Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Sunday, April 30, 2017

Ja sie nie zgadzam

W piatek zawitalo do nas lato, takie w pelni z 30C temperatura.
Czulam sie fatalnie, bo organizm jeszcze nie gotowy na takie wyczyny natury, wiec polazilam tylko troche po okolicy co zaowocowalo kilkoma fotkami.
Odkrylam kilka krzakow bzu w okolicy gdzie dawno nie chodzilam:



Kwitnie zywcem wszystko co tylko moze kwitnac:



I takie piekne azalie:


I bardzo mi sie spodobaly te bratki:


Tyle polazilam w piatek, na wiecej nie mialam sily.
Ciagle jestem mocno oslabiona przez te szczepionke (dwa tygodnie temu), mam zatkane zatoki, nawet poszlam do mojego doktora i dal mi jakies tabsy plus antybiotyk.
To niby pomaga, ale tez oslabia. Antybiotyk koncze dzis wiec mam nadzieje, ze od jutra bede w lepszej formie.
A wczoraj nie wytrzymalam i zarzadzilam wyjzd do Central Parku:


Nie byl to najszczesliwszy pomysl bo wczoraj temp. jeszcze wzrosla do 32C i wzrosla tez wilgotnosc, co niezle dawalo w dupe.
No ale troche polazilam.
Tulipany juz na ostatnim oddechu:


Wszedzie pelno ludzi, nawet takich na wozkach inwalidzkich:



Oczywiscie pamietalam zeby wziac aparat a nawet zapasowa baterie, szkoda tylko, ze zaraz przy wejsciu do parku okazalo sie, ze aparat nie ma karty, ktora zostawilam w komputerze przy okazji ostatnich zdjec Tatka.
No coz, nie lubie robic zdjec telefonem, ale jak nie ma innego wyjscia to musialam.
Fotek nie zrobilam duzo, bo sie okazalo, ze telefon tez na ostatnich kroplach zasilania:)
No ale troche jest.
Bzy juz niektore przekwitaja, wiec wyszukalam takie, ktore jeszcze wygladaja ladnie:



Oprocz tego kwitnie wszystko co tylko moze kwitnac, a to z kolei nie pomga moim zatokom.





I na koniec po przemaszerowaniu moich przepisowych 10 000 krokow padlam jak kawka:


W drodze powrotnej do domu zjedlismy obiad w knajpie i jak tylko przekroczylam prog to juz lezalam do gory odwlokiem:)
Dzis przyjmuje z wielka ulga 16C i piekne slonce, przy takiej pogodzie moge zyc.
Od jutra juz ma byc w okolicach 20C i lekko powyzej.
Ja jeszcze nie chce lata, naprawde wystarczy mi wiosna...
No ale, jak zawsze, bedzie co bedzie....



49 comments:

  1. Podziwiam ze wybralas sie do parku przy temp.32C, jak jest pelne slonce to przeciez duzo wiecej, ja tak do 25C moge byc aktywna-chodzaca, a jak wiecej wole zostac w domu. Bardzo zazdroszcze bzow to moje kwiaty beztroskiej mlodosci, zawsze byly w domu i pelen ogrod w bzach, niewiele mam podobnych upodoban z matka, ale bzy tak.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wlasnie z powodu wysokich temperatur i wilgotnosci powietrza nie lubie nowojorskiego lata. No ale co mam zrobic, jeszcze musze wytrzymac ok. roku do przeprowadzki.
      Mam niskie cisnienie, wiec takie lato mnie wykancza, ale tez siedziec w domu od maja do polowy pazdziernika to tez nie jest rozwiazanie.
      Bzy od zawsze byly w CP, ale w mojej okolicy pokazaly sie dopiero niedawno, a pachna pieknie wiec mnie to cieszy:)

      Delete
  2. Upału nie lubię a w tym roku wręcz się go boje bo termin porodu przypada na początek sierpnia
    Ale jak pięknie jest kiedy wszystko kwitnie!😃
    A Ty jaka szczupla !!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Melu, wcale Ci sie nie dziwie, bo najciezsze miesiace ciazy trafily Ci sie latem. Moze nie bedzie tak zle.
      Pieknie jest to fakt, ale cos mi sie wydaje, ze tym razem mam alergie na pylki;/
      Co do szczuplosci to Wspanialy stwierdzil, ze chemia zabila we mnie ten tlusty gen:)))

      Delete
  3. Tak pieknie i kolorowo! U mnie caly rok cos kwitnie, teraz pozna jesienia tez, ale juz chlodno, tak do 20 stopni w ciagu dnia.

    ReplyDelete
    Replies
    1. U Was praktycznie nie ma zimy:)) Takie temperatury w okolicach 20C do 25C sa najbardziej znosne, no i tez robi roznice jak organizm sie powoli przyzwyczaja do goraca, a tu tak nagle 30C oszalec mozna:) Ale taki juz urok NYC, jak bylam mlodsza bylo latwiej to znosic. Teraz nie dosc, ze jestem starsza to i po chorobie chyba organizm jednak oslabiony, ale trzeba z tym zyc:))

      Delete
  4. Za gorąco źle i za zimno też źle. Najlepiej jak by było stale około 25 a nie takie ekstrema.Ale cóz poradzić.Trzeba sie cieszyc tym co jest a najbardziej tym, że człowiek ma wciaż siłę by chodzić na własnych nogach i dzięki nim być tam, gdzie w danym momencie chce być i nadal moze tyle cudnych rzeczy na własne oczy oglądać, dotykać ich, wąchać, smakować, ach, byc w pełni! Wiesz, w zwiazku z problemami mojej przyjaciółki dużo czytam ostatnio o domach opieki w Polsce i stąd takie moje słowa. Tamci ludzie są tak bardzo zależni od innych.Tacy odpodmiotowieni... No, ale już nie smecę, bo i po co.Miło mi Cię widzieć tak młodzieńczą, sprawną i szczupła jak modelka.Cudne tam kwiaty oglądasz. I w pięknych rejonach możesz sie przechadzać. Piszesz, że od jutra chłodniej, to i lżej Ci będzie łazikować.Tylko się nie przemęczaj za bardzo! Ściskam Cię serdecznie, Marylko!:-))*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Olenko, bo pogoda to taki wdzieczny temat do narzeknia:)) Dzis bylo chlodniej bo tylko 16C, a od jutra juz w granicach 20C (plus, minus 2 stopnie) i tak bedzie fajnie.
      Buziam:***

      Delete
  5. Dla takich widokow warto bylo sie pomeczyc, cos przepieknego! Ty tez kwitnaco wygladasz, zupelnie nie widac po Tobie choroby.
    Takie skoki temperatury sa straszne, nie tak dawno przeciez snieg Was zasypal po dachy wiezowcow ;) a tu z dnia na dzien lato. Faktycznie mozna skonac. Dobrze, ze choc troche to przyhamowalo i wiosna wrocila na swoje miejsce. :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pantero, ale ten snieg to byl szesc tygodni temu i tydzien pozniej juz po nim nie bylo sladu:))) To tylko Gwiazda byla zrozpaczona:)))

      Delete
  6. Witaj Star, u was za gorąco a u nas wciąż wieje lodowaty wiatr. Temperatura nie najniższa, ale ten wiatr brr. Chodzę oczywiście na spacery i nie mogę się nadziwić,że mimo tego chłodu też wszystko kwitnie. Dzięki Tobie Star, liczę kroki.Wiem np,że wokół mojego osiedla to 7tyś.
    Pozdrawiam serdecznie i liczę ,że u Ciebie trochę się ochłodzi a u mnie ociepli i obie będziemy spacerować z przyjemnością:))

    ReplyDelete
    Replies
    1. U mnie od jutra juz w granicach 20C wiec doskonala temperatura do chodzenia, mozna bedzie chodzic w letnich ciuszkach a wiec bedzie lzej:))
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Delete
  7. Uwielbiam Twój szelmowski uśmiech na zdjęciu pod drzewem!
    W Lublinie przyjemna temperatura 10 stopniowa, czyli z czystym sumieniem mogę przespać cały długi weekend;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Repo, bo ja szelma jestem to i usmiech szelmowski:))) 10 stopni to troche zimno, ale da sie przezyc.

      Delete
  8. Kwietnie, cudnie, ale temperatur nie zazdroszczę, choć na moje narzekam. U nas też wszystko kwitnie, a lepiej znoszę ziąb, jak upały. Ty też wyglądasz kwitnąco :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja tez po tej chorobie lepiej sie czuje przy nizszych temperaturach, zrobilam sie bardzo wrazliwa na pogode po tej rakowej przygodzie.
      Od jutra juz bedzie w okolicach 20C (tak plus, minus 2 stopnie w lewo lub prawo z przewaga z prawo:)) ale taka temperatura jest wlasnie fajna do chodzenia, bo czlowiek nie musi nosic na sobie swetrow i dlugich gaci, mozna popitalac w szortach i letniej bluzce. Tak ma byc przez pierwsza polowe maja. W drugiej polowie zacznie sie pewnie regularne lato i to mi da popalic:))

      Delete
  9. Star! no jak Ty motywujesz do zrzucania wagi! Wyglądasz jak milion dolarów:) oddaj troche ciepła, bo u mnie rano biało na tarasie1

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kochana, bardzo sie ciesze, ze ta wage stracilam i jeszcze bardziej sie ciesze, ze udaje mi sie ja utrzymac, ale mojego sposobu utraty wagi nie polecam nawet wrogowi.
      Bialo na tarasie?
      Znaczy chyba od platkow kwitnacych drzew, bo przeciez nie od sniegu czy mrozu?

      Delete
  10. WIOSNO DO NAS TEŻ PRZYJDŹ !!! :))

    co do utraty wagi - mam klientkę po nowotworze wyszła z niego cało i mówi, że jedyne dobre co w tym było to utrata 9 kg, które już nie wróciły. Ale jak ją słucham to myślę sobie, że niech te moje 9 siedzą gdzie siedzą i ja już nawet je mogę polubić ... Co nie zmienia faktu, że jesteś CHUDA ! :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Utrata wagi nigdy nie przychodzi latwo, albo jak w moim przypadku na lezaco w stanie polprzytomnym, albo wysilkowo w silowni:)
      Jak by nie patrzec to zawsze jest jakas ciezka robota:)))

      Delete
  11. Pięknie ,wiosennie ,kwitnąco ,uroczo.Uśmiecham się i przytulam.

    ReplyDelete
  12. Przepięknie!
    I Ty Star jak milion dolarów!
    Niedawno oglądałam film o Central Parku. Jak go zakładano, jak się go pielęgnuje, ile osób tu pracuje i jak pomagają w tym wolontariusze, w tym wiele starszych osób. Piękne zdjęcia, rozmowy z pracownikami, entuzjazm i mnóstwo radości :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Olgo ciesze sie, ze mials okazje obejrzec ten film, bo to naprawde ciekawe. Ach i dzis znow tam bylam wiec bedzie nowa notka i kolejne zdjecia:))

      Delete
  13. Ale jakie masz juz dlugie wlosy, Star! :)

    Zdjecia cudne. :) Central Park uwielbiam wlasciwie w kazdej porze roku, choc brakuje mi jeszcze do zaliczenia snieznej zimy w CP. Bylismy zima kilka razy, ale nigdy nie trafilam na snieg. A wiosna to wlasciwie nigdzie indziej nie chce sie isc. Jak kiedys bedziecie przejazdem na Brooklynie (i bedzie Wam sie chcialo ;)), to polecam tez Prospect Park - jedno z moich ulubionych miejsc na Brooklynie. Pieknie jest wokol Boathouse, ale rowniez przy wejsciu od Grand Army Plaza (tam tez jest green market w soboty).

    A z aparatem mam bardzo podobnie. Wczoraj wybralismy sie na przejazdzke do osady quakersow i nawet pamietalam, zeby naladowac baterie, ale juz tej baterii z gniazdka nie pamietalam wyciagnac.. :p

    Tez sie ciesze, ze jeszcze nie pora na lato. Bede wdzieczna za kazdy tydzien temperatur ponizej 75 stopni. :)

    Mam nadzieje, ze to oslabienie szczepionkami szybko minie. :**

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kas, nasze wnuki mieszkaja po drugiej stronie ulicy od Prospect Park, wiec jestesmy tam bardzo czesto. W ubieglym roku bylismy na festiwalu Sakura Matsuri i nawet popelnilam notke wtedy ze zdjeciami. Znam Prospect Park bardzo dobrze, bo sama tez kiedys mieszkalam na Brooklynie.

      Wczoraj skonczylam antybiotyk i juz dzis czuje sie lepiej, wiec znow pohasalam po Central Parku z tym, ze po poludniowej czesci i wczesnie rano, zanim jeszcze zrobilo sie goraco:))
      Wlasnie wrocilam do domu i teraz jest juz 22C czyli ok. 72F a to juz calkiem cieplo tym bardziej, ze w sloncu jest wiecej. Rano bylo calkiem przyjemnie.

      Milo mi, ze ta skleroza aparatowa nie tylko mnie dosiega;)
      Ale Ty masz szczegolne wytlumaczenie na to, co doszlo do mnie poczta pantoflowa:)))
      Serdeczne gratulacje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Delete
    2. Dziekuje bardzo. :) Faktycznie rzuca mi sie na mozg, zauwazylam ostatnio. :p

      Moja szwagierka tez mieszkala przy parku, na Flatbush, wiec tez sa mi te okolice co nieco znane. Kiedys sie nawet zarzekalam, ze jak sie przeprowadzimy do NYC, to wlasnie tylko gdzies przy Prospect Park. Ale teraz juz sie zrobilam za bardzo wygodna i bez wlasnej pralki i suszarki bykiem mnie maz nie zaciagnie. ;)

      72F to calkiem przyzwoita temperatura, szczegolnie po weekendowych upalach. No i ciesze sie, ze juz jest lepiej. :) Bo to znaczy, ze bedzie wiecej zdjec! :D

      Delete
    3. Ale dlaczego bez pralki i suszarki?
      Nasi mieszkaja na rogu Garfield Pl i Prospect Park West, maja pralke i suszarke, nawet doormenow maja:)) Bardzo ladny budynek, kupili tam mieszkanie, ale cos chyba za 2-3 lata beda sie przeprowadzac, bo dzieci rosna i potrzeba wiecej miejsca. Tu maja niby trzy sypialnie, ale te dwie dziecinne bardzo malutkie. Ich malzenska sypialnia za to wielka i ogromny livingroom, no ale dzieci potrzebuja wiecej miejsca. Maly ma narazie 4 lata, dlatego mysle, ze jeszcze trzy lata moga pociagnac, ale potem to juz bedzie ciezko.

      Tak, jutro sie postaram zmobilizowac i wstawic dzisiejsze zdjecia:))

      Delete
  14. Zatoki optyka inhalacja z sody oczyszczanie. Szklanka wody/ łyżeczka sody. Ja jestem recydywa, polecam. A lata Ci trochę zazdroszczę, bo u nas wieje😣, że łeb urywa.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dreamu, ja od lat uzywam neti pot wiec plukanie jest na biezaco:)) ale tym razem musialam jednak wziac tez antybiotyk.

      Delete
  15. Przepięknie jest, Star, a Ty ślicznie wyglądasz!
    Bardzo bym chciała 30 stopni :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aniu, dziekuje a te 30C chetnie oddam, bo ja ostatnio ciezko znosze wysokie temperatury, moze sie poprawi jak sie organizm przyzwyczai. Pozyjemy, zobaczymy:))

      Delete
  16. O Star, milo widziec Cie, i Wspanialego takze dokladniej poznac :)
    Te bzy to normalnie czuje ich zapach. Uwielbiam bzy, szkoda, ze sa takie krótkosezonowe. Mój lilak tez zaczal kwitnac, niestety przeliczyl sie co do wiosny, i troche go przymrozek scial.
    Central Park, to musi byc wspaniale miejsce, znam jedynie z filmów, zdjec...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wlasnie szkoda, ze bzy tak krotko kwitna, tez lubie ich zapach.
      Central Park uwielbiam:))
      Wspanialy sie ze mnie smieje, ze juz mam zdjecia kazdej sciezki, kazdego kamienia i drzewa, wiec jak sie przeprowadzimy to ciagle bede mogla spacerowac po CP przegladajc zdjecia:)))
      On nie rozumie tego mojego zachwytu miastem Nowy York, no ale nie ma przymusu rozumiec:)))

      Delete
  17. To wyślij nam do Polski trochę tego lata, wystarczy połowa Twoich 32 stopni, czyli 16 stopni dodać do naszych 5 i będzie cudnie! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ale ze tylko 5 stopni macie na plusie? To naprawde zimno. U mnie dzis 22C, wiec juz lepiej sie czuje.

      Delete
  18. Ach Star, ale Wy macie chociaż od czasu do czasu te swoje 32 stopnie, a u nas??? Nadal chodzę w ciepłym, jesiennym płaszczu, bo owszem- na termometrze bywa od 10 do 14stopni, ale wieje taki lodowaty wiatr, że naprawdę nieraz miałabym ochotę założyć rękawiczki. Też brakuje mi takiej normalnej zmienności pór roku, tym bardziej, że wiosna jest taka wdzięczna. Jednak patrząc na to, co od dwóch tygodni mamy za oknem- chyba wolałabym się pocić w tych 32stopniach! Zdjęcia przepiękne, u nas bzy to jeszcze ze 2tygodnie lekko zanim będą kwitły... Wszystko marznie... U mnie na działce duże straty, na szczęście to rośliny wieloletnie, więc pewnie na drugi rok wzejdą, ale teraz większość odczuła ten ostatni tydzień nocnych przymrozków. Szlag by to trafił, mimo, że zgadzam się- będzie co ma być, na to wpływu nie mamy żadnego. przykryłam tylko hortensje ogrodowe, bo są bardzo wrażliwe, ale okazuje się, że całą działkę musiałabym chyba okryć.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Marto, dla dzialkowiczow to faktycznie trudny czas. A ja sie ciesze, ze u nas spadlo do ok. 20C bo juz zaczelam miec jazdy z niskim cisnieniem.

      Delete
  19. Jak to kuriozalnie wszystko wyglada w porównaniu z tym, co mam za oknem... A "32 stopnie" to juz zupelna egzotyka. To napewno Nowy Jork na planecie Ziemia jest? Nie emigrowaliscie ostatnio w jakas bardziej przyjazna czlowiekowi galaktyke?

    I fajne masz te wlosy! (w kontekscie rozmowy ostatnio u Kaliny na ten temat)

    ReplyDelete
    Replies
    1. NYC jest w tej samej galaktyce i nawet na tej samej polkuli, jeno ciutke bardziej na poludnie niz Europa polnocna w sensie Polska, Niemcy itp.
      Dzis jest przyjemnie i chlodno, ma byc 18C i niech tak zostanie:)))

      Delete
  20. Star, ale u Ciebie pięknie i kolorowo! Z przyjemnością obejrzałam zdjęcia, nawet te z telefonu! :)
    Jakby Ci było za gorąco, to chętnie przygarnę kilkanaście stopni.
    Po raz pierwszy od nie wiem kiedy zamarzałam na swoim urodzinowym grillu, a niemal do ostatniej godziny stał on pod ogromnym znakiem zapytania ze względu na deszcz, który na szczęście poszedł sobie gdzie indziej :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Przegapilam Twoje urodziny :((( Spoznione ale wszystkiego najlepszego Laila :****

      Delete
  21. Wspomnienie z dzieciństwa te narcyzy, które są w tle za Tobą, uwielbiam je;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tez mam sentyment do narcyzow, mielsimy zawsze w ogrodku:)

      Delete
  22. Jak cudnie!!Wcale się nie dziwię,ze pomimo upalu zdecydowalas sie na taki spacer:-)
    Współczuję tych temp i wilgotności,ja bym zdechła:ppppp nie znoszę upałów,unikam ich jak mogę,teraz zapowiadają chlodniejsze lato,zgadnij Star,czy ta informacja mnie martwi?:-)Oczywiście 90% jest bliska rozpaczy,bo przecież w lecie musi byc gorąco.Masz ten kamfort Star,ze klima pozwala Ci żyć:-)Ja w tamtym roku kiedy podczas wakacyjnych miesięcy bylam w zaawansowanej ciąży,chwilami chciałam popełnić sepuku w dusznym mieszkaniu w bloku.Domek juz lada chwila będzie miejscem do przeprowadzki,nie mogę się doczekać.....spokoju,ciszy.Życzę dużo siły,aby to osłabienie po szczepieniach jak najszybciej przeszlo.
    :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zapytaj Wspaniałego,czy można zabić gen "tłustości":pppppp bez chemii?:-)

      Delete
    2. Ja tez sie ciesze jak jest chlodniej i w sumie tak bylo przez caly ubiegly i obecny tydzien. Ale od poniedzialku juz ponoc pelnia lata. Nie tylko nie lubie, ale cisnienie mi spada tak, ze laze jak mucha w smole. Pewnie, ze fajnie z klima, tylko czlowiek chcialby na swiat a nie w czterech scianach:)))
      Tlusty gen to przypadlosc mojej calej rodziny niestety.
      Mam nadzieje, ze uda mi sie utrzymac te "pochemiczna" wage, narazie 20 miesiecy minelo i jest OK.
      Ale licho wie co bedzie dalej skoro mi sie wlosy wyprostowaly:))) a odrastaly krecone :P

      Delete
  23. boszszsz, a u nas dopiero wiosna się nieśmiało wychyla.... :)))))
    piękne kwiaty, a szczególnie bzy, uwielbiam....

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tylko te tutejsze bzy jakos tak malo pachna, trzeba naprawde wsadzic nos w kisc kwiatostanu zeby powachac:))

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...