Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Monday, February 13, 2017

Duje jak za cara

Nie bylo zimy, nie bylo az sie wreszcie zdecydowala:)
W czwartek caly dzien w sumie padal snieg, napadalo go az ok. 8 cm, z czego juz w piatek i sobote polowa stopniala. To co nie stopnialo to pagorki na brzegach chodnikow, bo jak ludzie odsniezaja to odrzucaja wlasnie na brzeg chodnika.
Wczoraj obchodzilismy dzisiejsze urodziny Wspanialego.
Tak dawno juz nie pieklam zadnego tortu, ale sie zmobilizowalam i upieklam z przepisu na stronie Moje Wypieki tort z maslem orzechowym i bananami.
Dziecka mlaskaly z zachwytu i stwierdzily, ze to najlepszy tort jaki do tej pory popelnilam. Wnuki poniewaz w kwestii babcinych poczynan cukrowniczych maja zdecydowanie mniej doswiadczen tylko mlaskaly i chcialy ambitnie nawtykac Dziadkowi cala paczke swieczek, ale ich przystopowalam w odpowiednim momencie, bo sie balam, ze Dziadek rozedmy pluc sie nabawi.
Skonczylo sie krakowskim targiem na 10 swieczkach.
Ja chcialam siedem, bo dziadkowi tylko rok do 70tki brakuje, ale siedem w zaden sposob nie dalo sie podzielic przez dwa, a wnuczkow dwoje i musi byc po rowno.
Nie ma tak, ze jedno dostanie cztery swieczki do wtykania, a drugie tylko trzy.
Nie pytajcie jakim cudem z siedmiu zrobilo sie dziesiec, bo mnie po prostu wykolegowali, a przeciez nie bede sie ze smarkateria targowac o dwie czy jedna swieczke.
Tym bardziej, ze oboje grzecznie zjedli obiad, bo "bez obiadu nie ma tortu" takie sa u babci przepisy:)
Dzieci sa na etapie grania w karty, pamietam jak ja bylam w tym wieku i gralismy w Piotrusia.
Josh zupelnie nie ma cierpliwosci do konkretnej gry, wiec Aviva grala z mama i wujkiem Juniorem, a Josh zostal oddelegowany do roli konsultanta.
Rola konsultanta miala polegac na pomaganiu graczom, ktorzy o to prosza, w podjeciu decyzji jaka karte uzyc w danym momencie, niestety konczylo sie na tym, ze konsultant podgladal karty jednych graczy i szeptal na ucho przeciwnikom co kto ma w rece.
Widocznie mu malo placili wiec sie zemscil.
W sumie mielismy bardzo udane popoludnie i wczesny wieczor, bo wiadomo najpozniej o 18:30 towarzystwo zbiera sie do domu, bo  dzieci musza isc spac. Nie bardzo im sie chcialo, bo byly dosc rozbawione, ale tu sie nie dyskutuje, one dobrze wiedza, ze nie maja zadych szans wygrac wiec nawet nie probuja.
Dzis za to wiatr duje jak za cara Mikolaja, czyli ok. 65km/godz. a w porywach powyzej 80km/godz.
A ja musialam z rana do znachora, trudno pojechalam autobusem, chociaz wolalabym isc.
Niestety przy tym wietrze nie moglam nawet utrzymac sie na nogach.
Najgorzej bylo w drodze powrotnej, bo akurat jak wyszlam od znachora, zanim zdazylam przejsc na druga strone ulicy to odjechal mi autobus.
Musialam czekac 10 min na nastepny.
Mozecie sobie myslec co chcecie, nie jestem malutka kobiecinka, ale stalam i w porywach wiatru musialam sie trzymac okolicznego ogrodzenia, bo nie dalo sie ustac na nogach. Normalnie leb urywalo przy samej dupie. A przez to wydaje sie, ze jest duzo zimniej niz naprawde jest.
Co prawda dzis tylko 3C na plusie, ale odczuwalna jak -4C.
Na szczescie nigdzie nie musimy wychodzic, wiec mozna spokojnie przelezec w lozku przed telewizornia lub poczytac ksiazke.
Wspanialy twierdzi, ze wiosna juz za rogiem, bo ptaki buduja gniazda, ja sie tam nie znam, wiec tylko powtarzam co on bajdurzy:)))
W srode musze jechac do dermatologa, ale ma byc 8C ciepla wiec bedzie spoko. Patrzylam tez na prognoze na nastepne dwa tygodnie i wyglada, ze ten dzisiejszy dzien najzimniejszy a potem juz... zgodnie z przepowiednia Wspanialego :))



41 comments:

  1. Nawet w Tiwi mowili o NY w kontekście pogody
    I o Kalifornii

    tortu chyba żem w życiu nie upiekła:/
    oraz raz jeszcze - sto lat!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Z ta Tiwi to roznie bywa, bo oni chyba nie rozrozniaja Stanu NY od Miasta NY i dziewczyny pisaly w komentarzach, ze nas ponoc w/g Tiwi strasznie zasypalo. Wiec ja nie bardzo wiem czy 8cm sniegu to jakas tragedia, no chyba ze w Polsce maja mniej albo w ogole zima jest bez sniegu jak na Florydzie.

      Delete
    2. Nie wiem ile sniegu spadlo na Manhattanie, wiec tym razem nie potrafie ocenic, jak pokazywali to bardziej wiarygodne. Natomiast jak mowia to czesto sie okazuje, ze to akurat 600km od miejsca gdzie mieszkam:))

      Delete
  2. O rany! To Wspanialy ma urodziny tego dnia, co moj tato (mialby, gdyby zyl). Wodniki to porzadne i dobre ludzie. A wiec dlugich lat w zdrowiu i szczesciu (z Toba oczywista). Happy Birthday, Mr Wspanialy! :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. jeden wyjątek - moja teściowa wodnik:p
      znaczy ona nawet jest porządna
      ale nie znosi kobiet, co łątwo rodzi konflikty:)

      Delete
    2. No prosze Pantero, to wiesz z pierwszej reki, ze to porzadne ludzie som.
      Dziekuje w imieniu Wspanialego.

      Rybcia bo kobiety sa inne, moja mama byla Wodniczkom i zupelnie nam nie bylo pod reke:)))

      Delete
  3. Całkiem niedawno przeżyłam cudowną rzecz. Wiatr mnie poderwał;D Byłam prze-szczęśliwa, bo moje wysiłki żeby się pozbyć nad kilogramów się powiodły. I nawet wiatr to docenił;D
    Najlepsze życzenia dla Wspaniałego!

    ReplyDelete
    Replies
    1. DZieki Nivejko:)
      Mnie tez wiater porwal, bo waze 25 kg mniej niz kiedys:)) Mile to uczucie jak sie czlowiek musi plota trzymac zeby ustac na nogach:))

      Delete
    2. Mnie też raz poderwał, ale że przy okazji chciał mnie wrzucić do wody, a było to w zimie, mroźnej a śnieżnej, to jednak nie wspominam latania z wiatrem miło. Ledwie uszłam z życiem. :-)

      Delete
    3. Strasznie to dziwne uczucie jak sie czlowiek niby zaprze kopytami a mimo to nie moze sie utrzymac na nogach:))

      Delete
  4. Jeszcze raz serdeczne życzenia dla Wspaniałego! A wiosna już za rogiem:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzieki Repo.
      Ty i Wspanialy to chyba macie wglad na ten sam rog:)))

      Delete
  5. To Wspanialy mial miły dzien w rodzinnym gronie:)
    Taki tort bym zrobila, duzo roboty?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Iza, moim zdaniem bardzo malo roboty. Ja upieklam ciasto jednego dnia, drugiego zrobilam krem i zlozylam caly tort. Jak wszystko przygotujesz i bedziesz miala pod reka to naprawde szybko to idzie.
      A tort naprawde pyszny, mowie to ja, ktora nie lubi masla orzechowego:)))

      Delete
  6. Najlepszego dla wspanialego!
    ach, bym sobie zjadla takiego torta. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zeby to sie dalo dorzucic Lolu to juz by lecial kawalek w Twoja strone, bo ja i tak zamrozilam polowe:))

      Delete
    2. Moze poczeka az wpadne kiedys. :P
      Mama przez jakis czas mi karpia zamrazala i czekal do lata. :PP

      Delete
    3. U mnie tez tak potrafia rozne przysmaki czekac:) Ten tort bedzie czekal na Tatka, ktory przybedzie na Wielkanoc:)) Tak ze jak sie chcesz zalapac to mus przed Wielkanoca:))

      Delete
  7. Wszystkiego dobrego dla Wspaniałego. Tort- ojej już zapomniałam jak wygląda tort! Bezglutenowych w cukierni nie ma, więc nie jadam. Mój też Wodnik, miał urodziny 4 lutego.
    Miłego dla Was;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Musialabys sama upiec bezglutenowy, w sumie to zawsze mozna zamiennie uzyc innej bezglutenowej maki. Tam chyba nawet cos widzialam w komentarzach na ten temat.
      Ach i dziekuje za zyczenia dla Wspanialego, to nam sie obu trafilo wyjsc za maz za Wodnika:))

      Delete
  8. Zdrowia dla Wspaniałego ! bo szczęście i najlepsze to On już ma ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ooo Sylwus, za ten komentarz to Ci sie naleza podziekowania przede wszystkim ode mnie a potem dopiero od Wspanialego:))

      Delete
  9. Najlepsze życzenia dla Wspaniałego:*

    ReplyDelete
  10. Oj, to pewnie Wspaniałemu bardzo było miło w tak serdecznym, rodzinnym gronie! Cudowne są takie chwile, gdy wszyscy bliscy są razem i zdrowi i weseli. Najcenniejsze.Do cieczenia, póki sa. Do tkliwego wspominania potem.Zdrowia szczęście i uśmiechu oraz jak najwiecej tej rodzinnej bliskosci zyczy Wam Ola z mroźnego sioła, gdzie duje chyba od listopada a lody takie dookoła, jakby to jaka Antarktyda była!:-))***

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziekuje Olenko, naprawde bylo milo, a juz patrzec na dzieciaki jak rosna i sie zmieniaja to wielkie szczescie.
      Wiosna za rogiem, jak twierdzi Wspanialy, wiec tego sie trzymajmy:))

      Delete
  11. Już po urodzinkach, ale co tam.
    I ja przyłączam się do życzeń: zdrowia dla Wspaniałego i dla Waszej Rodziny :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Iza, Wspanialy taki lasuch na zyczenia i komplementy, ze przyjmuje caly rok:)) Twierdzi, ze w tej kwestii nie jest wybredny:))

      Delete
  12. Wszystkiego najlepszego dla Wspanialego ode mnie rowniez!
    Uwielbiam Moje wypieki, wszystkie ciasta pieke z tej strony.
    Trzymajcie sie cieplo, wiosna juz za rogiem, widzialam ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzieki Iwonko:)
      Ja tez uwielbiam Moje wypieki, a wczoraj trafilam przypadkiem na Mala kawiarenke i wyglada ciekawie, bede musiala poswiecic troche czasu i przeszukac te strone.

      Delete
  13. No i jak to, komentarz z życzeniami dla Wspaniałego uciekł?! Tak nie uchodzi.
    No to jeszcze raz:-"Niech mu gwiazdka pomyślności niiiiiiiiiiigdy nieeeee zagaśnie! "

    ReplyDelete
    Replies
    1. Agniecha gdybym umiala spiewac... ale sie boje, ze Wspanialy ucieknie przez zamkniete okno:)))
      Dziekuje:**

      Delete
  14. Poswietnie wszystkiego najlepszego Mezowi zycze!
    Bedac tutaj, zaczytalam sie Twoim "Rakiem w NY", zbaczajac po drodze do jedzenia w polskich szpitalach. No tak mi fajnie czas zajmujesz ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Lucy, wyglada na to, ze troche zatrybilas:)))

      Delete
  15. Replies
    1. Dzieki, a wiesz, ze przy ostatniej wizycie Tatka wspominalismy tamto spotkanie w Anchor Bar:))

      Delete
  16. Ta praca mnie wykończy. Spóźnione, ale szczere dla Wspaniałego. Mój Ojciec też z 13 lutego, rocznik 1930. Kochał mnie po swojemu, nie zaprzeczę :)
    Super, że mieliście taką fajną imprezę, a jeszcze lepiej, że wiatr Ci nie dał rady :)
    Szybkiego nadejścia wiosny, też ją wypatruję.
    A pisząc o śniegu w NY miałam na myśli NYC. Dla mnie NY jest zawsze NYC. Wiem, głupie :P

    ReplyDelete
  17. Serdeczne życzenia dla Wspaniałego i oklaski dla Ciebie za tort.
    Moja koleżanka każdą pogodę tłumaczy ociepleniem klimatu. Jak jest mróz - ocieplenie klimatu. Jak są mgły - ocieplenie klimatu. Upały - naturalnie też. Także jeśli będzie Ci łatwiej znosić wiatr, to pomyśl, że to efekt ocieplenia klimatu. ;-)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...