Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Sunday, May 21, 2017

Kwieciscie

Tydzien temu zrobilam rajd po okolicy wypatrujac i fotografujac kwiecie.
Jest tego sporo, ale zdjecia takie sobie, bo znow robione telefonem, ciezko zabierac aparat na spacery po okolicy, wiec jest co jest. Lepiej chwilowo nie bedzie:)
Poogladajcie jesli macie ochote.



Wczoraj widzialam ten krzaczek bzu (powyzej) juz przekwitl:( a to byl raczej ostatni krzak w okolicy.
























I to wszystko, bo nie bardzo mam czas pisac. W srode wybieramy sie do Buffalo a jeszcze we wtorek musze zaliczyc wizyte u doktora, wiec jestem troche zakrecona.

Ale tematy chodza mi po glowie, wiec jak wroce z Buffalo to moze sie uda, jesli nie zapomne o tematach:))



Thursday, May 18, 2017

Najlepszy wynalazek w dziejach ludzkosci

Moim zdaniem to klimatyzacja.
Nie wyobrazam sobie zycia bez klimatyzacji, przynajmniej nie w NYC.
Wczoraj musialam jechac na badanie do szpitala, wyszlam z domu o 8ej rano i juz bylo 22C jak wracalam srednia temperatura wynosila 34C a w sloncu (nie mam pojecia naprawde) ale na pewno ok. 44C.
Dzis wstalam o 6tej rano zeby wyjsc na spacer.
Owszem wyszlam ale udalo mi sie przejsc tylko jedna trzecia tego co chodze normalnie.
Wrocilam do domu padnieta, okazalo sie, ze juz o 7ej bylo 28C teraz (godzina 13ta) jest 36C srednia, w sloncu nawet nie chce myslec.
Wlasnie wrocilam od dentysty oczywiscie autobusem, normalnie chodze tam pieszo ale nie w tym ukropie.
Zalegam wiec do gory dupa przed telewizornia i bede skladac holdy dziekczynne za wynalazek klimatyzacji.
Jutro bedzie to samo, a potem ma ponoc sie ochlodzic do przyzwoitych powyzej 20C ale ponizej 30C.

A co Wy uwazacie za najlepszy wynalazek w dziejach ludzkosci?



Friday, May 12, 2017

Takie tam

Wspanialy: Co planujesz na obiad?
Ja: Dzisiaj?
W: No przeciez, ze nie przedwczoraj.
J: Nic, dzisiaj zapraszasz mnie do knajpy.
W: Naprawde? Nic mi o tym nie wiadomo...
J: Teraz juz wiadomo, dzis jest nasza rocznica slubu.
W: Masz racje, faktycznie... a ile to juz lat?
J: 13
W: Niestety tylko 12 pomylilas sie, to pomysle nad tym obiadem.
J: Zebys tylko nie za dlugo myslal...
W: Juz wymyslilem to z czym chcesz hot doga?
J: Zaraz sie doigrasz...
W: No dobra, normalnie zafundowalbym Ci hot doga z sama musztarda, ale ze mamy rocznice slubu to dorzuce kapuste kiszona.
J: Se pogadaj idziemy na malze, ja juz dawno zadecydowalam.

Godzine pozniej, robie sobie kanapke i wyciagnelam ostatnie trzy plasterki szynki, w zasadzie to dwa duze i taka niewydarzona polowka. Wspanialy zaglada mi przez ramie, ale on szynki nie jada wiec nie bardzo wiem po co zaglada.
J: Odejdz to dla mnie.
W: Ale moge chociaz ten malutki plasterek?
J: Mozesz, w koncu mamy rocznice slubu.
W: Dziekuje i juz sie nie moge doczekac nastepnych rocznic.

Co jak co, ale z nim nie mozna sie nudzic.
Poklocic sie z takim nie da, ale umrzec ze smiechu jest bardzo prawdopodobne.



Sunday, April 30, 2017

Ja sie nie zgadzam

W piatek zawitalo do nas lato, takie w pelni z 30C temperatura.
Czulam sie fatalnie, bo organizm jeszcze nie gotowy na takie wyczyny natury, wiec polazilam tylko troche po okolicy co zaowocowalo kilkoma fotkami.
Odkrylam kilka krzakow bzu w okolicy gdzie dawno nie chodzilam:



Kwitnie zywcem wszystko co tylko moze kwitnac:



I takie piekne azalie:


I bardzo mi sie spodobaly te bratki:


Tyle polazilam w piatek, na wiecej nie mialam sily.
Ciagle jestem mocno oslabiona przez te szczepionke (dwa tygodnie temu), mam zatkane zatoki, nawet poszlam do mojego doktora i dal mi jakies tabsy plus antybiotyk.
To niby pomaga, ale tez oslabia. Antybiotyk koncze dzis wiec mam nadzieje, ze od jutra bede w lepszej formie.
A wczoraj nie wytrzymalam i zarzadzilam wyjzd do Central Parku:


Nie byl to najszczesliwszy pomysl bo wczoraj temp. jeszcze wzrosla do 32C i wzrosla tez wilgotnosc, co niezle dawalo w dupe.
No ale troche polazilam.
Tulipany juz na ostatnim oddechu:


Wszedzie pelno ludzi, nawet takich na wozkach inwalidzkich:



Oczywiscie pamietalam zeby wziac aparat a nawet zapasowa baterie, szkoda tylko, ze zaraz przy wejsciu do parku okazalo sie, ze aparat nie ma karty, ktora zostawilam w komputerze przy okazji ostatnich zdjec Tatka.
No coz, nie lubie robic zdjec telefonem, ale jak nie ma innego wyjscia to musialam.
Fotek nie zrobilam duzo, bo sie okazalo, ze telefon tez na ostatnich kroplach zasilania:)
No ale troche jest.
Bzy juz niektore przekwitaja, wiec wyszukalam takie, ktore jeszcze wygladaja ladnie:



Oprocz tego kwitnie wszystko co tylko moze kwitnac, a to z kolei nie pomga moim zatokom.





I na koniec po przemaszerowaniu moich przepisowych 10 000 krokow padlam jak kawka:


W drodze powrotnej do domu zjedlismy obiad w knajpie i jak tylko przekroczylam prog to juz lezalam do gory odwlokiem:)
Dzis przyjmuje z wielka ulga 16C i piekne slonce, przy takiej pogodzie moge zyc.
Od jutra juz ma byc w okolicach 20C i lekko powyzej.
Ja jeszcze nie chce lata, naprawde wystarczy mi wiosna...
No ale, jak zawsze, bedzie co bedzie....



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...