Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Monday, May 18, 2009

Kolowrotek

Niektore ludzie to se zyjom spokojnie i ja tez se zyje spokojnie, generalnie. Ale tym razem mnie dopadlo zycie w czasie przyspieszonym. Latam po tych dochtorach jak poparzona, jeden zaglada w oczy, drugi patrzy na nogi a jeszcze inny... no wlasnie tam tez czas zajrzec. Querwa czuje sie jak stara baba, ktorej juz w zyciu nic wiecej nie zostalo tylko kolejki u dochtorow.
Wczoraj nam sie zachcialo gosci, no to przyjechali, pogadali, pozarli i nawet fajnie bylo, ale jak juz sie po nich posprzatalo, to mowie do Wspanialego:
-- Kochanie, a co my bedziemy kuszac przez caly tydzien?
-- No jak to? przeciez jutro masz wolne, to jak zwykle cos wykombinujesz.
Jakie to proste, nie? Tyle ze moje dzisiejsze wolne wcale nie jest wolne i tak naprawde to dlugo nie bede miala wolnego, bo mi sie wszystko na jeden raz zwalilo.
Zakupilismy juz bilety na wyjazd do Tatka, jechac trzeba, co do tego nie mam zadnych watpliwosci, bo nie bylismy juz tam bardzo dawno. Ostatnio tak sie skladalo, ze to Tatek czesciej przjezdzal do nas. A ja mam wlasnie goracy okres i w pracy i z tymi dochtorami.
Wiec w sprawie tej wyzerki to wpadlam na genialny pomysl:
-- Wiesz zrobie rano kurczaka z rozna i pod roznymi postaciami pewnie wystarczy nam na tydzien.
-- Swietny pomysl, jak nam sie znudzi skubac to sie szybko zrobi salatke z niego.
Dziekuje niebiosom, ze Wspanialy jest tak malo skomplikowany jesli chodzi o jedzenie, bo w przeciwnym wypadku przyszloby mi sie obwiesic.
Wstalam wiec dzisiaj rano, najpierw oczywiscie polecialam na taras zobaczyc jak moje roslinki sobie radza. Sama sobie sie dziwie, ze mi tak odpierdala na punkcie tego balkonowego rolnictwa co roku, bo co roku jesienia obiecuje sobie, ze w przyszlym roku zminimalizuje i kazdego nastepnego roku jest wiecej. Nie wiem jak to sie dzieje, ale jak juz mam pare doniczek, to nagle chce wiecej. No w tym roku wlasnie w ramach realizacji programu "minimalizowania" wpadlismy na pomysl i w sobote dokupilismy jeszcze wiecej roslinek, zasadzilismy je w workach i teraz wisza na plocie. A Wspanialy jeszcze kombinowal, ze moze by... ale poslalam mu spojrzenie i zatrzymal sie w pol slowa. Bo on tez dobry, nawymysla a potem ja musze to wszystko podlewac i dogladac przez cale tygodnie, bo oczywiscie jego nie ma w domu.
Jak to dobrze, ze tacy ludzie jak my nie maja wlasnego domu, bo bysmy zupelnie ocipieli.
Naszym gospodarzom to na przyklad zupelnie nie przeszkadza, ze przed domem rosna chwasty do kolan. Ja tez to olewam, bo to nie moj dom, ale za domem, gdzie mam taras, to juz zupelnie inna bajka.
Jak juz skonczylam obchod roslinek, wyglaskalam, pogadalam do nich to sobie przypomnialam o tym nieszczesnym kurczaku, ktory lezal w lodowce i czekal na swoja kolejke.
I wiecie co jak tak przygotowywalam go na ten rozen, to mnie nagle olsnilo.
Popatrzylam na to kurczakowe truchlo na desce kuchennej i poczulam sie jak w prosektorium.
Ja pierdykam, czlowiek to straszne zwierze jest - myslalam wylamujac skrzydelka do tylu korpusa. I nie moglam sie pozbyc tego dziwnego uczucia juz do konca czynnosci przygotowujacych nieboszczyka na rozen. Powiazany korpus omascilam oliwka, posypalam przyprawami i jak Azje Tuchajbejowicza nasadzilam na rozen. Mam nadzieje, ze do wieczora zglodnieje na tyle, ze pozbede sie tego skojarzenia.
Dochtorka mnie nakazala proteiny kuszac i ograniczyc weglowodany do minimum, wiec lepiej bedzie jak mnie takie mysli opuszcza, bo inaczej to mi przyjdzie tylko natke pietruszki wpierdalac. Bo wiecie jak poszlam do tej dochtorki to ona mi kazala zapisywac przez 2 tygodnie co jem. No to pisalam i dalam jej te kartke na nastepnej wizycie, a ta czyta i nagle wybuchnela smiechem, bo tam byla taka jedna pozycja spisana:
Lunch - lody z bita smietna i sosem czekoladowym.
Moja Lynn to powiedziala, ze jak jej kazali pisac to ona byla przez te 2 tygodnie na "przyzwoitym wyzywieniu". No ja to olewam, jak mam pisac co jem, to pisze co jem normalnie, a nie bede sie katowac po to tylko, zeby ladnie wygladalo. Zezarlam te lody, to je wpisalam i tyle.
Juz kiedys lata temu bawilam sie w wegetarianizm, trwalo to jakies 4-5 miesiecy. Upierdliwie bylo okrutnie, bo Potomek za cholere nie chcial sie przestawic na bycie krolikiem i jemu musialam gotowac padline a sobie roslinki. Poddalam sie tuz przed Thanksgiving, bo jakos nie wyobrazalam sobie ze bede przy okazji mojego ulubionego swieta nadziewane ryzem papryki na przemian z brukselka szamac. Slowem przegralam wtedy wojne z indykiem.
Siedze tu pisze i slysze jak moje kurczakowe truchlo skwierczy w kuchni na roznie.
Jak tylko skonczy skwierczec, to bede musiala sie wyrychtowac, bo lece dzis na badanie kosci i mammogram. Ten mammogram to jest bardzo niesprawiedliwy dla kobiet w moim wieku, bo nie dosc, ze naturalnie czlowiekowi cycki przyczepnosc do ciala traca, to jeszcze je w imadlo wkercaja. Tortura to jakas jest. Jestem przekonana, ze to wymyslil jakis zlosliwy chlop i nikt mnie nie przekona, ze bylo inaczej. Tak samo jak buty na niebotycznie wysokich obcasach, podwiazki do ponczoch i druciane cyckonosze.
Prosto z tych badan, musze leciec do pracy. Wiem, wiem, ja normalnie nie pracuje w poniedzialki, ale niestety jak sie czlowiek leni i odklada "na kiedys", to wlasnie to kiedys nadeszlo.
To bawcie sie dobrze a ja bede pracowac solidnie... moze nie calkiem, ale jednak:)

Dopisane po badaniach.
Czy Was to nie denerwuje jak Wam daja te papierowe szmatki do odziania rozebranego ciala? bo ja to zaraz wkurwa dostaje. Niby rozumiem, ze to higieniczne bardzo jest, ale jeszcze pare lat temu te bibulki byly dluzsze, dzisiaj dostalam taki bibulkowy zakiecik do pasa (zgodnie z ostatnimi terndami mody) i ni cholery nie chcialo sie to na mnie trzymac, a przeciez i tak czlowiekowi potem wyciagaja cycek spod tego papirka(!!!) Malo tego, to na koniec jak juz sie skonczyla zabawa z imadlem, to mnie operatorka urzadzen roznych poprosila zebym se tera ten papirowy zakiet zalozyla tyl do przodu i przeszla do innego pokoju.
Latwo powiedziec, ale trudniej wykonac!!! To cholerstwo sie zupelnie nie chcialo trzymac mojego ciala, wreszcie i tak przywarlam do swoich wlasnych ciuchow co je nieslam pod pacha i przeszlam te 15cm z jednych do drugich drzwi. Czasem mysle, ze byloby latwiej gdyby zawolali do wspolpracownikow:
-- Zaslonta se loczy, bo nagie babe prowadze, a lona po 50tce jest i juz ni ma na co paczac.
No tom se ulala;) ale pozytek z tego wszystkiego jest taki, ze cycki mimo, ze sie nie chcom w przyzwoitej pozycji czymac, to som zdrowe i kosci tez mam ponoc jak dzierlatka.
A na koniec mnie sie zapytali czemu przez 3 lata nie bylam:
-- Tak jakos wyszlo - odpowiedzialam, ale w duchu se pomyslalam - w tym kryzysie to kazdy walczy o klienta.
Ooooo a moze te papirowe odziejki tez maja dlugosc kryzysowa?

Stardust z cyckiem w imadle:(

26 comments:

  1. buhahahahaha Kobieto Ty się powinnaś wydać w postaci książkowej, A koszulki kryzysówki to teraz hit sezonu ;))) PS. Powinnaś zlecić jakąś rehabilitację po tym imadle ;)

    ReplyDelete
  2. hmm ciesz się że są te papierowe, bo ja miałam raz za młodu takie prześwietlenie płuc, że kazali nam się - zbiorowo - rozebrać w jednym miejscu, a potem przedefilować długim korytarzem do rtg w topless. fakt że to bodaj studencka przychodnia była, więc może i celowo tak to sobie wykombinowali... a mammografia nie zrobiła na mnie żadnego wrażenia, ale na mnie mało co robi wrażenie prócz gastroskopii ;)

    ReplyDelete
  3. i gastroskopia i mammografia sa wstretne jak dla mnie. mammografie mialam tylko raz, niedawno, ale gastroskopie mam co dwa lata i brak mi slow zeby opisac co czuje , gdu sobie te atrakcje przypominam.

    melduje rowniez, ze w tej "mojej" ameryce fartuszki rowniez sa zenujaco krotkie, za to ostatnio na przeswietleniu mialam fascynujaco kobaltowa szmatke, i to bylo nawet ladne (natomiast nie bylo ladne to co mi wylazilo spod tej szmatki ale ojtam)
    .

    dobrze,ze wszytsko ok z nasza kochana Stardust :)

    ReplyDelete
  4. tu nadal tylko gdzieniegdzie dostajesz papierowe wdzianka. może dwa razy dostałam u lekarza. w standarcie dostajesz w spa i u kosmetyczki ;))) a mammografii nie miałam jeszcze. ponoć usg jeszcze wystarcza. chociaz moje poblondynowe cycki jedna pani ginekolog kiedyś zlustrowała i litościwie rzekła - "ale mają zaletę! - NIC SIĘ W NICH NIE UKRYJE..." ;)))))

    ReplyDelete
  5. m! gastroskopia co dwa lata?
    łojezu!
    a któras miała kolonoskopię?
    na czworAKACH I 4 osoby przy tym?
    no!

    ReplyDelete
  6. --> Abiolcia, wszystko mozliwe, terapeuta w domu:))

    ReplyDelete
  7. --> DS, ja sie ciesze, ze sa tylko chcialabym tego papiru troche wieciej:)) A gastroskopii nigdy nie mialam i mam nadzieje, ze mi sie uda przezyc bez tego doswiadczenia.

    ReplyDelete
  8. --> M, serdecznie Ci wspolczuje z ta gastroskopia.

    ReplyDelete
  9. --> Spt, w moich sie tez nic nie ukryje:)) ten sam gatunek.
    No popatrz, a u nas papierowe odziejki sa bardzo rzadkim zjawiskiem u kosmetyczek, ja sama daje klientkom frotte takie jak reczniki zapinane pod pachami. A w porzadnych spa dostaje sie tez frotte tylko takie bardzo puchate:))

    ReplyDelete
  10. --> Beata, ta kolonoskopia bijesz rekord:)) Ja mialam skierowanie, ale nie poszlam bo stwierdzilam, ze w moim wieku nalezy zdecydowanie zminimalizowac liczbe osob, ktore mnie widza w takiej pozycji:)))

    ReplyDelete
  11. No w mojej przychodni daja fartuszki u gina, ale ja nie korzystam. Twardo zostaje w swoich ciuchach, a poniewaz chadzam w spodnicach, to tylkiem nie swiece, bo spodnicy po prostu nie zdejmuje, tylko ja zawijam wchodzac na fotel.
    Ale fartuszki sa dluzsze - takie 10 cm przed kolano - wiem, bo przymierzalam ;-))

    ReplyDelete
  12. tak, gastroskopia co 2 lata dzieki przeszlosci:

    nerwica koszmarna od dziecka poglebiona
    praca przy woronicza a potem w tzw kinie polskim
    wrzody od 17 roku zycia. slabo, wiem


    kolonoskopii los mi oszczcedzil ale az boje sie myslec o tym koszmarze :-/

    tu naprawde nalezy sie wspolczucie z calego serca..

    ReplyDelete
  13. --> Perdo, bo dlugosc odziejki zalezy od tego czy sie rozdziewamy od gory czy od dolu:)) U ginow daja dluzsze wiadomo, coby czlowiek policzkami nie swiecil. A tutaj poniewaz sie rozbieralam od pasa w gore, to dostalam takie krotkie byleco. Ale bylo chyba od jakiegos dizajnera, bo bladoniebieskie z bialymi oblamowkami:)))

    ReplyDelete
  14. w zyciu nie dostalam papirkowego odziejka....az mnie zatchlo;)
    Mammografia jest koszmarem, tak jak gastroskopioa, faktycznie.
    Co prawda nie mialam, ale TEE - przezprzelykowe badanie serca - jest na tej samej zasadzie.
    Ohida!

    ReplyDelete
  15. Bożesz mój! Ani gastroskopii ani kolonoskopii ani żadnych z tych zabiegów nie miałam! Ani mi cycków w imadło nie wkręcali. A jak poszłam tu robić cytologię to mnie pani pielęgniarka prześcieradełkiem litościwie nakryła i lampą przyświecała.

    Stardust - to hasło o babie po pięćdziesiątce mnie zabiło :-)))

    ReplyDelete
  16. no cycki imadle mialam,reszty nie :)

    ale jak cię tak kurna czytam Star,to sie zastanawiam DLACZEGO mój Junior nie mógl trafić na taką babę z jajami jak ty:)

    ReplyDelete
  17. No dobra, laski. A jak ktoś ma małe cycki które nie podlegają grawitacji to jak wsadzić takie w imadło ?

    A później nie zostaną się z nich uszy jamnika ???

    ReplyDelete
  18. --> Ade, no to serce przez przelyk to tez brzmi fatalnie.

    ReplyDelete
  19. --> Tuv, ja nie jestem pewna czy nalezy tego zalowac:)))

    ReplyDelete
  20. --> Daisy, imadlo bierze wszystko, male, duze, plaskate i nawet takie co wygladaja jakby ktos dwa razy na deske naplul. No takie to imadlo jest, a uszy jamnika to mamy wpisane w przyszlosc wczesniej czy pozniej:))) Cycek wraca do normy, zapewniam, ze nie musialam rolowac przed wlozeniem do stanika:))

    ReplyDelete
  21. Stardust :-))))
    Dobrze wiedzieć, bo ilekroć widziałam w TV jak ta mammografia wygląda, to te panie sobie ten cycek ot tak kładły! A ja mam cycki co się nie dadzą położyć. Bo ja dzieci nie rodziłam, to mi się nie wyciągły.

    Ale jak imadło wszystko bierze to spoko :-)))

    ReplyDelete
  22. --> Daisy, juz Ty sie nie martw;) od tego jest Operatorka Sprzetu Wszelakiego i ona sobie poradzi;))

    ReplyDelete
  23. qrcze - w spa faktycznie ręcznikowe. coś mi się popierdykało. ale u kosmetyczki papier. łącznie z kapciami i stringami. cała jesteś zestrojona w takie papierowe ubranie ;)))(białe. w szpitalu dostałam zielpne ;)

    ReplyDelete
  24. --> Spt,kapcie i srtingi MUSZA byc jdnorazowe ze wzgledow wiadomych:)) Natomiast papierowe szlafroki sa zupelnie niewygodne jesli klient ma sie przemieszczac z jednego pomieszczenia w drugie.

    ReplyDelete
  25. While I surf blog , i found a all new trick in http://pic-memory.blogspot.com/

    Vistor can comment and EMBED VIDEO YOUTUBE , IMAGE. Showed Immediately!
    EX : View Source.
    http://pic-memory.blogspot.com/2009/02/photos-women-latin-asian-pictu...(add photos and videos to Blogspot comments).
    Written it very smart!
    I wonder how they do it ? Anyone know about this , please tell me :D
    (sr for my bad english ^_^)

    ReplyDelete
  26. Stardust, stwierdzenie "jakoś tak wyszło" jest jednak międzynarodowe:))))) Buahahaha! Notka jest po prostu boska. Ubawilam sie przednio:)))))

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...