Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Tuesday, December 16, 2008

Nie bedzie choinki

Zbuntowalam sie znow i postanowilam, ze w tym roku nie bedzie choinki. Mam dosc, niby przychodza pomagac ubierac, ale nikt nie potrafi zalozyc swiatelek tak jak ja, wiec latam dookola tego krzaka jak oblakana i placze te kretynskie 600 sztuk swiatelek. Dla dzieckow pozostaje powieszenie bombek i ozdob, czyli w sumie najlatwiejsza robota. Do rozbierania juz wogole nie ma chetnych i pozostaje to na mojej glowie.
Wiec oglaszam wszem i wobec, ze podjelam decyzje "Swieta bez choinki!!!"
W zamian za to beda stroiki na stoly z zywych galazek i beda galazki we flakonie.
W Boze Narodzenie idziemy do Tesciowej Y. Oni sa Luteranami i zaprosili nas na bozonarodzeniowy obiad. No pojde, chociaz tak naprawde to sie juz chyba zupelnie odzwyczailam od rodzinnych spedow.
Oczywiscie Wspanialy jak typowy mezczyzna pozostawil decyzje mnie. No kurza stopa, przeciez to Tesciowa Jego Corki!!! W sumie ja Go rozumiem, ze z taka rezerwa podchodzi do nadgorliwych stosunkow z tesciami dzieci, bo tak naprawde to takie stosunki sa dobre dopoki jest wszystko dobrze. A jak nie daj Bog cos sie zacznie pieprzyc to potem nie wiadomo jak z tego wyjsc, wiec po jaka cholere wchodzic. No ale raz kozie smierc.
Pojedziemy tam, ja ta kobite nawet lubie, Ona jest Czeszka wiec mamy troche wspolnego gruntu za podstawe do porozumienia;), bardzo tez lubie Jej syna tzn. meza Y. Potomek tez sie niezle komponuje w Ich towarzystwie, wiec mam nadzieje, ze bedzie OK.
Smialam sie tylko, bo Ona na wszelki wypadek uznala za stosowne uprzedzic, ze Ona nie gotuje tak dobrze jak ja i powiedziala:
-- Ale wiesz Stardust, ja to nie jestem tak wykwintna kucharka jak Ty, wiec ten obiad bedzie raczej z gatunku skromnych.
Zaskoczyla mnie, bo przeciez nigdy nie byla u nas na zadnym wystawnym obiedzie.
-- Ale o czym Ty mowisz?? jaka tam ze mnie wykwintna kucharka?? - odpowiedzialam.
-- Ja wiem, bo jak T, wraca od Was to Mu sie geba nie zamyka przez tydzien jak opowiada jak Ty gotujesz i pieczesz.
-- Alez tam przesadza...
Z drugiej strony nie powiem dosc to przyjemnie polechtalo moja proznosc, bo dobrze wiedziec, ze dzieciakom smakuje to co ja przygotowuje na obiady. Zreszta na amerykanskim tle to nawet taki len jak ja moze ujsc za wykwintna kucharke, a niech tam. Obiecalam, ze przywioze jakies ciasto, wiec cos trzeba bedzie wymyslec. Pewnie wezme kawalek piernika, bo z tego co wlasnie upieklam w niedziele to wyjdzie mi 3 mniejsze pierniki. A jak mi sie bardzo bedzie chcialo to moze jeszcze cos wykombinuje... W koncu nie musze gotowac obiadu na 25ego.
No i nie musze ubierac choinki....chyba zeby...bo z moimi chlopakami to nigdy nic nie wiadomo.
Wspanialy juz patrzyl dziwnie, jak powiedzialam, ze nie chce choinki.
-- No jak to nie chcesz choinki !!?? - zapytal zdziwiony
-- No nie chce, moga byc jedne swieta bez... zreszta Ty Zyd jestes to co Tobie zalezy?
-- Ale choinke lubie!!!
-- To w tym roku polubisz galezie, mnie sie poprostu nie chce i tyle.
No kurde zmeczona jakas jestem, a tu baby w pracy zyc nie daja, nagle na ostatnia chwile okazuje sie ze teraz musze pracowac i w poniedzialki, ale przynajmniej piatek bede miala wolny i po Bozym Narodzeniu i po Nowym Roku, to chociaz sobie odpoczne.
Sama w domu!!!!!!!!!! bo Wspanialy pracuje w obydwa piatki.

Stardust buntowniczo

35 comments:

  1. Przepis mogę dać, ale najpierw go dopnę na ostatni guzik, bo mam taką wersję, że sama nie rozumiem. Ale jakbym zapomniała, to wiesz, do not hesitate to się upomniec :-)
    A ubieranie choinki to wypisz wymaluj jak u mnie - też nikt nie potrafi lepiej ode mnie, więc zawsze się narobię jak osioł. Ale się wycwaniłam i stoję na stołku i komenderuję. A rozbierać to nawet lubię ;-)
    Czy Ty w ogóle znasz w tych Stanach jakiegoś rdzennego Amerykanina?

    ReplyDelete
  2. no to ja się wyłamie,bo kocham ubierać choinkę i nie cierpię,jak mi się ktoś pod nogami plącze:))))
    a gotuje Mauż.ja piekę.sałatki dam dziewczynom do roboty:)a sama tę choinkę będę!bo tak!

    ReplyDelete
  3. jeszcze mi choinki w tym bajzlu brakowało. Swoja droga jakie to miłe, że te baby sie odkłaczaja na święta :)

    ReplyDelete
  4. Nie ma choinki-nie ma świąt !!! Krótko i rzeczowo!
    U mnie wyglada to tak, że Cris ją ustawia, potem przynosi z piwnicy pudła ze świecidełkami i zaczynają z Tek ubierać...
    Córka wiesza a on z KAŻDĄ sztuką lata i mnie pyta na której gałęzi ją powiesić.Po jakimś czasie zapada cisza w pokoju-idę a oni film ogladają, choinka goła, bajzel na podłodze....
    Ubieram ją sama przy akomaniamencie kolęd bo przecież w Święta trzeba być miłym...
    Ale po świętach walę ścierką przez łeb bo mi nerwy wychodzą.
    PS. Nie trafiam z zasady w ten łeb hihi

    ReplyDelete
  5. W swojej maleńkiej dawnej siedzibie w czasach przedszeherezadowych miałam żywe stroiki. Odkąd siedziba większa - choinka obowiązkowa. Aktualnie 3minimum metry :-)
    I nienawidzę ubierać.

    ReplyDelete
  6. Żywa oczywiście. Plastikowego drapaka nie puściłabym za próg :-))

    ReplyDelete
  7. ech baby, nie narzekajcie na nadmiar roboty jak sobie jej same przydajecie, ja tam chwalę męża i dzieci że pięknie ubierają. I tyż piknie, a ja nie narobiona:)

    ReplyDelete
  8. Batumi nie wiem kogo uznajesz za rdzennych Amerykanow, ja mam taka niepisana regulke, ze jak ktos ma 4 dziadkow urodzonych tutaj to juz jest Amerykaninem;) Mojemu mezowi zabraklo jednego dziadka, ktory urodzil sie na Slowacji, pozostaych troje juz urodzilo sie tutaj. Wiec Amerykanow typu mojego meza znam bardzo wielu, niewielu znam natomiast Polakow, ale to akurat lepiej;)) O przepis sie upomne, to znaczy nie musi to byc teraz ale napewno sie upomne w styczniu bo w lutym moje chlopaki maja urodziny.

    ReplyDelete
  9. Mijka, ale moja decyzja nie ma nic wspolnego z nadmiarem roboty domowej, bo akurat to jest pod kontrola;))Czyli maz sprzata a ja gotuje i po zawodach. W koncu ile mozna nagotowac na sama Wigilie dla 3 osob??

    ReplyDelete
  10. Lorenza, czy ja sie powtorze, jesli powiem, ze Cie kocham??

    ReplyDelete
  11. Neskavka, no Ty tradycjonalistka jestes:)) ja nie!!

    ReplyDelete
  12. Sze, ja mialam zawsze zywa, nigdy 3 metrowa, bo mieszkania, w ktorych mieszkalam i mieszkam za niskie na to, ale zawsze byla zywa. Ta chalupa wielka, ale na choinke jakos od poczatku nie bylo miejsca, no za malo scian mam w sralonie;)) bo za duzo otworow. Choinka zawsze byla mala, taka 150cm i stala na stoliku. A teraz beda stroiki i chwacit.

    ReplyDelete
  13. Odentka, wszystko mozna mi zarzucic tylko nie przepracowanie;) wiesz ja naprawde nie zartuje, jak mowie, ze leniwa jestem. Popatrz ile wrzasku narobilam jak musze jeden tydzien isc do pracy 5 dni!!!! bo normalnie pracuje tylko 4:))

    ReplyDelete
  14. Stardust, mów mi, mów mi, bo straszliwie niedomyziana jestem :)

    ReplyDelete
  15. cóz obstawiam ze ta choinka jeszcze u Was sie pojawi no bo jak swieta bez choinki??? myśle ze Potomek i wspaniały cos tam jeszcze wymyślą, ja uwielbiam choinke wlasnie dzis ja zamierzam przytaszczyc i ubrac bo stoi w garazu poki co zywa oczywiscie zywa posiadam odkad mam swoje mieszkanie bo w dziecinstwie miałam tylko sztuczna no i teraz musze sie odchamic ;-)

    ReplyDelete
  16. Malgoska, moze to glupie co napisze, ale mam wrazenie, ze gdybym mieszkala w Polsce to pewnie byloby inaczej. Bo ja rozumie presja, sasiedzi i jak to nie widac w oknie choinki???? Ale ja naprawde pierdole, tu wlasnie dlatego tak kocham byc, bo nie musze sie z niczym i nikim liczyc poza soba i moimi prywatnymi zachciankami. Z drugiej strony mam juz 120 pomyslow jak w sposob przyjemny wydac te 100-120 dolcow zamiast na choinke, ktora za tydzien wypieprze na smietnik i jeszcze sie bede musiala zmusic do ubierania i rozbierania.

    ReplyDelete
  17. Oj Marylko,do wigilii jeszcze trochę,a niedawno pisałaś,że indyka też nie będziesz piekła.Serduszko Ci zmięknie i kto wie,może i choinka będzie?

    ReplyDelete
  18. Stardust choinkę, choinkę, choinkę, niech nie ma smutnej miny Wspaniały. U nas też zawsze prawdziwa, ze 2 metry i czasami szeroka. Bardzo pstrokata, różności wiszą i co roku dokupowane. Kiedys zawsze zarządzałm gdzie co ma wisieć, albo potem przewieszałam, ale roku jednego jakos nie miałam czasu, i porozwieszali wg własnego gustu. I tak zostało, czasami coś przewieszę jak nie widzą hahaha. Rozbieranie mało fajne, ale radość z prawdziwej taka, że póki można to jest :)

    ReplyDelete
  19. Elo, nie bede pisac w miejscu publicznym co powoduje, ze Wspanialy ma szczesliwa mine, ale zapewniam, nie ma to nic wspolnego z choinka:))))

    ReplyDelete
  20. Hehehe, ale choinka fajnie pasuje do tych Swiąt :)))

    ReplyDelete
  21. nie wiem jakos nigdy nie odbierałam choinki jako czegos co robi sie pod presja i nigdy tak nikogo w moim otoczeniu nie odbierałam pierwszy raz szczerze mowiac słysze/widze taki komentarz na temat choinki ( w swej naiwnosci sądziłam ze wszyscy kochaja choinki), chodzi mi o ten zapach i swiatełka odbijajace się w bombkach cały ten niesamowity nastrój który choinka powoduje i dlatego nie wyobrazam soebie bez niej swiat i wiem ze zaden nawet najpiekniejszy stroik nie zastapi nawet małej choinki no przynajmniej dla mnie ale ja na punkcie Bożego Narodzenia jestem w ogole zboczona wiec dla mnie choinka jest faktycznie czyms co na swieta byc musi i to jest wlasnie moja zajebista prywatna zachcianka ;-) nawet rozmawialam z moja mama chyba wczoraj ze aby na swieta w moim domu choinki nie było to musiaaby sie jakas powazna tragedia w rodzinie wydarzyc a mam nadzieje ze takowa nie nastapi i zawsze ta choinka bedzie. pozdrowionka

    ReplyDelete
  22. Malgoska, to wszystko co napisalas to prawda i ma sens. Ja tez tak kiedys myslalam. Kiedys to bylo wtedy gdy mialam w domu male dziecko, gdy wogole mialam w domu dziecko, tak jak Ty masz. Przychodzi jednak czas w zyciu, przynajmniej w moim przyszedl, ze chce zyc wygodnie. Dziecko jest juz 32 letnie i przyjdzie na Wigilie i pojdzie. A mnie sie naprawde nie chce i nie mam zamiaru sie zmuszac. Choinka jest niczym wiecej niz symbolem. A swietowac mozna tez z pominieciem symboli. To co napisalam, ze w Polsce jest inaczej to pod katem faktu, ze tam caly kraj zamiera na okres Swiat, bo generalnie religia katolicka jest religia dominujaca wiec wszyscy robia to co robia i w ten sposob dla Was jest to w jakims sensie nienormalne i niedoprzyjecia, ze mozna nie robic. Ja natomiast zyje w kotle narodowosciowym, religijnym, kulturowym i naprawde nikt nie patrzy sasiadom na rece i nie zastanawia sie dlaczego jeden nie ma choinki, a drugi posci nie w Wielki Piatek ale w Yom Kippur albo caly miesiac w Ramadan. Wlasnie dlatego jest mi latwiej pozwolic sobie na robienie tego na co mam ochote. A w tym roku wybitnie nie mam ochoty na choinke.

    ReplyDelete
  23. Malgoska jeszcze wlasnie latajac po blogach wpadla mi w oko jedna informacja, ze w Polsce sa teraz nagminnie "wigilie" w szkolach, w zakladach pracy itp. No ja przepraszam, ale jak moze byc wigilia przed Wigilia?? Dla mnie to co sie dzieje w szkolach czy innych instytucjach nie powinno nazywac sie wigilia tylko zabawa swiateczna. A co ma zrobic uczen czy pracownik niewiezacy?? albo co nie daj Bog innego wyznania?? Tutaj od lat mamy Christmas party a w tym roku slysze coraz czesciej Holiday party, albo nawe End of a Year party i wtedy wiadomo, ze to nie ma nic wspolnego z wyznaniem. No Polska jest niestety krajem zdominowanym przez kosciol i taka jest prawda bez wzgledu na to co ktos chcialby mi powiedziec.

    ReplyDelete
  24. no to ja się wywijam brakiem miejsca! Choinki nie ma u nas drugi rok! Sralon połączony jest z aneksem kuchennym i kit, naprawdę nie ma miejsca!
    Stroiki i gałęzie w wazonie - to wsio:)
    Musi wystarczyc!
    Za to bachory mają ogromny sralon, niech stawiają dziecku!
    Niech robi miny do bombek i ciąga za łańcuchy!
    Aż się przewali chochoł:)))))

    ReplyDelete
  25. Racja z tym namnożeniem wigilii. W tym roku wigilia w szkole i w przedszkolu. Na szczęście pracuje teraz w kręgu innej kultury więc pracowniczej nie bedzie.

    Zawsze mi przeszkadzało łamanie sie opłatkiem z koleżankami i kolegami z pracy, więc znikałam po angielsku. Pomysł, aby to nie była wigilia tylko świąteczne przyjęcie prosty i miły - zaczynam go wprowadzać. :-)

    ReplyDelete
  26. No, choinka być musi! Zywa i prawdziwa, choc miejsca nie za wiele. Tak 1,5 metra, w rogu przy telewizorze. Ubieram osobiscie, nie dopuszcze nikogo innego! Mam amerykanska mate na igielki, co sie obsypia. Od Sister z Ohio. Dobry wynalazek...

    ReplyDelete
  27. Marketa witaj, bo chyba Cie jeszcze nie widzialam wczesniej, wiec zapraszam i czuj sie jak u siebie w sralonie:)

    ReplyDelete
  28. Zgago, nasze jodly sie wogole niewiele sypia nawet jak stoja do 4 tygodni. Tutaj ubiera sie choinki duzo wczesniej niz w Polsce i stoja w wodzie. Jezeli tylko pamietasz o dolewaniu wody to moze spokojnie stac 4 tygodnie. A maty sa glownie ozdobne, zeby zaslonic stojak i prezenta ladnie na nich wygladaja.

    ReplyDelete
  29. przepis u mnie, bo nie znam two jego maila

    ReplyDelete
  30. Mnie już choinka "nie kręci", i nie mam zamiaru ubierać, ale moje Córki jeszcze nie wyobrażają sobie świąt bez szkieleta z zieleniny - więc będą ubierały same i same demontowały - ja juz nabyłam takiego wieku, że nareszcie bez bólu mówię NIE i kipię asertywnością - Vivat 45+

    ReplyDelete
  31. Stardust, a nie można by coś tak pomiećtać na tym Twoim blogu, zeby komentarze najnowsze znajdywały się na samej górze, a nie na dole ? ta zabawa z zapitalaniem góra-dół, góra-dół, aż paluchy bolą :))))))Z uniożonym pokłonem i na kolanach - Ewa

    ReplyDelete
  32. Ewa ja rozumiem lenistwo w sprawie choinki, ale to gora dol na komentarzach??? No raczej nie wiem co tu namieszac:(( Z drugiej strony taki uklad jest chyba po to, zeby czlowiek mogl przeczytac komentarze poprzedzajace jego wypowiedz...Nie wiem...ale bez wzgledu na wiem, czy nie wiem to i tak nie umiem tak pomieszac.

    ReplyDelete
  33. No jak to - bez choinki???????
    Uwielbiam choinke i jakos ubieranie bolesne dla mnie nie jest.
    Symbol symbolem, ale najcudniejszy jest klimat pokoju, w ktorym swieca lampki choinkowe a samo drzewko skrzy sie kolorami roznymi, a geba sie smieje i tylko chce sie usciasc wygodnie w miekkim siedzisku, przy muzyczce delikatnej i herbacie z cytryna i rumem.
    W tym roku mamy swierka najzwyklejszego - coz tam, ze igly juz opadaja, za to zapach jaki....

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...