Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Monday, October 20, 2008

Oooo zesz !!!!

W morde kopany!!! Juz mi tak dobrze szlo, a przynajmniej mialam dobre poczatki i zapowiadalo sie, ze jestem na odpowiedniej drodze.... do tej doskonalosci znaczy sie.
Juz zamiast co drugie slowo "kurwa" to robilam dlugie "Ommmm..." przymykajac przy tym oczy, laczac palec serdeczny z kciukiem i wsluchujac sie w dzwiek wlasnego oddechu. Juz prawie kazdy fuck zastapilam nazwiskiem wice-rezydenta bialego hausa, no juz, juz mialam przynajmniej dobre poczatki.
Dzisiaj musialam jechac do dentysty, wiec podeszlam do tego w sposob taktyczny, z relaksem i pozytywnym nastawieniem. Na pol godziny przed umowiona wizyta bylam juz w autobusie wiec nie grozilo mi zadne spoznienie, ot powinnam miec jeszcze czas na spokojne dojscie od przystanku do gabinetu.
"Nareszcie raz bede na czas" - przemknelo mi przez glowe i w tym momencie zauwazylam GO.
Siedzial kilka miejsc przede mna i moja uwage przykul przedzialek po lewej stronie, taki tuz nad uchem, co wyraznie wskazywalo, ze facio jest uczesnany "na pozyczke". Nie moglam widziec calej JEGO glowy, bo zaslaniali ja ludzie siedzacy miedzy nami, ale po chwili kiedy znow zerknelam w JEGO kierunku zauwazylam taki sam przedzialek, ale tym razem po prawej stronie...
"Moze mi sie cos popierniczylo, moze zle spojrzalam, moze to ta sama strona ..." - zaczelam sie zastanawiac, ale nie dawalo mi to spokoju. Teraz zaczelam obserwowac dokladnie nie odrywajac od NIEGO wzroku....
"O jest przedzialek po prawej..... odwroc sie, odwroc sie .........OK .. hmmm jest taki sam po lewej...." - Wygladalo na to, ze mam do czynienia z jakims nowym trendem, wrecz artystycznym kunsztem zaslaniania meskiej lysiny.
"No tego sobie nie daruje.... musze to zobaczyc...."
Na kolejnym przystanku wysiadla kobitka siedzaca miedzy nami, wiec sie szybciutko przesiadlam blizej obiektu mojej obserwacji. Teraz dzielil nas tylko jakis facet ale byl dosc wysoki i przyslanial wiekszosc JEGO glowy. O!! oooo ... facet siedzacy miedzy nami wlasnie schylil sie po gazete ...
" Oooo ja pierdole !!!! " - To pierwsze slowa jakie wpadly mi do glowy.
Normalnie, ON mial przedzialek dookola glowy!!!!! zaczynajacy sie tuz nad lewym uchem, biegnacy tak ok. 2-3cm nad szyja i znow nad prawe ucho.... Czegos takiego jeszcze w zyciu nie widzialam, a widzialam juz rozne sposoby latania lysiejacej czaszki ...
Teraz juz nie moglam usiedziec, bo wiedzialam, ze koniecznie musze zobaczyc co sie dzieje z przodu?? ... jak to wyglada?? W miedzyczasie dojechalismy do mojego przystanku, ale ON wcale nie zbieral sie do wyjscia ....
Moment konsternacji i ..... "Pierdole, jade dalej!!!" - pomyslalam.
Szybko zadzwonilam do dentysty i powiedzialam panience z okienka, ze bede jakies 10 min spozniona... nie ma sprawy... no to jestem bezpieczna, mam tylko nadzieje, ze ten agregat nie jedzie na koncowy przystanek, bo to jest jakies dodatkowe 30 min.
Udalo sie, wysiadl 3 przystanki dalej wiec ja tez wysiadlam i normalnie zadzialalam jak detektyw... Najpierw wyprzedzilam GO szybkim krokiem, potem zatrzymalam sie przy wystawie sklepowej i czekalam az nadejdzie.
Jest!!!! No tu juz nie wytrzymalam i nie pomoglo zadne Ommmanie, ani cheneyowanie, palce odmawialy posluszenstwa i nie chcialy sie dotykac, normalnie polecialo jak z rynsztoka, z grubej rury, tyle ze po polsku a to na szczescie bezpieczne w mojej okolicy:)
Ten Fiut mial te wszystkie wlosy zgarniete do przodu i zrobiony z nich .... rowniutki, trojkatny zabek tuz nad nosem!!!!!!!!!!
A ze tych wlosow mimo wszystko nie bylo wiele, to wygladal jak wielkanocna pisanka ... tak jakby uczesal sie widelcem i przykleil to wszystko na lakier albo inny klej do czaszki.
Trzy razy powtorzylam numer z wyprzedzaniem GO i podgladaniem, kurde zachowywalam sie jak zahipnotyzowana, bo przeciez kurwa mac chyba nie urzeczona....
Caly czas sie zastanawialam czy ON mysli, ze nikt nie widzi, ze jest lysy?? czy ON sam wierzy w to, ze nie jest lysy?? Dodam jeszcze dla pelni obrazu, ze te wlosy byly czekoladowo-czarne czyli gostek byl nie tylko lysy, ale i siwy... I widocznie nie mogl pogodzic sie z ani jednym ani drugim!!!!
Przez tego zlamasa kutanego spoznilam sie do dentysty ponad pol godziny i musialam czekac, az przyjmie innego pacjenta, ale pierdykam warto bylo !!!!!
Proces doskonalenia zaczniemy od poczatku przy okazji kolejnego "wdepniecia" :)))

Stardust zaszokowana

23 comments:

  1. Uśmiałem się do łez, to jest dopiero ciekawość.

    ReplyDelete
  2. A ja się zastanawiałam cały czas gdzie to nam Stardust wczoraj "wsiąkła".....
    Z tą "pożyczką" to niezły numer....
    Cris też miał takiego loka na pół twarzy bo mu się ubzdurało, że ma łysinę.
    Co ja się naprosiłam, natłumaczyłam-jak grochem o ścianę. W końcu wkurzona na maksa, w momencie jak wrócił do domu, a był listopad - potężne wiatry, więc lok "odpowiednio uformowany" na głowie, pstryknęłam mu zdjęcie komórką....
    Cris się najpierw obraził, potem go obciął.
    Przylazł do mnie i pyta: To ja naprawdę tak wyglądałem ? I ty mnie chciałaś ?
    Pomijam już fakt, że Cris ma prawie 190 cm wzrostu więc mało kto mu zaglada na czubek głowy.

    ReplyDelete
  3. No, kwiatem lotosu na tafli to raczej długo nie pobylas, ale usprawiedliwiam cie, tez bym nnie wytrzymala

    ReplyDelete
  4. Witam w ten piękny poranek,siedzę sobie z kawą,czytam i płacze ze śmiechu.Jesteś niesamowita,jedyna w swoim rodzaju.

    ReplyDelete
  5. w ząbek czesany...!!!w mordę jeża aha może too nie łysina,a może to peruka w zabęk czesana, może przyklejona do łysiny...
    zastanawiajace...
    kapitan nemo popijając kawę
    pozdrawiam

    ReplyDelete
  6. -> Kapitanie nemo to zdecydowanie nie byla peruka, bo na penkejksach to ja sie znam:) No i jak pomiedzy pasemkami wlosow byly pasemka lysiny stad wlasnie to skojarzenie z pisanka wielkanocna.

    ReplyDelete
  7. Prawie sie posikałam ze smiechu.
    A swoja droga ciekawe, skad wlosy ten kutafon bedzie sobie zaczesywal jak juz wylysieje na amen?

    ReplyDelete
  8. -> Lorenza, to proste spod pachy albo z plecow :)))

    ReplyDelete
  9. A kiedys to spotkalam goscia co mial na lbie przyklejona peruke taka typu beatles ala Paul McCartney a spod tego wygladaly na karku nie ogolone siwe kosmyki...normalnie o malo nie zworocilam przedwczorajszego sniadania. Mam tu tez jednego w okolicy, jezdzimy czasem tym samym autobusem i temu sie penkejk przekrecac lubi, widocznie slaby klej, bo to normalnie na kelj lepia do lysej paly. Widzialam jak robilam za manikurzystke i kedys wlasnie robilam pazury jakiemus kretynowi, ktory przyszed z tym beretem do prania. Kretyn byl bogaty i dosc znany, wiec mial tych beretow wiecej i jak jeden oddawal do prania to kleili mu na lebie drugi. Nie pamietam jak skonczylam te pazury, ale zapowiedzialam, zeby mi nigdy wiecej tego goscia nie dawali. Co wywolalo niezle oburzenie, bo gosc dawal $50.00 napiwka a sama usluga kosztowala $20.00 ... ale ja kuzwa nie moglam ryzykowac ze nastepnym razem narzygam mu na kolana.

    ReplyDelete
  10. Ja mam na fabryce takiego patafiana, ale co ciekawe od niego jedzie - niemyciem jedzie.
    Mi się faceci z zaczeską generalnie kojarzą z niechlujstwem strasznym, bo ta zaczeska jeszcze lubi być przetłuszczona.
    Ta zaczeska wyczerpuje im się chyba potrzeba dbania o siebie.

    ReplyDelete
  11. --> Prunella, bo to jest tak, jak sie taki napracuje przy tej zaczesce czy pozyczce to sie upoci i co ma wtedy robic?? przeciez nie bedzie sie kapal na nowo, bo dzielo sztuki zepsuje. No pieskie zycie ma taki, a my sie tu jeszcze nabijamy:))

    ReplyDelete
  12. Jak ja bym tyle czasu poswiecila na trefienie pożyczki, to bym już nie miała sił na nic. Nawet na mycie.

    ReplyDelete
  13. Pozyczka to najbardziej żenadna forma niegodzenia się z łysieniem. Żenadna i oblesna.

    ReplyDelete
  14. ojejku, radocha niesamowita. Swoja droga bardzo zaintrygowal mnie fakt wplywu gostka na Maryle. Poprzestawiac sobie plan dnia dla podziwiania choc przez chwilke takiego indywiduum ?
    Dobreeee !!!!!
    Wredoty z Was kobitek niesamowite. Facet chcial sobie urode poprawic, wspial sie na szcyzty niemalze, artyzm wykazal, a tu prosze - takie paskude komentarze.
    Osobiscie znalazlem inny sposob rozwiaznia problemu lysienia - niektorzy wiedza :)))))))

    ReplyDelete
  15. lorenza.la. madnifica - padam ze smiechu jak pomysle skad on te wlosy wezmie jak mu sie przylepek wykonczy.

    Marylka jestes wprost niesamowita

    a tobie Maryniku tak slicznie z lxsina - widzialam kiedys na zdjeciu...

    ReplyDelete
  16. magnifica oczywiscie sorry

    ReplyDelete
  17. przyznaje ze myslalam ze ciekawosc to pierwszy stopien do piekla a tymczasem okazalo sie ze to sposob na dobry humor.
    panow z "zaczekami" widzialam juz wielu ale przyznaje, ze nigdy im sie nie przygladalam (no bo niby po co), ale po Twoim poscie chyba bede muslala zaczec to robic ;)

    ReplyDelete
  18. -> Tabathea, ja mam dla Ciebie ciekawostke, to ze Marinikowi slicznie to jest bzdecik, bo nie wiem ile to zdjecie ma lat? Zdecydowanie musi miec 2 bo jak ja dolaczylam, to ono juz tam bylo, ale Marinik ciagle wyglada tak jak na tym zdjeciu, jelsi nie mlodziej!!!! A to juz jest carva wielce niesprawiedliwe :)))
    -> Marinik, bo my baby paskudne jezdemy :))) i dobrze nam tak ;)
    -> Shanna, pierwszy stopien do piekla to ja pewnie zrobilam w wieku 5 lat, a teraz to tylko ide za ciosem :))) A to u mnie chyba rodzinne, bo moj Ojciec kiedys zupelnie niechcacy przeszedl caly pochod 1-Majowy wlasnie wpatrzony w faceta z zaczeska, bo mu ta zaczeska odkleila sie na wietrze i powiewala az do ramienia.

    ReplyDelete
  19. No Uśmiałam się strasznie, ale też widziałam takie elementy... Tylko faceci są w stanie pomyśleć, że tego nie widać. O co chodzi, miał przecież czuprynę jak się patrzy, nie?:D

    ReplyDelete
  20. u nas na wsi to nawet fryzjerki maja opanowaną technikę strzyżenia z zaczeską. Ja podziwiam determinację takich osób. No i niewątpliwie dostarczają rozrywki.

    ReplyDelete
  21. --> Odwodnik, witaj milo Cie tu widziec i mam nadzieje, ze to nie jednorazowa wizyta ;)

    ReplyDelete
  22. Marylko, choć czasu brak, ale muszę to napisać... Ubaw po pachy :-D
    To jest twój pierwszy wpis, na który zareagowałam śmiechem i jednoczesnie straaaasznie mnie zemdliło.
    Matulu, ja nie wyrabiam, kiedy widzę takie przyklejone włosy. No nie! Nawet nie dam rady pisać :-)))

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...