Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Thursday, November 13, 2008

Mam dosc!!!

Narobilo sie ostatnio swiat i rocznic waznych do obchodzenia roznych roznistych. 11 listpada swieto ogromne w Polsce i moze niewiele bym o tym slyszala tutaj, ale przeciez zagladam na zaprzyjaznione strony i tam huczalo calkiem gromko. Dyskusje wrzaly nad wywieszaniem, czy tez nie wywieszaniem flagi, ktos inny przypomnial, ze jest rowniez rocznica Nocy Krysztalowej i wtedy sie dopiero zaczelo, bo w/g niektorych co to kogo obchodzi wybicie Zydow? Pewnie im sie nalezalo, w koncu to Zydzi byli, nie?? A przeciez sie liczy tylko nasza slowianska, katolicka krew niewinnie przelana, to trzeba pamietac i czcic i swiecic.
No to kurde jakby mnie tego malo bylo, to sie jeszcze okazalo, ze w poniedzialek bylo tutejsze swieto Weteranow, a dowiedzialam sie o tym calkiem przypadkowo, kiedy pomaszerowalam na poczte w celu wyslania przesylki do Czech i drzwi byly zamkniete. Jak to?? po co?? jakim prawem?? Ano swieto jest mowia...
Jakie swieto?? tak bez nawolywania do zadumy, bez babrania sie w historii?? tak po cichutku co niektorym dali tylko dzien wolny, to tym na federalnych posadkach, bo reszta motlochu poszla normanie pracowac.
No nic ino myslalam, ze przyjdzie mi sie rozerwac tak calkiem swiatecznie... Na forum zaprzyjaznionej strony caly czas gromko pokrzykiwano, ze to nasze polskie swieto to przecie wazniejsze od wszelkich innych swiat. A jak sie nie daj Bog odezwal ktos z tych jak ja zamieszkalych poza granicami to nam szybko przypomniano jak to mamy byc wdzieczni i szanowac pamiec ojczyzny, ktora nikczemnie pozostawilismy w potrzebie, kierujac sie li tylko polepszeniem sobie wlasnego losu i zdobyciem wiecej mamony.
Juz sie nawet kajac zaczelam, juz kombinowalam jakby sobie tu przywdziac te barwy bialo-czerwone i z bloesnym wyrazem twarzy snuc sie po nowojorskich ulicach jak mi zaswitalo... A co z Mickiewiczem, Slowackim, Sklodowska, Kosciuszka, Chopinem... i wielu innych?? przeciez Oni tez na obczyznie??
No Stardust nie zawracaj dupy, przeciez Oni wszyscy to wygnancy, ktorym sie pewnie z zalu i tesknoty za polska mowa i ziemia pomarlo wczesniej... No i Papieza Polaka, ktos natychmiast przywolal, bo to modne ostatnio tak sie mowi "nasz Papiez" i to juz wszsytkie usta zamyka i wszystkie argumenty wytraca przeciwnikowi czyli temu co zostawil, wyjechal. Szkoda tylko, ze tak niewielu powolujacych sie na "naszego Papieza" stosuje sie do nauk tegoz Papieza, ktory to wlasnie wyciagnal reke do innych wiar, do ludzi wyznajacych "innego" Boga i nawet do tych, ktorzy ocaleli po Nocy Krysztalowej, po piecach krematoryjnych...
Oj chyba mi sie niezle zaczyna pierdolic w glowie, ze takie bluznierstwa wypisuje...
Mam byc wdzieczna, mam byc wdzieczna, urodzilam sie w Polsce, mam byc dumna - powtarzam sobie w myslach i nawet troche glosno, bo moze wtedy lepiej dotrze....ale...
Ale...wlasnie ja moze nie wygnaniec bo mnie nikt na sile do samolotu nie wsadzil, ale ktos dal paszport z "prawem do jednokrotnego przekroczenia granicy"... ktos w pewna noc grudniowa usunal moje nazwisko z listy przydzielajacej mi mieszkanie, na ktore czekalam juz od lat... ktos nie dal zatrudnienia mojemu Owczesnemu mimo, ze fachowcy w jego zawodzie byli poszukiwani, ale Owczesny byl internowany... a takich wtedy ojczyzna nie chciala... I tak po 10 miesiacach niemoznosci podjecia pracy i bez nadziei na mozliwosc wspolnego zamieszkania pod jednym dachem postanowilismy wyjechac... Ot trafila sie taka mozliwosc, bo wlasnie inna ojczyzna dawala szanse przezycia lepsza niz ta ojczyzna w ktorej sie urodzilismy.
I wlasnie tutaj czuje wdziecznosc, bo przeciez mozna rozumowac, ze z racji urodzenia obywatelowi powinny sie pewne rzeczy (prawo do pracy, dachu nad glowa) nalezec jak psu buda, a jednak moja ojczyzna odmowila, bo bylam niepokornym dzieckiem. A inna przyjela, dala mozliwosc pracy, mieszkania .. i jestem wdzieczna za to tej mojej nowej ojczyznie....jakkolwiek do tej starej nie mam zadnych pretensji i jakos czas zaleczyl nieprzyjemne wspomnienie tego paszportu w jedna strone.
Normalnie nie mysle o tym wszystkim, ale w dniach takich jak teraz, jak sie jeszcze dodatkowo nadzieje, na te gromkie pokrzykiwania rodakow znad Wisly to mnie rozrywa. Bo ta moja stara ojczyzna ciagle przypomina aby "dzien swiety swiecic", wymaga wdziecznosci, rozdrapuje na nowo stare juz zabliznione rany...
Ta obecna ojczyzna nie chce nic poza podatkami, nie przypomina o swietach, nie wymaga wywieszania flagi, czyszczenia odznaczen i pastowania pomnikow pamieci narodowej. W tej nowej ojczyznie jak jest jakies swieto to raczej obchodzi sie go z radoscia...
Pierdole, a moze ja nie mam zadnej ojczyzny... tak bedzie lepiej... I tak juz bylo, ze oglosilam sie "obywatelem swiata" i bylo calkiem fajnie ... no to zachcialo mi sie odnawiania wiezow z korzeniami.
Calkiem niezle to brzmialo, ale okazuje sie, ze z tymi korzeniami coraz ciezej znow zyc.
I juz mi nawet bylo jako-tako z tymi rozwazaniami na temat ojczyzny tamtej i tej az przyszlam do domu i znalazlam w poczcie email od braciszka ze zdjeciami z obchodow rocznicy 11 listopada. A na zdjeciach chlopy jak malowane na koniach, w mundurach i ladnie to wszystko wygladalo, ale do zdjec byly dolaczone slowa:
"Wiem, ze pewnie te zdjecia wyrzucisz bez przegladania, ale nie wart bylbym nic jezeli bym Ci ich nie pokazal. Mysle, ze choc w 0.01 jestes jeszcze POLKA."
I krew mnie zalala!!!! Bo juz naprawde mam kurwa dosc, dosc tej polskiej pierdolonej zadumy, dosc tego ciaglego rzygania mi w twarz, ze jestem czy nie jestem, pamietam, czy nie pamietam, dosc tej wdziecznosci, dosc kurwa wszystkiego. Jestem Polka, bo nie ma we mnie ani kropli innej krwi, bo tam sie urodzilam, ale kurwa dzieki takim ludziom jak moj Brat i takim dyskusjom jak wlasnie na zaprzyjaznionej stronie mam ochote rzygac. Przestancie mi wszyscy po kolei zakladac ten wor pokutny, ktory Wy tak dumnie nosicie, bo ja go kurwa nie chce. Zostawcie moja polskosc i amerykanskosc dla mnie, pozwolcie mi zyc tak jak ja chce, a nie tak jak Wy sobie tego zyczycie. Wara wszystkim po kolei od mojej polskosci, od moich pogladow, od mojego zycia. Wara !!!!!!!!! Jak mi jeszcze ktos cos powie to jebne tak, ze popamieta. Mam gleboko w dupie polskosc, amerykanskosc liczy sie czlowieczenstwo i to jest dla mnie najwazniejsze. Ja nie dyktuje nikomu w co ma wierzyc, jak ma swietowac, jak ma myslec i ogolnie kurwa co ma robic.
Dzieki takim dyskusjom i notkom mam kurwa tak dosc, ze chyba juz nigdy nie pojade do Polski....
A w zasadzie to dlaczego mam nie jechac??
Owszem pojade, tylko juz kurwa nikomu o tym nie powiem.

Stardust bez korzeni

27 comments:

  1. Widzisz Marylko - wczoraj byłaś uhahana a dzisiaj taki wkurw.
    Podpisuję się obiema rękami pod tym co napisałaś. Ja też mam dość.
    Ale ja mam dość na trochę inny temat...
    Na naszą ulubiną stronę ostatnio wchodzę już tylko po to aby pokiwać smętnie głową.. To już nie jest moja ULUBIONA strona. Pomijając fakt wiecznych kłótni i pewnych "zadymiarzy" do szewskiej pasji doprowadza mnie coś innego.
    Są tam 3 osoby na które zawsze trafiam jak otwieram jakiś wątek i na które ja mam uczulenie.
    Jakie to są osoby mogę Ci powiedzieć tylko w cztery oczy.
    Powiem tylko, ze jedna jest z kraju zamorskiego, druga nieletnia a trzecia to tak jakby jej mać.

    ReplyDelete
  2. Nie denerwuj sie :)
    Niestety masz rację i jedyna możliwość, by to zmienić, to wysłać gros polaków za granicę na jakiś czas, by zobaczyli co i jak u innych - i potem po powrocie może i sami by zauważyli na zasadzie kontrastu, że świętowanie nie oznacza sypania popiołu na głowę, czy chodzenia tylko na msze..

    ReplyDelete
  3. 1. wielki bukiet kwiatow dla Ciebie – ode mnie
    2. wielki serdeczny uscisk – a właściwie nie jeden, a mnóstwo, mnóstwo.
    3. kurwuj sobie i bluzgaj – w tym momencie jest to jak najbardziej uzasadnione i cudnie, ze tutaj – na Twojej stronie nikt Ci nie będzie zadnej cenzury wprowadzal.
    4. ja Ci wac mac (a - sorki za poufałość, b – nie ta mac, co neskavka pisze) dam mieć dosc.. Nie wolno Ci mieć dosc z powodu paru kretynizmow, zwracam tez uprzejmie uwage, ze i hamerykanskie przypadki rozne sprawiaja ochote na „mienie dosc”. I bądź Polka-Amerykanka – jaka tam sobie tylko zechcesz, bo wlasnie najważniejsze jest jakim człowiekiem jestes..
    5. ja Ci (Babo Jedna) dam popalic jak będziesz miala pomysły żeby jechac do Polski nikomu o tym nie mówiąc. No – nie wszyscy musza od razu wiedziec, ale, niektórzy……
    6. o uprawnieniach Twoich i wszystkich emigrantow do pisania o sprawach Polski pisal nie będę – bo szkoda w ogole na to slow – się rozumiemy.
    7. proszę Cie Marylko o jedno – nie utożsamiaj Polski z tamta Polska, które nie chciala Cie znac. Niestety, mówiąc o Polsce, o narodowości, o patriotyzmie – trudno abstrahowac od polityki, a tamta Polska była nia spaczona, spaczona w określonym kierunku, innym niż spaczenie obecne.
    8. Z mojego punktu widzenia stwierdzic musze, ze choc polityka się brzydze, to jednak Polakiem się czuje i w Polsce wlasnie czuje się najlepiej. Może to troche sentymentalizm - w stosunku do rodziny, przyjaciol, miejsc, jezyka, koled (ha – niewierzący to pisze!!!!), Chopina (kurna – przeciez wole Beethovena). Nie biore udzialu w wielkich patriotycznych manifestacjach – bo one zawsze niestety sa obciążone polityka i wrednymi politykami. Zaduma jest wskazana – niekoniecznie polska i pierdolona, ale nikt nie ma prawa rzygac Ci w twarz i oceniac Twojej emigracji, wskazywac Ci za co masz być wdzieczna ojczyznie.
    9. uśmiechnij się
    10. olej głupków
    11. trwaj w swojej przecudnej osobowości
    12. wac mac (raz jeszcze) – JA CI DAM !!!!
    13.:)))))))))))))))))

    ReplyDelete
  4. Maryyyllllkkkaaa! Daj sie usciskac bo ja jaks tak kurwowac nie umiem ale wyjelas mi z ust!
    Podpisuje sie recami nogoma!Kurcze ja dopero a granica odkrylam ze w Polsce swietuje sie tylko co bylo: przeszlosc i to ta w kolko taka sama wybiorcza, dobre co kiedys. Kurcze ja rozumem rocznice itp. ale ile mozna isc nie padajac na pysk z glowa w tyl? A tak mnie wlasnie napawa ten jak juz pisalam zapyzialy patriotyzm. Kurka mnie nikt nie bedzie rozliczal z tego kim byl moj prapradziadek ani ulubiony autor dziecinstwa lecz z tego jakim jestem czlowekiem i co robie teraz z dziadkiem w plecach czy jako kloda pod nogami.

    kurna chata! Ja tez mam dosc wybranych rocznic bo po tych plakac wypada a inni to nie moj interes. A jak poczytalam wywody matko -corkowe to juz mnie w ogole szczegolnie te matkowe rozlozyly. Moea mam zle skojarzenia ale taka obojetnosc strasznie mi przypomina okropne rzeczy. Za Hitlera tez mawiano A CO MNIE OBHODZA Zydzi, Murzyni, psychiczne chorzy. Co mnie obchodzi sasiad bo komunista, homo albo i politycznie niewygodny. Ano niektorych nic nie obchodzi, nie musi i nie bedzie az...az kurcze system (jaki i gdzie wszystko jedno)nie wybije tych innych. Wtedy zapukaja ONI do moich drzwi..bo nie wywiesilam flagi albo syn ma przedzialek na lewo a nie na prawo, albo ma czarne wlosy a nie rude lub odwrotnie. Ja kicham na patriotyzm wykluczajacy i prawie prawicowy!!!Nie zachwyca mnie ulan z szabelka przeciw czolgom!To znaczy ow ulan heroicznoscia budzi we mnie ogromny szacunek ale sie trzese nad glupota... Bo to glupota korupcja czy krotkowzrocznosc rzadu czyni z niego pozniejszego bohatera. A co on biedny mial zrobic jak tylko konia i szabelke mu dali? A potem sluzy za bohatera bo moralie nim jest ale faktycznie byl "numerem do rozstrzelania" bo nikt nie zadbal o to by sie mial czym bronic. Choc to Polacy rozgryzli enigme i wiedzieli co bedzie. Anglicy ja ze tak powiem dokonczyli. I co? My swietujemy ulana a anglicy pokazuja w filmie jak rozgryzienie enigmy (polski wklad w zdaniu jednym)zmienilo tory wojny. A ja o enigmie dowiedzialam sie nie w polskiej szkole ale na obczyznie czytajac ptrzypadkowa ksiazke o sytemach szyfrowych. Szlag mnie trafia na taki patriotyzm i dbanie o przeszlosc a wlasciwie wywlekanie tych ciagle niezmiennych wieszczow i ojcow kosciola. Cholera Polska ma miala i miec bedzie wiele innych wspanialych osiagniec jak co niektorzy przestana ogladac w kolko ten sam obraz to moze dojrza. Chocby obraz i Matejki byl. O!

    ReplyDelete
  5. A co mnie eszcze wnerwia : Polak swietuja heroicznosc i obraz Polaka cierpiacego. To zosaje przez wieki ale cholera jak gdzies zwycezyli to jakos nie bardzo umieli wykorzystac praktycznie to zwyciestwo. Kto zna historie wie o czym mowie. Zwyciezaja bohatersko i heroiczie ale zagospodarowanie zwyciestwa ? Nie, zbyt prozaiczne. Tylko ze cholera potem inni potrafia i jakos potrafia sie z tej prozaicznej pracy i jej owocow cieszyc...I to nie wkurza dokumentnie. To tak jakbym ja cale przyjecie przygotowala a moja sasiadka tylko podala twierdzac jak ona sie napracowala. A ja siedzac w kacie pokiwalabym grzecznie glowka i zapytala czy nie pozmywac a do tego podloge wylizac...Bo ona franca a ja franca nie bede, wole cierpietnica zostac bo to szlachetne. Zas wkolo po czasie opowiadalabym jaka to ja biedna i pokrzywdzona jestem a ludzie to wilki i zlodzieje.
    nipatriotycznie Dorota

    ReplyDelete
  6. powiem Ci tak: w chwilę po ogłoszeniu stanu wojennego przyszli mnie aresztować. Zbita, zgnojona fizycznie wylądowałam gdzieś na zadupiu bez możliwości kontaktu z rodziną.
    Do dziś nie wiem jakim cudem wytrzymałam.
    Garstka nas była, więc dość łatwo było po jakimś czasie do tego dojść kto nas wydał.
    I co?
    Człowiek chodzi po Świętojańskiej mimo, że to nie my ale on dostał paszport w jedną stronę. Wrócił. Pomieszkuje trochę tam trochę tu. Gdy pierwszy raz go zobaczyłam myslałam, że podejdę i napluję mu w pysk. Ale po czasie stwierdziłam kicham na to.
    Tak jak kicham na Kaczki, na obecny rząd. Nie mam na to wpływu.
    Ale nadal jestem Polką.
    Na szczęście nie musze się denerwować na żadnych forach, bo poprostu nie zaglądam. Czasem czytając rano wiadomości bieżące coś mnie szarpnie....ale kicham na to.
    Trzeba by kolejnego przerwrotu aby coś się zmieniło.
    Tylko skąd się bieże ta nienawiść? Bo Ty wyjechałaś, masz doooolaaaary i cudne życie w Amercye(jakim kosztem?) a ja "twój mąż pływa to macie kaaaaaaasyy"(tylko jakim kosztem? - vide mój blog)) - ci wszyscy co tak krzyczą, to ci, którzy myśleli jak większość - z demokracją przyjdzie manna z nieba.
    Manna nie przyszła, bo do roboty trzeba zakasać rękawy i robić, robić, robić....
    Polak ma w życiorys wpisane pieniactwo i lenistwo.
    Są wyjątki.
    Ale to tylko wyjątki.

    ReplyDelete
  7. "Polak ma w życiorys wpisane pieniactwo i lenistwo.
    Są wyjątki.
    Ale to tylko wyjątki"

    No wlasnie flavi - czy tak jest rzeczywiscie? Czy to cecha klasycznego Polaka????
    Sam lubie poleniuchowac - wszak Polak jestem he he. Ale czy to oznacza, ze jestem leniwy?
    Czy jestem pieniacz? - Hm... w moim odczuciu nie - ale skad moge wiedziec jak moga odbierac inni niektore moje stanowcze zachowania.
    Nienawisc do emigrantow? - to jest mi obce na pewno. Nienawisc w ogole - nie jest mi obca - nienawidze chamstwa, hipokryzji, falszu.
    No i - bardzo jestem ciekaw (tylko jak to zmierzyc?)ilu Polakow jest patriotami (ha - i jak okreslic uniwersalna definicje patriotyzmu?), ilu jest zawistnych bezinteresownie, itede itepe...
    Nie da sie.
    Wiem jedno - sa tacy, ktorych kocham, sa tacy ktorych uwielbiam, tacy, ktorych lubie i tacy, ktorzy mi zwisaja. Bywaja tez tacy, ktorzy powoduja zgrzytanie moich zebow, ale i tacy, ktorym bym chetnie lutnal w ryja, niektorych tez bym utylizowal

    ReplyDelete
  8. jest takie powiedzenie żydowskie, że koniec świata będzie wtedy, gdy zabraknie w kalendarzu dni do świętowania. I coś mi sie zdje, że to nastapi niebawem.

    ReplyDelete
  9. I po co wchodzić tam, gdzie wchodzenie wqurwy powoduje? Może to jakaś pozostałość po jakże polskiej skłonności do samozadręczania się?
    Sama dobrym Polakiem nie jestem, albowiem flagi nie mam, więc nie wywieszam co tydzień... I nabywać nie zamierzam. Hurrapatriotyzm to nie moja bajka. Kiedyś chyba Tuwim powiedział mądrze, że ,,ci, co mają ciągle Polskę na ustach, mają ja też w pobliskim nosie!''.
    Trzymaj się i nie myśl o głupotach! Wbrew pozorom większość Polaków jest dość normalna!

    ReplyDelete
  10. Marylko swietnie to ujelas...

    ja coprawda paszportu w jedna strone nie dostalam ale po kilku latach prob podejmowania pracy, pracowania po 200 miesiecznie z ZUSem placonym za jedna osma etatu, budzeniu sie sie z gotowka wystarczajaca na rolke papieru twarzowego lub na pol chleba, z rosnacym dlugiem w spoldzielni i z zerem szans na poprawe...sama sobie "wystawilam" paszport.
    I tez nie mi sie z tego tlumaczyc i ze wszystkim sie zgadzam co napisalas.

    neskavko i ja tez ma uczulenie na okolo 3 osoby na tej zaprzyjaznionej stronie i jedna z nich jest ta zamorska. Cholera ja tez jestem zamorska to moze Ci o mnie chodzi hihihi :)

    nie wiem pod jakim mnie teraz nickiem ty pokaze ale ja jestem florist vel magdalena vel miauka


    Marylko od tych bluzgow co je wybluzgalas za mnie :) mam banana permanentnego na pyszczu mimo, ze zdycham z bolu brzusznego :)

    ReplyDelete
  11. i jeszcze jedno...postanowilam sie nie denerwowac na zarzuty pod tytulem: wyjechalas bo tam latwiej, lzej, przyjemniej.... zaczynam "zapraszac" skoro tak latwiej i przyjemniej. Ja nie narzekam ale latwo nie jest. Zderzenie z inna kultura, z innym sposobem myslenia, innym sposobem bycia wreszcie z innym jezykiem. Bycie "forinerem" nie zaleznie jak sie opanowalo jezyk... Powtarzam nie narzekam, lubie ta rzeczywistosc mimo tego, ze i tu sie okazali politycy durniami...a ludzie nie calkiem uczciwi. Sa poprostu ludzmi. Wiec jak ktos mowi, ze tu LATWIEJ to bardzo prosze sobie przyjechac, sobie znalesc mieszkanko, zalatwic papiery popracowac i funkcjonawac w jednak obcym swiecie.

    Ja ten swiat cale szczescie polubilam...


    Poza tym mysle sobie, na podstawie czytania rozych forow (cholera jak to sie odmienia), ze Ci zostali w kraju maja pretensje do tych co wyjechali bo oni wlasnie lepiej maja i inna walute zarabiaja, a Ci co wyjechali czesto maja zal do tych co w Polsce za to, ze oni u siebie sa, po swojemu gadaja i mentanosc sasiada znaja. Nie wszyscy tak maja, ale daje sie zaobserwowac. Ten co wyjechal to niepatriota a ten co zostal to przegrany dupek.

    a coby zakonczyc fajnym akcentem i nawiazac do kibli wspomnianych na przyjaznej stronce, polecam obejrzec : http://www.carolina.pl/article2.php?id=245


    i jednak jako magdalene mnie wyswietla, to chyba zalezy czy jestem zalogowana na swoim blogu czy na swojej poczcie w momencie dodawania komentarza

    ReplyDelete
  12. to znowu ja...przeczytalam swoj pierwszy post i same byki sa, pozzeralam slowa cale .....musze sie na leczenie wybrac chyba

    ReplyDelete
  13. Starduście Kochany ( przepraszam za kolokwializm , ale sympatia ma do Ciebie wielka jest ) !!
    Rozumiem Twojego "wqurwa" . Trudno się nie zdenerwować , jak ktoś ocenia na podstawie kilku przeczytanych zdań...
    Nie pisz jednak , że jesteś bez korzeni , bo już sam wqurw o nich świadczy.
    Masz rację z tym cierpiętnictwem , posypywaniem głów popiołem ,płaczem i zgrzytaniem zębów . Też zastanawiałam się dlaczego tak jest . I oto co wymyśliłam :
    1 ) Wynika to z klimatu w jakim żyjemy : depresyjna jesień i zima .
    2 ) Z naszej ciężkiej diety - kapusta , kartofle i obowiązkowo zasmażka .
    3 ) Z naszej przynależności etnicznej . Słowianami wszak jesteśmy . Nieszczęście dodaje nam szlachetności , łzy nas oczyszczają , kłótnie nas napędzają . A wszystko razem powoduje , że czujemy że żyjemy ." Duszoszczipatielno " musi być .
    Nie twiedzę , że mi się to podoba , wręcz przeciwnie ,męczące to jest strasznie , bo lepiej normalnie pogadać , jednak normalnie nie umiemy . Ale to jakby genetycznie wpisane jest . Pamiętam jak raz jedyny upiłam się z moim Tatą . Jakaś napięta sytuacja rodzinna wtedy była za moją sprawą , Matka jak zwykle się obraziła i milcząca była jak królowa angielska czekająca na hołdy i przeprosiny , a Ojciec wyciągnął flaszkę. Napilim się wykrzyczelim się , popłakalim sobie i rzucilim się w objęcia . I więcej nic już nie trzeba do końca dni naszych.
    Jakkolwiek nie pochwaliłby tego żaden specjalista , to coś takiego tkwi w nas , że tak już musi być i już !!!
    A wracając do tematu .
    Od zawsze nie byliśmy wolni . Najpierw zabory , później komunizm . To jak mieliśmy się nauczyć świętować ?
    Zawsze coś było zabronione !!
    Dopiero od 19 lat uczymy się być normalni . No to myślę sobie , że jeszcze trochę czasu musi upłynąć , zanim będziemy się po prostu z czegoś cieszyć bez lania łez . Żyjemy w " okresie przejścowym " , najdurniejszym jaki może być i dlatego tak jest . Niestety musimy poczekać aż czas zrobi swoje , chociaż wqurwa na to mam .
    Ale jak słyszę deklaracje typu : nie wywieszę flagi bo to durne święto jest , to gul chodzi.
    A nie wywieszaj sobie , albo wywieszaj , jak chcesz , ale nie afiszuj się tym !!! Wolny kraj , wolny wybór!! Ja się cieszę , że rośli młodzieńcy na koniach prowokują moją córkę do pytań , że dzięki temu mój 5-latek pyta co to patriotyzm . A nie wiem , czy bez tego taki temat by zaistniał...
    Nie jestem jakąś szczególną fanką Matki i Córki , ale w wątku WŻ ,o którym napisałaś , przyznaję im rację . Autorka tego wątku , świadomie czy nie , przywołała pamięć jednego dnia ( w zarysach ,konturach , niedopowiedzeniach ), wiedząc , że większość z nas myśli o zupełnie innej dacie . I na co wyszło ? Ktoś kto nie znał Nocy Kryształowej , wyszedł na nietolerancyjnego dupka , a kto zapytał co z naszym świętem , na nacjonalistę ...

    ReplyDelete
  14. Magdalena vel Miauka vel Florist - Ciebie nie miałam na myśli. Ty mi się sympatycznie kojarzysz.

    ReplyDelete
  15. Marinik >>> wypisałeś prawie wszystko to, co zostawiłam między wierszami.
    Też jestem leniwa. Też w obliczu ludzkiej krzwydy jestm bezsilna wielokrotnie.
    Też mam pieniaczy (emocjonalność) charakterek i jadaczkę ropuszczam dwa razy więcej niż sprawa warta.
    Słowiańska dusza.
    Ot i wsio.
    Jak trwoga to Polak potrafi dupe spiąć i "pomachać szabelką" ramię w ramię "za wolność naszą i waszą"(wiele takich przykładów w historii Polski).
    Ale gdzie zbierze się 2 Polaków tam 3 zdania na jeden temat.
    Znasz to nie?;) Tylko kurza dupa coraz częściej są 3 zdania i nic budującego z tego nie wynika a wręcz przeciwnie - vide od czerwca roku 1989 i dalej...

    ReplyDelete
  16. anonimus Fajnie ze TO napisals...a w postach rodzinnych na inne stronie nie zdziwilo mnie pytanie corki bo nie kazdy wie i wiedziec musi ale takie nie tylko u nich myslenie (przynajmniej a tak to odebralam) a co mnie obchodzi wazne ze znam polskie swieta a reszty to pewnie nie bylo albo nie bylo u mnie. I akie porownywanie durne tragedi rodzinnej i tragedi tamtej . Ale co ma d cholery piernik do wiatraka? Jak Twoja babcia umrze nie bede tak plakac jak po mojej bo jej nie znam i nie moj bol sila zeczy ale nie wzrusze ramionami na jej pogrzebie czy rocznicy smierci jesli widze ze dla Ciebie to smutne... Tak to matkowe rozumowanie odebralam...ale pomalu sama nie wiem moze to ja jesem jakas dziwna bo da mnie azda tragedia wymaga odrobiny szacunku nawet jesli to nie moje lzy...

    ReplyDelete
  17. neskavko dzieki wielkie..teraz probuje sie domyslic kim jestes na forum :)
    babskosc, ciekawosc zrerosc mnie :)


    Anonimowy :) zamorska o Nocy Krysztalowej pisala pewnie jeszcze nie myslac, ze sie 11 zbliza. Niestety matka i corka to nie moj klimat ....probowalam matce nawet dogryc ale mnie inaczej zrozumiala wiec sie usmialam na wlasnym durnostajstwem.

    Szkoda moze wciagac tu cala ta przyjazna stronke bo i " przyjazne " dyskursy nam wejda :)


    Musze wam powiedziec, ze tu jest dosc nawet prznie dzialajaca Polonia i ja toche tez dzialam. Do tej pory byla prezentacja o Polsce czyli malutki rys historyczny, duzo slajdow z pieknych miejsc, duzo dobrego jedzenia. Pozniej znow bylo jedzenie polskie i tez duzo i za darmo rozdawane na festynie, za dwa tyg bedzie o polskich tradycjach swiatecznych. W zeszlym roku islandzkie poznawalismy. Ale teraz w ta niedziele bedzie film na super specjalne zaproszenie emitowany juz drugi raz i i pozniej znow "Katyn" i po filmie katynska wystawa. Cieszy mnie ta proporcja..3 fajne spotkania jedzeniowo slajdowe i jedno takie slowianskie. Z drugiej strony dobry film z piekna Maja Ostaszewska :)


    Jak to jest, ze tu chce sie pisac a tam juz nie?

    ReplyDelete
  18. Stardust pliz napisz mi co to za forum, bo ja w ogóle nie wiem o czym wy mówicie:)

    ReplyDelete
  19. Marinik zacnie rzekł, ja się dołączę.
    Dodam tylko prosbę, żeby nie mylić przykościelnego "polactwa" z narodem.
    Ale ja wiem, że Ty to wiesz :-)
    Ściskam strasznie mocno! (az oczy na wierch wylezą)
    Sze

    ReplyDelete
  20. A bratem się nie przejmuj. TO pewnie jakoś psychologicznie uzasadnione, b mój też uważa, że ma patent na to jak powinnam żyć. I generalnie nie akceptuję tego, co robię i kim jestem.
    Pewnie jakiś atawizm, a może Ci zwyczajnie zazdrości.

    ReplyDelete
  21. Dziekuje Wam wszystkim za zrozumienie i za kazde cieple slowo - dziekuje.
    ->Prunnella ta strona to Wielkie Zarcie strona dla lubiacych gotowac, ale jednoczesnie jest tam forum, na ktorym mozna o wszystkim i o niczym. Znakomita wiekszosc moich czytelnikow pochodzi wlasnie z tamtej strony.

    ReplyDelete
  22. Stradust.....a myślałem żeś Polką jest
    ważne że jesteś dobrym człowiekiem, a czy Polką czy Amerykanką to bez znaczenia pozdrawiam wk...ną
    zapraszam na kawę, a może tym razem cygaro???
    Kapitan Nemo, nie mający swojej przystani, ani kraju oazy spokoju

    ReplyDelete
  23. Bo juz naprawde mam kurwa dosc, dosc tej polskiej pierdolonej zadumy, dosc tego ciaglego rzygania mi w twarz, ze jestem czy nie jestem, pamietam, czy nie pamietam, dosc tej wdziecznosci, dosc kurwa wszystkiego. Jestem Polka, bo nie ma we mnie ani kropli innej krwi, bo tam sie urodzilam, ale kurwa dzieki takim ludziom jak moj Brat i takim dyskusjom jak wlasnie na zaprzyjaznionej stronie mam ochote rzygac. Przestancie mi wszyscy po kolei zakladac ten wor pokutny, ktory Wy tak dumnie nosicie, bo ja go kurwa nie chce. Zostawcie moja polskosc i amerykanskosc dla mnie, pozwolcie mi zyc tak jak ja chce, a nie tak jak Wy sobie tego zyczycie. Wara wszystkim po kolei od mojej polskosci, od moich pogladow, od mojego zycia. Wara !!!!!!!!! Jak mi jeszcze ktos cos powie to jebne tak, ze popamieta.
    Maryla cytuję Twoją wypowiedź bo podpisuję się pod nią obiema rękami i nogami. Ja jestem tu na miejscu i też mam dość tej martyrologi, tych moherowych beretów, tej polityki. Człowiek siedzi tu jak w gównie. Wyjechać nie wyjadę, za stary już jestem, ale nie mogę znieść pouczania przez kler i wszystkich nawiedzonych. Uśmiechnij się do ludzi normalnych a resztę olewać.

    ReplyDelete
  24. Cóż moge napisac tez bym sie wkurwiła najgorsi sa ci ktorzy wiedza zdecydwanie lepiej od ciebie co myslisz czujesz itd, ech szkoda gadac ...
    co do naszej stronki to ostatnio zrobilam sobie wolne z przyczyn technicznych po prostu ostatnimi czasy chce mi zygac bardziej niz zazwyczaj tak wiec staram sie nie prowokowac sytuacji ktore ten odruch by na mnie wymuszały, ciezko mi troche bo lubie ta strone ale na szczescie kontakt z osobami z wz ktore sa dla mnie bliskie mam pomimo niebywania na stronie a dodatkowo jeszcze twoj blog ktorego nawiedzam codziennie w drugiej kolejnosci po sprawdzeniu poczty nie mam poczucia ze cos tam stracilam nie udzielajac sie na forum itd, jako ze ostatnimi czasy moje zycie troche stanelo na glowie nie mam czasu komentowac ale dzis troche nadrabiam zaleglosci w komentowaniu ale takie nadrabianie na zapas powoduje ze mam juz inne emocje (ochłoniete)i pisze cos innego niz to co napisałabym "na goraco" po przeczytaniu twojego tekstu tak wiec musze sie poprawic i znalezc czas mam nadzieje ze mi sie to uda. Buziaki i pozdrowienia

    ReplyDelete
  25. Znów moooocno spóźniona...
    Przeczytałam wszystko od deski do deski. Na początku miałam wiele myśli i emocji do zamieszczenia, w połowie (przy komentarzach) poczułam, że chyba wszystko zostało już powiedziane. Na koniec zrozumiałam, że nie, że to nie prawda, że o Polakach, Polsce,narodowościach, ludziach dobrych i tych "pokręconych" zawsze można jeszcze coś napisać. Mi jednak zabrakło słów. Mimo to pozostała refleksja - ten wątek i te komentarze powinno się drukować młodzieży w szkołach i robić z tego lekturę obowiązkową... Bo ludzkim człowiekiem być, to trudna sztuka...

    ReplyDelete
  26. This comment has been removed by a blog administrator.

    ReplyDelete
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...