Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Thursday, August 13, 2009

Pierwsze urodziny

Bez odwrotu ma dzis pierwsze urodziny!!!
Juz wczesniej zdarzalo sie ze od czasu do czasu ktos namawial mnie na pisanie bloga, ale zawsze mialam wrazenie ze wymaga to jakichs specjalnych zdolnosci albo wrecz wiedzy tajemnej. Od wiosny ubieglego roku "chodzilam" po innych blogach i obwachiwalam, byly takie ktore mi sie bardzo podobaly i takie do ktorych wpadlam raz i nigdy wiecej, wcale nie dlatego ze byly mniej wartosciowe, ale tematyka nie byla mi bliska. W kilku wrecz zatonelam i trza mnie bylo na sile wyciagac, tak bylo z Towarami Mieszanymi i jeszcze kilkoma innymi, ktorych akurat w tym momencie nie wymienie, ale autorki wiedza. Jak juz poprosilam o kluczyk do archiwum Towarow to moglam nie jesc, nie spac i tylko czytalam i czytalam wszystkie notki i kazdy komentarz, az wreszcie o malo nie osleplam:)
Bo ja mam syndrom suchego oka i jak za wiele siedze przed kompem to mi dokucza, ale od Towarow oderwac sie nie moglam. Pamietam wyslalam Wspanialego po krople do oczu, bo to zadna wielka choroba ten syndorom, tylko trzeba zakropic oczy zwyklymi kropelkami i po ptokach. U mnie problem polega na tym ze ja sobie nie dam oka zakropic, nie mowiac o tym zebym sobie to sama uczynila.
Nie, nie, nie, mowy nie ma jak tylko cos sie zbliza do mojego oka to ja klap i zamykam oko szczelnie zaciskajac dostep. I pomyslec ze mialam kiedys na stanie starajacego sie, ktoren robil w powaznym zyciu za chirurga okuliste. Ale on to bral mnie za leb i zanim wiedzialam o co chodzi to juz trzymal moja lepetyne pod pacha ta sama reka zgrabnie rozwierajac powieki a druga reka zapuszczal krople. Ale po chirurgu tylko wspomnienia (bardzo mile) zostaly i zdiagnozowany syndrom. Natomiast na stanie w domu jest Wspanialy, czlek o niezwyklej cierpliwosci i delikatny nie uznajacy zadnej przemocy. Jak juz przyszedl z tymi kroplami to ja go uswiadomilam, ze nie jestem zdolna dokonac zabiegu zakrapiania wlasnorecznie.
Byl lekko zdziwiony, ale poczekal cierpliwie az sie ulozylam w pozycji pol lezacej na kanapie z glowa oparta o poduszki. Ale co on z ta butelczyna sie zaczal zblizac to ja okiem trzask!!!
-- Ale Ty musisz miec oko otwarte, bo inaczej to sie nie da zakropic - zaczal powoli i spokojnie.
-- Wiem, wiem, ale mnie sie tak smoczynnie to oko zatrzaskuje.
Po kilku podejsciach jak juz mialam zakropione czolo, ucho i dekolt a w butelczynie zostala tylko polowa kropelek to Wspanialy tez stracil cierpliwosc i przysiadl na mnie okrakiem, lewa reka przyciskajac czolo staral sie utrzymac moja glowe nieruchomo na poduszkach, a prawa trafic w oko na tyle celnie zeby zakropic a jednak nie uszkodzic. Tak dokladnie to on na mnie nie siedzial calym ciezarem, ale kolanami na tyle skutecznie przytrzymywal gorna czesc mojego ciala razem z galazkami ze zdecydowanie mialam utrudnione ruchy. Niemniej dolna czesc mojego odwloka wykonywala jakis rozpaczliwy taniec wierzgajac odnozami. Walczylismy tak przez jakis czas az wreszcie Wspanialy stwierdzil ze juz nie ma wiecej kropli w butelce wiec jesli cos mialo szczescie trafic do mojego oka to fajnie jak nie to on juz na to nic nie poradzi.
Po tych dramatycznych przezyciach doszlam do wniosku, ze jak cierpiec to juz nie tylko z samego czytania ale musze zaczac pisac sama. I wlasnie 13 sierpnia bedac w pracy odebralam zaproszenie na zamknietego bloga od Lorenzy, poklikalam gdzie nalezalo, ale nalezalo rowniez zalozyc konto na guglach wiec zaguglalam, zalozylam i na monitorze wyskoczyla mi prosta jak swinski ogon na deszczu instrukcja zalozenia bloga w postaci prostego 1...2...3...
I tak to sie zaczelo i trwa juz rok i bardzo mnie bawi, cieszy i mam nadzieje ze Wam rowniez sprawia troche radosci. Bardzo mnie ciesza odwiedziny kazdego czytelnika/czki jeszcze bardziej ciesza mnie komentarze, bo w koncu jak juz piszemy to chyba raczej nie chcemy byc pomijani milczeniem. W zwiazku z tym w te skromna pierwsza rocznice musze podziekowac serdecznie Lorenzie za kopniaka i wszystkim czytelnikom za odwiedziny i staly doping do pisania.


Stardust zdmuchujac pierwsza swieczke

66 comments:

  1. hepi byrzdej, blogusiu....


    bardzo lubię Cię czytać. masz fajny styl i fajne podejście do świata. czego chcieć więcej? :)
    pisz dalej!

    ReplyDelete
  2. Jak ja Cię z tymi kroplami rozumiem. U mnie to wygląda równie dramatycznie. Z tym , że od przodu nie ma mowy żebym dała sobie zakroplić, mnie trzeba brać od tyłu. Mam wysokiego syna, który staje jeszcze na czymś i z nienacka, łapiąc mnie za głowę, wpuszcza kropelki. Cała rodzina się ze mnie śmieje z tego powodu, ale to przecież zupełnie ode mnie niezależne. A tak wogóle to gratuluję udanego bloga i już rocznego pisania. I muszę się przyznać, że Twój blog bardzo mi się podoba, tak samo jak Twoje podejście do życia. Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
  3. Stooooooooooooo laaaaaaaaaaaaaaaaaaat! Tak się drę trochę, żebyś mnie przez ocean usłyszała! Słychać?

    ReplyDelete
  4. sto lat! :-)))))
    Od kilku tygodni dzień zaczynam sprawdzając czyś co nowego napisała (bo przecież jak u nas noc, to u Ciebie dzień;-)

    ReplyDelete
  5. Sto lat, sto lat.
    Wspaniały to ma cierpliwość, ja bym Ci w końcu przylała :)))

    Haha a robiłam identycznie, trzy okulistki kiedyś ze mną walczyły i nie było wyjścia, nauczyłam się zakraplać oko sama.

    ReplyDelete
  6. No popatrz pani, to ja urodziny Rzygaczy przeoczyłam.
    A tak w ogóle poczułam się jak mateczka chrzestna :-)))))
    Sto lat!

    ReplyDelete
  7. brawo!
    teraz powinnaś zrobic test i wyciągnąć rozaniec, kieliszek i książkę:) jak pierwsze urodziny to pierwsze!

    a swoją drogą to ja byłam pewna, że co najmniej dziesiąte i w lekkim szoku jezdem, ale wiesz...ja to ogólnie jakas taka nie do końca poinformowana:)

    syndrom oczny znany mi i również nie potrafię sobie dobrze zakropić, ale po stokroć wole sama zakrapiać niz dać to zrobic komuś...nieufnam:)

    ReplyDelete
  8. a ja przewrotnie ci "sto lat" zyczyc nie bede,bo wiek jakis juz masz skoro pisac potrfisz,hihi,wiec jak ci jeszcze by setka przybyla to juz nie byla by frajda dla ciebie ino meczarnia
    wiec zycze ci i nam przy okazji,kolejnych lat blogowania i wspanialego pisania ku obopulnej radosci
    na twoj blog trafilam nie dawno przez przypadek;ja jestm "robotkowa" i raczej przegladam blogi tego typu i u jednej kolezanki twoj blog byl w zakladkch wiec wlazlam z ciekawosci i przepadlam;
    siedzialam do 3 rano i czytalam i czytalam i smialam sie tez,bo teksty masz mocarne
    wiec pisz jak najczesciej i jak najwiecej bo piszesz swietnie i madrze
    a co do kropli to ja do oka dam se wpusic wsio ale niech nikt sie nie zbliza do mnie z kroplami do nosa,bo ubije

    ReplyDelete
  9. Jak to rok? Dopiero?
    A ja goopya myslalam, ze od lat piszesz...
    No niepowetowana strata te lata milczenia, ale odbijaj, odbijaj..

    100 lat i 100 tysiecy, jak mawiali starozytni gorale:)

    ReplyDelete
  10. Tylu lat pisania bloga, by ~świeczki na torcie się nie mieściły
    życzy Basia

    ReplyDelete
  11. Ooooooo, kurczę!
    Sto lat w dobrej kondycji i wybornym humorze!
    :-)

    ReplyDelete
  12. ja też bym sobie dala pazura uciąć, że Ty tu już bloguujesz i blogujesz :)
    Ja na szczęście mogę se w oku grzebać, 10 lat soczewek kontaktowych mnie uodporniło :)
    Najlepszego dla blogusia, nie przestawaj czasem pisać droga Stardust!! :)

    ReplyDelete
  13. wow :) też jestem zdziwiona, że dopiero rok, bo myślałam że od lat! ale dobrze że piszesz, niewiele osób mnie tak rozśmiesza ;)

    ReplyDelete
  14. o następnych sto lat notek proszę!
    również wydawało mi się, że to już o wiele dłużej...

    ReplyDelete
  15. @Sturdust

    Bo Ty masz talent do pisania i teraz bedziesz bawic nas przez lata. ( oczywiscie czasami bedzie tez na powaznie )

    ReplyDelete
  16. to już rok?
    ale minęło:)

    Buziaki Star:)))))

    ReplyDelete
  17. urodziny urodzinami, ale jak idą prace w NOWYM ZAWODOWYM miejscu:)

    ReplyDelete
  18. byś nadal pisała tak samo wspaniale :) sto lat :)

    ReplyDelete
  19. Kicia--> Mowisz ze od tylu to dziala:))))

    ReplyDelete
  20. Britta--> No krzyczysz tak ze mnie obudzilas:))))

    ReplyDelete
  21. Melissa--> No my nie tylko spimy jak Wy zyjecie, my tez chodzimy do gory nogami:))))) Milo mi ze czytasz i lubisz:)

    ReplyDelete
  22. Malgoska--> Toz mowie ze Wspanialy cierpliwy chlop jest, ja tez juz bym dawno komus to oko wydlubala polozyla na stole, zakropila i potem kazala se delikwentowi wlozyc na miejsce:))

    ReplyDelete
  23. Lorenza--> No faktycznie to jestes chrzestna matka bez odwrotu i bez dwoch zdan:))) No wlasnie przegapilas Rzygacze;) Musisz sie poprawic kolezanko.

    ReplyDelete
  24. Beata--> Kieliszki i ksiazki sa w domu, tylko skad ja k.. wezme rozaniec?

    ReplyDelete
  25. Agnieszka--> Dziekuje bardzo i bylam u Ciebie widzialam i podziwialam robotki. Ja juz chyba nie mam cierpliwosci chociaz dawniej rozne rzeczy sie robilo. Ale ciesze sie ze jestes, bywasz i wyzywaj sie w komentarzach ile dusza zapragnie:)))

    ReplyDelete
  26. Czarownico--> No ja prawie ze dziewica blogowa jestem:) Tyle ze strasznie wyluzowana to tak brzmie jakbym to juz cale zycie robila.

    ReplyDelete
  27. Basiu--> Dziekuje bardzo i jak tam masz jakas nalewke pod reka to nie zaluj sobie na konto mojego bloga:)) A nalewki to Ty robisz pyszne... mniammmm:)))

    ReplyDelete
  28. Rinonka--> Dziekuje bardzo i chyba nie przestane pisac bo mi sie to bardzo podoba;))

    ReplyDelete
  29. DS--> Smiech to zdrowie, to smiej sie ile wlezie:)))

    ReplyDelete
  30. Batumi--> No popatrz, Ty tez myslalas ze sie dluzej ze mna meczycie;)))

    ReplyDelete
  31. Tribu--> Nie wiem, talent czy nie, ale lubie pisac;)) Tylko wkurwa mam bo ostatnio mam bardzo duze zaleglosci w czytaniu, a na komentowanie juz w ogole nie mam czasu. Ale to tez kiedys minie;)

    ReplyDelete
  32. Mijka--> No popa jak ten czas leci:)))) Dzieki, dobrze ze juz jestes po wakacjach.

    ReplyDelete
  33. Buehuehuehue, dziewica blogowa, piekne!

    ReplyDelete
  34. Beata--> No wiesz mlyn mam taki ze wstaje rano, sprawdzam jak mam na imie i zapierd... az do wieczora. Latam, zalatwiam, dzwonie, pisze itp. W ten weekend jedziemy ze Wspanialym pakowac, w srode przeprowadzka i potem urzadzanie nowego. Mam juz dosc, do tego spac nie moge bo sie wk... ubieglej nocy spalam tylko 3 godziny tak sie nabuzowalam nerwami. Chce to miec juz za soba, jeszcze najbardziej nerwowy tydzien teraz a potem owszem bedzie robota ale juz bardziej spokojnie.

    ReplyDelete
  35. Czarownica--> sie nie smieje, blogowa, bo blogowa ale zawszec to dziewica:)))) brzmi ladnie :P:P

    ReplyDelete
  36. Akuku akuku no to wszytkiego najlepszego z torunia, co i rusz zaglądam co tam za ciekawostki w szerokim świecie opisujesz, po pracy łyknę coś mocniejszego na tę okoliczność; buziaki elo

    ReplyDelete
  37. stardust, happy anniversary! i stu lat prowadzenia bloga...

    ReplyDelete
  38. widziałem różaniec z opakowań po jajkach niespodziankach:)

    ReplyDelete
  39. miło się czyta kawał fajnego życia, tylko ostatnio nie mam sił komentować
    ale pisz waćpanna:):)
    ku pokrzepieniu:)

    ReplyDelete
  40. Wiesia za ŚwinoujściaAugust 13, 2009 at 2:34:00 PM EDT

    Ja też myslalam, ze piszesz juz od dawna i ze archiwum zamkniete dla ogolu. Wpadlam na te strone kilka tygodni a moze miesiecy temu. Wpadlam i nie moge wypasc:)). Poniewaz piszesz bardzo interesujaco, poruszasz tematy czesciowo mi bliskie a dodatkowo jestes kielczanka i w zblizonym wieku - jestem codziennym Twoim gościem. Pisz, pisz, pisz i nie zwalniaj. Pozdrawiam bardzo serdecznie

    ReplyDelete
  41. Sto lat temu blogusiu :))
    i ratunku - nie było mnie tylko cztery dni, a mam taaakie zaległości u Ciebie!

    ReplyDelete
  42. Star ja podobnie jak reszta wpadłam kuknąć i tak mi zostało ;))
    Też siedziałam przez pół nocki i czytałam od początku ;)) Jenom bryle przecierała jak juz były doszczętnie poplute ;))
    Strasznie fajnie piszesz... ja Ci życzę cobyś na papiur to pisanie druknęła i w formie książkowej wydała a Pulitzera masz jak w banku ;D Pozdrawiam A.

    ReplyDelete
  43. pisz pisz, świetnie to robisz, a blogusiowi 100 lat !!! życzę

    ReplyDelete
  44. sto lat a reszta na wolności, jak mawiają u mnie na dzielni ;)

    ReplyDelete
  45. O, to już tyyyle komentarzy, a ja dopiero zajrzałam, więc, nie zwlekając, wielkie gratulacje składam na ręce Autorki przefajnego ( a nawet zajebistego !!) bloga. Tego WYRAZU w nawiasie użyłam celowo, bo ma on związek ze specyficzną stylistyką i jędrnym językiem notek ( to pochwała jest, a nie nagana! ).
    Ilość czytających i ich sympatia świadczą, że dobrze Ci poszedł ten pierwszy rok i oby tak dalej...pisz dla własnej i naszej przyjemności. :))
    No, i skutecznie nawilżaj te suche oczy, choć to kłopotliwy zabieg. ;))

    ReplyDelete
  46. Znów się zagapiłam i nie zalogowałam ( oj, te procedury i szykany! )i jako ten ostatni Anonim się wpisałam... to Ja, Kwoka roztargniona, a Twoja wielbicielka. ;)))

    ReplyDelete
  47. gratulacje Star !!! Tobie i blogusiowi :*

    ReplyDelete
  48. Pierwsze urodziny są znakomitą okazją, żeby się ujawnić, przyznać do przeczytania wszystkiego z przyjemnością od deski do deski, pozdrowić i pożyczyć kolejnych lat owocnego pisania ku uciesze gawiedzi :)

    ReplyDelete
  49. Elo--> Ciesze sie ze sie odezwalas:)) bo ostatnio przestalas kukac:))))

    ReplyDelete
  50. b.--> Dziekuje serdecznie sasiadce z Polnocy;))))

    ReplyDelete
  51. Miss--> Milo ze jestes:) i dziekuje bardzo za mile slowa.

    ReplyDelete
  52. Wiesiu--> Witam serdecznie i ciesze sie ze czytasz i jestes:) Kto wie moze kiedys lata temu w Scyzorykowie... :))) Ech nigdy nic nie wiadomo:))))

    ReplyDelete
  53. Bere--> Masz teraz okazje nadrobic te zaleglosci, bo ja zakrecona jak sloik z przetworami nie mam zywcem czasu na nic:))

    ReplyDelete
  54. Abiolcia--> ooo jak to milo czytac takie slowa:))) Ciesze sie ze wracasz, ze czytasz i ze jestes:)))

    ReplyDelete
  55. Scarbossa--> Dziekuje, do setki to chyba nie dociagne;) ale kto wie? ponoc takie cholery jak ja to zyja dlugo:)))))

    ReplyDelete
  56. Ola--> Dzieki i bardzo mi sie to powiedzonko z Twojej dzielni podoba:)) Tak naprawde to im wiecej czlowiek mysli ze jest wolny to sie okazuje ze jeszcze bardziej zniewolony:)))) Powiedzonka dzielni madroscia narodow:)

    ReplyDelete
  57. Kwoko--> Jest mi zajebiscie milo czytac takie pochwaly wychodzace spod TWOJEGO piora:)))))))))

    ReplyDelete
  58. Bee--> Nie masz pojecia jaka mi radosc sprawilas!!! To tak milo zobaczyc nowa czetelniczke!!! Wiec bardzo prosze wybieraj najwygodniejszy fotel (fotele zawsze dla najnowszych gosci) i siadaj i juz zostan:))) I bardzo prosze nie czekaj na nastepne urodziny zeby sie znow odezwac:))

    ReplyDelete
  59. Jesteś moją lekturą obowiązkową.:-)
    Kolejnych lat temu blogusiu życzę.
    :-*

    ReplyDelete
  60. Moje ostatnie "zawirowania" trochę mnie odrywają od Twojego bloga, ale zaraz potem nadrabiam wszystko i jestem w tym Twoim "świecie" - cichutko, w kąciku i z wielką przyjemnością.
    Gratuluję decyzji i startu wdniu 13 sierpnia 2008r. Dziękuję. Uściski.

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...