Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Thursday, August 14, 2008

Leb mi peka

No wlasnie, normalni ludzie mowia, ze ich boli glowa, kobiety szanujace sie mowia, ze maja migrene.... a mnie prosze panstwa leb napierdala tak, ze jak czegos nie polkne to chyba peknie na pol. Ale jak tu cos polknac, jak czlowiek siedzi uwieziony w pociagu, na domiar zlego konduktor lebiega nie zauwazyl, ze nie swieci sie swiatlo w wagonach i nawet czytac nie moge. A zaczelam wlasnie ciekawy artykul w Nation i teraz mnie szlag trafia, bo zanim sobie ta lebiega niewidymka uprzytomni, ze pociag jest widmo to moge dojechac do mojej stacji i dupa z czytania....
A artykul jest na temat, ktory mnie bardzo nurtuje, czyli brak demokracji w Stanach.
No tak w blogach wszyscy staraja sie uniknac polityki, a ja zaraz na wstepie pcham sie w paszcze lwa, ale to jest moj blog i jak sie komu nie podoba, prosze publiki to moze sie przesadzic o kilka drzewek dalej.
Wkurw na sytuacje polityczna tego kraju dostaje systematycznie przynajmniej raz dziennie, tym bardziej, ze jest to okres przedelekcyjny i szlag mnie najjasnieszy trafia na glupote tego narodu.
Eeeech gdybym byla mlodsza, to pewnie schowalabym szczoteczke do zebow w rekaw i gdzies juz emigrowala, ale majac lat tyle ile mam jestem upierniczona przy samej dupie.
Zachcialo mi sie Hameryki?? to mam...
W zasadzie to nie mnie sie zachcialo, bo ja chcialam zostac gdzies w Europie, nawet sobie Francje upatrzylam, ale moj owczesny Osobisty uparl sie na Ameryke i tak juz zostalo.
Teraz pewnie sam sobie w brode pluje, ale co mi tam do Jego brody.
A mozna sobie bylo siedziec gdzies na przedmiesciach Paryza i z boku obserwowac poczynania tych tutejszych kretynow.
Nawet Wspanialy mimo, ze tutaj urodzony jako bodajze 3 pokolenie (ciagle sie myla w zeznaniach raz im wychodzi 3 raz 4) tez ma dosc. Na poczatku jak zaczelam grzebac w systemie elekcyjnym tego kraju i medzic, ze tutejsze wybory nie maja nic wspolnego z demokracja, to probowal mi robic wode z mozgu, ze przeciez Ameryka to nie demokracja, a republika, ale jak Go w koncu zapytalam jakie sa zasady wyborcze republiki to spasowal.
I doszedl do wniosku, ze mam racje, bo jest to jedyny kraj na kuli ziemskiej, ktory rosci sobie pretensje do demokracji, a o wyborach przesadza nie liczba glosow obywatelskich tylko grupa przedstawicieli stanowych, ktorych sie wybiera, lub nie w zaleznosci od indywidualnego prawa danego stanu. O dupe potluc takie demokratyczne wybory.
Toz w Polsce za komuny bylo lepiej, bo wiadomo bylo z gory, ze kazdy Sekretarz Partii mial dozywotnia fuche, chyba ze w miedzyczasie odchodzil z przyczyn zdrowotnych, co jak wiemy zdarzalo sie cyklicznie za kazdym razem gdy system padal na morde.
Czasami jeszcze w czasie takich dyskusji Wspanialy pyta niewinnie "ale o co w zasadzie chodzi?" Zawsze mam wtedy ochote powiedziec, ze o skorke z gowna tylko, ze po angielsku to nie brzmi tak ciekawie jak po polsku. Bo i jakie to ma brzmienie shit's skin ??
Tak wiec Wspanialego juz przestawilam na moje kopyto i ze tak powiem oczy Mu sie szeroko otwarly... a moze tylko je przymyka w momencie jak ja zaczynam sie politycznie nakrecac?
Licho wie, fakt jest faktem i trudno temu zaprzeczyc, tylko teraz juz musztarda po obiedzie i trzeba jakos przetrwac w tym balaganie.
Bo i co teraz robic, zaden normalny kraj nie przyjmnie dwoje popierdolencow w wieku przedemerytalnym i tym to sposobem naprawde wpakowalam sie w sytuacje "bez odwrotu".
A bodajby to chudy mojzesz ....

Stardust - z lbem napierdalajacym do vivatu.

7 comments:

  1. Czytalam kiedys taka ksiazke Teresy Holowki "Delicje ciotki Dee". Amewryka tam sie jawi jako kraj idiotow i dla idiotpw. Gdzie sa ci potomkowie zdobywcow dzikiego Zachodu>
    No, ale z drugiej strony jak kraj wielki to nie tylko idiotow wiecej, ale i madrych ludzi proporcjonalnie tez.

    ReplyDelete
  2. Cocie, Ciotki Dee nie czytalam, ale ktos mi kiedys zaserwowal komplement, ze czytam sie jak 'ciotka Dee" to bylo przy okazji tych kilku notek jakie popelnilam na WZ. Kraj faktycznie jest krajem idiotow i przede wszystkim ignorantow, oczywiscie jak wszedzie sa tez madrzy ludzie (wkoncu nie zapominajmy ja tu jestem ;P) ale generalnie powiedzialbym, ze IQ przecietniaka jest na poziomie zastraszajacym. Nawet moj Wspanialy uzbrojony w doktorat przeciwko mojemu "niepelnemu" stwierdzil, ze w porownaniu ze mna to On jest "wyksztalconym idiotom" nie zaprzeczalam przez grzecznosc ;) No i teraz juz nie pamietam, moze tylko cos ode mnie chcial. Mysle ze jeszcze nie raz dostane wkurwa pod tytulem amerykanskiej ignorancji to sobie uzyje w kolejnych notkach. Potomkowie Dzikiego Zachodu ?? not toz to wlasnie oni, bo tak naprawde to kto ten Dziki Zachod zdobywal? banda europejskich kryminalistow?? no i John Wayne juz dawno nie zyje :))))

    ReplyDelete
  3. No i dlatego juz dawno mowilam: zakladaj bloga ipisz.
    Ja na przyklad (wracam do watku flownego) lubie czasem se popatzec na strasznie glupie filmy amerykanskie. Bialy wywiad wtedy uprawiam. Tworcy bowiem pokazuja rozne rzeczy, ktorych wcale nie zamierzali pokazywac, a mnie to daje pojecie o roznych takich obyczajowych numerach, co to sie o nich wcvale filmow nie kreci.

    ReplyDelete
  4. W sposób dowcipny zobrazowałaś system demokracji amerykańskiej w malutkim wycinku. Podejrzewam tutaj w stylu wzorowanie się na Wiechu. Zbędne jest tylko wg mnie(!) używanie ostrych słów. No i ..ostatnie zdanie ... czy nie zrani to przypadkiem uczuć wiernych imię Mojżesza na dodatek z małej litery użyte w takim kontekście.
    Co więcej: ... fajnie się czyta, sedno jest i czytając czeka się: co dalej.
    Co do oceny wydźwięku polityczno-społecznego, to nie potrafię się wypowiedzieć. Po prostu nie znam tamtego stylu życia, jego realiów, a doświadczenie na podstawie filmów, to ...zbyt bzdurne.

    ReplyDelete
  5. Kaziu, ciesze sie ogromnie ze wpadles z wizyta - mam nadzieje, ze nie ostatnia ;) Do ostrych slow sie raczej przyzwyczaj, bo to jest wlasnie ta z moich stron, ktorej jeszcze nie byles w stanie poznac ;)ale querwa na pewne tematy nie da sie rozmawiac inaczej. Co do obrazania uczuc religijnych to wlasnie dlatego zawsze bede wszystkich prorokow wymieniac z malej literki bo jakkolwiek szanuje ludzi, ktorzy wierza, to sama nie bardzo sie potrafie identyfikowac z pompowatoscia religijna. Jako osoba zyjaca w zwiazku dwuwyznaniowym mam wszelkie religie gdzies, od dawna nauczylam sie szanowac ludzi bez wzgledu na fakt do kogo sie modla i czy sie wogole modla. Tyle w kwestii formalnej, a amerykanski system jest tak dokladnie popierdolony, ze naprawde nie da sie o tym nie pisac. Wlasnie wyczytalam dzisiaj, ze cytuje: "mamy 50 stanow, 3141 wojewodztw i 7800 roznych przepisow prawnych dotyczacych lokalnych wyborow. Kazde z nich osobne i nie rowne innym" Jesse Jackson Jr. Nie lubie faceta za bardzo ale dziekuje Mu za te informacje. I jak sie tu kurwa wyrazac poprawnie ??

    ReplyDelete
  6. "I jak sie tu kurwa wyrazac poprawnie ??" - alez bluznierstwa czasem sa jak najbardziej poprawnym sposobem wyrazania sie - co do tej kwestii absolutnie sie nie zgadzam z Kazikiem- czasem tak trzeba i juz !
    A polityka nie ma cie co tak bardzo emocjonowac - to najbardziej smierdzace zajecie tego swiata, choc czesto- jakze intratne :)))))

    ReplyDelete
  7. Mariniku, przeczytalam i ciepelko mi sie jakos tak przyjemnie rozlalo, bo to doslownie jakbym slyszala Wspanialego. On wlasnie tak mi zawsze tlumaczy. Ale pamietajcie, ze polityka (obserwacja) to moja pasja, polityka wlasnie jest przyczyna mojej emigracji i jakos nie potrafie juz przestac. Owszem byl taki okres na poczatku, ale od czasow buszmena normalnie mam nieustajaca kurwice pod tym katem. I ciezko mi przestac, chociaz blog okazuje sie przychodzic z pomoca bo pochlania czas i jest go coraz mniej na polityke.

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...