Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Friday, November 20, 2009

Hop hop!!

Hej ludziska kochane, to nie jest tak strasznie, jak w tym telegramie wyglada. Ja tylko nie mam czasu siasc i pisac.
Leb napierdala, znaczy, ze daje wyczuwalne sygnaly, ze jeszcze jest. Chociaz wczoraj to obudzilam sie z takim bolem, ze myslalam ze nie posiadam zadnych innych czesci ciala. No bylam jeden wielki bolacy leb. Ale przeszlo, wzielam jakies tabletki, ktore tez pewnie maja date waznosci z ubieglego stulecia, ale nie bede sie bawic w szczegoly. Wazne ze zadzialaly. Nie bedzie byle jaki leb mna rzadzil:)
Nie mam czasu, znaczy swieta sa w przyszlym tygodniu i cala armia owlosionych czlekoksztaltnych istot potrzebuje byc nagle w trybie natychmiastowym odwlosiona i przywrocona do ludzkiego wygladu. Dzialam woskuje, wyrywam, oklepuje, wyciskam wagry, oblepiam maskami itd.
Mam wkurwa, w zasadzie nic nie znaczy, bo jesli czytacie uwaznie to ja mam wkurwa zawsze. Mniejszego, lub wiekszego ale wkurw jest czescia mnie jak moj wielki nos. Taka uroda znaczy sie, wkurw niejako oznacza, ze ciagle zyje.
Pogoda cudna. Pogoda jest faktycznie tak cudna, ze czasem mam ochote pomalowac jajka, kupic baranka i piec wielkanocne mazurki. Jest cieplo, wczoraj musialam zdjac cienka kurtke, taka fruwajke, bo mi bylo za goraco. W wiekszosci caly listopad byl sliczny i sloneczny, wczoraj wieczorem sie z letka zbylejaczylo i w nocy padalo, ale weekend ma byc znow sloneczny.
Zycie uwiera. Ha!! A kogo nie uwiera? Z reguly zycie jest uwierajace, bo inaczej nie wiedzielibysmy ze zyjemy:)) Wiec jak mnie moje zycie uwiera, to wiem, ze zyje pelnia zycia. Querwa, to chyba nawet madrze zabrzmialo, ale nie wiem, bo jestem dopiero w trakcie pierwszej kawy..
Biore to na smiech, bo ja wszystko biore na smiech. Smiech to zdrowie to raz. A dwa to jak sie czlowiek potrafi smiac to nawet najwieksze problemy maleja i juz z wielkiej tragedii robi sie pryszcz:)))
Niedlugo weekend, to stwierdzenie bylo li tylko potwierdzeniem tego co pisalo w kalendarzu.
Tyle wyjasnienia do telegramu, nie martwta sie ludkowie, nic mi nie jest, nic nie musi mijac, bo jak nie daj buk minie, to znaczy ze minelo razem z ostatnim tchnieniem, a chyba jeszcze nie o to chodzi;)
Napisze wiecej jak sie juz uporam z ta nawalnica woskowania, maskowania i klepania.
Czymta sie kupy, bo kupy nikt nie ruszy.

5 comments:

  1. tajest!
    kupy nikt nie ruszy:)

    i wdech wydech:)

    ReplyDelete
  2. No w końcu miliony much nie mogą się mylić, kupa dobra jest ;P Pozdrawiam

    ReplyDelete
  3. Nasza Nadworna Optymistka! Brawo!!!

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...