Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Tuesday, November 3, 2009

Pain in an ass

czyli bol w dupie.
Moze nie dokladnie ale cos kolo tego. Nachodzi mnie od czasu do czasu od lat i wiem nawet dlaczgo, albo moze wiem co powinnam przestac robic, lub robic inaczej. Ale wiadomo, od wiedzy do praktyki droga daleka. W zwiazku z tym od czasu do czasu bywam u chiropractora.
Wlasnie, co to jest chiropractor po polsku? nie mam pojecia, podejrzewam, ze kregarz.
Z tym, ze ten moj to nie jest kregarz, taki normalny od lamania kregow, zwijania czlowieka w precel i skrecania mu glowy do dupy.
Moj dziala na energie.
Jak to jest i na czym polega? nie potrafie wyjasnic, wiem natomiast, ze zabiegi nie sa bolesne, a wrecz przeciwnie polegaja na lezeniu na brzuchu az do znudzenia i zwykle zasypiam w czasie tych zabiegow. I jak ja sobie tak leze twarza w dol i pochrapuje albo pogwizduje radosnie, to dochtore podchodzi i od czasu do czasu maca, raz szyje, raz kregoslup, to znow potrzesie nogami trzymajac za stopy. A ja spie spokojnie i budzi mnie tylko to trzesienie za stopy i czasem dochtore kaze wstac i pochodzic przez 10 min i znow sie polozyc. Wizyta srednio trwa 1.5 do 2 godzin.
Tytulu dochtore uzywam z pelna swiadomoscia i odpowiedzialnoscia, bo tutaj chiropraktyka jest jedna z nauk medycznych i chiropraktorzy maja tytul MD, wiec nie jest to jakis przypadkowy znachor, ale powazny Doktor.
Dr. V. znalazla moja kolezanka, masazystka, ktora kiedys pracowala u niego w gabinecie, a tak sie zlozylo szczesliwie dla mnie, ze gabinet w tamtych czasach byl dwie ulice od mojego miejsca zamieszkania. Teraz jest troche dalej, ale i tak mozna sobie spacerkiem dojsc tam w ciagu 15 min.
Krolikiem doswiadczalnym byl Potomek, ktory lata temu obudzil sie pewnego dnia i zawolal ze swojej sypialni, ze nie moze wstac. Najpierw myslalam, ze sobie jaja robi, ale jak zobaczylam, to mnie ogarnelo przerazenie. Jak juz pomoglam mu wstac, to okazalo sie ze nie moze isc, a powodem byl straszny bol kregoslupa. Zlapalam za telefon i zadzwonilam do gabinetu dr.V. Na szczescie maja tam taka zasade, ze w takich wypadkach przyjmuja pacjentow natychmiast i bez umawiania wizyty.
Jakos udalo mi sie Potomka sprowadzic na dol po schodach i z trudem ale pokonalismy te dwie ulice.
Okazalo sie ze gabinet sklada sie z kilku pokoi, na gorze. O tym zeby Potomek mogl wejsc na gore po schodach nie bylo mowy. Doktor V. polecil mu stac oparty o sciane, twarza do tejze sciany i tak co pare minut przychodzil i dotykal, raz szyje gdzies za uchem, to znow w okolicy kosci ogonowej. Po kilku takich dotknieciach Potomek mogl usiasc, potem znow stanie twarza do sciany itd.
Trwalo to wszystko 2 godziny z przerwami, w czasie ktorych doktor latal na gore, do lezacych tam pacjentow. Troche jak cyrk - pomyslalam, ale nie mialam innego pomyslu na pomoc dla Potomka.
Na koniec doktor V. poprosil zeby Potomek po powrocie do domu glownie lezal, ale tez co jakis czas probowal chodzic po mieszkaniu i zeby przyszedl znow wieczorem.
Jakiez bylo moje zdziwienie, kiedy wieczorem Potomek poszedl do gabinetu doktora V o wlasnych silach, bez mojej pomocy, a tylko z asysta. Tym razem wszedl na gore po schodach i juz nie mialam mozliwosci widziec co sie dzieje i jak przebiega zabieg.
Te dwie wizyty jednego dnia, wystarczyly do dzis, a bylo to jakies 12, moze nawet 15 lat temu.
Wiec jak tylko mnie dopadl bol dolnego kregoslupa to rowniez udalam sie do doktora V.
A bol dopadal mnie powoli, stopniowo i oczywiscie doczekalam do momentu kiedy juz nie moglam ani polozyc sie na lozko ani z niego wstac i kazde przewrocenie sie z boku na bok sprawialo ze mialam ochote umrzec.
Ale doczekalam az takiego stanu, bo balam sie bolu.
No taka glupia jest ludzka natura, woli cierpiec z ciaglym bolem niz doznac raz nieznanego bolu, ktory zakonczy cierpienie. W moim przypadku to glownym powodem klopotow z kregoslupem jest praca siedzaca, powinnam chodzic, raz na godzine czy 30 min. powinnam wstac i chodzic, albo chociaz stac prosto.
Tymczasem ja nawet jak stoje, to nie prosto, bo pochylona nad klientka wykonuje woskowanie.
Kolejnym przewinieniem jest ogladanie tv w pozycji pollezacej. I to nie wazne, ze ja generalnie nie ogladam tv, ale ogladam wieczorne wiadomosci (godzina) wlasnie w takiej pozycji.
I w moim wieku to ponoc wystarczy, zeby nabawic sie problemu.
No to mam problem, a zeby go uniknac to powinnam sie z doktorem V. zakolegowac czesciej niz to robie.
Ostatnio kolegowalismy sie 2 lata temu.
Nic wiec dziwnego, ze od pewnego czasu czuje jak mi dupa z winkla wypada. No czuje, czuje, ze jak ide to nie mam prawidlowego balansu ciala, tylko jak kaczor z dupa do tylu.
Ale co tam, kto by sie przejmowal balansem, nie?
Oczywiscie, ze ja nie z tych co sie przejmuja, wiec znow czekalam.
I sie doczekalam, od kilku dni mam problem i budze sie w nocy w momencie gdy zmieniam pozycje, a w zasadzie to ja sie nie budze, ale budzi mnie bol.
Zadzwonilam wreszcie do dr. V i zapytalam czy chcialby sie znow ze mna zakolegowac, odpowiedz brzmiala "tak" i pierwsze spotkanie mamy jutro o 10tej. Cos mi sie wydaje, ze bedziemy sie znow intensywnie kolegowac po kilka razy w tygodniu do konca tego roku.
Cale szczescie ze dochtore jest fajny facet, to nie bedzie nudno:)

35 comments:

  1. Lukrecjo--> Az takich cudow to sie nie spodziewam, ale ze pomaga to juz wiem:))

    ReplyDelete
  2. Star,
    Bedzie dobrze......., w koncu nie tak dawno przez to przechodzilam.
    A Cuda, no coz, cuda sie zdarzaja.

    ReplyDelete
  3. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  4. Mam koleżąnkę kosmetyczkę, jak Ty...kręgosłup to u niej jest już do wyrzucenia a ma lat 45...:(

    ReplyDelete
  5. Kosmetyczka, podobnie jak dentystka, w niedobrej dla kręgosłupa pozycji pracuje. U nas taki "pracujący energia" nazywa sie bioenergoterapeuta. Jak juz Ci sie poprawi, musisz wzmocnic mięśnie kręgosłupa, bo one utrzymują kręgosłup niczym gorset.A poza tym musisz nabrać nawyku chodzenia z napiętymi mięśniami brzucha i pośladków. To podtrzymuje kręgosłup.I popływaj nieco na grzbieciku, a na początek możesz też porobić aerobik w wodzie. Zdróweczka Ci życzę.
    Tak się mądrzę, bo jestem po kursie rehabilitacyjnym dla schorzen kregoslupa.

    ReplyDelete
  6. Beata--> Najbardziej to sobie spierniczylam kregoslup jak pracowalam dla ludzi, dla ktorych tylko zysk sie liczyl. Szkoda im bylo pieniedzy na solidne lozka kosmetyczne. Od czasu kiedy przeszlam na swoje, zakupilam lozko, kotre zmienia pozycje i podnosi sie do gory. Teraz to ja sobie moge klientke podniesc na wysokosc mojej brody. No ale lata pracy z bylejakim sprzetem juz zostawily slad:((

    ReplyDelete
  7. Anabell--> Chiropractor to jednak nie bioenergoterapeuta, to cos innego. Ja mysle ze to jednak ten magik od kregow, bo wiekszosc z nich jednak zajmuje sie skrecaniem w precelek, moj jest jakis wyjatkowy. Tlumaczyl mi kiedys ze plyn kregowy w kregoslupie ludzi pracujacych w pozycji siedzacej lub generalnie z wiekiem czlowiek wykonuje mniejszy zakres ruchow i tworza sie zatory (on je nazywa energetycznymi) i plyn kregowy nie ma stalej ciaglosci. Kurde ja nie bardzo potrafie to wyjasnic, mam nadzieje ze to jakos logicznie brzmi. I wlasnie te zabiegi niby "nastawiania" polegaja na odblokowaniu tych zatorow. No jakos tak ja to moge wyjasnic z naszego na wasze:)))
    A to chodzenie z napietymi miesniami bardzo mi sie podoba i wprowadzam w zycie od zaraz:)))Dzieki.

    ReplyDelete
  8. Stardust...dobre łóżko to jest to, zawsze!:)

    ReplyDelete
  9. Pozwolę sobie zauważyć, że to co określasz nazwą "balans" (balance po angielsku) ma piękny polski odpowiednik: równowaga.
    Kręgarze to nie dla mnie. Mąż jest lekarzem, a lekarza u kręgarza nie uświadczysz. Lekarze szczególnie zaniepokojeni są wizytami małych dzieci u kręgarzy, a było i tak kilka udokumentowanych wypadków śmiertelnych spowodowanych przez tzw. chiropractic manipulations w sense dosłownym (mani-ręcznie) czyli ręcznego dociskania, ustawiania etc. Największe niebezpieczeństwo jest w okolicy szyi. Choćby nie wiem jak bardzo coś mnie by bolało, nie wybrałabym się do kręgarza, ale cieszę się, że Ty masz zadowalające wyniki.
    Alicja

    ReplyDelete
  10. Star, podeślij mi tego chirocośtam do PL;) Mnie siada kręgosłup w szyjnym odcinku:( Pierwszy krok w celu przywrócenia mojego słupa do zdrowia już poczyniłam, tzn. ustaliłam, gdzie przyjmują ortopedzi i...na tym poprzestałam:) Boję się, że tak będę czekać, a potem - dupa blada;)
    O! Albo lepiej kopa mi daj, żebym się wreszcie zmobilizowała i na wizytę umówiła:)))

    ReplyDelete
  11. To zdrowiej kochana,,z kręgosłupem to nie przelewki.

    ReplyDelete
  12. Alicja, uswiadczysz, uswiadczysz, np. mnie, wiec nie generalizuj. Nie wszyscy lekarze wierza slepo w piguly jedynie, sa i tacy, ktorzy powazaja i stosuja medycyne alternatywna. Poza tym polski kregarz a chiropraktyk z kraju, gdzie jest to zarejestrowana dzialalnosc, to niebo, a ziemia.
    Ciekawam tych udokumentowanych smiertelnych przypadkow, mozesz jakies szczegoly podac? Jakies procesy moze byly, skoro udokumentowane?

    Korzystam od niedawna, moi nie sa co prawda doktorami, ale maja cos w rodzaju dyplomu fizjoterapeuty, czyli tez wytrenowani i ubezpieczeni jak trza, zadne znachorstwo.
    Nie dotykaja delikatnie, wrecz przeciwnie, zabiegi miesniowe sa dosc bolesne. Jak mi raz lokiec w posladek wrazil, zeby miesnie rozluznic, to gdybym lezala inaczej niz na brzuchu, koplabym w zeby jak nic. Cale szczescie, ze to nie za kazdym razem taka przyjemnosc. Najbardziej mi sie podoba rozluznianie szyi i klatki piersiowej, tak fajnie strzelaja te zatory, o ktorych
    Star pisze. A im bardziej strzelaja, tym bardziej moj sie cieszy;)
    Moi jeszcze dali mi diete przeciwzapalna, dokladnie pokrywajaca sie z tym, co od polskiego reumatologa dostal moj tato.
    Po serii zabiegow na poczatku roku wszystko, co mi sie z kregoslupem dzieje trwa godziny, nie dni i tygodnie, jak wczesniej. Pochodzilam sobie tez troche do pracujacej z nimi fizykoterapeutki i porobilam rozne smieszne cwiczenia, ale przerwalam i musze sie za wzmacnianie miesni z powrotem zabrac.

    ReplyDelete
  13. Są również kręgarze, którzy nie wciskają, ani nie zwijają w precel, tylko nastawiają metodą rozluźnienia i skrętów tułowia. Nic nie boli tylko strzela.
    Do takiego znajomego kręgarza zjeżdżają się z daleka. Naprawiał mnie, wielu moich krewnych i znajomych ;-) a wiele osób podniósł z wózka inwalidzkiego, bo współczesną medycynę przerósł problem.
    Nie leczy małych dzieci, kręgosłupów po operacjach i zawsze pyta o prześwietlenie.

    Star, ten Twój doktor mi się podoba.

    ReplyDelete
  14. Beata--> Nie wiem czy mnie dobrze zrozumialas, ja mialam na mysli to lozko przy ktorym ja pracuje. Takie do spania to zupelnie inna sprawa:))

    ReplyDelete
  15. Alicjo--> Dziekuje za troske. I przy okazji pozwolisz, ze ja bede mojego bloga pisac w takim jezyku jak ja chce, bez wzgledu na to czy Tobie sie to podoba czy nie. Nie masz obowiazku czytania.

    ReplyDelete
  16. Dikejka--> Bierz namiary od Malgoski, ona pisze nizej o dokladnie takim samym specjaliscie:))

    ReplyDelete
  17. Izza--> No ja powinnam do tego dochtore chodzic od czasu do czasu na takie zapobiegawcze zabiegi, ale zaniedbalam. Nie jest zle, ale czas sie znow pokolegowac;))

    ReplyDelete
  18. Czarownico--> Wlasnie o tym samym piszemy. Moj mi tylko raz chcial pomoc z frozen shoulder to nie powiem gwiazdy widzialam, ale obie wiemy, ze na to nie ma lekarstwa. A cholerstwo wraca co jakis czas.

    ReplyDelete
  19. Malgos--> No to mamy podobnych specow:)) Do mojego tez przyjezdzaja ludzie z okolicznych stanow.

    ReplyDelete
  20. A moja Sister tych chiro.. cos tam uczy! W Ohio na uczelni. Sama jeszcze z ich praktyk nie korzystała...

    ReplyDelete
  21. Już podaję link do opisu jednej ze śmierci. A sprawy sądowe naturalnie były i rodziny je powygrywały.

    http://query.nytimes.com/gst/abstract.html?res=9F02E5DE113EEE3ABC4A52DFB467838A639EDE

    Stardust, oczywiście, że piszesz jakim chcesz językiem, ale nie wydawałaś się nie znać słowa "równowaga" :)
    Może się przyda.
    Alicja

    ReplyDelete
  22. No nie.Narzekacie jak stare baby.Aż mnie kręgosłup rozbolał. Przecież Wy wszystkie młode kobitki.Nie narzekać i nie stękać! Star, a ten lekarz to przystojny? Bo jak tak, to Cię rozumie...

    ReplyDelete
  23. Są kręgarze, nawet z dyplomami lekarskimi i sukcesami. Raczej bym nie poszła do takiego bez ;-)
    Na szczęście mam bardzo dobrego neurologa, który takie sztuczki stosuje. Jemu ufam bezgranicznie.

    ReplyDelete
  24. Zgago--> W Ohio? ja caly czas myslalam ze Twoja sister mieszka na Alasce. A mojej znajomej corka studiowala chiropractyke w Atlancie.

    ReplyDelete
  25. Alicjo--> Ty musisz byc bardzo interesujaca postacia w REALU. Mam nadzieje, ze mieszkasz daleko:))) i dzieki temu moj BALANS zyciowy nie zostanie zachwiany.
    A swoja droga wiesz ile zgonow spowodowaly bledy lekarskie?
    Wiesz ile ludzi zmarlo na skutek leczenia lekami zatwierdzonymi przez FDA?

    ReplyDelete
  26. Kasia--> Czasem cos boli, a to akurat swiadczy o tym, ze zyjemy:)) Ale jak spowalnia moje chodzenie to ja lece do chiropractora. Czy przystojny? Owszem ale nie powalajaco, natomiast jest powalajaco mily i spokojny, wiec zupelnie nieswiadomie dziala rowniez na moje wariactwo:)))

    ReplyDelete
  27. bledy w sztuce lekarskiej, to jakies 90,000 obywateli rocznie.

    ReplyDelete
  28. Błędy w sztuce lekarskiej? Pewnie zdarzają się, i przez leki zatwierdzone przez FDA też można umrzeć (jak się na przykład weźmie za dużo czy jak się ma alergię czy jak są jakieś długoterminowe skutki).

    Jakby jakikolwiek kręgarz miał lekarza (MD) jako pacjenta, to ogłaszałby taki fakt w reklamach swoich usług, bo to jest po prostu niespotykane. Dla lekarza (MD) to jest niespotykane ze zrozumiałych względów. Nie wiem jak jest z polskimi lekarzami, może mają inne podejście do tego. Zresztą w Polsce nadal jest masa ciemnogrodu, więc co w tym dziwnego? Zabobony i przesądy tam królują.

    Alicja

    ReplyDelete
  29. Alicjo, wiesz co, taki jednoznaczy i pewny siebie swiatopoglad jak u Ciebie, zawsze mnie przeraza.
    Medycyna wymaga pokory, cholernej pokory, nie zbytniej pewnosci siebie - ta jest zawsze grozna dla podopiecznych lekarza.
    Na temat medycyny ajurwedyjskiej czy chinskiej (tysiaclecia starsze od tzw. zachodniej) masz takie samo zdanie jak chiropraktyki?

    To pisalam ja, polski ciemnogrodowy lekarz z UK (az dziw, ze mnie tu jeszcze trzymaja;) korzystajacy z uslug chiropraktykow, ktorzy nie uzywaja tego faktu w reklamowaniu swoich uslug. Znaczy nie przystajemy do Twojej wizji swiata kompletnie.
    Aha, gwoli informacji - fizjoterapeuci NHS tez stosuja rozmaite techniki manipulacyjne. Oficjalnie i za przyzwoleniem. Nawet akupunktura jest tu na NHS, a to dopiero czary-mary;)))

    ReplyDelete
  30. To ja dopiero jestem ciemnogrod w dodatku w US, mnie dla przykladu pomogla bioterapia i akupunktura, w sytuacji gdzie pan MD z wieloma osiagnieciami spierniczyl mi kolano !!!

    Cholernie mi dobrze z tym ciemnogrodem.

    No, ale nikt z branzy ( ktora przysiege Hipokratesa ma gleboko w d...ie) na mnie nie zarabia.

    ReplyDelete
  31. Popa a mnie to nawet ubezpieczenie placi za te wizyty w ciemnogrodzie:))) Zaraz musze wyskrobac notke z przebiegu wizyty bo jest ciekawie:))

    ReplyDelete
  32. Czarownico--> Alicja wie lepiej, bo Alicja wie wszystko NAJlepiej. No i Alicji maz jest lekarzem. Ty jestes z ciemnogrodu to sie nie wychylaj. Moj Wspanialy skonczyl 3 klasy szkoly podstawowej w Kansas, gdzie do dzis wierza, ze slonce sie obraca wokol ziemi i ziemia jest plaska:)))

    ReplyDelete
  33. Alicjo--> Dla Ciebie mam propozycje, zaloz sobie swoj wlasny blog i tam mozesz sobie do woli obrazac Polske, ale tutaj ja sie na to nie zgadzam. Porownanie z ciemnogrodem jest ponizej mojej tolerancji, a niestety ten blog jest moim domem i nawet od gosci wymagam odpowiedniego zachowania.

    ReplyDelete
  34. No, popatrz, mnie tez za akupunkture i chiropractic zaplacili.

    Pisz notke.

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...