Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Friday, November 20, 2009

Stuk, puk laska w podloge:)

Wlasnie minal trzeci tydzien mojego chodzenia z laska i musze przyznac, ze zaczyna mi sie podobac:))
Na poczatek paletalo mi sie toto miedzy nogami, albo zapominalam, ze mam trzymac w lewej rece, bo jestem praworeczna, a przecie rzecz cala w tym aby laska wspomagala lewa strone.
Kilka razy na poczatek zawadzilam gdzies o cus i laska stracila chwilowo forme, bo ta cholera jest skladana i posiada 4 czesci polaczone wewnatrz taka silna guma wiec jak gdzies zahaczylam i pociagnelam to laska zaczela sie skladac.
Tak to bylo przez pierwszy tydzien, zywy cyrk.
Ale potem zwolnilam, zaczelam patrzec wiecej pod nogi, szczegolnie na schodach, bo wtedy jest mi najbardziej potrzebna, a jednoczesnie na schodach najlatwiej o przygode seksualna.
Na szczescie raz tylko zlecialam z 3 schodkow jakims takim rozpaczliwcem wymachujac lapami i laska w powietrzu. W drugim tygodniu juz zrobilam sie bardziej stateczna.
Czyli wszystko jest mozliwe. Wymaga ta statecznosc troche wiecej czasu, ale da sie zyc.
Chyba raczej nie mialam wyjscia, bo wlasnie w drugim tygodniu kiedy wydawalo mi sie, ze juz mam te "trzecia noge" opracowana, to akurat wychodzac do pracy musialam sie wrocic, bo zapomnialam zabrac telefon. Szlag, zla bylam i poziom wkurwa juz mi sie podniosl, bo wiadomo, ze wychodze z domu na ostatnia minute, a tu ten nieplanowany powrot. Jak juz zabralam ten nieszczesny telefon i wyszlam z domu, to zobaczylam, ze autobus juz jest na przystanku. Nastepny za 30 min!!!!
Zczelam wiec rozpaczliwie wymachiwac ta lacha, jednoczesnie przyspieszajac kroku, bo biec to ja nie biegam. Wyobrazcie sobie jak mi bylo glupio jak ja caly czas machalam laska zamiast sie nia podpierac, a w momencie kiedy dotruchtalam do drzwi samochodu, to kierowca zaczal obnizac platforme, zeby mi bylo latwiej wejsc:)))
Nie jestem pewna czy w Polsce sa takie autobusy, wiec na wszelki sluczaj wyjasnie o co chodzi.
Tutejsze autobusy maja przy drzwiach kawalek takiej ruchomej podlogi, ktora kierowca moze obnizyc dla pasazerow starszych, czy na wozkach inwalidzkich, czy wlasnie dla takich jak ja, z laska.
Tylko, ze ja nowicjuszka nie wpadlam na to, ze teraz nalezy mi sie taki przywilej.
Musialo to fajnie wygladac jak lece wymachujac laska zamiast sie nia podpierac, a jak juz dolecialam to kierowca obniza platforme i ja podpierajac sie laska wchodze do autobusu:)
Kurde, ale popelina!!!
Malo tego, jak wchodze do autobusu, to jesli ktos siedzi na siedzeniach blisko kierowcy, to natychmiast wstaje i ustepuje mi miejsca, bo te pierwsze miejsca sa wlasnie dla inwalidow(!!!)
Na poczatek nie lapalam i nawet jak ktos wstal to nie przyszlo mi do glowy, ze to z mojego powodu i w ten sposob zwalnia to miejsce dla mnie. Ja tam nie zwracajac uwagi na nic zapierdalalam z lacha do tylu, zeby byc blizej wyjscia, tym bardziej, ze o tej porze co ja korzystam z komunikacji miejskiej to sa raczej luzy.
Dopiero kiedys wieczorem Wspanialy mnie poinstruowal, ze to wlasnie MNIE ludzie ustepuja miejsca.
O kurwa!!! Takie niedopatrzenie!!!
Teraz wchodze i robie klap zaraz obok kierowcy, bo potem jak wysiadam, tez przysluguje mi przywilej wysiadania frontowymi drzwiami i znow kierowca opuszcza te platforme.
Tak mi sie to spodobalo, ze kto wie czy nie bedzie mi przykro sie z ta laska rozstac?
Za to teraz jak po tych kilku wizytach u znachora lewe biedro przestalo mnie juz napierdalac, to potrzebe laski odczuwam tylko przy chodzeniu po schodach. Problem w tym, ze schodow tu od zasrania i w sumie gdziekolwiek ide to musze brac laske.
I tak poszlam kupic cos na lunch, jak placilam to oparlam laske o lade i zapomnialam, musialam wrocic.
Kiedys poszlam na kawe i ciacho z klientka i znow zostawilam laske przy stoliku. Prawie godzine pozniej zapierdalam i szukam laski, na szczescie widocznie nie jest to towar chodliwy i nikt nie zabral. No stresa mam strasznego, bo zostalo mi jeszcze dwa tygodnie i nie chcialabym cholery zgubic, bo wtedy musialabym kupowac nowa.
To mowie dzisiaj rano do znachora:
-- Doktorze moze mnie juz ta laska nie potrzebna, bo biodro przestalo bolec?
-- Potrzebna, potrzebna juz niedlugo nie bedzie potrzebna ale dopoki nie zrobisz nastepnego zabiegu na stope to masz z nia chodzic.
-- Doktorze, ale ja zapominam i tak sobie mysle, ze jak zapominam i potem zapierniczam bez laski po laske, to ona chyba nie tak bardzo potrzebna, nie?
Spojrzal na mnie takim wzrokiem, ze mi sie wszystko ugielo i powiedzial:
-- Stardust, zajelo nam 6 zabiegow zeby doprowadzic to biodro do porzadku. Chcesz spowrotem ten sam bol?
-- Nie, no bolu to nie chce... sie tylko... pytam... no...
Niech ta, jak sie uparl, to nic nie pomoze.
Tatek i E. przylatuja w przyszla sobote, bo ja mam w tym roku Thanksgiving w sobote, juz mu zapowiedzialam zeby zabral swoja laske, to pojdziemy razem na spacer:)

28 comments:

  1. Badz grzeczna dziewczynka, sluchaj sie pana Znachora. Kiedyś były takie autobusy z tą opuszczana platforma, ale zniknely jak sen zloty. Teraz sa takie nowoczesne, niskopodlogowe, wiec srednio chodzacy inwalida i matka z wozkiem moga bez trudu wejsc.
    Wyhamuj troche, nie musisz tak gnac do przodu, zdazysz jeszcze przejsc na druga strone teczy.A lepiej przechodzic nia bez bolu i laseczki.
    Miłego, :)

    ReplyDelete
  2. Ni9e ma tego złego co by nie dobre nie wyszło. Kakby nie było to zawsze przebywasz w towarzystwie drugiej... laseczki. A ci dwie to nie jedna;)))

    ReplyDelete
  3. Buahaha, laska , ty to masz jeszcze dobrze ja przy robocie nie po schodach musze tylko po takiej rozkladanej Drabince....
    Autobusy sa i takie co sie platforma wyjedzie taka dluga albo caly autobus ktory sie z prawej strony obnizy, o kipnie na prawo strona do wysokosci Przystanka...
    A te przystanki to, Qu... juz je przeklalem bo nie dosyc ze wciagniete w ulice to jeszcze dzwigniety poziom aby tam nie jakies auto na nie nie wjechalo..
    I wtedy ulica na Tirowisko i inne auto do mijanio dosyc waska..

    ReplyDelete
  4. W Ojczyźnie Miłej są autobusy niskopodłogowe, na rozkładach jazdy wypisana informacja kiedy jeżdżą:)

    machaj laską kiedy trzeba i jak długo trzeba, teraz Wy dwie laski jesteście:)

    ReplyDelete
  5. :)))) a jak komuś laską wtłuczesz - to dopiero będzie w pełni wykorzystana! ;))))

    ReplyDelete
  6. Akuku akuku może sobie uwiąż laskę na jakiś zdobny, dłuższy, małowidoczny pasek i przypinaj jak małym dzieciaczkom smoczek hehehe:)

    ReplyDelete
  7. jakże , są w Polsce takie autobusy i pan kierowca albo obniża podwozie (osoby o lasec, wózki dziecięce), albo wysiada i otwiera klapkę/podjazd (wózkom inwalidzkim bez opiekunów). jak by co, możesz przyjeżdżać :)

    ReplyDelete
  8. Ty jestes szalona normalnie :) plakalm ze smiechu jak sobie wyobrazilam, jak lecisz do tego autobusu na zlamanie karku a pozniej nagle zatrzymanie i kustyk, kustyk gramolisz sie do autobusu niczym starowinka :))))
    i jak tak sobie czytam o tych swietach amerykanskich, to tesknota mnie taka dopada, ze Ci mowie...
    kiedys jeszcze wroce tam, chocby na tydzien...kocham USA z calym jego dobrodziejstwem i tymi gorszymi rzeczami tez...a juz zdecydowanie wole, niz moje obecne miejsce zamieszkania!!!

    ReplyDelete
  9. Anabell--> Toz ja juz bardzo wyhamowalam, dlatego wlasnie nie biegam:) bo co? bieg do grobu?
    Nie biegam, ale ten przystanek to mam na rogu ulicy, wiec jak macham, to jest duza szansa, ze kierowca zauwazy:))
    Ja generalnie jestem jakas w biegu zrobiona chyba, ale teraz to juz jestem naprawde grzeczna dziewczynka;))

    ReplyDelete
  10. Nivejka--> NO kocham Cie za te dwie laski:)) Mialam wlasnie bardzo przyjemny sen i w nim ciagle bylam jeszcze laska:)) i rwalam chlopow jak zboze w sianokosy!!! Ech to juz tylko sen, ale przyjemnie poczuc znow ten buzzz. Querwa obudzilam sie a tak bylo fajnie:))))

    ReplyDelete
  11. Diesel--> Ty wreszcie ludzkim jezykiem gadasz:))) czyli piszesz o tym czego ja nie umialam wyjasnic. A teraz potwierdzilam ze Wspanialym, ze to nie zadna platforma tylko cale podwozie zniza sie do wysokosic kraweznika. A platforma to jest wlasnie dla wozkow i ona sie wysuwa dla wozkow inwalidzkich.
    Co fachowiec, to fachowiec!!! Jak dobrze, ze zagladasz:))))

    ReplyDelete
  12. Beata--> Wiesz, ze Cie lubie:)) wiec sie nie oszukujmy teraz to ja jestem "wspomnienie laski z laska"
    :-)))))))))))))))))))))

    ReplyDelete
  13. Spt--> Cza bedzie pomyslec o tym, bo to faktycznie sprzet niewykorzystany:))))

    ReplyDelete
  14. Elo--> Juz dumalam o tym, czytasz w moich myslach, czy co? Rozpatrywalam przypiecie laski do bransoletki jak breloczek, ale nie mam pomyslu na te zapinke:)))) Wspanialy mowil, zebym sobie na pasku do spodni przypiela, ale ja mu nie wierze. Chlopy sie nie znaja przeciez;)) A Tatek zgubil laske w kasynie, ale tam duzo takich potrzebujacych bylo wiec sie laska nie znalazla. Kupilismy nowa, on ma taka laske wyzszej generacji z 4 nozkami. Jak oboje wyprujemy na ten spacer to nas nikt nie dogoni:)))))))

    ReplyDelete
  15. Foksal--> No wlasnie o takie cos mi chodzilo, czyli jest dokladnie to samo. Ale ja to jestem sieroctwo takie ze nie przywiazuje wagi do szczegolow, od szczegolow boli glowa:)) Dobrze, ze sie Diesel napatoczyl z wyjasnieniem no i zapytalam Wspanialego, a od tego trzeba bylo zaczac:)))

    ReplyDelete
  16. Ivonek--> Lomatkuboskuzktoregobadzkosicola!!!! To Ty zamienilas Stany na Anglije? No nie bede sie brzydko wyrazac, ale dalas dupy:))))))
    Wracaj kobieto kochana!!!!!!!!!!!!!

    ReplyDelete
  17. Wyobrazam sobie ten Twoj z Tatkiem "spacer" i az mnie przepona od tego boli:))))
    Star, co to jest, ze ludzie maja taki opor przed laska, ile ja sie natlumacze, naprosze, w koncu radze sprobowac parasola najpierw (no bo w Anglii parasol normalka, nie?). Wiekszosc z tych, co sprobuja, to potem ciupasem po te laske pedzi...
    Ale sa i tacy, co plakac z bolu beda albo chodzic przestana, a sie nie podepra.

    ReplyDelete
  18. czyli na święta będą cie witać ojczyźniane progi chlebem i solą?
    :)

    ReplyDelete
  19. Czarownico--> Mysle, ze gdzies w podswiadomosci czlowieka jest zakodowane, ze laska to juz pierwszy stopien powaznej starosci. A tu niespodziewanka:)) laska moze byc zrodlem dobrej zabawy:))) Moje klientki maja ubaw po pachy, laska stoi w kacie i jej w zasadzie nie widac, ale ja wyciagam i robie show!!! Jedna mi powiedziala, ze ta laska wyglada jak pimp's stick!!!! I teraz dopiero mam radoche:))))))

    ReplyDelete
  20. Foksal--> Pewnie tak, tylko narazie nie ustalajmy, na ktore swieta:)))))))))))))

    ReplyDelete
  21. juz sobie Ciebie z Tatkiem wyobrazam na spacerze :)))))))))))

    ReplyDelete
  22. A skądże, w Polsce tych o lasce w domu się trzyma i drugą laską tłucze, żeby się nie pałętali po ulicach :-))))))))))))

    ReplyDelete
  23. Stardust, przepraszam, ale nie moglam się powstrzymać. To ide rozrabiać gdzie indziej :-)))))

    ReplyDelete
  24. Lorenzo--> Nareszcie wiem dlaczego te stare ludzie w Polsce tak zapierdalaja bez laseczek. Ja myslalam ze one same z siebie takie zywotne, a to ze strachu przed laniem:)))))))))))
    Se Lorenza uzwya i sie nie tlumaczy, tu laske maja ale jeszcze nie bija:)))

    ReplyDelete
  25. b.--> No, jeszcze zesmy sobie dowcipkowali, ze dla E. skombinujemy biala laske, ale to juz byla lekka przesada i zrobilo nam sie nawet wstyd:(

    ReplyDelete
  26. Ale w tym coś jest, polscy niepełnosprawni są zaprawieni w bojach, dlatego tacy dobrzy są w konkurencjach olimpijskich dla niepełnosprawnych. Muszą na co dzień zmagać się z barierami, których nie znają bogate kraje.

    ReplyDelete
  27. Może coś w tym jest Lorenzo...może to włąsnie tak jest...

    ReplyDelete
  28. Lorenzo--> Naprawde nie znam sytuacji w Polsce, wiesz o tym. Jak bylam w ubieglym roku to nie pamietam gdzie, ale widzialam faceta z laska i byl prawdopodobnie po operacji stopy, bo szedl z zawinieta noga. Padal deszcz tego dnia i nie mam pojecia w czyim towarzystwie akurat bylismy, ale mnie to zainteresowalo, ze ta stopa nie byla w odpowiednim bucie. A moze byla, tylko z powodu deszczu jeszcze ogacona jakimis dodatkowymi zwojami materialu i na to wszystko torba plastikowa taka z tych grubszych reklamowek. Calosc obwiazana sznurkiem. Pamietam tylko, ze na moje zdziwienie ta osoba powiedziala "a co ma facet zrobic, deszcz pada a widocznie musial wyjsc" Nie wdawalam sie wiecej w dyskusje, ale ja mialalm juz 6 operacji stop, o roznych porach roku i rowniez czasem wypadlo mi gdzies wyjsc w deszczowe dni. Na wszelkie takie ewentualnosci dostalam sprzet i zabezpieczenia od mojego lekarza. Tutaj faktycznie przesadzaja nawet z tymi udogodnieniami. No ale tak juz jest. A wiadomo, ze potrzeba jest matka wynalazku, wiec kto wie moze i ci starsi ludzie naprawde radza sobie lepiej. Nasze dziadki sa rozpieszczone:))

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...