Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Wednesday, August 13, 2008

One way.

Z zamiarem pisania bloga nosilam sie od dluzszego czasu, ale zawsze mialo to byc kiedys ... ale jak wiadomo kiedys w wielu przypadkach oznacza nigdy, wiec postanowilam zrobic samej sobie na przekor i zaczac ot tak sobie nagle i bez planu. Plan to nawet mialam, glownie w kwestii tytulu, bo mial sie ten moj blog wlasnie nazywac "one way" ze niby w zyciu mozna tylko do przodu, co wcale nie jest prawda, bo ja ciagle gdzies zbaczam z drogi raz w lewo, raz w prawo to znow sie krece w kolko, albo wracam lub nawet czego bardzo nie lubie, stapam w miejscu.
Wiec siedze i pisze ... Dlugo pewnie nie bede pisac, bo jestem w pracy i zaraz przyjdzie klientka, potem zaraz wpadnie Wspanialy i trzeba bedzie zbierac sie do domu. Ze tez mnie teraz napadlo na pisanie bloga? Akurat teraz jak jestem w pracy i tak naprawde nie mam za wiele czasu.
Moze to i dobrze, bo weny to jakos dzis nie czuje, wiec lepiej zeby ta pierwsza notka nie byla meczaca, zycie bywa czasem wystarczajaco nudne, wiec po co te nude poglebiac?

Ale juz od dzis nie ma odwrotu, slowo sie rzeklo i teraz trzeba pojsc za ciosem.
Obiecujac poprawe w nastepnej notce, a teraz pozwole sobie oddalic sie w otchlan codziennosci.
Zapracowana Stardust.

14 comments:

  1. Gdzie wpisać komentarz...? Hm... Każde miejsce jest dobre, by "powiedzieć" komuś, że dobrze, iż odkrywa swoje zdolności, że dzięki niemu siedzę sobie teraz wygodnie w fotelu i się uśmiecham. Uśmiecham się a jeszcze całkiem niedawno było mi smutno, bo jakoś pusto w domu bez "Połówka"... Już oczekuję dalszego ciągu.
    Ps. Zawsze miałam nosa do ludzi. Tym, razem też się nie pomyliłam. Jestem dumna, że "odkryłam" Cię jeszcze przed przeczytaniem tych pierwszych słów na blogu. Baw się dobrze! Dzięki Tobie my też będziemy się dobrze bawili :-)

    ReplyDelete
  2. Smakosiu, to fakt, ze Ty pierwsza namawialas mnie do pisania na WZ, chociaz tak naprawde to ja zawsze cos pisalam... tyle ze bardziej dla siebie, do szuflady. Ciesze sie, ze bedziesz tu zagladac i pisz w tych komentarzach, bo w ten sposob mozemy sobie tu pogawedzic troche inaczej niz na WZ gdzie jestem tylko gosciem i obowiazuja mnie wszystkie regulaminy goscia ;)

    ReplyDelete
  3. Ja tez wpisuje tutaj, bo chcialam zyczyc powodzenia w prowadzeniu calego bloga.
    Niech wena i werwa cie nie opuszczaja tak jak i zmysl obserwacji i poczucie humoru :)
    Dzieki za to, ze zdecydowalas sie pisac. Z przyjemnoscia bede tu regularnie zagladac :))))
    G. (North of the Border)

    ReplyDelete
  4. G.North of the Border :)) Dziekuje bardzo za zyczenia i ciesze sie, ze zechcialas zajrzec, to bardzo mile. Przy okazji jesli jakis temat poruszany w kolejnych notkach wydaje Ci sie interesujacy, to mozemy dyskutowac, bede odpowiadac na wszystkie komentarze - chcialabym po prostu, zeby nam tu wszystkim bylo dobrze i wesolo :)))

    ReplyDelete
  5. Maryla, jesteś Wielka, czytam z przyjemnością. Czekam na ciąg dalszy życiowego opisu. Spokojnie opróżniaj szufladę ale nie zapominaj o bieżących wspomnieniach.

    ReplyDelete
  6. Luckystar ja również będę tu często zaglądała.Czytałam z zapartym tchem Twoje opowieści.Gratuluję pomysłu z blogiem.Było by wielkim marnotrawstwem chować to wszystko u siebie w szufladzie.Pozdrawiam gorąco i czekam z niecierpliwością na dalsze opowieści.

    ReplyDelete
  7. Lajanie, dzieki za odwiedziny:)) Nie zapomne o biezacych, bo jak wiesz ten blog bedzie pewnie taki jak ja sama czyli bez ladu i skladu "potargany" :)) wszystkiego po trochu, tylko musze sie jeszcze oswoic, bo narazie to jak slon w skladzie porcelany :))))

    ReplyDelete
  8. Dorocik witaj serdecznie w moich progach :)) i wpadaj tak czesto, jak tylko masz ochote. Alez mi sie miodzio leje wow, wow, WOW !!!!!

    ReplyDelete
  9. uwielbiam czytać Twoje wspomnienia, zawsze czytam je jednym tchem, a moja wyobraźnia przenosi się w inny świat...dziekuje:)

    ReplyDelete
  10. Jolus witaj serdecznie i prosze zagladaj kiedy tylko masz ochote :)))

    ReplyDelete
  11. One Way - to calkiem niezly pomysl i wcale przeciez ta droga nie musi byc prosta jak autostrada - wrecz przeciwnie- zakretasy sa wiele bardziej urokliwe.
    Jednak BEZ ODWROTU znakomicie bardziej mi sie podoba - bo wiadomo, ze taka deklaracja gwarantuje czytelnikom niekonczace sie wspaniale wrazenia. Tak Trzymaj MARYLKO !!!!!!!

    ReplyDelete
  12. Mariniku, witaj:) taki jest plan, czyli trzymac kurs :)))

    ReplyDelete
  13. o maj got, 3 dni zmierzałam do tego pierwszego postu, żeby zobaczyć jak to drzewiej bywało
    moja cierpliwość się opłaciła :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. bo nie zauważyłam przeminęło z wiatrem, sierota :)

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...