Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Monday, January 26, 2009

Moja specjalnosc czyli slepe randki

Pozwole sobie odbiec "natenczas" od glownego tematu, bo czuje potrzebe podzielenia sie doswiadczeniem zdobytym w slepych randkach zanim pociagne poprzedni watek.
Slepa randka nazywa sie slepa glownie dlatego, ze jest bardzo pomocnym zeby czlowiek idac na taka randke byl slepy, wskazane rowniez byc gluchym i ogolnie niedorozwinietym, a wtedy zabawa gwarantowana.
Byl czas, ze uparlam sie, ze moim ewentualnym partnerem musi byc Polak, no bo to ta sama kultura, historia, tradycja i jeszcze pieldyriard innych rzeczy. I tak przez jakis czas katowalam siebie i napotkanych Polakow az przszedl moment, ze moj dorosly juz Potomek po kolejniej polskiej porazce powiedzial:
-- Mam nadzieje, ze dasz juz spokoj Polakom
Bosze!!!!! Spojrzalam na Niego takim wzrokiem, ze prawie 2 metrowe chlopisko o malo nie wskoczylo pod stol na bacznosc.
-- Dlaczego??? Co Ty bredzisz?? - zapytalam z oburzeniem.
-- Mamo, spojrz prawdzie w oczy i przestan mi opowiadac te bzdety o kulturze, tradycji itp, bo gdyby to byla prawda, to ktorys z tych facetow mialby szanse przezycia. Ty jestes zolza, ktora ich wykancza, daj ludziom zyc tak jak lubia i przestan w nich zabijac meskosc. To Ty wyroslas z tego normalnego polskiego modelu i nareszcie musisz sobie zaczac zdawac z tego sprawe.
Zatkalo mnie!!! No zmije se wychwalam na wlasnej piersi!!! Co prawda tylko przez 6 tygodni, ale jednak to byla moja piers karmiaca. Probowalam cos jeszcze kombinowac, tlumaczyc, ale mnie skasowal nastepnym wywodem, ze ja to jestem generalnie nieprzygotowana do bycia zona - Polka i jesli jakis chlop, wlaczajac w to Jego - Potomka chce przy mnie przezyc, to musi sam sobie gotowac, prac, sprzatac, podawac, a mnie tylko podziwiac i z miloscia tolerowac moj brak zyciowego przygotowania i ogolnego focha. A na cos takiego, wedlug mojego dziecka, zaden Polak nie jest gotowy. On sam (Potomek) przetrwal tylko dzieki ogromnej checi zycia, no i jestem Jego Matka, wiec nalezy mi sie to uwielbienie niejako z urzedu.
Polozylam uszy po sobie i z wyrazna mina wskazujaca na genralne odecie poszlam do sypialni, aby tam w samotnosci przetrawic Jego slowa.
I tam za zamknietymi drzwiami dokonalam w skrytosci wlasnego sumienia nastepujacych analiz.

1. Waldemar, z ktorym to chciala mnie koniecznie skumac kolezanka, bo Waldemar Przystojny byl kolega z pracy Jej meza. Waldemarowi przy pierwszej okazji na Jego sliniace sie pochwaly nad moim ciastem (pieke jak mi sie chce, a chce mi sie rzadko) wyjasnilam, ze u mnie w domu swieza serwuje sie tylko kawe i herbate - reszta leci z zamrazalnika. Waldemarowi Przystojnemu marzyla sie towarzyszka, ktora sprzata, piecze, gotuje, podaje, szyje, prasuje...no na koniec powiedzialam Mu, ze i owszem znalam taka kobiete, ale Ona juz kilka lat nie zyje. Byla Nia moja Babcia. Koniec romansu zanim sie nawet zaczal.

2. Zbigniew, ktorym w ogole nie bylam zainteresowana w zaden inny sposob poza znajomoscia, ale zaprosil mnie na weekendowa rekonwalescencje po operacji stopy do swojego domu w NJ, ktory zajmowal razem z dorastajaca Corka i Matka. Ze wzgledu na obecnosc obu kobiet uznalam, ze wizyta nalezy do kategorii "bezpieczne". Pojechalam i okazalo sie ze caly weekend musialam manewrowac miedzy klejacym sie do mnie Zbigniewem a upierdliwa do bolu Mamcia. Do dzis jest dla mnie niepojete jak to sie stalo, ze nikomu nie przegryzlam tetnicy. Nawet w sraczu nie czulam sie bezpiecznie, bo Zbigniew warowal przy drzwiach ciagle pytajac czy cos mi potrzeba. W drodze powrotnej kiedy odwozil mnie do domu wyrazil niezadowolenie, ze chyba za malo okazal sie mezczyzna(!!!) Poslalam Mu wzrok co konie dusi i wycedzilam przez zeby:
-- Z wszystkich mozliwych chwytow pozostal Ci jeszcze gwalt, to moze zjedz na pobocze.
Nigdy wiecej go juz nie widzialam.

3. Krzysztof, ktorego doszczetnie zabily po 7 miesiacach wspolne wakacje w Nowym Orleanie. Bo ON sie NUDZIL !!! Nudzil sie w Nowym Orleanie!!!! Znow obylo sie cudem bozym bez morderstwa, ale nawet nie musialam nic wyjasniac. Mial na tyle inteligencji, ze juz nigdy nie zadzwonil.

4. Henryczek, ktory na drugiej randce w pubie w czasie kiedy ja wypilam 2 lampki wina zdarzyl pochlonac 8 (slownie osiem) drinkow i jeszcze chcial mnie ambitnie odwiezc do domu.

5. Miroslaw, ktorego swiezo przybyla z Polski Mamusia w czasie podrozy z weekendu w gorach, a korki byly takie na drogach, ze normalnie mozna bylo isc szybciej niz sie jechalo, juz nam snula plany malzenskie lacznie z kupnem domu w Lomzy. No kurwa, o niczym tak w zyciu nie marzylam, jak o zamieszkaniu w Lomzy w dodatku w sasiedztwie tesciowej!!!! Obawiam sie, ze jakbym przysnela na dluzej w tym samochodzie (zdrzemnelam sie na moment i obudzila mnie ta Lomza) to pewnikiem moglabym sie obudzic z noworodkiem na kolanach. Mamusi podziekowalam i Miroslawowi rowniez.

6. Bogdan, ktory ledwie zipal w stanie przedzawalowym o czym ja sie dowiedzialam jak na przyjeciu u moich znajomych dostal krwotoku i musialm z nim spedzic cala noc w szpitalu bo mieszkal w PA. Jak tylko pojechalismy do szpitala i zmierzyli Mu cisnienie to mnie szlag trafil. Ale jeszcze nie zabilam, probowalam tlumaczyc, ze zdrowie to cos o co trzeba dbac. No i dbal, az do czasu kiedy zadzwonil urzniety w cztery dupy, bo ponoc "koniak obnizal mu cisnienie". Wydarlam morde, na co On zareagowal oburzeniem, ze mnie to nawet nie interesuje czy On jeszcze zyje. No to powiedzialam, ze owszem juz mnie nie interesuje i pozwolilam zadzwonic jak juz umrze. Do dzis nie dzwonil, widocznie jeszcze zyje.

7. Bezimienny, bo przyszedl na spotkanie w stanie wskazujacym na spozycie i to tak bardzo, ze ledwo sie trzymal na nogach, a ja przeszlam obok bez zatrzymywania sie. Nastepnego dnia zadzwonil z pretensjami dlaczego nie przyszlam na spotkanie. Powiedzialm, ze owszem przyszlam i na dowod, ze mowie prawde opisalam jak byl ubrany.

To by byly takie glowne przypadki jakie poddalam wtedy analizie i niestety wyszlo mi jak szydlo z worka, ze Potomek ma racje.
Pewnie niejedna z osob czytajacych mysli sobie, ze musze byc niezla suka skoro tak sie zachowuje i rozmawiam z ewentualnymi kandydatami. Wiec wyjasniam, ze i owszem, ale nauczylam sie tego od mezczyzn wlasnie, bo jesli chodzi o randkowanie w wieku balzakowym to mezczyzni nie maja zadnych skrupulow powiedziec kobiecie, ze cos im sie w niej nie podoba. I uwazaja to za normalne. To ze on sylwetke sportowca zamnienil w ostatniej dziesieciolatce na beczke piwa, a bujna czupryne na lysiejace konczace sie nad szyja czolo jest OK, ale zaden nie wyhamuje przed powiedzeniem kobiecie, ze ma za grube nogi, czy tez za krotkie wlosy. Bo on ciagle chce to na co go bylo stac 30 lat temu, a my mamy sie cieszyc, ze go nam niebiosa zeslaly.
Nie ze mna takie numery.

Po zakonczonej analizie przypadkow polskich postanowilam, ze teraz przesiade sie na rynek miedzynarodowy:) i zaczelam bywac na spotkaniach i imprezach dla samotnych. Tu tez bylo wesolo i to do tego stopnia, ze w tamtym czasie zrobilam sobie wizytowki z lewymi danymi, bo czesc panow jest tak upierdliwa, ze nie da sie zbyc faktem, ze my bierzemy ich telefon. Oni wiedza juz, ze robimy to "na odczepne" i nigdy nie zadzwonimy, wiec uparcie przestepujac z nogi na noge chca nasz telefon. No to niech maja, kosztowalo mnie to nie cale $8.00, sto sztuk, na ktorych stalo czarne na bialym piekna kaligrafia "Irena Nowakowska, wlascicielka wlasnego biznesu krawieckiego i telefon z rekawa". Chcial, to ma, niech dzwoni sobie do usranej smierci jak mu to sprawia przyjemnosc. To miasto jest tak wielkie i tylu w nim samotnych, ze tylko raz nadzialam sie na faceta, ktory zglosil sie z zazaleniem, ze "cos nie tak z tym telefonem". Oh, sorry to ja przez pomylke dalam Ci wizytowke, kolezanki, ale przykro mi bardzo swoich dzis nie mam przy sobie, ale ja do Ciebie zadzwonie" do tego usmiech i juz jest gostek splawiony.
Przy okazji tej miedzynarodowki wpadlam na "telefoniczny serwis randkowy", no tez to bylo zajefajne, zwlaszcza jak sie sluchalo opisow jak kto wyglada i czego oczekuje.
Na ten przyklad nauczylam sie, ze jesli facet mowi, ze jest atletycznej budowy, to na mur beton ma kolo ratownicze opadajace na kolana. I nie ma w tym zadnego klamstwa, to wszystko prawda, bo przeciez trzeba niezlego atlety, zeby to nosic. Rozrywka jak marzenie, przychodzilam po takich randkach, siadalam gleboko w fotelu i wydzwanialam do znajomych, normalnie czesto nie wyrabialysmy do lazienki ze smiechu.
Slowem mozna miec super zabawe umawiajac sie na takie slepe randki pod warunkiem, ze nie spodziewa sie czlowiek ze tam na umowionym miejscu czeka ksiaze z bajki. Dla mnie to byla swietna zabawa, normalnie czasem mysle, ze moglabym prace doktorska na temat slepych randek napisac.


Stardust slepa i glucha

24 comments:

  1. dżisas:)))ale miałaś rozrywkę:)i niezłą zabawę.
    a jakie doświadczenia z międzynarodowymi?

    ReplyDelete
  2. O rany! Uśmiałam się z rana przy kawie :)))))))))))

    Mam też trochę slepych hrandek za sobą. Zwycięzcą w moim rankingu jest interssujący aczkolwiek (jak się okazało dopiero na randce) garbaty Tomasz. Taaa ...Zaniemówiłam jak go zobaczyłam: garbik niewielki (to się w sumie nazwya ptasią klatką), podziurawiony sweterek itp. itd. Ale romzowa była ciekawa, głownei o tym, że jak już pójdziemy do niego to on mi ygotuje taką nieziemską potrawę .... Uciekłam szybko, a potem doweidziałąm się od znajomych znajomych, że to niezłe ziółko z tego Tomaszka... :)

    ReplyDelete
  3. A to prawda! Znow mamy cos wspolnego choc dzieli nas wielka woda. Zaczynam podejrzewac ze mezczyzni sa wszedzie tacy sami. Z Polakami tez mialam takie sobie doswiadczenia bo albo byli za daleko, albo niezdecydowani albo chetni na papiery, albo zwyczajnie szukali matkujacej sprzataczko-kucharki. Wyjatkiem byl jeden W. ktory przystojny i inteligentny, gotowal bosko ale zyl w rozkroku oplakujac utracony przez rozwod z byla Bisnes w Polsce. Potem poszwedal sie po Kanadzie gdzie poglaskal go po kolanie mis Grizly. Wiec wrocil ale nie do mnie haha. Zreszta to byl i tak z tych "chcem ale sie bojam". Miedzynarodowi u mnie? Pare naprawde fajnych przyjazni z ciekawymi ludzmi, dwa typy chcem ale nie chcem, jeden moje dzieci wazniejsze od twoich, jeden wiecej dlugow jak wlosow na glowie, ze dwoch ratuj mnie bo ja sam jestem bluszcz i szukam ostoi.

    Wiec jak widzicie zanim sie trafi na swego wlasnego Wspanialego poznaje se rozne Typy - Szkola zycia.

    Sardust nie pogon mnie prosze za to wywnetrznianie 8No bo to w sumie Twoj blog) ale mamy w sumie tak opodobne doswiadczenia ze nie mioge sie powstrzymac.

    ReplyDelete
  4. Ejże specjalistko od (za)goniania króliczków - i się wydało Ireno Nowakowska, wlaścicielko własnego biznesu krawieckiego i telefonu z rekawa... chyba Cię uduszę za te codzienne-wielomiesięczne pomyłki telefoniczne dyszącego do mikrofonu obleśniaka ;-)
    clou

    ReplyDelete
  5. Sardust i wiesz co zaowazylam: sa pewne pararele u nas a szczegolnie u naszych polowkow. Moz powinnysmy napisac poradnik: "Jak poznac i rozpoznac Prywatnego Wspanialego" na pewno te paralele posiada i wielu innych Wspanialych.
    Ja bym to tak ujela
    znaj siebie i zdawaj sobie sprawe z tego czego naprawde potrzebujesz (wazne przy redagowaniu Listu do Universum)
    Panmietaj ze zanim trafisz na ziarno i zanim ono sie przyjmie i wzrosnie przetrzebisz nmase plew (nie ujmujac Kandydatom - po prostu to nie Twoi Wspaniali)
    Nie zniechecasz sie porazkami bo sa pomocne w analizie tego czego naprawde nie potrzebujemy
    Wewnetrzny luz (szukanie z przymruzeniem oka bo bez nich zyc mozemy) i zamim bedzie zeby byl to lepiej poczekac.
    Wazne i u niego- aby wiedzial kim jest i czego chce.

    Nie sadzisz?

    ReplyDelete
  6. Dobra, dobra, ale wracaj do glownego watku... Sadystka z Ciebie jednak._

    ReplyDelete
  7. Mijka, doswiadczenia z miedzynarodowymi sa w sumie takie same jak z rodakami, tyle ze mniej zakropione. I w jednym i drugim przypadku mozna znalezc kogos wartosciowego. Miedzynarodowi zdecydowanie mniej pija i sa bardziej samodzielni. No i odpada ten tradycyjny schabowy z ziemniakami, ja nie jestem tradycjonalna jesli chodzi o kuchnie, wiec wiadomo, ze rynek miedzynarodowy byl dla mnie ciekawszy.

    ReplyDelete
  8. Milena, Tomaszek ciekawy;) Rozne bywaja przypadki, ja lubilam takie "afery", bo ja chyba ogolnie jestem "aferzystka" z natury, lubie jak sie cos dzieje. Wiec sie dzialo!!! Inaczej pewnie umarlabym z nudow.

    ReplyDelete
  9. Tabathea, a pisz kobieto ile chcesz, bo ciekawe rzeczy piszesz, to raz, a drugie to ja tez mam co poczytac jak piszecie komentarze. Co do tego poradnika, to ja bym sie nie wychylala, czasem mysle, ze ciagle nie wiem jak mi sie to udalo. Wiem niby na co zwracac uwage, zeby sie nie nadziac, ale tu tez nie ma regul.
    To prawda, ze czlowiek musi sie troche nacalowac zab, zeby trafic na swojego ksiecia. Problem z tym, ze kobiety najczesciej sie zrazaja przy 3 zabie;))

    ReplyDelete
  10. Zgago, nie popedzaj, bo jak juz napisze to sakramentalne "a potem zyli dlugo i szczesliwie" to trzeba bedzie zamknac bloga.

    ReplyDelete
  11. Ja się zraziłam przy pierwszej żabie. teraz widze jakie to było głupie.

    ReplyDelete
  12. Zakrztusilam sie kawa, i nie moge opanowac ataku smiechu.
    No, nie moge, nudzil sie w Nowym Orleanie, albo ten dom w Lomzy.
    Ja osobiscie z jednej randki po prostu zwialam, po tym jak facet mi powiedzial, ze "on wlasciwie jest zonaty, ale ozenil sie tylko dla papierow", zwialam bo gdybym wrocila do stolika to niechybnie by w pysk dostal, a ja nie mialam w planach spedzenia wieczoru na posterunku.

    ReplyDelete
  13. niestety - jakos się czuję odmieńcem. Nie sprawiłoby mi frajdy i ubawu przebywanie w towarzystwie nieudaczników, pijaków i popaprańców.

    ReplyDelete
  14. Lorenzo, ale to nie jest przebywanie, to jest spotykanie ich prawie tak samo jak spotykasz ich na ulicy, w pracy, w sklepie. Gdyby przebywanie z nimi sprawialo mi przyjemnosc to pewnie jeden z nich zostalby moim mezem, albo co najmniej stalym partnerem.

    ReplyDelete
  15. Lukrecjo, dom w Lomzy to byla jedna z najlepszych ofert. I ja kretynka nie chcialam hahhahahahaa

    ReplyDelete
  16. Stardust, chciałam tylko powiedzieć, że ja nie bardzo lubie ludzi, ale równoczesnie nie bardzo tez bawie sie ich kosztem. Bo tak to odbieram. przyszedl prostak na spotkanie z Toba, no rozumiem, ze sie nie nadawal, ale zeby to bylo takie smieszne do gadania przez telefon godzinami - hm.

    ReplyDelete
  17. Lorenzo, Ty wybralas byc sama i jest Ci z tym dobrze. Ja nie lubie byc sama, moze nie koniecznie nadaje sie do malzenstwa (chociaz licho wie, narazie to dziala) ale zdecydowanie nie chcialam byc sama. A w zwiazku z tym szukalam kogos, kto bedzie mogl w jakims stopniu byc partnerem. Szukac to znaczy robic cos i bywac gdzies zeby poznac. Oczywiscie moglam z tych slepych randek wracac wkladac glowe w poduszke i plakac. Ale czy wtedy poszlabym na nastepna? pewnie nie i skonczyloby sie na tym, ze zostalabym sama zgorzkniala stara dupa, ktora nie chciala byc sama, ale sie z niechecila, zrazila, zamknela w sobie. Ja zdecydowanie wolalam sie z tych randek smiac i zapewniam Cie ze Ci panowie, ktorych nie chcialam tez pewnie mieli z tych randek jakis ubaw, bo mimo wszystko mezczyznom jest latwiej znalezc niz nam. Nas jest wiecej;) Tak sobie mysle, ze ten od domu w Lomzy to sobie nieraz pomyslal, ze jestem cienka idiotka, bo ktora by nie chciala. I jest OK, smiech to zdrowie i jak mam wybierac miedzy smiechem a lzami, zawsze wybiore smiech nawet jesli jest to czyims kosztem, bo potrafie sie tez smiac sama z siebie. Wiec smiech nie jest w moich oczach bronia smiercionosna.

    ReplyDelete
  18. kurcze a ja od 18 roku zycia w stalych zwiazkach, nigdy nie bylam na slepej randce, tyle mnie ominelo ...hm

    ReplyDelete
  19. Stardust, chyba jakieś niedopowiedzenie jest. uważam, e dystans wobec siebie i sytuacji to bardzo ważna rzecz. Dopóki się śmiejesz z siebie albo z sytuacji w jaką się wplątalaś, wszystko jest w porządku. Natomiast naśmiewanie się z tych facetów jest jednak trochę nie ok. Ale może ja przewaraż;iwiona jakaś dzisiaj jestem, a za klika dni mi się to zmieni.

    ReplyDelete
  20. OK przyjmijmy ze mamy PMSa i nie mozemy sie dogadac;))

    ReplyDelete
  21. A ja sie usmialam rowniez:D A fakt faktem tez na slepych randkach nie bywalam nigdy ale kto wie moze kiedys:P jak mi sie trafi to z pewnoscia sie podziele doswiadczeniami:D Tymczasem pozdrawiam:)

    ReplyDelete
  22. Nienorka-> sprawdz ksiege u siebie :)) chyba Cie ustrzelilam:)

    ReplyDelete
  23. ślepe randki są mi zupełnie obce. od 16 lat w stałym związku, a wcześniej rok odwyku po poprzednim sześcioletnim. i tyle. czytam, jak literaturę.
    ale przyznam, że mi trochę bliżej do Lorenzy - nie umiem się tak śmiać z kogoś; zawsze raczej myślę, czy ktoś się tak ze mnie nie śmieje.

    ReplyDelete
  24. Bere-> To dobrze, bo przeciez jakby swiat byl pelen Stardustow, albo jakichs innych takich samych ludziow, to byloby tragicznie. No trza by sie obwiesic:)Ze mnie moga sie wszyscy smiac do woli, absolutnie mi to nie przeszkadza, sa gorsze rzeczy, ktore moglyby mnie spotkac.

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...