Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Saturday, December 19, 2009

Emocje jak na rybach

Wczorajsze prognozy pogody zapowiedzialy SNIEG!! Znaczy sie bedzie, ma byc, nie bardzo wiadomo kiedy, ale na wszelki wypadek narod glupieje, a ja myslalam, ze jest juz tak oglupialy, ze sie bardziej nie da.
No coz, jestem tylko omylna istota....
Nawet Wspanialy z letka ocipial:)
Najpierw wyciagnal z lamusa lopate do odsniezania, potem zaczal glosno rozwazac zadania na ten weekend.
-- Tak naprawde, to w ten weekend nic nie musimy robic, prawda?
-- Moze nie takie calkiem, nic, bo trzeba zrobic pranie, trzeba kupic pare drobiazgow, ja planuje zrobic sledzie..
-- No tak, najwazniejsze to pranie.
W tym momencie postanowilam wylaczyc odbior, bo i po co mam sie denerwowac? Jak chlop brzeczy, to madra zona mu w tym nie przeszkadza, o taka sobie wybralam mysl przewodnia i jest mi z tym calkiem do twarzy. No to on sobie brzeczal, a ja nie sluchalam, az do czasu kiedy niechcacy w ucho mi wpadly slowa "kiedys w tygodniu". Wiedzac, ze wigilia w czwartek ogranelo mnie lekkie przerazenie i postanowilam podkrecic sluch jednoczesnie wlaczajac sie w jego brzeczenie.
-- Hola, hola, kochanie CO "kiedys w tygodniu"? o czym Ty mowisz?
-- No mowie, ze nawet jak napada tego sniegu tyle, ze nie bedzie mozna pojechac z praniem to zadzwonie do Jamesa i ustawie go na jakis dzien w tygodniu?
-- Przepraszam, a ktory tydzien masz na mysli, bo ten wlasnie nadchodzacy, to jakis krotki mi sie wydawa, nastepny tez. Czy Ty aby nie planujesz na marzec? 
-- No nie wiem, nie wiem, ale zobaczymy rano ile tego sniegu napada.
Bo to wszystko o czym pisze wydarzylo sie wczoraj wieczorem tuz przed pojsciem spac. Dalam sobie spokoj, bo po cholere gebe strzepic po proznicy? Nikt nie pojedzie z praniem o 22ej, cmoknelam go w czolo na dobranoc i zanim sie obrocilam na drugi bok, to juz spalam.
Ilez mozna sluchac o sniegu?
Wszystkie klientki wczoraj prosto od drzwi anonsowaly:
-- Stardust, jutro ma byc snieg!!
No kurwa, a co ma byc? 35C w grudniu? czy snieg w grudniu jest jakas anomalia pogody?
Najwyrazniej tak.
Ale jak sobie tak spalam snem sprawiedliwych, to co i rusz budzily mnie jakies ruchy lozka, otwieralam jedno oko i tym jednym okiem za kazdym razem widzialam jak Wspanialy odchylajac lekko zaluzje luka przez okno. Za ktoryms razem nie zdzierzylam i zapytalam:
-- Co Ty kurwa masz z tym oknem? Sabcia w garazu, to chyba nie powiesz, ze samochodu pilnujesz.
-- No, patrze tylko czy juz snieg pada?
-- I co? pada?
-- Wlasnie, ze jeszcze nie pada - odpowiedzial zawiedzionym glosem.
-- A Ty co? na sanki sie wybierasz, ze jestes taki zawiedziony.
Rano obudzil mnie bol glowy, sniegu ani du du, ale jak mnie leb napierdala, to sama wiem, ze pewnie bedzie, bo spadlo cisnienie. Zwleklam sie z lozka zanim mnie zupelnie unieruchomi i postanowilam ten bol rozchodzic. Rozchodzilam, rozczytywalam na blogowisku i nic z tego 4 godziny pozniej zdecydowalam, ze jednak wezme tabletke. Na szczescie tym razem jest w domu Tylenol a nie Aspiryna, ktorej mi nie wolno.
Sniegu ciagle ani widu, ani slychu.
Zaloze sie, ze w sklepach jest juz wszystko wykupione.
A ja siedze i mam wszystko w dupie. Wspanialy dzis ani slowa o praniu to sie tylko zapytalam czy ma zamiar to pranie robic online. Pomysl mu sie nawet spodobal, ale w dalszym ciagu sie nie spieszy do pralni.
Ja sie nie odzywam, przeciez pranie to jego dzialka, co mnie to obchodzi, wiem, ze bedzie zrobione, a kiedy i jakim sposobem to juz za wiele szczegolow jak na moja bolaca glowe.
Niech juz ten snieg zacznie padac, zeby mnie tylko leb przestal pizgac.
No prosze, moj maz dostal jakiegos wiatru w dupe, bo wlasnie przed chwila polecial z praniem, wczesniej tylko zapowiadajac, ze jak dzis bedzie "bardzo zle" to poprosi Jamesa o dostarczenie prania jutro.
Naprawde niewiele mnie to obeszlo.

24 comments:

  1. a u nas zapowiadali ze zimno bedzie i snieg bedzie... No i se mysleli ze -2-3°C i bedzie.. A tu jebut i czwartek -5 piatek>sob -15°C i snieg lezy.Wszio mi zamarzlo.. ;) prawie wszio

    ReplyDelete
  2. Stardust, proponuję zacząć akcję odsnieżania już, zanim spadnie śnieg:)

    podrzuciłabym Wam pranie moje, ale...za duzo:)

    trzymaj się, u mnie minus 20.8!

    ReplyDelete
  3. Diesel--> Ty mnie nie podniecaj, WSZYSTKO Ci zamarzlo!!! I tu zrobilam wielkie oczy, wyszczerzylam siem w usmiechu zazdraszczajonc Twojej zonie:))

    ReplyDelete
  4. Beata--> Wlasnie przekazalam Twoja rade Wspanialemu, ktoren byl powrocil z odwiezienia prania. Natomiast jego reakcji nie przekaze, bo brzydka jest;/

    ReplyDelete
  5. Witaj Star, z checia podrzucilabym Ci te zime, bo w mojej obecnej sytuacji tylko mi zycie utrudnia.Bo w W-wie bylo oczywiscie pelne zaskoczenie-przeciez od chrztu Polski nie było nigdy w grudniu sniegu i mrozu! :))) I tak jest co roku, zawsze wladze miasta sa zaskoczone, rok w rok.Przed chwila bylam ze psem i jest -15, na szczescie aktualnie snieg nie pada.Może niech ten snieg zacznie padac u Was dopiero w wigilie?
    Milego,:)

    ReplyDelete
  6. Stardust...:) to mam nowego wroga:)

    ReplyDelete
  7. a u nas jest już minus piętnaście - ja idę na randkę - MAM POŃCZOCHY i zastanawiam się czy może jakieś REFORMY na nie założyć, bo nie wiem jak inaczej pogodzić temat pończoch i mrozu ;))))

    ReplyDelete
  8. Spt--> Ja sie zabije!!! Ty jestes nierefomowalna!!! Kobieto, odziej sie oddolnie, bo a nuz sie cos wykluje i a tu katar:))) Galoty zaklada i sie nie zastanawia. Powodzenia;))

    ReplyDelete
  9. Spt, zdejmiesz w windzie drugie gacie, nie zauważy:)

    ReplyDelete
  10. Chcesz śniegu? To Ci podeślę dla ślubnego w ramach prezentu gwiazdkowego. Ja na to białe gówno za oknem patrzeć nie mogę - wrażliwa taka więcej jestem ;-)
    Tak w pierwszej chwili nie kumałam co z tym praniem, ale w końcu mnie olśniło, że Ty w Hameryce przemieszkiwasz :-D
    Wybaczenia się upraszam - ciśnienie spada, znowu ma padać to zimne coś w stanie "uroczych" gwiazdeczek :-/

    ReplyDelete
  11. haha, pewnie juz rzucasz sniezkami:)
    moj maloznek wczoraj zdazyl wrocic z DC - prawie ostatnim samolotem! jakbym mial leciec dzisiaj toby tam ugrzazl na dobre pare dni.
    a u nas w oregonie normalka - 50F i siapi.

    ale na same swieta to fajnie miec snieg, oj fajnie.

    ReplyDelete
  12. Anabell--> Pamietam, zima w Polsce byla zawsze zaskoczeniem w grudniu:))) No bo kto to widzial?

    ReplyDelete
  13. Beata--> Z calego serca Ci zycze abys tylko takich wrogow miala:))) On to przeklenstwo z radoscia na mordzie wyszeptal, bo jak kazdy chlop jest lasy na bycie obiektem zainteresowania, to sie cieszy, ze o nim pisze.

    ReplyDelete
  14. Ata--> Ja lubie snieg, ale tylko pierwszego dnia jak spadnie taki swiezy i bialy, bo nastepnego dnia to juz breja sie z tego robi.

    ReplyDelete
  15. Aniu2000--> Jakimi sniezkami? z czego? chyba, ze se sniezki z papieru powycinam:)))) Pada juz od ponad godziny i ciezko cos zobaczyc, nawet nie zdazylo pokryc podworka. Narazie to latwiej byloby mi robic te sniezki z ciagle zalegajacych w katach podworka lisci:)))

    ReplyDelete
  16. ja tam nigdzie z praniem jeździć nie musze, tylko zejśc do piwnicy, a mi sie nie chce... nawet sniegu po dordze nie zaliczę! ;O)

    tymczasem w szikagowie snieg niby pada, ale temperatura za wysoka i robi sie mokra breja.... niech to tylko zamarznie wieczorem... ja nie wychodzę! aż do poniedziałku!

    btw - sanki macie?! ;O)

    ciepło pozdrawiam!!

    ReplyDelete
  17. Evek--> W naszym mieszkaniu byla pralnia, ale ja zrobilam sobie z niej office. Ty moze jeszcze nie doczytalas, ale ja jestem wyjatkowo leniwa, a pralka w zasiegu reki to pranie, skladanie, prasowanie. Zdecydowanie za duzo roboty na moj gust;))) Wspanialy odwozi szmaty do pralni, a wlasciciel pralni odwozi z powrotem.
    A sanek nie mamy, tylko tak mi przyszlo do glowy, ze jak bylam dzieckiem to wyczekiwalam na snieg wygladajac cala noc przez okno, bo chcialam na sanki:)))

    ReplyDelete
  18. Podobno Waszyngton zasypany na amen...blisko on nie lezy, ale bliżej niż do mnie:)

    ReplyDelete
  19. Beata--> A u mnie godzina 19ta i moze ze 3 milimetry sniegu. Washington jednak daleko, troche tak jak przez 1/3 Polski albo i ciut wiecej. Zobaczymy co bedzie jutro, bo ladnie by bylo miec troche sniegu.

    ReplyDelete
  20. Ludziom to się jasna higieniczna nie dogodzi... nie ma śniegu, źle, jest - jeszcze gorzej...;) Mnie jest z tego powodu nie najlepiej, ponieważ mój wyjazd na świąteczne uciechy ciała i ducha wisi pod znakiem zapytania...;)))

    ReplyDelete
  21. za to Anglia zasypana jak nigdy wcześniej, dziecko moje nawet bałwana ulepiło:)
    zeby tylko ten śnieg nie paraliżował ruchu to niech sobie pada i nawet niech leży...:)

    ReplyDelete
  22. stardust, ja juz Ci mowilam, ze moge Ci podeslac. jak dobrze spakuje to nawet z metr szescienny sie uda i bedzie akurat tyle zeby Wspanialy mogl odsniezyc podjazd :)))

    ReplyDelete
  23. jakbyś zakładała jakis klub leniwych, to ja się moge dopisać.... ;O) choc generalnie to się nie chce, wiem.... a na sanki to sama bym z chęcią poszła :O)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...