Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Monday, June 12, 2017

Padlam

Mialam dzis w planie napisac cos o naszej wyprawie do Buffalo, no naprawde mialam szczery zamiar.
Wstalam dzis o 5:30 i na zewnatrz bylo juz 27C a ja musialam jechac na akupunkture na godzine 11-ta a wiec jeszcze nie w najgorszy upal, ale juz ciezko.
Wyszlam z domu o 10tej i juz myslalam, ze sie roztopie, jak wracalam tuz po poludniu bylo juz 36C.
Ocipiec mozna, na szczescie subway i autobusy maja klimatyzacje, ale kuzwa trzeba do nich dojsc w tym skwarze.
Lazlam doslownie jak mucha w smole.
Jak wrocilam do domu to padlam i wstalam teraz czyli cos ok. 16:45 i ciagle jest taki upal.
W nocy ma spasc do 25C, oczywiscie ja tu pisze o temperaturach srednich, bo w sloncu to jest powyzej 40C.
Moze ktos tak lubi, ja ledwie zyje, nie mam czym oddychac, pocieszam sie, ze to moje ostatnie lato w takich warunkach. Polnoc stanu jest o ok. 10 stopni chlodniejsza no i tamtejsze lato trwa krocej.
A narazie nie oczekuje cudow, ale do jasnej cholery niech chociaz bedzie ponizej 30C.
Podobno ma byc, podobno, bo z tym tez nigdy nie wiadomo, ale mam nadzieje, ze bedzie.
Polpasiec juz prawie wyleczony, jeszcze zostalo troche strupkow, ale to juz koncowka.
Tyle na dzis, na nic wiecej nie mam sily, bo mi sie mozg lasuje.
Jutro bedzie powtorka z dnia dzisiejszego, ale jutro moge lezec do gory odwlokiem w klimatyzacji, bo nigdzie nie musze wychodzic.
Moze wiec jutro uda mi sie cos wyskrobac na temat ostatniej wycieczki.



20 comments:

  1. Też nie mam zdrowia do upałów, nigdy nie lubiłam. I chetniej bym sie wybrala na wakacje na Grenlandie niz do Egiptu na przykład.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja tez raczej na Grenlandie niz do Egiptu, chociaz ponoc w Egipcie jest goraco ale bez wilgotnosci, a to latwiej zniesc.

      Delete
  2. Zadne przegiecie nie jest zdrowe, ani obrzydliwe upaly, ani przesadne zimy. Gdyby bylo mnie stac, lata spedzalabym w Danii nad morzem, a zimy na Majorce. Z wiekiem w ogole coraz gorzej znosze ekstremy, kiedys nie przeszkadzal mi ani upal, ani mroz, wszystko mialo swoj urok. A teraz wszystko jest bleee...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tez mysle, ze z wiekiem i dodatkowo po leczeniu jeszcze gorzej znosze te upaly.

      Delete
  3. A ja to lubię jak jest tak ciepło :) Jedyne co mi przeszkadza, to gdy upałom towarzyszy duża wilgoć, jak to zazwyczaj jest w Chicago. Ale staram się nie narzekać, bo zazwyczaj narzekam na zimę, więc głupio byłoby narzekać i na zimno, i na ciepło :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. W NYC tez jest wysoka wilgotnosc, ale narazie jeszcze ten problem sie nie zaczal w tym roku, to dopiero przychodzi w lipcu, a sierpien jest zwykle najgorszy. Slyszalam, ze w Chicago mieliscie jakas rekordowo wysoka temperature, niespotykana od 40 lat.
      Wole zimno niz goraco, zawsze narzekam na nowojorskie lato i z przyjemnoscia przeprowadze sie w okolice Buffalo gdzie ono owszem bywa gorace, ale nie az tak i dodatkowo trwa krocej.

      Delete
  4. Nienawidzę upałów, braku klimatyzacji, potów i zmęczenia. Pozdrawiam i lecę na urlop.

    ReplyDelete
  5. Kocham upały :-) Zamień się na temperatury!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja też kocham upały:) podziel się

      Delete
    2. Bardzo chetnie je Wam oddam, bierzcie za darmo i do syta:))
      Ja wole zimno, zima zawsze mozna sie cieplej ubrac, latem nie ma co zdjac a i oddychac nie ma czym. 40C plus wysoka wilgotnosc i ani odrobiny wiatru.
      Kochane dziewczyny bierzcie i radujcie sie moim darem:))))

      Delete
  6. Lubię ciepło, ale nie upał. Źle mi się wtedy funkcjonuje. Nie dziwię się, że padłaś!
    Przez ten nieszczęsny zakrzep muszę teraz unikać słońca. Ostatnio jak chwilę posiedziałam na wsi- a nie było upału, ok 25 stopni- wróciłam z nogą jak balon ;P
    Czekam na relację z wycieczki! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mnie spada cisnienie w takich temperaturach i wtedy jestem zupelnie jak zombie, zawroty glowy, dusznosci, opuchlizna oczywiscie tez bywa. Moge tylko lezec w klimatyzowanym pomieszczeniu i czekac na zime:)))

      Delete
  7. Oj znam bol upalow, staram sie wtedy nie wychodzic z domu.
    U mnie teraz zima, w dzien 15 a w nocy spada do 7.

    ReplyDelete
    Replies
    1. U Was sa mimo wszystko chyba mniej ekstremalne te pory roku, bo zima 15C to raczej taka wiosno-jesien:)))
      Tu zima jest w miare lagodna, ale lato daje w dupe nie tylko temperaturami ale i wilgotnoscia.

      Delete
  8. Okropność, życzę ochłodzenia!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Podobno od jutra ma byc troche chlodniej, ale tez podobno dzis wieczorem maja byc burze, a to wcale nie ochlodzi temperatury, a tylko podniesie wilgotnosc.
      Jak by nie patrzec dupa zawsze z tylu:)))

      Delete
  9. lubię ciepło.Nie,nie upał ale tak około 23/25 stopni i niska wilgotność.
    Nigdy ci tych upalnych lat nie zazdrościłam;)))

    A gdzie ty się Star przeprowadzasz? Czyżby w okolice tatka?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak Matyldo, planujemy sie przeprowadzic w okolice Tatka, czyli blisko Niagary.

      Delete
  10. Dobrze, że Ci ten półpasiec się kończy.A u mnie dziś był na tyle chłodno, że mogłam być w cienkim swetrze i wcale się nie zgrzałam- był straszny wiatr a zaledwie 17 w cieniu.
    Miłego;)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...