Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Sunday, February 19, 2017

Wiosna panie sierzancie!!

Na wypadek gdyby polska telewizornia zapomniala zeznac to ja zeznaje, ze od wczoraj mamy wiosne.
Wczoraj bylo 16C a dzis doszlo do 20C w czwartek ma byc 22C oczywiscie to temperatury srednie, bo w sloncu to jestem przekonana, ze dzis bylo 25C.
Jestem uchodzona po pachy, spocona bo niestety garderoba na takie temperatury jeszcze nie jest gotowa.
Ale serio, gdyby nie fakt, ze mi pan doktor nozke uszkodzil laserem to dzis wyciagnalabym krotkie spodnie, albo chociaz takie ledwie za kolano.
A tak musialam sie pocic w co prawda cienkich legginsach, ale jak czlowiek chodzi zwlaszcza w sloncu to czulam jak mi pot splywa po tej czesci gdzie plecy koncza swoja szlachetna nazwe.
Caly ten tydzien ma byc taki cieply, w przyszlym tygodniu temperatura spadnie do 10C i ewentulanie ciut wiecej. Jest pieknie, slonecznie i po tym zasypaniu co to tak nim straszyli nie ma sladu.
Jak tak dalej pojdzie to za dwa tygodnie bedzie juz warto wybrac sie do Central Parku w poszukiwaniu prawdziwej wiosny.
A teraz ide zalegac, bom umeczona tym goracem.
Organizm nie jest przygotowany na taki skok termiczny.
Ale nie narzekam, wole to niz zimno i deszcz.



60 comments:

  1. A u mnie odwrotnie, po 35 stopniach w cieniu juz trzeci dzien jest po prostu zimno--o 10 rano bylo 14 stopni.Po miesiacach chlodzenia przelaczylam sie na ogrzewanie, bo rano w domu tylko 19 stopni, czyli zimno, bo zwykle jest 24 -- 25 i juz sie organizm do tylu przyzwyczail.Obled , ale to w Melbourne normalka!

    ReplyDelete
    Replies
    1. No u Ciebie musi byc odwrotnie, w koncu mieszkasz na tej "odwrotnej" polowie kuli ziemskiej:))

      Delete
    2. Zalezy skad sie patrzy--to Ty mieszkasz na odrwotnej polowie!Pozdrawiam.

      Delete
    3. Nie wiem co napisac oprocz... moj Boze...
      Nawet polkula ziemska moze byc przyczyna do niedomowien, az trudno uwierzyc a jednak...

      Delete
  2. Ja bym sie cieszyla, gdybym miala 10 albo 14 stopni. Tymczasem jesz nie tylko zimno, ale wilgotno, przenikliwie, szaro i wiosny ani widu, ani slychu. Nie wiem, co gorsze, ta biala zima z mrozami, czy ta wilgotna burosc. Mam dosc!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zdecydowanie wole mroz i snieg od przenikliwej wilgotnosci i szarosci. Szarosc sprawia, ze popadam w jakies stany o malo co depresyjne, a wilgotonosc powoduje, ze jest zimniej niz jest naprawde.

      Delete
  3. Stardust, nieroztropnie pisać o takich temperaturach! Podejrzewam, że większość Szanownych Czytelniczek Twojego Bloga z Europy już zaczęła się pakować. Chyba wyczarterujemy samolot do Ciebie - będzie taniej...
    U nas cudowne "plus trzy"... Już nawet nie pamiętam, co to są odkryte nogi... ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kalino, ale Trump moze Was nie wpuscic:))))))))))))))))))))

      Delete
    2. Czyli znikąd ratunku? Nigdzie ciepełko na mnie nie czeka? ;-)

      Delete
    3. Nie, no ja Cie chetnie przyjme tylko wiesz zanim do mnie trafisz to trumpek sie musi wypowiedziec:))

      Delete
  4. No żesz, takie temperatury?
    Zimom?
    A tu śnieg zalega pokotem i wcale nie zamierza iść precz.
    W kuchni zaledwie 15 stopni, gdzie ta wiosna?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Miasto Nowy York ma zwariowane zrywy pogodowe. Pamietam juz luty kiedy tez bylo bardzo cieplo, ale tez pamietam marzec kiedy spadl pierwszy snieg:)))
      Mam nadzieje, ze to juz wiosna, bo jak sprawdzam dwutygodniowe prognozy to na to wyglada.

      Delete
  5. To u nas właśnie wiosna z deszczem, który pokrywa pięknie leżący śnieg tworząc ślizgawkę że ho, ho:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Slizgawki sa bardzo zdradliwe, tak latwo wtedy ucalowac ziemie:))

      Delete
  6. ... no to pewnie, że się woli taką pogodę- nawet za cenę potu spływającego po dupie :D
    Ale, ale- takie rzeczy to tylko w Stanach :) U nas co prawda w zeszłym tygodniu były dwa dni z pięknym słońcem, temperatura po 10, ale na tym na razie koniec.

    Podobno część bocianów wróciła już do kraju, teraz mają być deszcze i wiatry, więc chyba idziemy w kierunku wiosny. Póki co- nóg jeszcze regularnie golić nie muszę :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jak bociany wrocily to znaczy, ze wiosna juz za rogiem jak mowi Wspanialy.
      U nas Wspanialy uwaza, ze wyznacznikiem sa ptaki budujace gniazda i faktycznie od kilku tygodni buduja.

      Delete
  7. To jak na razie ,tylko u Ciebie tak pięknie i słonecznie.Kraków zawalony smogiem ,chociaż dzisiaj tak jakby go mniej i wyjrzało słońce.A słońce to nadzieja na lepsze dni..
    Bardzo chcę brać z Ciebie przykład i maszerować ...jak na razie po chodnikach.Słaba jednak jeszcze jestem bardzo ,nogi mi się trzęsą i boję się chodzić sama,chociaż bardzo tego pragnę.Poza tym kiepsko z psychiką ,niestety ,przeorała mnie choroba straszliwie.
    Wzmacniam się witaminami ,sokami.A zioła? Wspomniałaś ,że piłaś jakieś.Napisz mi coś na ten temat więcej ,jak znajdziesz chwilkę.
    Serdeczności zostawiam ,z przyjemnością Cię czytam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Liiviia napisz do mnie (bezodwrotu9@gmail.com) tak bedzie latwiej. Ziola to tylko na wzmocnienie odpornosci organizmu, nic wiecej one nie zalatwiaja, ale podam Ci nazwe jak napiszesz.
      Nie stresuj sie tym, ze Cie choroba przeorala, tak sie dzieje z kazdym. To wymaga czasu, powoli dasz rade i dojdziesz do formy, bo chcesz, ja to widze:))
      Musze sobie Ciebie zalinkowac, wtedy bede na biezaco.

      Delete
  8. Replies
    1. Ale juz blizej niz dalej:)) i tego sie trzymajmy:)

      Delete
  9. U nas bylo wczoraj dwanascie. Tak goraco, myslalam, wiec sie wzielam i przezebilam na wlasne zyczenie. I teraz leze z bolacym gardlem.
    Trzymaj sie cieplo :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Niestety latwo przedobrzyc przy takich temperaturach, to fakt. Mam nadzieje, ze szybko to gardlo wyleczysz, a przynajmniej narazie nie bedziesz mogla krzyczec na ukochanego:P

      Delete
  10. Po pierwsze primo: sprawdz poczte :)
    Po drugie primo :) u mnie tez wiosna, wiec do ciebie nie frune - bedziesz miala mniej gosci!
    Dla mnie na dworze wystarczy plus 15 stopni, do plus 20, maximum. Wyzsza temperatura zwala mnie z nog! W domu mam stale 16 stopni, i jest baaardzo komfortowo.
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Do 30 a nawet 35 jestem OK, z tym, ze mnie najbardziej wilgotnosc daje w dupe. Mam z natury niskie cisnienie i przy upalach oraz wysokiej wilgotnosci jestem jak zombie. A tu niestety i jedno i drugie trwa i trwa. Nie cierpie lata, z dwojga zlego wole zime.

      Delete
  11. U nas żurawie drą dzioby w przelocie :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tranzytem tylko przelatuja czy sie jednak zatrzymuja? :))

      Delete
  12. Podobno u nas też już coś widać. Jako rekonwalescentka jeszcze nie wyściubiam nosa z domu. Poza hiacyntem w doniczce nic nie dostrzegam. Na razie...;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Widac to chyba za duzo powiedziane tak u Was jak i u nas, ale na pewno czuc w powietrzu:))

      Delete
  13. Szerokość geograficzna Twoja to chyba gdzieś tak na wysokości u nas strefy Śródziemnomorskiej. No i wpływ Oceanu i Kontynentu. Więc gdzie nam maluczkim mierzyć się z Tobą. My tu chłostani a to ruskim wyżem, a to angielskim niżem, a to saharyjskim ciepełkiem przerobionym przez Alpy na pluchę, a to mrozem ze skandynawskich fiordów. No przewalają się przez Polandię jak wojsko przez burdel. Dlatego w Polsce tylu weteranów meteopatów. U was też tyle?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Masz racje my jestesmy mniej wiecej na wysokosci Rzymu.
      Chociaz w miescie NY to z pogoda bywa bardzo roznie i trudno cos przewidziec. Pamietam juz kilka dni w lutym jakies 30 lat temu kiedy tez bylo bardzo cieplo, ale tez pamietam jak kiedys w marcu spadl pierwszy snieg:))) Wszystko sie moze zdarzyc, chociaz w POlsce tez kiedys snieg spadl w maju.
      Pogoda jest nieprzewidywalna a przy ocieplaniu kliamtu juz zupelnie zwariowana.
      Meteopatow u nas tez duzo, sama sie do takich zaliczam.

      Delete
  14. Stardust, wzruszona po wpisie 'czy to jest miłość, czy to jest kochanie' chciałabym, żebys przekazała ode mnie serdeczne uściski na silne barki Twojego Wspaniałego. Jestem pod ogromnym wrażeniem Was obu, możecie i przenosicie razem góry!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziekuje Magdo i przekaze z przyjemnoscia :**

      Delete
  15. Replies
    1. Nie mam nic, jestes pewna, ze dobry adres, bo nawet spam sprawdzilam i nic nie ma.
      bezodwrotu9@gmail.com

      Delete
  16. Tak ,przeoczyłam jeden znaczek.teraz powinno być.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, teraz doszlo, wiec wysylaj co zginelo w przestrzeni:)

      Delete
  17. W Chicago bardzo podobnie! Już nawet moje krokusy i tulipany zasadzone jesienią zaczęły nieśmiało wychylać się z ziemi :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Noooo powiedzmy ;) dziś w nocy zostaliśmy zaatakowani gradem :D

      Delete
    2. Cudnie:) to jest wlasnie ta nieprzewidywalnosc pogody. A ja po trzech dniach temperatur ok. 20C jestem zmeczona goracem, organizm nie jest jeszcze gotowy na taki skok temperatury. Z przyjemnoscia powitam ochlodzenie w przyszlym tygodniu.

      Delete
  18. O, to fajnie, bo u nas plucha i szaro... Niby temperatury ok, ale wyjść na zewnątrz nie ma po co.
    Będą zdjęcia z Central Parku?
    Buziaki

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zdjecia beda jak tam dotre:)) W ten weekend na pewno nie, bo mamy juz inne plany, ale moze w nastepny weekend sie uda.

      Delete
  19. Occhhhhh!!! Zazdroszcze!!! Unas +8 i leje, wieje i pomiata czlowiekiem na wszystkie strony.

    Przegapilam ostatnia notke o Pierzastym, wlasnie nadrobilam :D
    Usmialam sie po pachy, a wizja siedzenia na tronie z Pierzastym na podolku to juz mnie kompletnie rozwalila. I nie dziwie sie wcale, ze na ten obiad nie przyszliscie :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wiosenne deszcze sa potrzebne, tak mi kiedys wytlumaczono, wiec teraz ja Tobie te madrosc przekazuje:)))
      Wiem, wiem psu w zadek te madrosci wsadzic ja tez wole jak nie pada.
      Przygoda z Pierzastym byla naprawde warta zapamietania:) Jedna z nielicznych z tamtego malzenstwa:P

      Delete
    2. Pierzaste bylo swietne, przeczytalam moim rodzicom, historyjka zabarwila im szary lutowy dzien:D

      Delete
  20. To sa faktycznie zmiany temperatur, które ludzkiemu organizmowi nie sa obojetne. Trzeba sie w takiej porze roku po prostu troche bardziej oszczedzac, o ile jest to mozliwe. Faktem jest tez, ze aktualnie jest wiecej zgonów z powodu schorzen serca.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja sie oszczedzam, nie pracuje, tak naprawde to gdyby nie to ciagle spacerowanie to mozna by umrzec z nudow:)) Dzis pierwszy raz przy okazji spaceru zrobilam drogne zakupy, pierwszy raz od ponad 3 lat. Czasem cos ugotuje, pogapie sie w tv jak sobie nagram cos ciekawego, poczytam, fakt czytanie zajmuje mi ostatnio sporo czasu. I to wszystko co robie. Powinnam sie zmusic do gimnastyki ale tak mi sie strasznie nie chce, odkladam z tygodnia na tydzien, z miesiaca na miesiac...

      Delete
  21. To bedziecie miec cieple niz u nas! U nas dzisiaj 22, ale jutro tylko 18. Ale jest cudownie!

    ReplyDelete
    Replies
    1. No nie bedziemy:( bo wlasnie sprawdzilam i na jutro niestety przewiduja tylko 18. Trudno, trzeba brac co daja:))

      Delete
  22. Chciałabym, żeby choć troszkę tego ciepła albo chociaż bezdeszczowych dni nadeszło, bo sobie piękny nowy sprzęt na ładną pogodę sprawiłam! :)
    Do końca tygodnia jednak w Bremerhaven leje. Ale i tak nie narzekam, bo nie mam już zim z takim wielkim śniegiem i nie latam z łopatą odśnieżając.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Juz nam wszystkim blizej niz dalej do wiosny i to jest wazne.
      Moj Wspanialy twierdzi, ze to jeszcze nie wiosna i marzec da MI (nie jemu:))) w dupe:)))

      Delete
  23. Witaj:)
    Piszesz fajne teksty - z polotem i humorem:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziekuje Mario i to ja witam serdecznie w moich progach:)) bedzie mi bardzo milo jesli poczujesz sie tu swojsko:)

      Delete
  24. Zazdroszczę wiosny! Chodź i u nas coraz cieplej! :)
    Marzy mi się spacer do lasu, ale póki co mocno przywiązałam się do łóżka ;P
    Może wiosna mnie zmobilizuje bardziej! :)
    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jeszcze nie czytalam co u Ciebie ale sam tytul brzmi nie wesolo, lece poczytac.

      Delete
  25. Bożena zemdlała z wrażenia.
    I z zazdrości. ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ale jak patrze na temperatury w Polsce to tez juz Wam niewiele brakuje do wiosny:))

      Delete
  26. U nas też było dziś ciepło i słonecznie, Na wszelki wypadek zostałam w domu. Trzeba się wystrzegać szoku!

    ReplyDelete
    Replies
    1. To prawda, czasem lepiej przesiedziec na dupie takie wybryki natury:))

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...