Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Monday, June 29, 2009

Czymta kciuki!!!!

Ludziska kochane, czymta kciuki, bo znalazlam miejsce ktore mi sie podobuje. Broker ma wystapic z oferta do wlasciciela budynku i pewnie jutro powinnam miec odpowiedz.
Narazie nie chce mi sie nic wiecej pisac, bo zjechana jestem jak karuzela na wesolym miasteczku, to sie musze polozyc i zdrzemnac.
Ale wlasne kciuki se chyba pod pache wloze coby bylo wiadomo ze ja tez czymam.

Stardust z prosba

21 comments:

  1. na pewno sie uda - przeciez jedna z dziewczyn juz to z kart sie dowiedziala:)
    kciuki trzymane.

    ReplyDelete
  2. Sturdy,


    odpocznij sobie, a jutro puscisz w siec sprawozdanie.

    i uwazaj na te karuzele ...

    ReplyDelete
  3. No, i bylo biadolić? Mówilam, ze dasz radę?

    ReplyDelete
  4. Mam nadzieje, ze masz dobrego ksiegowego i nie doplacasz do interesu, co niestety okazalo sie moim casusem (niezaleznie od choroby i od zmniejszenia wydajnosci poczynan).
    Przeszlam na czarna robote, albo jak ktos woli na robote na czarno, tym razem bez ksiegowego. Zobaczymy co z tego?

    ReplyDelete
  5. Nie chce mi sie pisac, ale musze odpowiedziec na komentarz Zgagi:))

    --> Zgago, gdyby to bylo tak latwe jak napisalas:)) Narazie oferta zostala przyjeta, co nie znaczy zaakceptowana. Nie mam pojecia ile jest ofert na to jedno miejsce, ale wiem bo doorman powiedzial, ze tuz przed nami byl ktos inny bardzo zainteresowany tym lokalem. Wiec wiem ze jest konkurencja, natomiast nie wiem w jakiej liczbie. No i teraz bede musiala jeszcze dostarczyc reszte dokumentow jakich zazada sobie wlasciciel a potem czekac na rozpatrzenie. Czyli w dalszym ciagu moge biadolic;))

    ReplyDelete
  6. trzymamy kciuki i co tylko sie da..powodzenia:))...mam zasade ..wszystko w zyciu dzieje sie po cos wiec i te twoje obecne perturbacje do czegos smierzaja...ciekawe do czego?..pozdrawiam ania

    ReplyDelete
  7. Też ci z całego serca kibicuję ;-)

    ReplyDelete
  8. Odszczekuje i przystepuje do 3mania!

    ReplyDelete
  9. Z kabaretu Olgi Lipińskiej pamiętam taki zwrot - "jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było", czyli napawający optymizmem, nieprawdaż? ;))
    Oczywiście, niech to JAKOŚ oznacza, że znajdzie się pozytywne rozwiązanie, a nie byle jakie i tego , niniejszym życzę oraz też dołączam do łańcuszka czymaczy kciuków ;))))

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...