Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Wednesday, May 6, 2009

To jeszcze nie koniec

Czyli bede zyla:)))
Wczoraj znow musialam wstac nim pierwszy kur zapieje (5:30) coby sie wybrac na 10 do dochtorki. Wybralam sie, ale jak juz bylam w pociagu po drugiej stronie rzeki to se przypomnialam, ze nie wzielam portfela (!!!!) Ladnie, ja pierdykam, druga wizyta, a baba sie pojawia bez grosza przy duszy i zadnej karty kredytowej. W pierwszym odruchu paniki zadzwonilam do Wspanialego, ale oczywiscie jak cza to moje szczescie nie siedzi przy biurku tylko plaszczy dupe na konferencjach. No to oczywiscie nie dodzwonilam sie, nie zostawialam zadnej wiadomosci, bo i co mialam niby powiedziec? "traba jestem". To se dalam siana i postanowilam, ze pojde i zobacze co oni na to, czyli jak lubia pacjentow bez mamony;)
Ale pani dochtorka, zyciowa widac kobita i posiadajaca zaufanie do ludziow powiedziala, ze "zdarza sie" i czy moge zadzwonic nastepnego dnia i zaplacic telefonicznie.
Oczywizda, ze moge. Teraz musze pamietac coby tam dryndnac tak wedle 10-11 i zaplacic.
Wspanialy sie dopytywal ile mnie ta druga wizyta kosztuje, no nie wiem, bo jak nie placilam jeszcze to co sie bede glupio pytac. Zwlaszcza ze prosto od dochtora szlam na ochlajstwo, to co se mialam psuc humor.
Dochtorka nakazala mi przynies (jesli mam) jakies wyniki z poprzednich lat. Znalazlam, to zanieslam, a co mi tam, sprzed 5 lat byly.
Popatrzyla na te stare i na obecne i mowi:
-- Wiesz, te obecne wyniki sa duzo lepsze od poprzednich. Czy Ty cos zmienilas w sposbie zycia? w diecie? cos przestalas robic? czy moze cos zaczelas?
-- Nic absolutnie nic, pale tak jak palilam, nie cwicze, chociaz wiem, ze powinnam, skore z pieczonego kurczaka nadal zre bo lubie.
Okazuje sie, ze np. moj cholesterol poprawil sie o cale 46 punktow przez te 5 lat tak zupelnie bez zadego leczenia, tabletek i bez zmiany sposobu odzywiania i zycia.
No mam widocznie te zdolnosci do samouzdrawiania organizmu, o ktorych juz Hipokrates mowil.
Zaczela analizowac moje obecne wyniki i nie powiem lekkiego nerwa dostalam jak mi powiedziala, ze moja tarczyca tez jest w porzadku.
-- Pani doktor, pani mi teraz odbiera jedyny pretekst tego tycia - zawolalam z przerazeniem.
Mysle sobie, zaraz mi powie, ze jak przestane wpierdalac jak chlop do kosy to pewnie schudne, ale byla uprzejma i mowi.
-- No nie dokladnie, bo tycie akurat ma tu duzy zwiazek z menopauza, bo Ty te swoje hormony ze tak powiem zuzylas do dna oprocz tego masz ogolne inflamation organizmu i to jest wlasnie powodem tycia.
Inflamation to taki niby "stan zapalny" ale nie doslownie, ale mniej wiecej wiem o co biega.
Pod kazdym innym wzgledem jestem super, perfekt i nie do zajebania!!!!!!!!!!!!!
No prosze, superwoman!!!! Ha, ha i jeszcze raz HA!!!!!!
Siem ucieszylam nie powiem, bo dala mi jakies koraliki - al natural na zwalczenie tego inflamation i zadzwonila do apteki, coby mnie przygotowali te bio-identical hormony.
Boziu!!!!!!!! jak ja to zaczne brac, to nic ino bede zyc do samej smierci!!!!
I z tym postanowieniem polecialam na spotkanie z Lynn i Maxime w celu swientowania.
Pogoda byla wczoraj fatalana, taka listopadowa, wieter pizdzil, deszcz siapil i ogolnie bylo zimno.
Polazlysmy do knajpy na lunch zakrapiany margerita. Maxime najpierw powiedziala, ze ona to raczej "niepijaca, a jesli to nie o tej porze" ale sie jej szybko wyjasnilo, ze kazda pora jest dobra, a swietowac Meksykom cza pomoc, bo ich swinska grypa dopadla, to nalezy to swinstwo odkazac.
Na takie diktum walnela solidarnie z nami tequile. Podoba mi sie kobita, bo sie szybko potrafi przystosowac.

17 comments:

  1. No! Pouzupełnia się brakującej chemii i będzie git! Najważniejsze, że jesteś zdrowa, piekna i nie do zajebania!
    :-)

    ReplyDelete
  2. Bomba:)))
    a tak hm,po cichu se myślę że te wyniki tak dobre przez Wspaniałego masz:).
    najlepsza witaminka :).

    ReplyDelete
  3. Tuv, może to dlatego ja mam wyniki jak gówniarz :-)

    Stardust - najważniejsze, żebyśmy zdrowe były i kochane a reszta mało ważna jest :-)))

    ReplyDelete
  4. tuv-> chyba masz racje, bo musze przyznac, ze dzieki Wspanialemu jemy duzo zdrowiej. Wiem, ze nie to mialas na mysli, ale ;))

    ReplyDelete
  5. Lorenza-> Nawet kopii nie ma, bo Potomek to przeca chop;))

    ReplyDelete
  6. ojej, bardzo sie cieszę, jak dobrze, że wszystko ok!
    jesli to od witaminki to bardzo dobrze! pobieraj, pobieraj!

    ReplyDelete
  7. nie do zajebania:))) tak wlaśnie tak:)))

    ReplyDelete
  8. Brawa dla tego, kto wymyślił taką naturalna metodę leczenia menopauzy! Teraz to możemy Ci pozazdrościć, że masz możliwość wypróbować to. U nas cicho-sza w tym temacie. Kiedy wpisałam w google "hormony bio-identical", to zobacz co mi znalazło (na pierwszym miejscu): http://www.google.com/search?hl=pl&client=opera&rls=pl&hs=ewl&q=hormony+bio-identical&btnG=Szukaj&lr=lang_pl
    Fajnie co? :-)))
    Powodzenia! Niech zadziała jak "witamina młodości" i niech będzie konkurencją dla Najlepszego :-) A jak wiadomo konkurencja działa mobilizująco więc oboje będziecie wiecznie młodzi ;-)

    ReplyDelete
  9. Smakosiu-> Jakze sie ciesze, ze znow jestes, mam cicha nadzieje, ze to juz koniec Twoich zmagan, a jesli nie to zblizasz sie juz ku koncowi tych wedrowek miedzy domem i szpitalem. Buziaki przesylam i zagladaj kiedy tylko mozesz.

    ReplyDelete
  10. Lucky, Ty Byku :)
    dobrze zes zdrowa, cieszy mnie to bardzo :)
    a u mnie to za dni pare cos sie postaram wyskrobac. Na razie lecze codzinnie rany nabyte na polu florystycznej walki :)

    ReplyDelete
  11. Miaukus-> No nie mow, zes dostala w dupe?? Jesli tak to one (te jurory) sie nie znajom.

    ReplyDelete
  12. Myślę, że na poprawę wyników wpływa przebywanie w wyjątkowo życzliwym i pełnym poczucia humoru towarzystwie.....Również w realu ;)))

    ReplyDelete
  13. Malgoska-> Trafilas w sedno!!!!!

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...