Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Saturday, August 30, 2008

Swir...

Normalnie dostaje swira przed podroza. Ostanie przygotowania jak zwykle mnie wykanczaja, Wspanialy ma juz chyba powoli dosc, ale dzielnie znosi moje humory i warczenia... a warcze ... oj warcze praktycznie nonstop. Bo i jak tu nie warczec, kilka dni temu zadzwonilam zeby umowic wizyte u fryzjera i co? Moj Turek sobie pojechal z nowo poslubiona polowka do Turcji !!!! No szlag mnie trafil, bo tak sie sklada, ze my kobiety mozemy zmieniac mezow, ale fryzjerow lubimy miec tych samych ... A mowilam Mu jak bylam poprzednio 5 tygodni temu, ze bedzie mi bardzo zalezalo, na tej wizycie, bo wlasnie wyjezdzam na wakacje itd. itp. Co prawda wspomnial, ze sie wybiera z zona do Turcji w celu zapoznania Jej z rodzina, ale tez obiecywal, ze napewno wroci przed koncem sierpnia .... a tu mi mowia, ze owszem wroci ale 6tego wrzesnia!!!
Wnerwa dostalam i polecialam tam osobiscie, coby zrobic polowanie na zastepce, nie moglam wymyslec nic innego jak kogos zapytac i wybor padl na faceta, ktory obcina wlosy Wspanialemu. Chyba dzieki temu dzis wygladam dokladnie wypisz wymaluj jak Wspanialy.... (!!!!!) Zeby nie bylo nieporozumienia to nie ten sam fryzjer obcinal mnie co obcina wlosy Wspanialego, ale On mi polecil kolege...
Pamietacie towarzysza Gierka?? No, mysle, ze starsze roczniki powinny pamietac, wiec mam wlosy wlasnie tak obciete na jezyka jak towarzysz Gierek. Faktem jest, ze do samego kunsztu fryzjerskiego nie moge sie doczepic, ale to jest najkrocej jak kiedykolwiek mialam obciete wlosy. Jezyk jest dopicowany do ostatniego musniecia, ale pomijajac ten fakt, to on jest kurwa JEZYK !!!!!
Normalnie zanim wyjde z lazienki to fryzura bedzie sucha i po ptokach. Wspanialy twierdzi, ze to wlasnie bardzo dobrze, bo odpada mi problem pakowania lokowek, suszarki jak i innych sprzetow do utrzymania porzadku na glowie, ale On wlasnie dlatego jest Wspanialy, ze On sie na wielu rzeczach nie zna.
Ja i tak bede potrzebowala suszarke, bo przeciez jak sobie nic w lapie nie potrzymam to nie bede przekonana, ze dobrze wygladam.... Najgorsze jest to, ze teraz niestety bede musiala dorysowywac sobie troche urody, bo niestety przy tak krotkich wlosach wygladam jak chlop. A ja tak nie lubie sie pacykowac... wrrrrrrr !!!!!
Normalnie to udaje mi sie zyc bez makijazu, teraz sie nie da ... no to sru ... walizeczka kosmetykow poleci do Polski. Jest jeszcze inna mozliwosc... jutro mozna reszte wywoskowac.
Jakby tego bylo malo, to jeszcze mam jakas wysypke nerwowa i co mnie fala paniki i wnerwa najdzie to mi sie pokazuja takie babelki jak po ukaszeniu komara i wszystko mnie swedzi, wiec laze i drapie sie jakbym byla zawszona, smaruje to jakimis preparatami dla niemowlakow - to pomaga, ale za chwile znow mnie cos nachodzi i dostaje nastepna porcje babli. Wspanialy mowi, ze najlepiej by bylo gdybym sobie walnela lufe i poszla spac, ale mnie cholera trzesie, bo oczywiscie jeszcze nawet nie zaczelam pakowac. On twierdzi, ze ja panikuje, bo zdazymy sie spakowac w poniedzialek ... niby racja, ale ja nawet nie wiem co mam zabrac, wiec jak zaczelam marudzic pod tym tytulem to uslyszalam:
-- A co Ty chcesz zabierac? kilka par spodni i pare bluzek i wystarczy ...
-- Ale przeciez my jedziemy na 3 tygodnie, a nie kilka dni - probowalam tlumaczyc.
-- Ale co to za roznica? przeciez w razie potrzeby mozna przeprac kilka fatalaszkow.... a jak tylko nie zachlapiesz cyckow to mozesz nawet 2 razy te sama bluzke zalozyc...
To juz aluzja do moich szczegolnych zdolnosci ... zawsze mi cos kapnie ;)) Jakos mi te moje biusta w droge wchodza ;)) Faktycznie to wiem, ze On ma racje, bo ja tez nie chce zabierac duzo szmat, w koncu kto to bedzie targal po calej Polsce. Ale z drugiej strony, moze czulabym sie lepiej gdybm miala jakies pojecie z ktorej strony sie do tego zabrac. Problem w tym, ze ja sie nie zabiore do pakowania, poki On nie zacznie, wiec raczej bede siedziec i sie wsciekac a nie zrobie nic zeby miec to z glowy ... To juz jest lenistwo godne korony !!!
Ale zeby wogole sie czyms zajac rozejrzalam sie po chalupie i doszlam do wniosku, ze znow mi sie nazbieralo pomidorow przez caly tydzien wiec robie nastepny sos pomidorowy.
I tak sobie bede wymyslac rozne rozniste zajecia, zeby sie tylko nie zabrac do tego co naprawde powinno byc zrobione. Ale dokonalam wreszcie wpisu kontaktow, noclegow i co kiedy trzeba jeszcze dodatkowo potwierdzic, w notesiku podoroznym i jestem z siebie bardzo dumna :)))
Ja chyba nie lubie wyjezdzac na tak dlugi okres czasu, bo to za wiele przygotowan i lodowke trzeba oczyscic, zeby sie nic nie zepsulo, poczte zabezpieczyc, zeby mial kto odebrac, Potomka nauczyc jak podlewac kwiaty domowe, przekazac platnosci Potomkowi do zalatwienia, plumerie oddac pod opieke "niani"....
Jednak wole takie kilkudniowe urlopy, bo nie ma z nimi az tyle zachodu.
Przed chwila Wspanialy wpadl na genialny pomysl:
-- Masz ochote na lody? - zapytal z geba rozjarzona w usmiechu.
-- A pewnie, ze mam !!!
Miedzy nami mowiac, to ochota na lody chodzi za mna juz od kilku dni, ale jakos tak staralam sie sama sobie przetlumaczyc, ze to nie jest konieczne. Ale skoro On tez wpadl na ten pomysl, to niech sie dzieje wola nieba, niech beda lody, a do nich bita smietanka i sos czekoladowy i jagody ... :)))
A reszte odlozymy na jutro :)))

Stardust zakrecona.

8 comments:

  1. Myśl sobie co chcesz, wnerwa też możesz hodować, ale ja Ci powiem, że "jeżyk", to będzie dobra odmiana. Kiedyś oglądając Twoje zdjęcie (chyba przedostatnie w ustawieniach na "WŻ") doszłam do wniosku, że gdybyś miała krótsze włosy, to byś wyglądała jeszcze lepiej. Pieprz z solą i jeżyk a do tego to Twoje "zwariowanie", to komplecik jak ta lala! Szkoda tylko, że w Otominie, jeżyk będzie miał już dwa tygodnie.
    Pamiętaj żeby zabrać półbuty i coś ciepłego na grzbiet. Wrzesień w Polsce bywa naprawdę chłodny.
    Może też skuszę się dziś na lody...? :-)
    Czekamy na Ciebie!!!

    ReplyDelete
  2. Gratuluję lekkiego pióra, dystansu do siebie i otoczenia, dużego poczucia humoru. Mam nadzieję, że dane mi będzie spotkać się z luckystar w Otominie :D
    Pozdrawiam bardzo serdecznie.... Iwona - ośka

    ReplyDelete
  3. Nie zazdraszczam tych nerwów przedwyjazdowych, wiem coś o tym.
    Jestem pewna, ze zmobilizujesz sie na czas i wszystko bedzie dobrze.Ja też nigdy nie wiem jakie ciuchy ze sobą zabrać, więc wyciagam wszystkie i wybieram.Zawsze wybiore za dużo...to później redukuję...a i tak zawsze czegos zapomnę.
    Ale grunt , to sie nie przejmować, zawsze jakos to bedzie.
    Życzę miłej podróży i udanego pobytu w Polsce - jasia

    ReplyDelete
  4. -->> Smakosiu, ten jezyk wcale nie bedzie duzo wiekszy za dwa tygodnie:)) ja nawet sie obawiam, ze nie bede musiala obcinac wlosow na wesele, ktore mnie czeka 2 tygodnie po powrocie z Polski:))Kuzwa z braku polskiej czcionki to ten jezyk mozna rowniez odczytac jako jezyk ... ja piorkuje!!!!
    -->> Oska witaj serdecznie i lej mi ten miod na moje skolatane nerwy ;)) jak ja to lubie :))) Oczywiscie, ze sie spotkamy w Otominie, toz ta cala moja nerwowka wyjazdowa jest glownie tym spowodowana no i gdyby nie chec nieodparta poznania wirtualnych przyjaciol to pewnie jeszcze nie zdecydowalabym sie na wyjazd do Polski. Chyba mnie rodzina obsobaczy jak to przeczytaja, ale powinni juz wiedziec, ze ja zawsze jestem do bolu szczera.;)

    ReplyDelete
  5. Wiesz, że ja kiedy wszystko mi się wali na łeb to najpierw mówię: ale najpierw napijemy się kawy :))

    A fryzurka jest na pewno śliczna, skoro taka wypracowana. Ty masz urodę do krótkich włosów, a popacykować się - co to za problem dla profesjonalistki.!

    ReplyDelete
  6. Zosiu jestes naprawde kochana :)) co prawda wiem, ze jest mi dobrze w krotkich wlosach, ale te beda wygladac chyba dopiero dobrze jak bede wracac do NY. Malowanie nie jest moja profesja niestety nie znam sie na tym, nigdy mnie to nie interesowalo na tyle, zeby robic jakies kursy w tym kierunku, ale cos tam sobie napackam jak trzeba

    ReplyDelete
  7. Kobieto, przez Ciebie wywalą mnie z pracy - widok ryczącej i pokładającej sie na biurku ze śmiechu pracownicy może świadczyc o jej chorobie psychicznej :)))))
    A fryzurka będzie napewno super :)))))

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...