Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Sunday, December 21, 2008

Zdycham

Wzielo mnie, to chyba dlatego, ze jakis tydzien temu napisalam u Batumi, ze sie nie szczepie przeciwko zadnym grypom a i tak nie choruje. No to dosiegnela mnie reka sprawiedliwosci.
Wspanialy kichal i prychal przez caly tydzien, to ja profilaktycznie lykalam witaminke C i sobie wieczorkami aplikowalam herbatke z rumem na zmiane z wzmocnionym grzancem jablkowym. I bylo dobrze...do wczoraj.
Wczoraj zaczelam kichac i ogolnie bylo mi bylejak, ale sie nie dawalam. Ambitnie obrobilam sledzie w 4 roznych postaciach, przelozylam piernik ... a potem juz zaleglam.
Dzis wstalam z glowa jak polaczenie balona powietrznego z wulkanem i normalnie ledwiem zywa.
A chorowac nie moge, bo to nie ten czas dla mnie, wiec musze sie tego swinstwa pozbyc w trybie natychmiastowym. Wspanialy mnie wysmarowal jakims smierdzacym gownem i do tego zaaplikowal jeszcze bardziej smierdzacy syrop. Smierdzi to jak krzyzowka tawotu z politura meblowa, ale ponoc ma pomoc. No to biore, szlag zaciskam nos i raz na 4 godziny moge sie poswiecic.
Namaszczona od wewnatrz i zewnatrz jak mumia egipska zaleglam w piernatach i leze w oczekiwaniu na "albo, albo" A Wspanialy zaglada od czasu do czasu i mowi:
-- A mowilem, zeby sie jeszcze bzyknac przed smiercia...teraz moze byc juz za pozno.
Podobno ta choroba spierniczylam Mu statystyke na ten rok...:))

Stardust ledwie zywa

23 comments:

  1. Do końca roku jest jeszcze 1o dni - więc ma szansę poprawić statystykę. :)

    ReplyDelete
  2. Stardust jak mogłaś ! Biedny Wspaniały !

    ReplyDelete
  3. No biedny kuzwa, glodnemu to zawsze chleb na mysli;))

    ReplyDelete
  4. Eee, spoko, nadrobicie. A Ty niebawem zmartwychwstaniesz, i Wspaniały jeszcze Cię będzie blagał, że już dość :)

    ReplyDelete
  5. niech bzyknie trupa - zawsze to nowe doświadczenie do statystyk ;)))

    też się nie szczepię. a leczę czosnkiem. efekty miewam różne ;)

    ReplyDelete
  6. a ja kurwa leze od czwartku z grypą zołądkową dzis pierwszy raz zwlekłam sie z łóżka biegam do kibla w celu wiadomym masakra kurwa mać o sexie to nawet nie probuje myslec ech to zycie

    ReplyDelete
  7. Zdrowiej stardust bo statystyka łka;)

    ReplyDelete
  8. Przed chwila znow lyknelam tego wstretnego syropu (pomaga) i zaraz potem lyzke miodu, ktorego tez nie lubie. Wspanialy mowi, ze ma puszke farby, czy chce tez wypic z rozpedu.
    Jak On nie przestanie, to ja bede bzykac truposza:))

    ReplyDelete
  9. Zarty, zartami ale ten syrop to jest jakas mikstura w/g receptury z XIX wieku, cos jak lajno czarownicy z kocim wrzaskiem. Smierdzi strasznie ale stawia na nogi, a to najwazniejsze.

    ReplyDelete
  10. dawaj recepture(spisz skład!!!!).
    i zdrowiej.

    a Wspaniałemu powiedz,że może w przyszłym roku nadrobić z nawiązką i zawyżyć statystyki:)

    ReplyDelete
  11. Kcem też skład tej mikstury. To jest jakaś maść na czarownice. Czy po niej się lewituje?

    ReplyDelete
  12. Syrop ma wdzieczna nazwe Buckley's i w skladzie ma co nastepuje tylko sie nie smiejcie. Ammonium carbonate, camphor, Canada balsam, carrageenan, glycerin, menthol, pine needle oil, sodium butylparaben, sodium propylparaben, sodium saccharin, tincture of capsicum and water.
    Uprzedzalam ze mikstura jest wybuchowa a tlumaczenie prosze sobie robic we wlasnym zakresie.

    ReplyDelete
  13. Lorenza, moze bym i lewitowala, ale mam za duza mase ciala:))

    ReplyDelete
  14. ..."Chodzi o składającą się z kamfory, oleju z igieł sosny, mentolu i balsamu z jodły Mikstury na Kaszel firmy Buckley's. Ten kanadyjski lek jest dostępny na tamtejszym rynku od 1919 r. Novartis mówi o nim, że jest to "najlepiej sprzedające się i najgorzej smakujące" lekarstwo na kaszel w tym kraju. Nie zawiera cukru ani alkoholu, które inne marki wykorzystują, by stłumić smak lekarstwa...."
    tyle znalazłam,ciekawe,czy u nas do zdobycia.

    ReplyDelete
  15. Mijka, to jest dokladnie to!! troche przesadzilam z tym XIX wiekiem, ale ja to tak pisalam na czuja. Moja kolezanka reczy, ze to mnie postawi na nogi w ciagu 24 godzin a to mi jest wlasnie potrzebne. Smakuje jak tawot z politura, stad wlasnie propozycja puszki z farba od Wspanialego.

    ReplyDelete
  16. No, tak... A tu dzis podobno obchodzimy Swiatowy Dzien Orgazmu!

    Jak czlek niedomaga mocno, to zlapie sie nawet najgorszego swinstwa, byle przeszlo. Moze recepta szamana z Alaski? Hajo-hajo ipsenajo? Czyli kompresik z gowienka losia? Bym wziela, byle do Swiat wydobrzec....

    Zdrowka zycze goraco, Stardust!

    ReplyDelete
  17. taaa albo leczenie przez mieszanie powietrza:)

    jaki dzień??nosz w mordę.a ja niedysponowana!!!!!

    ReplyDelete
  18. mnie ostatnio stawia na nogi noni - sok z owoców jakiś co tylko na jakiejś jednej wyspie rosną. /a moze coś pokręciłam/. przechodzę choróbsko w przyspieszonym tempie i po 24 h wstaję zdrowa. Czego i Tobie życzę.

    ReplyDelete
  19. Marketa, wiem o czym mowisz ten sok z owocow noni to byl tutaj bardzo popularny jakies 5-6 lat temu, nie uleglam trendowi wiec nie moge sie wypowiadac. Wiem tylko, ze od tamtej pory krazy juz po rynku kilka podrobek. A cos mi sie wydaje, ze ten syrop tez mnie postawi na nogi, bo juz jestem duzo lepsiejsza niz bylam.

    ReplyDelete
  20. Maryla, śmiech jest najlepszym lekarstwem. Uśmiałem się do łez.Może jakiś Zjazd? Przebywanie w moim towarzystwie leczy.Nigdy nie chorowałem, ani nikt z mojej rodziny.
    Przesyłam Ci wiązkę pozytywnej energii, postawi Cię na nogi.

    ReplyDelete
  21. O, widzisz, czeba było się dać pokłuć! Zdrówka życzę, bo nie ma czasu na chorowanie...

    ReplyDelete
  22. U mnie sytuacja odwrotna - slubny lezy. A mialo byc tak pieknie, mial mi domek wysprzatac na blysk i samochod umyc, bo za 3 dni gosci trza bedzie z lotniska odebrac. Tymczasem on lezy, a ja (ciezarowa z mega gigantyczna zgaga) bede dygac ten odkurzacz po 'salonach' i jeszcze naginac na myjnie. A jak wroce to sobie spokojnie bigos ugotuje, ciasto upieke, rybki przygotuje i jak mnie cos nei trafi dotrwam calo do swiat;)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...