Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Saturday, January 24, 2009

Oczi cziornyje

Athina komentarzem o soczewkach (poprzednia notka) przypomniala mi jakie to w poczatkach mojego zycia w Ameryce mialam problemy z moimi niebieskimi oczami. Ponoc ludzie o naturalnie niebieskich oczach sa na wymarciu i jest ich coraz mniej, nie wiem, bo nigdy sie tym nie interesowalam, natomiast wiem, ze tutaj faktycznie jestesmy w mniejszosci. W Polsce nigdy nie zdarzalo mi sie, zeby ktos przygladal sie moim oczom, niebieskie byly w sumie na kazdym kroku, kilka razy co prawda ktos zwrocil uwage na troche nietypowa kombinacje niebieskich oczu i prawie kruczoczarnych wlosow, ale na tym sie skonczylo. No i nikt nie podejrzewal, ze moge miec kolorowe soczewki, bo takowych nie bylo.
Natomiast tutaj mialam niezle urwanie kapilindra z tymi niebieskimi oczami. Najgorsze bylo jak jeszcze nie rozumialam co do mnie mowia i nie znalam jezyka, wiec w wiekszosci przypadkow stalam z rozdziawiona geba jak sierota a ludziska sie przygladali. Tutaj tez odkrylam, bo wreszcie zaczelam na to zwracac uwage, ze moje niebieskie wcale nie sa takie normalnie niebieskie, no kurwa sa nietypowo niebieskie... ja pierdole!! Zawsze myslalam, ze niebieskie, to niebieskie i koniec piesni. A tu sie okazalo, ze moje sa przezroczyscie niebieskie, prawie lodowato niebieskie (tak, Wspanialy to nawet twierdzi, ze moge jaja zmrozic wzrokiem) z ciemnymi granatowymi obwodkami .... no cala knige moznaby napisac ;)
Wreszcie ktos wpadl na pomysl, ze moje oczy sa takie jak psow rasy huski (mam nadzieje, ze dobrze napisalam) to te z bieguna polnocnego, co ciagna sanie. Na wypadek gdyby komus czytajacemu jakies pomysly zaczely w tym momencie chodzic po glowie, to wyjasniam - ja nie ciagne zadnych san i sama sie ledwo ciagne.
No to bylo tak, ze kiedys poszlam do malego lokalnego sklepu z butami, zeby zakupic buty dla Potomka, dziecko naprzymierzalo sie tego obuwia od cholery i ciut ciut i wreszcie z wybrana para zblizamy sie do kasy, ktora byla przy samym wyjsciu ze sklepu. Brakowalo nam do tej kasy jakies 5-6 krokow jak dziewczyna przy kasie zaczela nerwowo walic reka w dzwonek i wrzeszczec. Ja zareagowalam jak zona Lota, czyli stanelam jak wryta i nie moglam sie ruszyc. O co tej wariatce chodz?? czy ona mysli, ze ja chce te buty ukrasc?? , a ta nic tylko tlucze w ten dzwonek i wola jakies imie. Zerkam na Potomka, On tez nie bardzo kapowal co sie dzieje, dzieciak mial wtedy moze 9 lat ... ale powoli, niepewnym krokiem zaczelam sie znow zblizac do kasy.
W koncu ten ktos (kogo ona wolala) wyszedl z tego zaplecza i leci dosc szybkim truchtem do kasy, a na to dziewczyna wskazujac paluchem na mnie rozradowana wrzeszczy:
-- Chodz szybko, popatrz jakie ona ma OCZY!!!!
Innym razem bylam w duzym domu towarowym i wlasnie jechalam schodami w gore, a obok zapierniczal rzad schodkow w dol i facet z tego rzedu obok spojrzal na mnie i na caly regulator:
-- Dzisas jakie Ty masz PIEKNE oczy!!!!
Latem wybralismy sie cala rodzinka czyli w trojke na plaze awtobiustem, bo jeszcze nie mielismy samochodu i wracajac tlok byl w tym awtobiuscie okropny. Ludziskow sie napchalo, ze awtobiust peka we szwach, rozdzielili nas ja trzymam kurczowo za reke malego Potomka, Owczesny gdzies na drugim koncu awtobiusta, no jedziemy. Nagle zauwazylam, ze kobitka (czarna) siedzaca tuz przed nami ciagle sie przyglada mojemu dziecku, pomyslalam sobie, ze moze ma na gebie slady pozartych lodow albo jeszcze co innego wiec podnioslam mordke do gory zeby sprawdzic. Wtedy ona zauwazyla, ze ja widze to jej przygladanie sie i pyta:
-- Jakie on ma oczy?
-- Niebieskie - ja na to. W tym momencie spojrzala na mnie i moje oczy i wola do stojacego o kilka osob dalej meza.
-- Benny oni maja NIEBIESKIE oczy!!!!
No kompromitacja na calego, ale jakby tego bylo malo, to w odpowiedzi na jej wolanie slysze glos mojego Owczesnego:
-- Ja tez, ja tez !!!!
W tym momencie kto tylko mogl to juz sie nam przygladal. Przez dlugi czas krepowaly mnie takie reakcje i nie wiedzialam jak zareagowac. Proste bylo jesli ktos powiedzial "masz ladne oczy" bo wtedy wystarczylo "thenknac" i po klopocie. Ale od czasu kiedy pojawily sie kolorowe soczewki to mialam przesrane. I tutaj poczynilam takie obserwacje, ze mezczyzni w dalszym ciagu mowili "masz ladne oczy" ale kobiety, wiadomo babska natura, zaczely reagowac "Oooo!! czy to soczewki??" a ja dostawalam wkurwa, bo w takim momencie wszyscy dookola patrza na czlowieka i znow nie wiedzialam jak zareagowac. Z czasem sie wycwanilam i na pytanie czy to soczewki, patrzac wymownie na biust pytajacej odpowiadalam rowniez pytaniem "Ooooo! a czy to silikon??" Wywolalam taka reakcja kilkakrotnie wybuch smiechu okolicznych obserwatorow, a teraz juz olewam i mowie "wiem mam naturalnie najpiekniejsze oczy w Stanach" i pierdole.
Gdziekolwiek nie poszlam do pracy, to zaraz pierwszego dnia bylam "ta z niebieskimi oczami", ale jak sobie pomalowalam oko na zielono to byla zbiorowa konsternacja, bo wtedy moje oczy robia sie bardziej zielone niz niebieskie. Teraz przy siwych wlosach ponoc zrobily sie jeszcze bardziej niebieskie, ale sam kontrast jest mniejszy niz przy ciemnych wlosach wiec mam juz spokoj, a moze sie tylko przyzwyczailam.
I pomyslec, ze cale zycie spedzone w Polsce chcialam miec "oczi cziornyje" :)))

Stardust naturalnie niebieskooka.

31 comments:

  1. No u mnie podobnie,choc w Polsce nie bylo to jakas anomalia miec oczy niebieskie tak jak piszesz,i malo kto reagowal.Mieszkajac obecnie w Niemczech rowniez nie jest to ,az takie niezwykle,ale jak chodzilam na kurs jezykowy,to juz nie raz bylam zaczepiana z powodu oczu.Na kursie bylo duzo latynosow jak i azjatow.Ciagle slyszalam jakie mam ladne oczy itd,a jak juz calkiem zrezygnowalam z jasnych pasm wlosow i przestawilam sie na moje brazowe,to jeszcze czesciej to slyszalam.Nie mam takich jasno niebieskich jak twoje,ale intensywnie niebieskie z ciemniejszymi obwodkami.Pamietam rowniez kobiete pochodzaca z Kolumbii,ona ciagle sie zachwycala moimi oczami,choc sama byly piekna latynoska,chyba z domieszka krwi indianskiej.A tak nawiasem tez zawsze chcialam miec oczy czarne:o)

    ReplyDelete
  2. O ja cie to masz to samo co ja. No nie wiem podobno moje sa jakos szczegolnie niebieskie. A moze to tylko szok jak zdejme okulary? Bo pod tymi grubymi malo co widac. Ale choc jestem blondynka to teksty typu "czy to soczewki?" Slysze jeszcz od czasu do czasu. Szczegolnie jesli mam soczewke w oku a nie okular na nosie to spotyka mnie odmiany pytania "soczewki niebieskie?" . Nie musze klepac korygujace wzrok. "No ja wiem ale niebieskie?" Kuzwa niekumate te ludzie jakies czy co?
    Nalepszy numer wypalil moj syn majacy po Tacie piekne piwne, cieple oczy jak bylismy teraz w Polszce.
    U mnie w rodzinie wszyscy maja patrzaly niebieskiego kolora roznych odcieni. Moj syn siedzi przy stola i patrzy na oczy Babci, Dziadka, Cioci i wojka i nagle stwierdza "Ich fühle mich so fremd in der Familie" z szelmowskim usmiechem i prosi o przetlumaczenie dla Babci.No wiec ja tlumacze sama nie wiedzac oco dokladnie chodzi: "Babciu cos ty zrobila wnuczkowi? On mmowi ze czuje sie w rodzinie obco".
    Oczywiscie nastapola najpierw grobowa cisza i pelna konsternacja...potem niepewne"a czemu? Przecierz nic mu nie zrobilam zlego?" A syn na to smiejac sie "no nie zrobilas ale nikt z WAS nie ma brazowych oczu tylko ja,nawet moja siostra ma niebieskozielone i Thomas (czyli moj Luby)niebieskie, tylko ja nie. No nie jakis wyrodek jestem". No kuzwa i znow matka winna, ze se niebieskookiego nie znalazla na ojca dla dzieci. Dla odmiany w TAMTEJ rodzinie wszyscy maja oczy brazowe.

    ReplyDelete
  3. no to pojadę do stanów i będę błyskać swoimi niebieskimi oczami. Ja to jeszcze dziwowiska nie wywołam ale Lolka? Lolka ma po babci oczy jak niebo w letni dzień, tak pięknie niebieskie że tu też zachwycają. Tam to by jej chyba nikt nie uwierzyła że nie soczewki. A z tym silikonem to dałaś czadu:). Ja włosy

    ReplyDelete
  4. A ja chciałabym niebieskie. I widocznie mam jakiś gen recesywny, bo Dziegc ma niebieskie.

    ReplyDelete
  5. u nas panują zielone we wszelakich odcieniach:trawiaste,khaki,żółtawe,morski błękit(mama),szarawe.
    niebieskie miał dziadek i tata.

    ReplyDelete
  6. Mój małżonek,kiedyś czarnowłosy,w ogóle z bardzo ciemnym zarostem,ma niebieskie oczy.Zawsze wzbudzał zachwyt pań.Ale kiedyś sąsiadka mówi do mnie
    -słuchaj to niemożliwe,żeby tak czarny facet miał niebieskie oczy.
    Normalnie zwątpiłam.Przyszłam do domu i od razu sprawdziłam,bo na moment zgłupiałam.Teraz na głowie ma pusto,a jak coś odrośnie,to raczej srebrne,ale oczy niebieskie zostały.

    ReplyDelete
  7. Sluchajcie, zanim przystapie do indywidualnych odpowiedzi musze zameldowac, ze wlasnie wrocilam od okulisty. Znow to samo "sokoli wzrok" jak na te lata. No niech im tam, ale smialam sie, bo pani dochtorka po trzy razy podchodzila z ta lupka w ciemni do kazdego oka, a wkoncu stwierdzila: Masz takie niebieskie oczy, ze mi odbijaja swiatlo i nie moge sobie poradzic za pierwszym razem bo mnie razi. Parsknelam tylko smiechem, bo przeciez ona nie mogla wiedziec, ze ja wlasnie dzis na ten temat pisalam;)

    ReplyDelete
  8. Aleksandro, bo w mieszanym tlumie roznych ras to pewnie sie wyrozniamy z tymi niebieskimi patrzalkami. A dla Latynosow nawet najpiekniejszych niebieskie oczy sa czyms niespotykanym i nieosiagalnym.

    ReplyDelete
  9. Tabathea--> Moja Babcia jak zobaczyla mojego, wtedy jeszcze kadnydata na drugiego meza, to odwolala mnie na bok i zawiedzionym glosem powiedziala "znow niebieskie oczy". Bo Babcia sama miala niebieskie i tez caly czas podobaly Jej sie oczi cziornyje.
    A moje sa takie po Ojcu, obydwaj bracia maja jakies takie szarawo-zielonkawe po Mamie.

    ReplyDelete
  10. Odwodnik--> przyjezdzaj i bedziemy robic widowiska blyskajac na lewo i prawo niebieskimi galami:)) Tutaj naprawde jestesmy mniejszoscia. Corka Wspanialego ma takie wlasnie niebieskie jak blekit nieba i nie bardzo wiadomo po kim, bo Wspanialy ma szaro-zielone, a Nasza Zona niby niebieskie ale nie az tak blekitne jak Corka.

    ReplyDelete
  11. Lorenza--> Dziec ma faktycznie bardzo ladne niebieskie, ale w ogole Dziec jest ladny:)) Musze sie szybko wytlumaczyc, Dziec jest ladny po Lorenzie, tylko te blekity dostal po kims innym;)

    ReplyDelete
  12. Mijka, to u Ciebie caly przeglad kolorystyczny w rodzinie :))

    ReplyDelete
  13. Beato--> Wlasnie ja mialam takie czarne wlosy i nie calkiem sniada cere ale tez nie blada i do tego te niebieskie slepki. Duzy kontrast i dlatego sie tak rzucaly w oczy, teraz jestem srebrna lisica wiec mniejszy kontrast, ale podobno przy tej siwiznie oczy wygladaja bardziej niebieskie.

    ReplyDelete
  14. Ano,a jedyny bratanek mojej mamy ma czarne,jego siostra blekitne:))))tecza normalnie :)

    ReplyDelete
  15. Ja tez mam niebieskie, podobno wyjątkowo - a ten numer z silikonem kupuję, nie będa mnie juz bezkarnie molestować kiedy nosze soczewki:))))

    ReplyDelete
  16. Pies mojej sąsiadki, huski ma lodowato-błekitne oczy, takie same jak Twoje - znam się na tym, to oczy wampirze ;-)
    clou

    ReplyDelete
  17. Clou--> Bo ja jestem wampirem. Nie mowilam?? No, to teraz mowie.

    ReplyDelete
  18. Nie, no "silikonowe" odpowiedzi są debeściarskie! Buehehehe!
    Prababcia Miśki, Włoszka (aż dziw), ma oczy jak górska rzeka. Na zdjęciach sprzed wieków, czarno białych, na których jest uwieczniona jako dziecko, robiła w miejscach źrenic czarne kropki. Inaczej oczodoły byłyby białe. Ale Miśka ma stalowoniebieskie, po mnie.
    Piękne oczy, to tak wiele, bez względu na barwę.

    ReplyDelete
  19. A skad te wiesci, ze niebieskoocy sie koncza? Szaroocy tez? Zrodlo podaj!
    Moj Malz to tez, jak ja to mowie, ,,typowy blondyn o czarnych wlosach''. Slepia szaroniebieskie, jasne brwi i rzesy, dosc blada cera, broda rudawa, a na lbie do niedawna czern! Teraz juz srebro w zdecydowanej przewadze. Cala rodzina nasza szarooka...

    ReplyDelete
  20. Zgago--> nie potrafie podac zrodla, bo tak mi powiedziala jedna kobitka, z ktora pracowalam jakies 15 lat temu. Ona to ponoc wyczytala gdzies w jakiejs gazecie medycznej, ze na swiecie jest najmniej ludzi z niebieskimi oczami i ponoc tam tez pisalo, ze istnieje powazne zagrozenie, ze za 200 lat mozemy byc w ogole unikatami. No ja napewno bede, bo mnie juz nie bedzie, zrobie unik i znikne:))

    ReplyDelete
  21. Dorzucam do tego wsadzanie palców w oko, naturalnie z takim samym tekstem.
    Miałam (zawsze) ciemne wlosy i przezroczyste niebieskie oczy, faktycznie rzadkość. Od dziecinstwa słyszalam o niesamowitych i pieknych oczach, wiec sie przyzwyczaiłam do komplementów.
    A dzis juz tak nie swiecą, zszarzały, choć podobno dalej niesmawoicie niebieksie :-)

    ReplyDelete
  22. iebieskoocy się kończą i nie trzeba żadnego źrodla, bo chodzi o to, że geny odpowiedzialne za niebieskie oczy, jasne włosy i jasną arnację są recesywne.Fajnie macie z tymi niebieskimi oczami chociażby dlatego, że je znacznie łatwiej jest dobrze umalować.
    Stardust, nie tłmacz się :) Dziegć jest ladny bo ładny, ale do mnie podobny nie jest.
    natomiast ja, kiedy byłam piękna i młoda mialam ciemne oczy, ciemną oprawę oczu i włosy blond z ciemnymi blond pasmami i pasmami rudymi. Jak kotka tricolor, bez żadnego tam farbowania.
    Było się skończyło.

    ReplyDelete
  23. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  24. to ja usunelam ten koment z gory bo pisalam z poczty a nie z miauki, a tu jest co i tam bylo :) :

    heh a tu u mnie to autochtoni w wiekszosci blekitnoocy sa w roznych odcieniach a ja z tym moim zielono-zoltym kolorkiem robilam kilka razy za zjawisko. :) ale nie tak czesto jak Ty Marylko.
    Na biust nie wpadlam, za to raz o szczeke zapytalam czy wlasna ma pani ciekawa czy tez pozyczona.

    ReplyDelete
  25. Szeherezado--> Twoje oczy faktycznie swieca w ciemnosci:) Moje tez pewnie z czasem wyblakly no i nie mam kontrastu wiec jest mniej zamieszania. A wsadzanie palca w dno oka dla sprawdzenia tez niezly pomysl:))

    ReplyDelete
  26. Athino--> Moj Potomek tez ma oczy po mnie, ale jednak u mezczyzny nie rzuca sie to tak w oczy, chyba jednak makijaz pomaga.

    ReplyDelete
  27. Lorenzo--> To musialas miec naprawde sliczne wlosy z tymi trzema kolorami. Ja jak bylam zupelnie malym dzieckiem tak do 2-3 lat to mialam na przodzie glowy wlosy proste jak druty, a tyl pelen lokow i to nie takich postrzepionych od poduszki tylko autentycznych lokow. Szkoda, ze te loki gdzies przepadly, bo cale zycie potem mam proste jak drut i nie lubie.

    ReplyDelete
  28. Miauko--> Bo te niebieskie oczy to ponoc z polnocy wlasnie. Wiec Ty znow masz odwrotne reakcje. Kto by pomyslal, ze oczy moga narobic tyle zamieszania.

    ReplyDelete
  29. moja Lolka latem ma właśnie włosy w kilku odcieniach od jasnego blondu do rudawych pasm. Jak była mała to mamusie patrzyły na mnie z potępieniem ze takiemu małemu dziecku włosy farbuję. Teraz jest większa ode mnie i sama się tłumaczy. Podrzucę jej tekst z silikonem.

    ReplyDelete
  30. Z tymi wlosami to tez tak mam. Jak bylam mala to mialam szczegolnie w lecie jasniejsze wlosy z pasemkami w zimie ciemnialy nieco a pasemka nabieraly miodowego odcienia. Z wiekiem wlosy mi ogolnie sciemnialy i zszarzalyale pasemka latem robia sie same. Tak, ze mi nawet fryzjerka nie wierzyla ze nie farbowalam. Moja siostra i mama tez tak mialy badz maja.
    Nawet moja czarnowlosa w sumie corka ma szczegolnie na skroniach i przy czole wlosy miejscami duzo jasniejsze wpadajacy prawie w ciemny blad/jasny braz. Trzeba sie jednak przyjrzec by je zobaczyc.

    ReplyDelete
  31. Potomek ma kolor wlosow po mojej Mamie taki ciemy blond i wlasnie z jasnymi pasemkami. Teraz mi juz dziecko zaczyna miec skronie przypruszone siwizna (tez rodzinne to wczesne siwienie). Jeszcze jak byl dzieckiem to pamietam wszyscy kolorysci mowili, ze to naprawde rzadko spotykany kolor w naturze. A w ogole to On ma bardzo ladne wlosy, szkoda, ze nie po mnie tylko po rodzinie ojca, jedynie kolor po mojej Mamie, ale geste i lekko falowane po tamtej stronie. Jak mial 13 lat to sie uparlam, zeby zapuscil wlosy i nie dawalam Mu na fryzjera, no pierdyknieta matka.

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...