Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Monday, March 13, 2017

NYC w pelnej gotowosci

Tegoroczna zima postanowila nam splatac figla.
Juz tydzien temu zakwitly forsycje, juz krzewy zaczely wypuszczac liscie a i paki magnolii wygladaja jak w ostatnim tygodniu ciazy... a tymczasem...
Tymczasem zima powiedziala, ze jesli ma odejsc to i owszem ale z przytupem:)))
No i bedzie sie dzialo.
Na jutro zapowiadaja jakas ogromna sniezyce, sniegu ma byc po sama dupe albo i jeszcze wiecej.
Ile bedzie naprawde?
Nikt nie wie, to jak zawsze, okaze sie w praniu czyli po fakcie.
Dzis jest mrozny (tylko +2C) ale za to bardzo sloneczny dzien.
Wlasnie wrocilam ze spaceru, bo faktycznie jak jutro ma to biale gowno napierdalac to raczej nigdzie nie wyjde. A ma ponoc zaczac juz dzis poznym wieczorem.
No to poszlam, bo szkoda siedziec w domu.
Ide i pacze... a tu plugi sniezne juz ustawione na poboczach autostrady i gotowe do pracy tak wzdluz autostrady jak i na naszych pobocznych ulicach.
Samochody z sola przemyslowa tez gotowe.
No zima panocku, zima pelna geba:)))
Wrocilam do domu a tu w skrzynce mailowej email z Urzedu Miasta ze wskazowkami jak sie przygotowac, wychodzic czy nie. Podobno maja byc bardzo silne wiatry, wiec zalecaja, zeby sie nie szwedac w terenach z duza iloscia drzew, tak na wszelki wypadek, gdyby sie jakiemus chcialo zlamac.
Kilka dni temu Wspanialy wyczytal, ze w polnocnej czesci stanu NY (tak, tak wlasnie tam gdzie sie chcemy przeprowadzic) byl tak silny wiatr, ze wykoleil pociag.
Na szczescie pociag byl towarowy a nie pasazerski, ale i tak ok. 12 wagonow zostalo "zdmuchniete" z torow. No ale nie ma sie co dziwic skoro tamtego dnia w tamtejszej okolicy szybkosc wiatru dochodzila do 130 km/godz.
Nasz Tatek leci pojutrze na Floryde, dobrze, ze leci wieczorem, bo juz na pewno wszystko zostanie ogarniete do tej pory. Wczoraj jak dzwonilismy to sie troche denerwowal, ale udalo sie go uspokoic.
Niech leci szczesliwie i odpoczywa, dwa tygodnie cieplej pogody na pewno mu dobrze zrobi. A do tego towarzystwo przyjaciol i rodziny, bo ciagle mieszka tam jeden brat mojej od wielu lat niezyjacej Tesciowej, to juz balsam na Tatkowa dusze.
Oczywiscie odgrazal sie, ze to jego ostatnia tak daleka podroz, ale ja juz slyszalam takie odgrazanie sie lata wczesniej wiec tylko dodalam, ze na pewno ostatania "w tej dekadzie" bo Tatek w lipcu konczy 90 lat.
Byc moze tez ostatnia samodzielna, w koncu ostatni raz podrozowal az do Kalifornii z tym, ze z nami.
Kto wie?
Czas pokaze.
Poki co Tatek sie naprawde dobrze trzyma. Jak byl u nas w grudniu i pojechalismy do kasyna to sie do niego przysiadla jakas kobietka i wdali sie w rozmowe, akurat zupelnie nieswiadoma, ze przerwyam podryw podeszlam w momencie kiedy kobieta mowila:
-- Ale co Ty wiesz o starosci? Ja w przyszlym roku skoncze 78 lat. 
A Tatek na to:
-- Dziecko, ja w przyszlym roku skoncze 90!!! 
Nie chciala uwierzyc i nawet moje zapewnienia nie pomogly wiec Tatek blysnal prawem jazdy.
Patrzyla chwile jak zahipnotyzowana, co ja wykorzystalam i powiedzialam do niego:
-- Mowie Ci caly czas, ze 100-ke masz jak w banku. 
No dobra, nie wiem tego na pewno, ale wszystko jest mozliwe.
Tyle na dzis.
Jak by komus przyszlo do glowy radzic mi gdzie sie mam zalogowac i co sobie wyliczyc zeby jednak ten snieg nie spadl to moze niech sobie daruje.
Jest tu wiele problemow, ale jakos poki nie wolam o pomoc, nie prosze o datki to naprawde czasem warto sprawdzic miejscowa prase zanim sie napisze u mnie komentarz.
Bo na ten przyklad w dzisiejszym Na Temat jest taki interesujacy artykul. 
Przy czym podkreslam, ze pomoc i ludzi wymagajacych pomocy jest wszedzie duzo, ale zawsze lepiej sie zajac tymi w zasiegu naszych mozliwosci.
Oczywiscie ponoc latwiej pomagac tym co pomocy nie potrzebuja... rozumiem :))
To tak samo jak z czestowaniem, lepiej poczestowac dziesiec osob, ktore odmowia niz jedna ktora poczestunek przyjmie.




29 comments:

  1. Widziałam Waszą zimę wczoraj w tv, słyszałam też niepokojące zapowiedzi kolejnych śnieżyc. Trzymajcie się ciepło! :**

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ciekawa jestem co pokazywali, bo przeciez u mnie ani grama sniegu, slonce swieci jak oszalale. Fakt temperatury niskie, ale tego nie widac, to sie raczej czuje ale jest niewidoczne.

      Delete
    2. Pokazali ten pierwszy śnieg, z przedwczoraj chyba, który jak uczciwie zaznaczyli, szybko stopniał :)))

      Delete
    3. U nas czyli w miescie:)) padal snieg w piatek, a w sobote po poludniu juz nie bylo sladu, w sumie tez nie bardzo pasuje no ale chociaz przyznali, ze szybko stopnial:)))

      Delete
  2. Zawsze mnie to śmieszy...do pewnego momentu się odmładzamy, a potem licytacja kto jest starszy. Z czasów pracy w firmie farmaceutycznej pamiętam rozmowę pacjentek w poczekalni, starsza domagała się ustąpienia jej miejsca przez młodą dziewczynę, która odmówiła, bo jest ciężko chora. Na to starsza: ale raka pani nie ma? No nie mam- odparła młoda, na co starsza z tryumfem: a ja mam!!!!
    I obyśmy wszyscy zdrowi byli:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nigdy nie rozumialam i juz nie zrozumiem tego ukrywania wieku. Niby jaka korzysc z tego, ze sobie odejme kilka lat jak wtedy wszyscy beda myslec "jakie to zaniedbane babsko, taka mloda a tak staro wyglada":))
      Ale slyszalam o przypadkach kiedy nawet po smierci nie wolno bylo napisac ile zmarla miala lat:)))
      I jakie to mialo wtedy znaczenie?

      Delete
    2. Moja babcia przez 15 lat miala 66 lat.A na moje pytanie dlaczego nie mowi prawdy odpowiedziala, ze jej wiek to jej sprawa i mam pilnowac swojego wieku( mialam wtedy okolo 20 lat).
      Ja tez tego nie rozumiem i sama nigdy wieku nie ukrywalam i nie ukrywam.

      Delete
    3. Urszula, mnie by sie najzwyczajniej znudzilo:))))

      Delete
  3. Mam kolezanke, ktorej 80-kilkuletnia mama (po wymianie biodra) wyszla pare lat temu po raz czwarty za maz. Obecny maz ma dom na St. Croix. Malzonkowie czesc roku spedzaja w PA, a druga czesc na St. Croix.

    Mnie sie czasem wydaje, ze to tylko w Polsce, ludzie przechodzac na emeryture, szykuja sie juz do grobu..

    A jesli chodzi o artykul - sytuacja w polskiej sluzbie zdrowia mrozi krew w zylach.. po raz x-ty - dla mnie jeden z niewielu powodow, dla ktorych wciaz sie do Polski nie przeprowadzilismy. Pare lat temu nie byloby to dla mnie problemem. Ale jak czlowiek zaczyna chorowac, to zaczyna zwracac uwage..

    Trzymajcie sie cieplo, Star. :)

    Kasia

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kas, no cos w tym chyba jest, bo jak sie dobrze przyjrzec do po 50tce juz ludzie zaczynaja narzekac, po 60tce to juz staruszkowie.
      A mama Twojej kolezanki niech zyje jak najdluzej i cieszy sie tak nowym mezem jak i zyciem!!!

      Narazie ciagle piekne slonce i nawet mam wrazenie troche cieplej niz w czasie kiedy sie na ten spacer wybralam. Ale to jeszcze 17tej nie ma, wiec trudno cos powiedziec.
      Ciekawa jestem kiedy zacznie padac.
      Az polecialam sprawdzic prognozy godzinowe i wyglada na to, ze u nas ma zaczac padac ale nie musi bo pisza possible ok. polnocy. Dodatkowo jutro ok 11tej ma sie ten snieg zamienic w opady sniegu z deszczem, a wiec cos mi mowi, ze te plugi sniezne to tylko przewietrza:)))

      Delete
  4. Nawet odwolali lot do NY naszej kanclerki, ktora miala pasc w objecia Donalda i bronic wlasnej polityki migracyjnej.
    Akurat cos wiem na temat polskiej sluzby zdrowia i posylaniu pacjentow onkologicznych do diabla tylko dlatego, ze zapewne nie oplaca sie ich leczyc, bo sa za starzy. Mojego ojca nawet nie probowano leczyc.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ech no jak tak mozna wystawic Donalda do wiatru:))) A on ponoc tak ladnie caluje, a przynajmniej ladny dziubek robi. Ale zadne loty nie zostaly odwolane, wiec pewnie to tak na wyrost odwolano lot Angeli bo sie obawiaja, ze nie bedzie miala jak wrocic.

      Z leczeniem ludzie, ktorzy w Ameryce nie maja zadnego ubezpieczenia tez maja przerabane. Chciaz wlasciciel pralni, z ktorej korzystamy od ponad roku jest na specjalnym eksperymentalnym programie leczenia raka w tej samej klinice gdzie ja sie leczylam. James twierdzi, ze ma najtansze z mozliwych ubezpieczenie i absolutnie nie byloby go stac na palcenie, wiec jak tylko mu zaproponowali bycie krolikiem doswiadczalnym to sie zgodzil. On ma tez chloniaka, ale jego jest ten trudniejszy z grupy Hodgkin's. Z tego co widzimy to facet ma doskonale rezultaty, nawet mowil tydzien temu, ze pytali go czy chcialby sie podzielic publicznie swoimi doswiadczeniami. Same wyniki i historia jego leczenia jest oczywiscie "wlasnoscia" kliniki w tym przypadku, ale chodzi o wystep pubiczny na jakims tam sympozjum.
      Nie jest to stary czlowiek, bo tak mniej wiecej w moim wieku, ale nie bogaty i bez zadnego super ubezpieczenia jak np. moje. A jednak ma szanse.

      Delete
  5. Przynajmniej Waszych drogowców nie zaskoczy zima :D W Polsce, co roku obserwuję, jak w wiadomy czas, kiedy ma spaść śnieg nikt nie jest na to gotowy, a pługi wyjeżdżają na ulicę, jak ten już się w większości roztopił :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nasi tej zimy jeszcze nie mieli szansy skorzystac z plugow, wiec tym bardziej chetnie stoja w pogotowiu:)))

      Delete
    2. Chyba tak, bo tej zimy nie widzialam plugu snieznego. Moze oni sie ciesza, ze bedzie okazja przewietrzyc sprzet:))

      Delete
  6. no to ciekawa jestem, co będzie naprawdę

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tez jestem ciekawa. Narazie (godz. 18ta) jest ciagle bezchmurne niebo i slonce ciagle jeszcze w miare wysoko, bo u nas juz zmienili czas, wiec dzien nam sie bardzo wydluzyl.

      Delete
  7. Zupełnie jakbym czytała o Chicago z tą pogodą. Jutro już nawet będą zamknięte niektóre szkoły i urzędy. Dla mnie to przesada, gorsze śniegi były i jakoś ludzie przeżyli. No ale że w tym roku zimy do tej pory nie było, to chyba zdążyli zapomnieć...
    Tylko moich tulipanów mi szkoda, bo pięknie zaczęły wychodzić z ziemi, a tu taka przykrość je spotkała.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wlasnie mnie najbardziej martwi, ze ten snieg i mroz moze zaszkodzic kwiatom, bo liscie to sobie dadza rade, wczesniej czy pozniej ale beda. Gorzej z kwiatami drzew owocowych i magnolii. Forsycje powinny przezyc bo to raczej odporna bylina:)
      Wyobrazam sobie jak Ci szkoda tulipanow tym bardziej, ze to wlasne, wypielegnowane, czlowiek sie cieszy jak rosa a tu pogoda nagle wszystko rujnuje.

      Delete
  8. Mysle ze to milo byc tak osobiscie powiadomionym o zagrozeniu pogodowym, sama dostaje takie listy przed nadchodzacym upalnym latem.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, taki email jest calkiem mily, ale gorsze sa alarmy na telefon. Taki alarm juz mnie kilka razy obudzil i niestety nie przestaje wyc dopoki czlowiek nie wylaczy. A alarmy sa nie tylko pogodowe, moga byc o wypadkach drogowych, czy ukradzionych samochodach w okolicy.
      Niby czlowiek rozumie sens tego, ale dziala na nerwy.

      Delete
  9. Mysmy z kolezanka zaklady robily na ilosc sniegu, jej typ to 28", bo u nas to wszystko mozliwe. Na razie proszy.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Przestan!!! U mnie godzina 6:25 jest w tej chwili jakies 1" czyli 2.5 cm ciagle pruszy to fakt, ale to taka bzdzina nie snieg:)))

      Delete
  10. Poprawiłaś mi humor od rana; miłego dnia.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Do uslug:)) Nie ma to jak dobry humor z samego rana:))

      Delete
  11. Replies
    1. Wlasnie skonczylam nowa notke, jeszcze ciepla, niech Rybcia czyta:)))

      Delete
  12. Artykul o nowotworach i polskiej sluzbie zdrowia... w swoim czasie czytalam bloga Chustki. Bylo nie do uwierzenia, ze to wszystko dzialo sie w srodkowoeuropejskim, cywilizowanym kraju.

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...