Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Wednesday, November 4, 2009

Poszla baba do znachora

Poszla Ci jo cimno baba do tego znachora, znachor jak znachor po lbie sie podrapol i mowi:
-- Baba pojdzie z pielegniarka i zrobi rentgena.
Potem kozol babie stanac rowno tu, rowno tam, pospozirol na babe i pyto:
-- A co Wam babo dolego?
-- Ano znachorze, jo lichotliwo lostatnio jezdem i nijak sie obracac w wyrku ni moge, a przecie jeszcze by sie troche lobracania zdalo.
Znachor dobrze wi, ze jest tylko dwa lata mlodszy od baby, podrapol sie znowu po wygolonym lbie i pedzial:
-- Babo, jo widza ze Wy mota problem z lewom biedrom.
-- Loj panocku, niech Wom som ponbucek wynagrodzi, kaj wysta wiedzieli? - zawolala uradowano baba.
-- No przeca widze kak stojocie babo. Ale jak Wom sie to lewe bierdo wytchlo to znaczy, ze cusi u Wos z prawom stopom musi byc na rzecy. To co Wom w te prawo stope babo jezd?
-- Loj dochtorze, ta prawo stopa to byla wypizgniento na nic, ale juzem byla na naprowianiu i dyc pomogolo ino, zem jo se zas na nowo wypizgla jakem byla 3 niedziele nazod we Monrealu u kanadyjcow. Godom Wom dochtorze nie dosc ze miasto plugawe tom sie bidy z tem kopytem znowuj nabawila.
-- Dobra, dobra babo, a co z tym kopytem jak godocie, bylo zle przed tym?
To zem wytlumaczela co i jak i lo tych Achillesach my se pogodali, zupelnie jak dwa mondre ludzie a nie polgowki jakowes. Kozol mie znachor legnonc na ty rozkraczony kozytce, bo to takie wita niby kozytka, a na rence to mo loparcie nizy, bo wonskie toto, ze sie juz rence nie mieszczo. Jusci przez skompstwo znachor takie polamane kozytki pokupowol. Glowe tyz sie kladzie na takiem zlamanem na pol podnozku, bo to ni cholery na lezynie glowy niezdatne. A nogi to wicie tyz wiszo, bo ta kozytka calkiem krotko jest widac na dluzszo znachor jeszcze nie zarobil to coby pacjenta kopytami dywana nie rysowaly to znachor wyciongo z ty kozytki tako deske na drutach i tam se czlowiek musi nogi w kostkach loprzyc.
Wcale nie latwo na te kozytke wlizc, bo wita ona tako maloletniego rozmiaru, a jo wiadomo baba zem wielko, no ale jakos sie wgramolilam.
Leze morda do dolu, znachor mnie za stopy trzepie i godo i pytania zadaje, jakby to czlowiekowi z pyskiem na dol latwo godac bylo. Ni mog sie to wszyckiego wywiedzic jakem siedziala??
Jak juz mie tak zdrowo wytrzochol za nogi to przyszedl blizy i poszczypol po szyi, podotykol i poszed.
Dobrze, ze poszed mysle se, to se troche wzdychne, bom tym gramoleniem umenczono byla.
Juzem majaki zaczyna mic jak znachor wpod i godo:
-- Podnies babo glowe do gory i skrec w lewo... tero w prawo.. tero poloz swobodnie.
I tak co mie znowu za te stopy potrzachol i nic ino sie na te glowe udol jak zyd na gowno.. w lewo.. w prawo.. spocznij.. No zupelnie jakbym w jaki armii byla, tako mie musztre zadol.
I wicie jak mie juz tak wymusztrowol to mowi:
-- Niech baba tero zrobi 5 glebokich loddechow i wstanie, pochodzi 5 minut po korytarzu i sie zawdy polozy, ale tero na plecach.
Dobrze, ze mi te pinc loddechow zadol, bo jakbym tak miala lod razu wstac, to moglabym mu nawtykac, tako zem byla zlo lo to trzensinie nogami i krencynie glowom. Lun widac wi co robi...
Jakzem juz pochodzila i polozyla sie na plecach to przyszed i popodkladol klocki pode mnie. Zas jucha jedno nie do spokojnie czlowiekowi polezyc, nie dosc ze ta kozytka malo i chybotliwo to jeszcze na tych klockach ni diabla, niewygodnie jak nic. I poleciol zawdy gdziesik do inszych pacjentow co to na innych kozytkach w drugiech pokojach lezaly, bo znachor to se tak nauklado tych lobolalych po 4 pokojach we dwoch to ludzie we trzech lezo, chocioz se ponarzykac mogo jeden do drugiego, a jo sama jak palyc w dupie zem w tym pokoju byla.
Tom lezala tak na tych klockach przez dobre pinc minut znowu, wreszcie przyszed i powyciagol je i mowi:
-- Tero baba moze wstac, powoli, niech baba loddycho jak wstaje.
Durny jaki czy co?? Niech baba loddycho, a co to baba tako gupio zeby loddychac przestala!! Baba dobrze wi, ze jak przestanie dychac to juz martfo jes.
Zlazlam z ty kozytki siadlam a znachor godo:
-- Baba se kupi laske...
-- Ze co???? Laske!!! Znachor se jaja z baby robi, tak? 
-- Nie, nie zadne jaja, baba sie nie denerwuje, znachor dobrze wie, ale baba musi teraz przez jakis czas z laskom chodzic. 
-- ?????? 
-- Baba nie protestuje, to tylko do czasu kiedy sie ta stopa znow nie zagoi, bo narazie to jak baba chodzi, szczegolnie jak baba jest zmenczona to baba kuleje letko i tom lewom biedrom baba se rekompensuje slabosc prawej stopy. 
Noooo jak tak mundrze zaczon godac, to baba zupelnie zgupla, takie slowa "protestuje, rekompensuje", a ktoz by sie sprzeciwil takiemu mundrymu godaniu. Ale znachor nie gupi widzi, ze baba mo na gembie wymalowane "ty se mow a jo zdrow" i wi ze jak tylko baba smignie na ulice tak popendzi jak wicher i laski nie kupi. To znachor wyzirnol za rog i wyciongnyl laske i mowi:
-- No prosze, niech baba sprobuje po korytarzu i po schodach, laska w lewy rynce. 
A patrzol takiemi loczami, ze sie pod babom wszycko ugielo i baba bez slowa wziena te laske i dawaj z niom maszerowac. No i chooj baba musiala przyznac, ze z laskom lepi.
To znachor sie ino usmichnol do baby, kozol przyjsc we piontek (z laskom) i poszed.
Jakzem wreszcie wyszla stamtond to najpirw zadzwonilam do Wspanialego i godom:
-- Te znachor mie se kozol loske kupic.
-- To se kup jak kozol to kozol, spotykomy sie wieczorem?
-- Ano spotykomy sie, jak sie nie bedziesz wstydol ze mnom chodzic.
-- Eee tam wstydol, do wieczora to jo se kupie balkonik i bedzie z nos galanto pora:))

31 comments:

  1. po prostu padlam i kwicze ze smiechu,
    loj Babo, babo.
    Laske jakby co to mam, po operacji mi zostala.

    ReplyDelete
  2. musi to był jakiś dohtore Hałse:)

    ReplyDelete
  3. ale najważniejsze, że pomoże:) bo pomoże...?

    ReplyDelete
  4. Musza przyzanc zem sie ubowil po pachy galanty post ni ma co :)

    ReplyDelete
  5. Podziwiam Twojego faceta za poczucie humoru ;)

    ReplyDelete
  6. Witaj Star, ten dochtor ma racje.Niestety caly nasz szkielet to naczynia polaczone i jak podswiadomie oszczedzasz kontuzjowaną stope, to obciazasz bardziej przeciwna strone.Pociesz sie, ze juz zdazylam w zyciu chodzic i o 2 kulach i o jednej, a bylam wtedy tuz kolo 40-ki.Ale nawet, gdy Cie ta stopa przestanie bolec, to i tak wzmocnij miesnie grzbietu, bo masz niezdrowa dla kregoslupa prace.
    Czuj sie lepiej,Kochana!

    ReplyDelete
  7. Lukrecjo--> Laske zanabylam juz, taka skladana, to wiesz jakby co to zawsze mozna schowac:))

    ReplyDelete
  8. Beata--> Halsa w zyciu na oczy nie widzialam, ale moze on i Halse, cholera wie. Wazne, ze ja temu facetowi ufam, no!!

    ReplyDelete
  9. Sebastian--> A jusci galanty, jak na babe przystalo:))

    ReplyDelete
  10. Nina--> No taki jest ten moj chlop:))
    A dla mnie poczucie humoru to najwazniejsza rzecz.

    ReplyDelete
  11. Anabell--> Ja wiem i on mi nawet dzisiaj tego wszystkiego nie tlumaczyl, bo on tez wie ze ja wiem, ale cos musialam napisac na potrzeby notki. Wiesz ja mialam juz tyle operacji stop, ze ani mi laska, ani kule ani nawet wozek inwalidzki nie straszne. Wszystko juz zaliczylam:)) A dla zdrowia jest nawet wazne, zeby jesc obiema stronami szczeki tak lewa jak i prawa. W sumie ponoc po to czlowiek jest symetryczny, zeby uzywal obu stron w jednakowym stopniu, jak cos po jednej szwankuje to zaraz druga daje znac o sobie. Ale ciesze sie ze sie wreszcie zmobilizowalam i znow zaczne chodzic, bo najgorzej to zaczac.
    A Twoje chodzenie z napietymi miesniami tez ciwcze:)))

    ReplyDelete
  12. Za poprawe humoru w ten listopadowy wieczor babie serdeczne Bog zaplac!

    ReplyDelete
  13. Lekko umarlam ze smiechu czytajac.. ale juz z martwych powstalam. You made my day! :-D

    A moze tak przemyslisz uczestnictwo w "Mam talent"? Bo masz ;)) Ino nie wiem czy Amerykancy by sie na polskiej gwarze poznali, wiec moze jednak polska edycja? :)

    ReplyDelete
  14. Star, dzieki za swietny kawalek. Galantny, zaprawde:)

    ReplyDelete
  15. :)))) poprawilas mi humor, usmialam sie jak norka :D :D

    ReplyDelete
  16. No, Babo:)))
    Przeszłaś samą siebie:D

    A tu...

    -- Baba se kupi laske...
    -- Ze co???? Laske!!! Znachor se jaja z baby robi, tak?

    ...popuściłam w gacie:D

    ReplyDelete
  17. Maria Agdalena--> No niestety poczucie humoru to tez sprawa narodowa. Ja nawet nie probuje tlumaczyc Wspanialemu, bo wiem, ze nie zrozumie pewnych rzeczy. Ja tez czasem ciezko zalapuje polski humor. A pamietam jak pozyczylam Alternatywy i nie moglam sie doczekac zeby pokazac Potomkowi. Ja sie tarzalam po podlodze ze smiechu a on popatrzyl na mnie zalosnie i mowi "mamo, no troche to smieszne, ale zeby az tak" To trzeba miec we krwi:)) a taka gware to pamietam troche jak jezdzilam na wies do dziadka, to czlowiekowi czasem cos w ucho wpadlo i zostalo.
    I zdyc sie przydo:))))

    ReplyDelete
  18. Zgago--> Milo mi, ze uprzyjemnilam wieczor;)

    ReplyDelete
  19. Czarownica, Sze, Gullviva i Tuv!!!
    Dzieki:)))

    ReplyDelete
  20. Dikejka--> Zebys Ty mnie widziala jak ja z ta laska maszeruje. Querwa nie moge sie zsynchronizowac, najlepiej to mi ida schody, bo tez tam najbardziej potrzebna. Ale ubaw mam nie z tej ziemi:)))

    ReplyDelete
  21. Noooo...se wyobrażam:)))

    Fajnie, że potrafisz złapać dystans do siebie i nie robisz z tego wielkiego halo:)))
    Znachory kazały - tsza się dostosować i tyla:)))

    ReplyDelete
  22. laska jest dla ludzi! nic nie martw będzie wszystko dobrze! śliczna notka, nie miałam pojęcia że tak umiesz!

    ReplyDelete
  23. Historia boska, prawie się popłakałam ze śmiechu :). Mój mąż żyć nie może bez swojego kręglarza, zawsze się śmieję że to jego drugi "significant other." Strasznie mu chciałam Twój opis przeczytać, doskonale zrozumiałby przekaz, ale on Hamerykanin, więc stanęło na ubogim anglojęzycznym streszczeniu :/.

    ReplyDelete
  24. Dikejka--> Ja sobie chyba jeszcze musze te laske do zegarka przypiac, zebym nie zgubila. No ladna jest:))) a czlowiek, ze tak powiem nie zwyczajny:))

    ReplyDelete
  25. AnetaCuse--> Witaj:)) Ja mojemu tez nie moglam wytlumaczyc co napisalam, no jakos tego sie nie da przelozyc z naszego na ichne:))

    ReplyDelete
  26. laska z laską ;) a zamiast balkonik przeczytałam balonik i sobie myślę - jesu - a on za wnuczka chce robić ? ;)))

    ReplyDelete
  27. Spt--> Tym wnuczkiem mnie zabilas:)))))))

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...