Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Monday, August 31, 2009

Dopadla mnie

... jakas spiaczka. Zywcem moglabym spac 24 godziny na dobe i chyba tez bylabym niewyspana. Rozumiem ze takie stany zwykle zdarzaja sie ludziom na wiosne, ponoc po zimie czlowiek ma za malo witamin i slonca i jest taki wlasnie bylejaki. Ale teraz?
W sobote pojechalismy do Turkow na podstrzyzyny, bo juz oboje bylismy tak zarosnieci ze o pomste do nieba wolalo. Siadlam wygodnie na tym rozkladanym fotelu do mycia glowy i jaki mi tak facet masowal czaszke to o malo nie zasnelam. W czasie mycia glowy!!!
Reszte dnia jak wiadomo przelezalam przed telewizornia. Wspanialy mi w pewnym momencie przypomnial ze ogladam ten sam program juz trzeci raz, ale ja mialam luki senne w poprzednich dwoch razach wiec ciagle bylo tam cos nowego.
Wczoraj z rana ambitnie ugotowalam leczo. Po czym zrobilam sobie przerwe na obejrzenie jednego programu (30 min) i zasnelam. Obudzilam sie po poltorej godziny, wstalam rozejrzalam sie po chalupie i stwierdzilam ze moze by jeszcze cos ugotowac.
No to popelnilam gulasz wolowy i znow zawleklam sie do lozka. Nastepne 2 godziny minelo na ogladaniu tv przez zamkniete powieki.
Obudzilam sie jak przyszedl Potomek, wiadomo Wspanialy zadzwonil ze "matka gotuje" no to dziecie wpadlo po zapasy posilkow. Bedac ciagle w stanie polprzytomnym spakowalam co trzeba i z wielka ulga przyjelam wiadomosc, ze tak naprawde to on sobie juz pojdzie, bo jest umowiony.
Ledwie wyszedl, a ja znow potruchtalam do sypialni, tym razem tylko na niecale 40 min, bo Wspanialy domagal sie jedzenia obiadu RAZEM.
Z trudem przesiedzialam w pionie czas obiadu i szybko skierowalam kroki w kierunku sypialni.
-- Nie zartuj, Ty znowu idziesz spac? - glos Wspanialego zatrzymal mnie w polowie drogi.
-- Jakie znowu? - zapytalam niewinnie.
Potraktowal mnie smiechem. Uswiadomilam sobie w tym momencie ze tak naprawde to caly weekend spedzam w lozku. Na sile postanowilam zmusic sie do zycia na jawie, ale jakos mi to wyjatkowo nie szlo. Niby posiedzielismy troche, pogadali troche ale Wspanialy zupelnie niepotrzebnie zapodal do tych rozmow po lampce wina. A mnie czerwone wino usypia!!
No to zaczelam ziewac z takim natezeniem ze o malo go nie polknelam.
Koniec koncow tuz po 20tej juz bylam w lozku i pamietam ze cos usilowalam ogaldac, ale zabijcie nie mam pojecia co to bylo. Wstalam kilka minut po 6 tej i narazie czuje sie dobrze, co wcale nie znaczy ze nie moglabym znow spac.
Czy to kiedys minie? czy to tylko potrzeba relaksu i odespania tych poprzednich bezsennych nocy? czy cholera wie co?

Stardust ziewajac

22 comments:

  1. Nihil novi, doprawdy:)
    Oto widzisz, znowu idzie jesień -
    człowiek tylko leżałby i spał...
    Załóżże twoj szmaragdowy pierścien:
    blask zielony będzie miło grał.
    Lato się tak jak skazaniec kładzie
    pod jesienny topór krwawo bardzo -
    a my wiosnę widzimy w szmaragdzie,
    na pierścieniu, na twym jednym palcu.
    Konstanty Ildefons Gałczyński 1937

    ReplyDelete
  2. Słyszałam gdzieś, człowiek jak się wyśpi, to sam wstanie. Śpij, jak nie zawalasz żadnych terminów;-)))

    ReplyDelete
  3. Ja tak mam cały czas. Przedtem to niby była winna moja nieproduktywna tarczyca, ale teraz biorę lekarstwo, więc co?

    ReplyDelete
  4. a Ty palisz Star ??? bo jak nie - to może to taki rodzaj detoksu. w końcu można pospać niestrucie ;)))

    ReplyDelete
  5. sprawdź poziom cukru i wywietrz dobrze gabinet

    ReplyDelete
  6. O, a mialas juz tak kiedys?

    Bo moj organizm reaguje w ten sposob jesli np. musi sie wylizac z czegos... ciezkiego kaca, nadmiernego wysilku, choroby i tak dalej.

    Przy czym jednak jesli ostro cwicze (zasuwanie z torba na plecach po gorach) to wcale senna nie jestem.

    Jesli masz niskie cisnienie a niz jakis wielki sie sunie, to tez bedzie podobnie...

    ReplyDelete
  7. Odsypiasz ten caly kociol przeprowadzkowy i tyle! A tu Ci koleżanki jakieś choroby wmawiaja!

    ReplyDelete
  8. OK, Beata! Zwracam honor! Kontrola podstawą zaufania...

    ReplyDelete
  9. Ola--> Nic ino musze zamowienie na te szmaragdy zrobic;)

    ReplyDelete
  10. Basiu--> Nic nie zawalalam na szczescie, ale troche mi zycia szkoda;)

    ReplyDelete
  11. Nielot--> a cisnienie? bo u mnie to zwykle wina niskiego cisnienia.

    ReplyDelete
  12. Spt--> No nie pale, wiec moze ja z nudow spie:)))

    ReplyDelete
  13. Beata--> U nas sie nie wietrzy, bo jest klimatyzacja. Gabinet tez nie ma nic do tego, bo spiaczka mnie dopadla w weekend. Ja mysle ze odsypiam ten caly stress przeprowadzkowy.

    ReplyDelete
  14. Nina--> Ja mam zawsze niskie cisnienie, wiec to pewnie jedno, a drugie to jak juz napisalam Beacie, chyba odsypiam te wszystkie noce ktore lazilam jak dusza potepiona.

    ReplyDelete
  15. Zgago--> Trafilas chyba w sedno problemu:))

    ReplyDelete
  16. wlasnie wlasnie
    jak sama powiedzialas lazilas jak ta dusza potepion,zylas w stresie,noce zarywalas wiec organizm dopomina sie o swoje
    spij i nie miej wyrzutow sumienia z tego powodu

    ReplyDelete
  17. mam to samo.Albo latam jak dziecko z Adhd albo śpię jeszcze lecąc na poduszkę łózka;>

    ReplyDelete
  18. Już nie jesteś senna? a klimatyzacja tez się psuje:)

    ReplyDelete
  19. Zgago, otóż to, otóż to zaufanie, zaufaniem, ale kontrola musi być!

    ReplyDelete
  20. Beata--> Dzieki za kontrole:)) a klimatyzacja i owszem psuje sie, ale wierz mi pierwsza rzecz jaka sie sprawdza na wiosne to wlasnie klimatyzacja. No nie wyobrazam sobie zebym mogla zyc bez, szczegolnie przy tej wilgotnosci, bo sama temp. to jest bzdet.

    ReplyDelete
  21. bardzo ciekawe, dzieki

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...