Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Friday, May 8, 2009

Czas, czas, czas...

Czas to pieniadz, czas mnie goni, czasu mi nie starcza...
W moim przypadku chodzi dokladnie o to trzecie. Bo gdyby czas rownal sie pieniadz, to powinnam ten pieniadz miec, bo czasu mam zwykle pod dostatkiem. A tu traba z gwizdkiem czas jest a w portfelu dziura.
Czas mnie tez nie goni, tak naprawde to nigdy nie rozumialam tego powiedzonka, bo mnie nikt ani nic nigdy nie gonilo. Byl czas, ze sie za mna ogladali, teraz tez sie czasem zdarza, ale obawiam sie ze zgola z innych powodow. No nie bede wnikac;) Ale jak czlowieka moze gonic czas? Przeciez czas to akurat uplywa zawsze z ta sama szybkoscia?
Koniec filozofowania, bo "czasu mi nie starcza":)))
Slowem nadszedl ten czas, ze nie mam czasu.
Czy naprawde nie mam czasu? To raczej fizycznie nie mozliwe wydaje mi sie, bo przeciez ilosc czasu w ciagu dnia, tygodnia, miesiaca, roku itd jest zawsze taka sama..
O querwa ale sie sama zapedzilam w kozi rog...
No to ilosc czasu mam te sama, ale mi ostatnio zajec przybylo i tu jest pies pogrzebany.
Ufffff...

Stardust nieczasowo

13 comments:

  1. Ani JEDNEGO KOMENTA?!?!?!?!
    Ja piernicze, to ja wstaje skoro kur zapieje zeby cos napisac, zyly se wypruwam, snu blogiego se odmawiam, nawet kawy nie zdarzylam wypic.. A tu co?? Moi czytelnicy maja mnie w DUzej PIEgardzie. No ladnie, piknie. Siem to bendzie pamientac. Oj bendzie;)

    ReplyDelete
  2. nie,no już siem to naprawia dobra zaczasowana kobito:)

    ReplyDelete
  3. e tam :)
    "wyszdłem zajentyk"
    ale już mogę napisać:
    o czasie kiedyś popełniłam notkę, dawno, dawno temu
    (w sensie, że na temat czasu, a nie w terminie:))
    i jakiś facet się odezwał pod notką, całkiem sensownie.
    poprowadziliśmy sobie potem taką miłą niezobowiązującą znajomość mailowo/blogową :)
    czas się czasami (ha, znowu czas!) przydaje!

    ReplyDelete
  4. bo ja nie wiem co mam napisac, tez nie mam czasu a on zapierdala jak glupi:>

    ReplyDelete
  5. 1. nie zdążyłam (się pisze)
    2. W pamiętnikach OPattina jest taki kawałek gdzie jakiś człowiek go oprowadza po jakichś greckich ruinach i mówi "To była przed pierwszą wojną", a po chwili dodaje: "Punicką".
    Czyli czas jest pojęciem względnym.

    ReplyDelete
  6. nie chce kasować ipisać od nowa, więc tylko drobna errata, bo literówkę walnęłam: chodzi o pamiętniki gemerała Pattona.

    ReplyDelete
  7. No prosze, jak sie upomniec to nawet sie odezwa:)))

    Tuv-> No dzis bylam wyjatkowo zaczasowana, ale to jeszcze nie koniec teraz tylko weekendowa przerwa na zlapanie oddechu;)

    Bere-> Czyli facet trafil na odpowiednie miejsce w odpowiednim czasie. Nie wszyscy maja to szczescie:)

    Ade-> No ja wiem zwlaszcza Twoj czas dostaje przyspieszenia w obecnej sytuacji, ale to dobrze, bo niedlugo Grubel przyjedzie;)

    Lorenzo-> Ja wiem Ty jestes miszczyni literowek, ale tym razem o malo co z Pattona nie wyszedl Ci Putin:)))))))

    ReplyDelete
  8. planowałam od wrzesnia miec duzo czasu dla siebie w jeden dzien
    ale
    moze, cichutko to mówie, bede miala dodatkowe pól etatu!
    i to mnie tak cieszy, ze hej, smuci tez bo trudno mi bedzie wykraśc troche czasu, ale wykombinuje coś, niech tylko mi dadzą!

    ReplyDelete
  9. Mam obecnie aż za dużo czasu i stwierdzam, że jak przez pierwszy miesiąc można się pławić w lenistwie i błogim nicnierobieniu, tak każdy kolejny tydzień po tym terminie to jakaś katorga jest. Wolę jednak wysokie obroty.

    W dobrym momencie te koty mi się na łeb zwaliły :-)))))

    ReplyDelete
  10. ja nie jestem pewna, czy kiedykolwiek będe miała dużo czasu:(

    ReplyDelete
  11. Otóż to, zajęć przybywa. Człowiek to taka dziwna masa, która myśli, że naciągnie się w te oraz wewte...:))))

    ReplyDelete
  12. aha, zapomniałam.
    czasu to jaj mam ostatnio w nadmiarze i wcale mnie to nie cieszy.

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...