Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Wednesday, November 11, 2009

Zabije!!!

No nie ma grzyba we wsi, zabije ta stara kurwe jak mi sie tylko pod reke nawinie!!!
Jestem wkurwiona do bialosci i zieje ogniem, piana mi sie toczy, chociaz w jakims sensie juz sie wyladowalam, ale jesli to wstretne babsko (wyzej zwane kurwa) jeszcze raz do mnie zadzwoni to nie odpowiadam za siebie.
Jakies prawie 2 lata temu Malpiszon (tak sobie ja roboczo nazwe) znalazl na internecie, ze ja prowadze sprzedaz kosmetykow mineralnych, wiec Malpiszon zadzwonil i wypytal na okolicznosc czy posiadam, co posiadam itp. Po potwierdzeniu, ze i owszem posiadam, ale nie sprzedaje w ciemno, niech sie pofatyguje i wybierze, bo jak jej cos nie bedzie pasowac, to niestety zwrotow nie ma, przyjela do wiadomosci.
Trzy miesiace jej sie zeszlo ale wreszcie dotarla, a zanim dotarla to jeszcze sobie zaklepala woskowanie brwi, bo wyczytala na mojej stronie, ze jestem "fachowcem" i sie znam.
No kurwa znam sie, ale na normalnych ludziach, jak sie szybko okazalo.
Przyszla, wybierala ten jeden puder dluzej niz ja meza, ale wreszcie wybrala. Brwi sie tam bylo ciezko doszukac bo nawet w polaczeniu z wasami ciagle mozna bylo policzyc te wlosy na palcach.
Chooj, uparla sie jak mroz na gowno. Ale ja przewidujac problem najpierw jej zamalowalam kredka to co powinno byc brwiami i pokazalam te 4 (slownie cztery) wlosy, ktore nadawaly sie do usuniecia.
Usunelam. Malpiszon zabral puder takowoz dupe w troki i poszla.
Dwa tygodnie pozniej zadzwonila, ze ten puder "nie dziala". Jak moze puder nie dzialac?
Kazalam przyjsc i mi pokazac. No oczywiscie, ze kurwa nie dzialal, bo Malpiszon wpychal na sile pedzelek do etui i spierdolil caly instrument. Gowno chlopu nie zegarek.
Ale szybko przemyslalam, ze ja sobie z tego spierdolonego instrumenta zrobie tester a babsztylowi dla swietego spokoju dalam nowy puder.
Przy okazji napomknela, ze jej sie te brwi nie podobaja.
Wkurwilam sie, mowie, zwroce Ci pieniadze i w myslach dodalam "spierdalaj na drzewo, bo ci leb odgryze i nasram do korpusa".
Ci co mnie czytaja od poczatku, moga pamietac, ze kiedys wspominalam o takim przypadku Malpiszona co to krew wysysa.
Pieniedzy nie chciala, bo "moze one jednak odrosna" ale ona "tylko sygnalizuje, ze jest niezadowolona".
Kurwa, tak jakbym ja byla zadowolona. Nic, przelknelam i jak zwykle wymantrowalam "to sie tez kiedys skonczy i ten babol zniknie z moich oczu".
No i zniknela, moje mantry dzialaja.
Z tym, ze zniknela tylko do wczoraj, bo od wczoraj zostawila mi juz dwie wiadomosci, ze ona by chciala przyjsc i zakupic nastepne kosmetyki.
Gowno sie we mnie zagotowalo jak odebralam te wiadomosci!!!
Mnie kurwa nawet w kryzysie nie stac na takie klientki!!!
Zdajac sobie sprawe z faktu, ze w calym miescie tylko ja i chyba jeszcze 2 inne zaklady sprzedaja te kosmetyki, wiec baba bedzie dzwonic do upadlego, musialam opracowac plan dzialania.
Unikac odebrania telefonu od niej, owszem moge, bo numer pamietam na pamiec (tylko wrogowie dostepuja tego zaszczytu), ale istnieje zagrozenie, ze wczesniej czy pozniej sie na nia nadzieje.
I co wtedy? Tlumaczyc, ze zapomnialam odzwonic? niby mozna, ale czy to rozwiazuje sprawe?
Raczej nie.
No to wzielam gleboki oddech i zadzwonilam. Malpiszon sie bardzo ucieszyl, ale jej szybko wyjasnilam, ze tak naprawde to ja juz nie sprzedaje tych kosmetykow, bo nie mam pieniedzy na nowe zamowienie i mam tylko resztki, ale nic z tych rzeczy ktorymi ona bylaby zainteresowana. Polecilam jej dokonac zakupu przez internet (niech oni sobie z nia radza). Mowilam to wszystko na jednym oddechu i postaralam sie o to zeby jak najszybciej skonczyc rozmowe.
Teraz siedze i czekam, kiedy zadzwonia do mnie z kampanii produkujacej te kosmetyki z zapytaniem czy zdjac dane mojego biznesu z ich strony. No ja pierdole, chyba zadzwonie do mojej reprezentantki i powiem o co biega. Paula juz mi kiedys radzila, zeby niewygodne scierwo odsylac do firmy.
Skad sie takie Malpiszony biora? nieudana skrobanka? czy co?

25 comments:

  1. ona potrzebuje utulenia, zainteresowania, seksu...
    tylko nie bij Stardust!:)
    poradziłaś sobie i jest ok!
    a za komuny to bys ją wywaliła na zbity pysk, he, he!

    ReplyDelete
  2. Witam, małpiszony zwane dalej kurwami biorą się z kosmosu to są obcy wysłani do nas jako agenci aby nas własnymi nerwami wykończyć, bo przecież to łatwa sprawa :))) Pozdrawiam

    ReplyDelete
  3. Starduuuuust....
    wyregulujesz mi brwi? ;))))

    ReplyDelete
  4. czytajac bloga Tuv odnosze wrazenie, ze w Polsce znacznie wiecej takich wrednych malp sie zachowalo...

    a do dystrybutorki dzwon i wyjasnij sprawe, bo kto wie co ten malpiszon jeszcze wymysli.

    ReplyDelete
  5. Ahahahahaha, nie moge:)))
    Star, zamienie sie z Toba, kcesz? Mam do wymiany pacjentke, 37 lat, chora na WSZYSTKO. Srednio raz na tydzien jest, ze wszystkimi prawdziwymi i wyimaginowanymi objawami. Ja moge Twojej za to peeling zrobic. Papierem sciernym najlepiej;)))

    ReplyDelete
  6. Małpiszony są wszędzie :)
    http://www.youtube.com/watch?v=XjkCl3-PId8

    ReplyDelete
  7. czarownica pomyślałabym ze leczysz moja siostre gdyby nie to że ona zmienia lekarzy wraz z chorobami

    ReplyDelete
  8. Masz racje , pewnie sie aborcja nie udała, bo to była ciaza blizniacza, dwujajowa i jeden małpiszon tym sposobem ocalal:)))))
    Zawsze mowie,ze lepiej z mądrym stracic niz z glupim zyskac, rozumiem Cie całkowicie.
    Milego:)

    ReplyDelete
  9. Stardust,

    Wybrnelas celujaco z opresji.
    Ale moge sobie tylko wyobrazic Twoja mine, priceless !!

    ReplyDelete
  10. Beata--> Nie bede bila, bo i co to za bicie wirtualnie:)))) Nie masz pojecia ile tutaj takich "klientek" szczyci sie tym, ze za nic nie placa, bo wystarczy zareklamowac i juz ma sie cos za darmo. No tak sa rozbezstwione glownie przez duze sklepy, firmy i zaklady kosmetyczne. Jak pracowalam w Bloomingdale's to wystarczy ze przynioslas resztki kremu w sloiczku i powiedzialas, ze ci nie pasuje, natychmiast dostawalas albo nowy za darmo, albo zwrot pieniedzy. Nie wazne ze 3/4 sloiczka bylo zuzyte i "pasowalo". Tylko wiesz takie duze firmy to na to stac, ja sobie nie moge pozwolic na takie wykorzystywanie. Niestety ja nie tre cegly i nie gotuje kremow z kleikow ryzowych tylko musze za nie zaplacic.

    ReplyDelete
  11. Czarny Ptaku--> Witaj:)) Zebys wiedzial, ze najwiecej nerwow to czlowiek traci przed zalatwieniem takiej sprawy. A ja raptus jestem to zaraz dostaje tego...no... wkurwa gigantusa:)))

    ReplyDelete
  12. Dikejka--> Wirtualnie czy przyjedziesz? :)))))

    ReplyDelete
  13. Nina--> Tez czytam Tuv i wlos mi sie jezy nawet tam gdzie nie ma wlosow.
    A ludzie sie dziwia, ze ja nie chce klientek "z ulicy" i ze w sumie nigdzie nie reklamuje. Ja mam serdecznie dosc jak mi sie taka zaraza trafi raz na rok czy dwa lata. Jakbym tak zrobila reklame o szerokim zasiegu to dopiero by sie badziewie pchalo drzwiami i oknami.

    ReplyDelete
  14. Czarownico--> A moze zapisz jej na recepte adres najblizszego domu pogrzebowego:))) Mysmy tak kiedys zrobili w ramach zartow z kolegi, ktory byl wiecznie na wszystko chory. Ktos mu wlozyl do kieszeni wycinek z reklama DP. A potem poprosili go o dlugopis, wiedzac ze ma w tej samej kieszeni. Ten wyciaga i mowi "a co to jest?" a kumpel mowi "ooo to chyba recepta od ostatniego lekarza".
    Podziwiam Cie jesli jeszcze tej babie lba nie ukrecilas.

    ReplyDelete
  15. Malgoska--> Oplulam monitor:)))))))) chyba zaczne ogladac dr. House
    Piekne to bylo :))))))))))))))))))))

    ReplyDelete
  16. Malgos--> Ale ja mialam kiedys taka jedna co kupila peeling i krem do twarzy jednego dnia. A nastepnego dzwoni do mnie i mowi ze ten krem to chyba nie jest dla niej dobry, bo strasznie sciaga i taka twarda skorupa sie z niego robi. Querwa peeling byl enzymatyczny i miala go uzywac pod prysznicem, zeby wlasnie nie zrobila sie skorupa!!!!!!!!!!

    ReplyDelete
  17. Odwodnik--> Ty nie mozesz miec takiej siostry, no wszyscy inni ale nie TY!!!

    ReplyDelete
  18. Lukrecjo--> Najgorsze jest w tym wszystkim to, ze jakos mam wrazenie ze to nie jest koniec. Ale dzis zakodowalam jej numer telefonu i zamiast nazwiska napisalam:

    DO NOT ANSWER!!!!!!!!

    Tak na wszelki wypadek;)

    ReplyDelete
  19. OMG
    sie zaraz poleje ze smiechu, ja tez tak kiedys zrobilam,

    ReplyDelete
  20. może to wredna złośliwosć,ale z przyjemnoscią poczytałam sobie notkę:)))

    ReplyDelete
  21. Takich pacjentów mój ZP miał po kilka na dzień. Nie wymiękaj, Stardust.
    :-)

    ReplyDelete
  22. Stardust, ta pewnie, że wirtualnie!:)))
    Chciałam za wentyl bezpieczeństwa robic, cobyś się na mnie wyżyła i emocje z Ciebie opadły:)))

    ReplyDelete
  23. Noł koments...Normalnie cyce opadają...

    ReplyDelete
  24. Oj Stardust, mądra baba, a denerwuje się, zamiast rozwiązać sprawę jak nalezy. to jest BIZNES. sprzedaj jej te kosmetyki dwa razy drożej. jak nadal się będzie upierać przy kupowaniu od Ciebie, to trzy razy drożej, etc, aż albo osiągniesz taką cenę że Ci wyrówna straty moralne, albo baba zrezygnuje. to jest kwestia odebrania jednego telefonu i informacji że niestety podrożało - chyba dasz radę, co?

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...