Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Friday, June 26, 2009

Update

Krotko bo padam na siekacze. Mam za soba nieprzespane noce, bo jak mnie cos chodzi po glowie to najbardziej mi wlasnie chodzi w nocy, wtedy wstaje i lunatykuje jak Marek po piekle. A wiadomo ze mnie ostatnio dreczy wiele rzeczy, no i do tego ta pogoda tez mnie wykancza, jak nigdy ostatnio wracam do domu i godzine pozniej jestem zdechla.
Poszlam dzis do pracy z postanowieniem ze musze pogadac z Janice jak to rozegrac i wyobrazcie sobie, ze ide do niej a ta mi mowi, ze nie dostala tego lokalu bo ktos przebil cene jaka ona zaproponowala. Czyli znow wszystko w zawieszeniu.
Ale zadzwonil do mnie broker podalam mu dane czego szukam i w jakich granicach cenowych i wlasnie jak przyszlam z pracy to juz mi przyslal wstepne informacje na temat 7 mozliwych lokali. Wiec nie jest tak zle, skoro w ciagu jednego dnia facet juz wytrzepal z rekawa 7 sztuk. Napisalam mu ze jesli moze to spotkamy sie w poniedzialek i musze to wszystko obejrzec i pomyslec czy sie nadaje dla mnie.
Zobaczymy czy zadzwoni w weekend, chociaz nie bardzo powinnam na to liczyc, bo w koncu nikt nie pracuje w weekend, no ale cuda sie zdarzaja a krowy lataja.
Postanowilam ze bede szukac, bo nie mam zamiaru znow stawiac sie w sytuacji kiedy okolicznosci decyduja za mnie.

Stardust ziewnela i powlokla sie do wyra

21 comments:

  1. Buahaha , mialem kiedys konia. I ten zamna nawet do Knaipy wchodzil.
    Tego sie wlasciciel Knaipy nie potrafil wyobrazic, bo byly schody i 2 razy dzwi i kon stal w gospodzie.Zalozyl sie zemna....
    Bylo tak wszystko za darmo ze wdzieczny potem koniowi bylem ze mnie do domu odprowadzil ;)

    ReplyDelete
  2. tz. wierze ze nawet Krowy potrafia latac...

    ReplyDelete
  3. Cos mam przeczucie, ze koniec koncow znajdziesz tych lokali kilka i wtedy bedziesz miala kolejny PROBLEM który wybrac :)

    Zycze powodzenia i trzymam kciuki :)

    ReplyDelete
  4. No i całe szczęście, że Janice tak szybko dowiedziała się, iż nici z tego lokalu. Teraz już wszystko potoczy sie dużo sprawniej, bo to Ty będziesz wybierała.
    A z drugiej strony, to Ty sama wiesz najlepiej, że "nie ma tego złego..."
    Coś mi mówi, że jak teraz znajdziesz lokum, to zostaniesz w nim to emerytury albo i dłużej :-)

    ReplyDelete
  5. Zgadzam sie z Who teraz to dopiero bedziesz miala ciezki orzech do zgryzienia:D ale krowy latajace chcialabym zobaczyc :)

    ReplyDelete
  6. wiesz co, stardust? żebyś Ty już tylko takie problemy w życiu miała! ;)

    ReplyDelete
  7. w Hameryce krowy latajo, widzialam w telewizorze

    ReplyDelete
  8. Podpisuję się pod tym, co z Who napisała ;)
    I czekam na notkę w poniedziałek PO obleceniu tych lokali ;) Może nawet fotki? :D

    ReplyDelete
  9. Diesel--> Dziadek Wspanialego to wjezdzal na koniu do gospody, bo po co zsiadac i wsiadac na konia. Ponoc wlasciciel gospody nawet nie oponowal:))

    ReplyDelete
  10. No to ja tak ogolnie wszystkim wyjasnie na czym polega taka przeprowadzka miejsca pracy. Dzis rano popatrzylam na te adresy i skromne informacje ktore przyslal broker i pacze, pacze i widze, ze tak naprawde z tych 7 lokali to moze jeden bedzie sie nadawal a i to nie wiadomo. Co do pozostalych 6 juz mam bardzo powazne watpliwosci. No ale pojade zobacze. Zalezienie lokalu to dopiero poczatek problemu, bo to wcale nie znaczy ze lokal jest gotowy do przeprowadzki, najczesciej trzeba w nim zrobic jakis remont. Ostatnio stawialam scianke i malowalam wiec nie bylo zle, ale sa lokale w ktorych trzeba wymienic podlogi, czy tez obnizyc sufit, no roznie to bywa. Ktos powie, to jakim cudem taki lokal jest w ogole na rynku? No bo dla wlasciciela budynku to jest to lokal do WYNAJECIA, a dopiero dla wynajmujacego to ma byc to lokal do UZYTKU i to juz wlasciciela nie obchodzi:)) Logiczne, prawda? Z drugiej strony jest to nprawde logiczne, bo przeciez to ja wiem czy chce jakies sciany i gdzie chce te sciany, a ten sam lokal moze byc wynajety dla roznego typu biznesow, wiec.. No ale jak widac do tego dochodza jeszcze koszty remontu, potem koszty przeprowadzki, ktore tez nie sa male, bo przeciez mam delikatny i drogi sprzet wiec nie moge umowic kilku Zenkow ktorzy go tanim kosztem rozpierdola tylko musze wynajac kogos kto sie zajmuje przewozeniem i pakowaniem delikatnego sprzetu. 2 lata temu spakowalam 64 kartony takich roznych rzeczy, produkty, foldery, swieczki zapachowe itp pierdoly no chyba kazdy wie ze jest tego troche. Ciekawa jestem ile bedzie tym razem? Kartony oczywiscie kupuje takie wymiarowe z uchwytami zeby bylo latwiej ladowac i rozladowywac. No, nie jest to tak wesolo... czy to koniec swiata? zdecydowanie tez nie!! Tak samo jak i inne przypadki losowe np. rozwody nie sa koncem swiata, a jednak sa problemami i to nie latwymi do rozwiazania.

    ReplyDelete
  11. w kartach wyszlo, ze bedzie wszystko ok i na czas, ale nie od razu bedziesz zadowolona...

    ReplyDelete
  12. Beata--> Lejesz miod na moje serce:) Jeszcze mi powiedz ze Ty sie naprawde znasz na tych kartach;)

    ReplyDelete
  13. Przeprowadzki sa najgorsze i dlatego ich nie cierpie. Dasz rade :)

    ReplyDelete
  14. Na pewno znajdziesz jakies lokum, a z przeprowadzka.. no coz, nie zazdroszcze, ale jako ze masz wprawe, to rowniez sobie poradzisz:)
    A potem juz po wszystkim jaka bedzie radosc i satysfakcja i parapetowa?;)

    ReplyDelete
  15. czy ja sie znam na kartach? CZY JA SIE ZNAM NA KARTACH?...tak mysle

    ReplyDelete
  16. trzymam kciuki cobys wybrala i zeby Ci tam dobrze bylo i na dluzej niz dwa lata :)

    ReplyDelete
  17. To powodzenia:))) Trzymam kciuki:))

    ReplyDelete
  18. Stardust ogromnie zajęta jest...chyba:)
    to dobrze!
    to wrozy!
    dobrze wrozy!

    ReplyDelete
  19. w y d a w a l o m i s i e ze widzialam Stardust to tu, to tam?

    ReplyDelete
  20. Nie było mnie chwilę i od razu takie zmiany!. Trzymam kciuki by wszystko poszło po Twojej myśli i jak najbardziej bezboleśnie.

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...