Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Tuesday, May 26, 2009

Sie wybyczylam

Mielismy 3 dniowy weekend i piekna pogode, a ja z tym moim kopytkiem skazana na siedzenie w domu. Dobrze, ze ten taras jest i cale podworko, to nie bylam uwiazana w domu. Ale szkoda, ze taka pogoda sie marnuje, no trudno.
Wspanialy i Potomek w sobote zajeli sie grillem, dzieki temu nawet mialam co jesc, bo mnie sie wyjatkowo nic nie chcialo robic. W niedziele przesiedzielismy na tarasie, patrzac jak kwiatki rosna. Tez przyjemne zajecie;) Troche przesadzilismy, bo sie okazalo, ze jedne nie lubia za duzo wody, drugie natomiast chca wiecej, jeszcze inne przestawilismy w bardziej naslonecznione miejsce. I jakos nam dzien zszedl na lataniu z doniczkami.
W poniedzialek Wspanialy stwierdzil, ze jestem nudna i z ta noga i z ograniczaniem weglowodanow, bo nie chce pic piwa. Widocznie jestem latwiejsza do przelkniecia jak sie nabombie piwskiem jak odrzutowiec. He, he i jeszcze he!!
Zaptyal tylko niewinnie czy to cale lato ma takie byc?
-- Narazie nie wiem, moze tak, moze nie - odpowiedzialam zgodnie z prawda.
To mu sie juz calkiem znudzilo i zaczal mnie namawiac na restauracje.
Ooo to juz konkretna rozmowa, ale co bedzie jak mi kopytko spuchnie, bo puchnie namietnie i nie bede sie mogla zmiescic w butach?
Okazalo sie, ze moj maz ma rozwiazanie na wszystko:) zabral rozklapane stare klapki w reklamowke i pojechalismy do knajpy.
Tajska!!!!
Oczywiscie i oczywiscie kaczka w red curry sos!!!!!!!!!!
Mmmm obzarlam sie do granic przyzwoitosci. Jak ja uwielbiam tajskie zarcie. Kiedys nawet wymyslilam, ze dla samego zarcia bylabym w stanie przeprowadzic sie od Tajlandii.
Ale chyba mi to nie grozi, a szkoda.
Oczywiscie do knajpy weszlam w koturnach, a wyszlam w starych plaskich klapkach:))
Jeszcze 3 dni do zabiegu!!!

Stardust leniwie

9 comments:

  1. Stardust, jak mozesz niedobra kobieto o tajskim żarciu wspominać, skoro po tej stronie półkuli to pora obiadowa, a ja jestem tylko po marnym śniadaniu?! ;)))

    ReplyDelete
  2. Stardust - Wspaniały jest po prostu .... WSPANIAŁY :-)

    Klapki w reklamówce mnie ujęły za serce :-)
    Nie każdy facet byłby tak przewidujący, bo liczyłoby się wyjście do restauracji głównie.

    Skarb nie chłop :-)

    ReplyDelete
  3. --> Dikejka, bo ja zla kobieta jestem:) a jak juz niedlugo zaczne Was budzic o tej paskudnej porze, kiedy Wy juz spicie, ja dopiero szaleje;))

    ReplyDelete
  4. --> Daisy, no bo On jest dobry czlowiek, serio. Nie to co ja;))

    ReplyDelete
  5. Muszem sprawdzić tajskie zarlo, nie jadlam...ale jesli ostre, to ja nie bardzo :(

    ReplyDelete
  6. Tez uwielbiam tajskie, teraz czesto w domu robie, bo paste curry w 3 kolorach, swieze krojone warzywa i mleko kokosowe nawet w geesie u mnie na wsi maja.
    Beata, nie kazde jest ostre, zielone czy zolte curry jest lagodniejsze niz czerwone.

    ReplyDelete
  7. czarownica - własnie latam po sieci i szukam tajskiego:)

    ReplyDelete
  8. Beata, dla Ciebie:
    http://images.google.co.uk/images?q=THAI%20CURRY&oe=utf-8&rls=org.mozilla:en-GB:official&client=firefox-a&um=1&ie=UTF-8&sa=N&hl=en&tab=wi
    Czyz nie piekne wizualnie jest to ich zarcie?

    ReplyDelete
  9. Dlatego ja wlasnie lubie czerwone bo ostrzejsze, bo ja uwielbiam takie ostre, ze jeszcze nastepnego dnia przy oddawaniu czuje:)) No moglabym zrec ogien. Sama kilka razy gotowalam, ale gdzies nie moge zlapac tej odpowiedniej nutki smakowej.

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...