Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Friday, January 1, 2010

Konkluzja

Wczorajszy dzien, jak kazdy ostatni dzien w roku siedzialam w domu. Wspanialy niestety musial pracowac i bylo mi go wyjatkowo szkoda, bo nie wiedziec czemu poprzedniej nocy obudzil sie o 3 rano i juz nie mogl zasnac, a to przeciez cale poltrorej godziny wczesniej niz wstaje normalnie.
Zdawalam sobie sprawe, ze ciezko bedzie mu dotrwac do polnocy.
Ech najwyzej pojdziemy spac, swiat sie nie zawali - pomyslalam.
Mimo to przygotowalam lekka kolacje (Beata uwaga!!), nasze ulubione skorupy w postaci muli z bialym winem, pomidorami i feta, talerz serow z owocami, zeby bylo co rzucic na zab w oczekiwaniu na przybycie Nowego i zrobilam po raz pierwszy mus czekoladowy na deser.
Polska polnoc przezylam w towarzystwie jednej z moich ulubionych blogowiczek, jak rowniez w towarzystwie kilku dziewczyn z WZ. Nawet calkiem mi niezle poszlo z tym skakaniem ze strony na strone;)
Tuz po polskiej polnocy byla jeszcze miedzynarodowa akcja przeganiania kawki, ktora wpadla do mieszkania jednej z dziewczyn. Dziewczyna wystraszona niespodziewanym gosciem, zlapala loptop i uciekla na korytarz, z ktorego to nadawala nam rozpaczliwe sygnaly przeplatane zalem, ze zamiast loptopa nie zlapala butelki;) Tak czasem bywa Foko;))
Na szczescie wszystko sie pomyslnie skonczylo i rownie wystraszona kawka znalazla droge do wolnosci tym samym uwalniajac biedna Foczke, ktora mogla nareszcie wrocic do pokoju. 
Potem zostalo oczekiwanie na powrot Wspanialego.
A ten jak zwykle w tego typu dni mial problemy z pociagami i powrot przedluzyl sie do prawie 4 godzin co normalnie trwa 2-2.5godziny.
Ale dotarl, po drodze zakupil mule, bo przeciez musza byc swieze, a cale przygotowanie zajmuje nie wiecej niz 15 minut, wiec ledwie sie przebral i juz zasiedlismy do stolu, ktory na dobra wrozbe nakrylam srebrnym obrusem i czerwono-zlotymi serwetkami.
A niech sie wiedzie!!!
W miedzyczasie bylo kilka telefonow z zyczeniami, kilka wiadomosci tekstowych i wieczor uplywal calkiem spokojnie. Odbylam tez niezbyt dluga, ale jak zawsze przyjemna, rozmowe z Zamorska, ktora miala probemy zeby sie dodzwonic, widocznie lacza miedzy Stanami a Europa byly niezle przeciazone.
Bardzo mnie ucieszyla ta rozmowa z Zamorska, bo juz mialam wyrzuty sumienia, ze dawno nie rozmawialysmy, a to kochana kobieta i bardzo dzielna.
Zamorska, jesli czytasz, wiem, ze masz chwile kiedy masz serdecznie dosc swojej dzielnosci i najchetniej rozplaszczylabys sie poddajac targajacym Cie uczuciom, ale mimo to podziwiam Cie wlasnie za te dzielnosc.
I napisze teraz to co wczoraj powiedzialam, ale pisane ponoc sie lepiej sprawdza, wiec pisze.
Kochana Zamorska, wierze, ze w tym roku Twoje problemy zakoncza sie pozytywnie i wszystko sie ulozy tak jak powinno byc, Ty wiesz o czym mowa;) Niech sie spelni!!!!
Wspanialy trzymal sie calkiem dobrze, chociaz wiedzialam, ze robi to ostatkiem sil i robi to dla mnie, bo z nas dwojga, to wlasnie ja jestem bardziej zakercona na przywitanie Nowego Roku na jawie, a nie we snie.
Mimo wszystko tak ok. 22:30 zaczelo nas oboje ciagnac w strone lozka, to postanowilismy, ze owszem bedziemy w lozku ogladac uroczystosci z Time Square i przywitamy Nowy Rok w lozku.
Hmmm dlaczego nie?
Byly juz wczesniej pikniki w lozku z roznych okazji, bylo juz witanie Nowego Roku w jacuzzi, to czemu nie?
Wsunelam sie pod koldre z lampka wina i kawa, Wspanialy do towarzystwa i zaczelam ogladac transmisje z Time Square i lzy poplynely na wspomnienie tego jednego razu kiedy tam bylam.
Bo jest to niesamowite przezycie, byc w tlumie miliona ludzi pelnych nadziei, wiary oczekujacych nowego i lepszego. Energia jaka tam panuje jest niesamowita i nie da sie tego wyrazic slowami, a przynajmniej ja nie potrafie. Jest zimno, bez dwu zdan, ale jest tez jakies wewnetrzne cieplo, jednosc i radosc, sa zyczenia z okazji rocznic, zwierzenia zupelnie nieznanych sobie ludzi, zareczyny i powietrze wokol jest az geste od radosci oczekiwania i pachnie szczesciem.
Tak jak wczoraj zapowiedziano, 80% tlumu to nie Nowojorczycy, ale ludzie, ktorzy przyjezdzaja z roznych zakatkow swiata zeby wziac udzial w tej najwiekszej noworocznej imprezie swiata.
Te 20+ lat temu, kiedy ja tam bylam, byly inne czasy, pamietam, ze mielismy ze soba butelke szampana, nie bylo tych wszystkich zaostrzen, ktore sa teraz.
Ale jak patrzylam na ten wczorajszy tlum, to widzialam po twarzach, ze jest ta sama energia i atmosfera ogolnej zyczliwosci i radosci. To nie wazne, ze sie tych ludzi nie zna, to nie wazne, ze nigdy w zyciu ich nie zobaczymy, ale sa tam z tego samego powodu co my. Uwielbiam takie uczucie jednosci z nieznanym mi tlumem, moze Wspanialy mial racje jak kilka tygodni temu na Rockefeller Center powiedzial, ze ja lubie tlum? moze cos w tym jest?
Nie zdobylabym sie na to, zeby pojsc tam jeszcze raz, a jednoczesnie jestem szczesliwa, ze wtedy dalam sie namowic. To naprawde warto przezyc, chocby tylko raz w zyciu!!!
Nie zapomne tego nigdy i moze dlatego tak mi sie oczy poca jak teraz ogladam w telewizji, bo znam, pamietam to uczucie.
I tak dotrwalismy do polnocy!!
Byl szampan, zyczenia i bylam ja i Wspanialy, czlowiek, ktory swa miloscia wniosl ogromna radosc w moje zycie. Coz wiecej mi bylo trzeba?
A jednak, 5 minut pozniej zadzwonil Potomek z zyczeniami, zawsze to robi.
Tylko tym razem po zlozeniu sobie nawzajem zyczen, zapytal:
-- Pamietasz, jak kiedys dawno temu powiedzialas mi zebym zawsze mowil bliskim mi ludziom to co czuje?
-- Pamietam.. - odpowiedzialam powoli zastanawiajac sie dokad on zmierza.
-- To chce Ci powiedziec, ze dziekuje, ze jestes moja Matka, ze Cie bardzo kocham i jestes najlepsza Matka na swiecie.
Lzy radosci uwiezly mi gdzies w gardle i nie potrafilam wydobyc z siebie glosu.
-- Kocham Cie Mamo, a teraz daj Wspanialego - powiedzial zupelnie nie czekajac na zadna reakcje z mojej strony, a ja bez slowa podalam telefon Wspanialemu.
I jak oni skladali sobie zyczenia to do mnie dotarlo.
Taka konkluzja noworoczna:
Jestem naprawde szczesliwa kobieta!!!!
A potem zjedlismy deser:) Pierwszy posilek w Nowym 2010 Roku.
I tu uwaga dla Tribu!! Wcale nie smakowal tak jak w ubieglym roku;)
Byl naprawde pyszny, rozplywajaca sie w ustach bomba kaloryczna z calkiem pokazna szczypta szczescia!!

13 comments:

  1. No to się wzruszyłam... pierwszy raz w tym roku.
    Wszystkiego dobrego szczęśliwa kobieto:)

    ReplyDelete
  2. Wspaniały POCZĄTEK! Wspaniały Wspaniały. Wspaniały Potomek. I PRZEWSPANIAŁA STAR ! Jeszcze raz Najlepszego ! :*

    (a co to jest WZ?)

    ReplyDelete
  3. Nivejko--> Mnie tez to wzruszylo, bo bylo tak normalnie, wrecz zwyczajnie i chyba na tym wlsnie polega szczescie. Moze dlatego go nie dostrzegamy, ze spodziwamy sie fanfar i sztucznych ogni, a tymczasem szczescie jest cichutko obok.
    Tobie rowniez Najlepszego:))

    ReplyDelete
  4. Spt--> WZ czyli Wielkie Zarcie to strona internetowa dla lubiacych gotowac. W zasadzie to dzieki tej stronie po wielu latach nie majac stycznosci z polskimi mediami, nawiazalam kontakt z Polska wirtualna. To dzieki tej stronie zaczelam pisac po polsku i idzie mi to coraz lepiej. I to dzieki tej stronie rowniez zaczelam moje wedrowki po blogach, a potem powstal pomysl pisania i ostatecznego kopa dostalam od Lorenzy. I jestem:))))

    ReplyDelete
  5. Pierwsze zdanie mojego komentarza miało być takie:" ale się wzruszyłam..." A tu właśnie tak zaczęła Nivejka, ale i ja się nie wycofuję, trudno. ;))
    Cała notka działa na emocje, ale na mnie szczególnie ten fragment z Potomkiem, bo co dla matki może być milszego niż takie wyznanie?
    Sama przechowuję w skrzynce odbiorczej swej komórki podobne wyznanie mej latorośli i cieszę się nim jako swym szczęściem, więc świetnie Cię rozumiem i gratuluję Ci relacji w rodzinie.
    Pierwszy dzień roku, więc nadal wszystkiego naj... naj...

    ReplyDelete
  6. końkluzja przemiła i tak być powinna.
    To wróży dobry rok:).

    ReplyDelete
  7. To było piękne i życzę Wam, aby zawsze tak było. No i będzie, to pewne.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
  8. ja po północy zeżarłam flaki, które wcale mnie nie rzuciły na kolana...no, nie było w nich skorup:)
    Kochana Mamo - masz fajnie:)

    ReplyDelete
  9. Niedobraaaa...
    Znowu się poryczałam.
    Idę se smarki wytrzeć, bo jeszcze nakapię na klawiature. Buuuu...

    ReplyDelete
  10. Gratuluje Potomka, gratuluje Wspaniałego.
    Cieszę się Twoim szczęściem.
    I Dobrze wam tak
    Buziaki i serdeczności na Nowy Roczek

    ReplyDelete
  11. nie wiem czy jesio tu zajrzysz po to "stary" post:) Ale jako że kawka (tfu) narozrabiała to cóś się mie pogibało. Coby nie latać i wpisywać za każdym razem adresu blogu wklepałam go do zakładek (przeszłegy rok) I tak codziennie sprawdzam - nic!! już poniedziałek, cztery dni i nadal NIC! No to myślę - poczytam starsze:( I co widzę? Trzy z tego roku!! Przeczytałam, wpisuję pod jednym - WSZYSTKIEGO MOŻLIWEGO!! Niemożliwe już masz!!! Jak ja Ci zazdroszczę (zróżowiałam z zazdrości!)
    Wszystkiego od wzruszonej Foki

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...