Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Sunday, September 28, 2008

Na wage

W morde jeza mialam juz dzis nic nie pisac, ale musze doniesc z dzika radoscia, ze wlasnie wrocilismy z zakupow ze Wspanialym. Musielismy sobie zakupic wystroj na wesele Corki, ktore sie odbedzie za 2 tygodnie. Zakupow nienawidze to juz wszystkim wiadomo, wiec mialam lekkie ssanie w zoladku od samego ranca, wreszcie pojechalim i zaczelim od garnika Wspanialego. Wlazl miedzy wieszaki i przebiera jak w ulegalkach, a mnie ssie coraz bardziej... wreszcie wylonil sie z jakims garnirkiem w lapie popatrzylam na rozmiar, On tez zerknal mi przez ramie. A tam jak wol pisalo spodnie rozmiar 34. Na to Wspanialy do Sprzedawczyka:
-- Wiesz ja to cale zycie (jakie kurwa cale zycie? od urodzenia?) nosze spodnie 32 ....
-- Idz przymierz i potem sie bedziesz martwil co zrobic z tymi portkami - mowie, bo juz chcialabym sobie skrocic cierpienia, a wiem, ze tym razem co sie odwlecze to niestety nie uciecze i musze jakas kiecke wybrac.
Posluchal, poszedl do przymierzalni. Ja w miedzyczasie wypatrzylam nastepny garnirek taki letni cos podobnego do lnu i calkiem fajny. Zlapalam te letnia sztuke i ide czekac na Niego pod przymierzalnia.
Po chwili wylazl i mowi:
-- Wiesz, to dziwne, ale te spodnie 34 sa dobre.... moze to jakies male 34... - dodal z niedowierzaniem.
"Male 34 kurwa jego mac, a smalczyki domowej roboty, roladki z boczusia pieczone przez mojego Brata sie wpierdalalo zakaszajac ciasteczkami i paczusiami z konfitura z rozy i jeszcze sie to wszystko piwskiem podlewalo suto i gesto" mysle sobie to teraz masz. "Nareszcie, jak ja Cie nie moglam utuczyc, to Cie Polska utuczyla" i dumna jestem jak nie wiem co, a dobrze Mu tak, bo to zawsze takie chude i zrozumienia nie ma zadnego dla czlowieka, ktorego starcze tycie dopadlo, czyli mnie ma sie rozumiec. A tu masz moze sobie polskie obywatelstwo na wage zafundowac.
Podalam Mu ten letni numerek ze slowami:
-- Moze dobrze byloby gdybys mial taki letni garnirek na wypadek gdyby Ci przyszlo do glowy zabrac mnie na Hawaje w przyszlym roku...
-- Eeee moze nie Hawaje, ale jakies Maroko - zapodal biorac garnitur i skierowal sie spowrotem do przymierzalni.
-- Moze byc i Maroko, z wiekiem robie sie coraz mniej wybredna!!! - zawolalam za Nim.
Tym sposobem zakupilismy dwa garnirki, koszule biala, bo takowej jak sie okazuje nie posiadal na stanie i kurwatke, ktorej i tak nigdy wiecej nie zalozy.
A mnie radosc okrutna rozpiera, ze te 34 byly na Niego dobre.

Po cichutku przyznam sie, ze ja kiecek tez niestety kupilam o jeden rozmiar wiekszy niz planowalam.
Blac jebiona !!!! A niech to szlag trafi !!!!!

Stardust do bialosci wkurwiona

6 comments:

  1. kasza hm... kasza... ech ta kasza !!!!!!

    ReplyDelete
  2. To spisek producentów ubrań. Spiskują z firmami farmaceutycznymi, producentami "zdrowego" jedzenia i wytwórcami amatorskiego sprzętu sportowego. Mówię Ci...

    ReplyDelete
  3. Dobre, dobre. Ja swojemu zawsze mówię, w takich przypadkach, że nie mieli odpowiednich metek i przyczepili jakie mieli hihi

    ReplyDelete
  4. Marylko twój blog jest zajebiście fajny zawsze czekam niecierpliwie cóż będzie dalej
    pozdrawiam ZANTA

    ReplyDelete
  5. --> Mariniku, zapomnialam o tej kaszy :)))) a to byl faktycznie numer wieczoru.
    --> Szeherezado, z temy spiskami to masz na serio racje niestety, ale to juz zupelnie inna spiewka.
    --> Piq ja ostatnio mam rozmiar ciuchow tzw. wzgledny, bo mam w swojej garderobie szmaty od S(small) do XL(ekstra large) i we wszystkie wchodze... no to kuzwa tego juz nie rozumiem. Chyba faktycznie cos jest nie tak z tymi metkami ;))

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...