiej polityce.
      Jak widac nie tylko amerykanskiej ale i swiatowej.
      Do tego doprowadzila globalizacja.
      Nawiasem mowiac jako pierwsze posuniecie nowego prezydenta Trump juz zlikwidowal obecnosc Ameryki w ukladzie TPP. I za to juz jestem mu ogromnie wdzieczna, ma ponoc jeszcze zweryfikowac stare uklady typu NAFTA i to tez jesli zrobi to bede bardzo zadowolona.
      Czy my mamy na cokolwiek wplyw?
      Teoretycznie niewielki, ale jesli tylko 6 na 10 osob zechcialo sie tym zainteresowac i nie wydawalo ciezko zarobionych pieniedzy bezmyslnie na co popadnie to juz bylby duzy sukces.
      Wiem, 6 na 10 to marzenie scietej glowy, ale gdyby zaczac od 2 na 10, a potem kazda z tych dwoch niech uswiadomi nastepna to powoli korporacje musialyby sie zaczac z nami liczyc.
      Mnie osobiscie cieszy, ze w Ameryce swiadomosc obywatelska pod tym wzgledem rosnie, powstaja co chwile nowe grupy na FB uswiadamiajace kolejne osoby.
      A to juz dobry poczatek.

      Delete
    4. Kropla drąży skałę! Miłego dnia.

      Delete
    5. przepraszam ale to właśnie jeszcze mi wpadło w oczy: https://www.youtube.com/watch?v=keq-yR10MqM&index=16&list=PLA1E6DB1FCD2BB356

      Delete
    6. w Polsce mamy aplikacje na tlf do zakupów. z kodu kreskowego czytamy, jaki jest wklad surowców ( polskie lun nie ), czy firma pl, czy kapitał pl? POLA się nazywa

      Delete
  19. Tym razem przeczytałam wszystkie Twoje komentarze Star:) Dzięki- jestem Ci wdzięczna za rozjaśnienie tematu, bo miałam niezły mętlik w głowie odnośnie wygranej Trumpa:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzieki Jaskolko za wytrwalosc w czytaniu nawet komentarzy, bo troche tego jest:***

      Delete
    2. Też przeczytałam wszystko :) Star, mądrą kobieta jesteś, pozdrawiam :*

      Delete
    3. Lvli, podziwiam. Powinnnam chyba tylko przeprosic wszystkie krowy, bo jednak krowy sa zwierzetami pozytecznymi, nie wywoluja wojen i nie smieja sie ze smierci innych krow tak jak to zrobila ta wymieniona przeze mnie smiejac sie ze smierci Kadafiego, ktory tez byl czlowiekiem w/g teorii komentatorki ponizej.
      Buziam:***

      Delete
  20. nie rozumiem jak mozesz kogokolwiek nazwac Glupia Krowa?! Hillary jest czlowiekiem i chocby (!) z tego powodu nalezy sie jej szacunek. jak kazdemu z nas. to raz.
    dwa, mamy chama za prezydenta nie dlatego, ze glosowalam na Hillary, a dlatego, ze tacy jak on, glosowali na niego. i dlatego, ze tacy jak Ty glosowali na kogos innego niz Hillary. yup, oczywiscie Twoj glos sie nie liczy, w bo Stanie NY i tak Hillary wygrala. ale dopiero Ci wszyscy, ktorzy w stanie np. Floryda glosowali na kogokolwiek innego niz Hillary powinni sobie pluc w brode.. i bac sie. osobiscie sie boje, bo nie wiadomo co jeszcze Trump wymysli - przypuszczam, ze nikt tego nie wie.
    trzy - masz chyba krotka pamiec, bo i W. Bush z Rosja sie nie bratal. a Reagan sie w grobie przewraca widzac jak to robi Trump...
    i powiem jeszcze jedno - Ameryka juz nigdy nie bedzie miala takiego prezydenta jak Obama. czlowieka, za ktorego nie trzeba bylo sie wstydzic. Michelle, kobiete ktora nie tylko stala u boku swojego meza, ale tez byla odrebna osoba. i corki, za ktorymi Secret Service uganiac sie nie musial. rodzina, ktora sobie kazdy powienien dac za przyklad.. to bylo by na tyle. pewnie mnie teraz wywolasz do tablicy jak ostatnim razem, co odzewu nie spowoduje, przynajmniej z mojej strony... nie lubie sie bawic w przepychanki i w ktora racja jest wazniejsza. dla mnie wazny jest respekt, dla kogokolwiek....

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie mam zamiaru wywolywac Cie do tablicy, podkreslam tylko, ze przyszlas tu dobrowolnie. Komentowac nie bede, bo to nie ma co komentowac.

      Delete
  21. przeczytałam Star ale się nie znam :))))
    wiec buziaki zostawiam !!!!

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...