Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Sunday, September 13, 2009

Moje malzenstwo

Wspanialy dostaje wieczorem glupawki i to juz jest conocny rytual. On mnie musi rozsmieszyc i to jest OK, ale jak juz ja sie smieje to wtedy dopiero jego wyobraznia dostaje jakiegos kopa i nasuwa mu kolejne pomysly i znow zaczyna sie wyglupiac i to tak moze byc bez konca. Mnie sie chce spac, wiec go ciagle strofuje krotkim i niegramatycznym "go sleep!!" I tak jest co noc przez cale 6 lat, on swoje a ja "go sleep!!"
Pewnego wieczora lezy w lozku i nagle mowi z przrazeniem w glosie:
-- Ja to juz jestem taki otepialy przez te Twoje "go sleep" ze sie boje jak sie mnie ktos zapyta jak sie nazywam to moge z pospiechu odpowiedziec "Gosleep Smith" bo dzieci sie wlasnie tak ucza swojego imienia przez ciagle powtarzanie.

Rozmrazam kurczaka i wiedzac ze w srodku sa szyja, zoladek i watrobka, chce je wyciagnac. Ale kurczak jest jeszcze dosc mocno zamrozony wewnatrz i nie moge sobie poradzic. On patrzy jak ja sie szamocze z tym kurczakiem i mowi:
-- Daj to ja to zrobie.
No to dalam mu to kurczakowe truchlo a on za chwile starajac sie wsunac dlon w kurczakowa dupe mowi:
-- A teraz powiedz takie dlugie szerokie Aaaaaaaaaa.

Przechodzac obok cmoknelam go w policzek i mowie:
-- Kocham Cie Boobski
-- Ehhemmm - uslyszalm w odpowiedzi.
-- Jak ja mowie ze Cie kocham, to Ty powinienes odpowiedziec "ja tez Ciebie kocham moja najukochansza zono". Powtorz.
Cisza, zaczelam wiec nalegac a on na to:
-- Nie moge powtorzyc, bo to za duzo wyrazow.
-- Za duzo wyrazow!! To jak Ty zrobiles ten doktorat?
-- Pisemnie:)))

Lezymy w lozku i ogladamy tivi, on ciagle przerywa i opowiada jakies pierdoly.
-- Boze, za jakie grzechy ja tak cierpie... - wzdycham starajac sie skupic nad tym co ogladam.
-- Bo jestes moja zona.
-- A jak dlugo musimy byc malzenstwem?
-- Oooo tym razem to nie ma lekko, az do smierci - wyszczerzyl sie w usmiechu.
-- A kiedy ja umre?

Sobotnie popoludnie, lezymy i ogladamy telewizje.
-- O ile dobrze pamietam to miales jechac umyc samochod.
-- No to pojedz ze mna ...
-- Ale po co? przeciez tam nie ma nic dla mnie ciekawego?...
-- Tak, ale my sie kochamy i wszystko robimy razem....

Jeszcze zanim rzucilam palenie. Czeka na mnie w lozku, ja wypalam ostatniego przed snem papierosa na tarasie. Wreszcie dotarlam do sypialni.
-- A drzwi na taras zamknelas?
-- Nie, a po co?
Poszedl sprawdzic, wraca ...
-- No nie moglas powiedziec, ze zamknelas, tylko pozwolilas, zebym poszedl sprawdzic?
-- Kochanie, a jak Ty myslisz, jak ja zylam te wszystkie lata przed Toba? tak wszystkie okna i drzwi byly ciagle otwarte?
-- Noooo i popatrz kto przyszedl ??

Wchodze do pokoju i coz widze? Moje szczescie siedzi nieruchomo, oczy w slup nawet nie zauwazyl, ze weszlam.
-- A Ty co robisz?
-- Jak to co? Mysle ...
-- A o czym tak myslisz, ze nawet nie reagujesz?
-- O tym, o czym kazdy normalny mezczyzna mysli przez 3/4 zycia .... mam kontynuowac?
-- Nie musisz...
-- Jak Wy kobiety szbyko tracicie zaineresowanie tematem ....

Wlasnie wrocilam od astrologa i prosto od drzwi pytam:
-- Czy Ty sie chcesz ze mna rozwiesc?
-- Skad Ci takie glupoty przychodza do glowy?
-- Bo Lisa powiedziala, ze z ukladu planet na ten rok wynika, ze moze to byc rozwod albo...
-- Ze tez wy kobiety sluchacie takich pierdol ...
-- To nie sa pierdoly, ta sama Lisa powiedziala 7 lat temu, ze zostaniesz moim mezem.
-- No to wtedy Jej sie udalo!!!
-- Jezeli wtedy Jej sie udalo, to i teraz moze byc prawda.... Lepiej sie przyznaj...
-- Jak na spowiedzi?
-- Tak, jak na spowiedzi!! Nie lepiej nie, przeciez Ty jestes Zydem... to moze lepiej jak na zeznaniu przed Kongresem Amerykanskim.
-- Czy Ty czasem sluchasz co mowisz?
-- Czasem ... oboje parsknelismy smiechem.

Wspanialy sie ubiera i zaklada pasek do spodni.
-- Dlaczego pasek?, przeciez Ty nie nosisz szortow z paskiem....
-- Ale nie mam guzika ...
-- Jak to nie masz guzika?
-- No urwal sie ...
-- To sobie przyszyj...
-- Nie moge, po pierwsze ze nie umiem, po drugie guzik zginal.
-- Wiesz Ty sie jednak ozen.

Cos mi sie wydaje ze to malzenstwo ma duze szanse przetrwania;)

13 comments:

  1. Leciał taki serial "Kasia i Tomek", który składał się z samych krótkich scenek i niesłychanych tekstów pary bohaterów.
    Z Wami też można by taki nakręcić.
    I byłby niezły ;-)))

    ReplyDelete
  2. Malgoska--> No na szczescie na brak poczucia humoru nie mozemy narzekac:)) Dla mnie to podstawowy skladnik szczesliwego zycia.

    ReplyDelete
  3. ot gówniarze, sześć lat:)

    Jedyny przyszedł do mnie do pracy w czwartek
    - Beata! Twój brat przyszedł!

    kurna, upodobniliśmy sie do siebie, tylko, czy to komplement dla niego, czzy dla mnie? hi, hi:)

    Stardust, mogłabym podglądać Wasze zycie:)

    ReplyDelete
  4. Bo facet oprócz inteligencji i walorów ukrytych powinien miec poczucie humoru i fajnie,że Twój to ma.
    Pozwoliłam sobie wpisać Cię na moją listę blogów .
    Miłego, :)

    ReplyDelete
  5. I moje funkcjonuje na podobnych zasadach. Filary, fundamenty.
    :-)

    ReplyDelete
  6. Witaj Stardust, czytałam z uśmiechem, masz umiejętność przekazania zwyczajnych spraw w barwny sposób. Pozdrawiam Maria Dora
    P.S. Od Anabell mnie tu przyniosło.

    ReplyDelete
  7. Beata--> Podgladac?? :)))))) To wcale nie jest takie ciekawe, ot czasem przytrafi nam sie jakas dobra scenka;)

    ReplyDelete
  8. Anabell--> Dziekuje za wpisanie na liste:) Ja tez musze zabrac sie do uporzadkowania mojej listy, bo sa na niej blogi do ktorych juz nie wchodze, a z kolei jest cala masa blogow na ktore wchodze systematycznie, tylko przez inne blogi. Najwyzszy czas sie tym zajac, tylko ja tak nie lubie wszelkich porzadkow, ze raczej bym nawet cos ugotowala:))))) Chociaz Beata sie glosno dopomina na GBM i tez nic z tego. Mowie ze jestem len i ja naprawde nie zartuje.

    ReplyDelete
  9. Sze--> Znaczy sie mamy podobne potrzeby;) Swiat na wesolo jest duzo latwiejszy do zniesienia:))

    ReplyDelete
  10. Mario Doro--> Witaj serdecznie, jakze mi milo, ze od Anabell takie przyjazne wiatry wieja:)))

    ReplyDelete
  11. Naprawdę się uśmiałem, czytając Twoje słowa :) Szanse zawsze się znajdą...:)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...