Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Thursday, January 14, 2010

Only in New York

Zycie jest dla mnie wielkim teatrem w dodatku darmowym, lubie obserwowac ludzi bez wzgledu na to gdzie, a szczegolnie lubie obserwowac ludzi, ktorzy mysla, ze nikt ich nie widzi.
Pamietam jak lata temu kiedy jeszcze pracowalam w Bloomnigdale's lubilam z kolezankami chodzic na lunch do knajpki, ktora miescila sie na pietrze i siedziec przy oknie.
Obserwowalysmy wtedy glownie kierowcow przejezdzajacych w dole samochodow.
Nie wyobrazacie sobie co ludzie robia prowadzac samochod, kiedy mysla, ze nikt ich nie widzi.
Dlubanie w nosie jest tak czestym zajeciem, ze nawet nie warto wspominac, nie wiem czemu kierowca jadac przez ruchliwe miasto mysli, ze skoro jest sam w samochodzie to nikt nie zauwazy?
Ale tak jest. Szczytem naszych obserwacji byla para, mezczyzna prowadzil a kobieta lezala na jego kolanach w pozycji twarza w dol.
Nie wiem i nigdy nie bede wiedziec, czy nasze domysly byly sluszne, ale orzeczenie wydalysmy jednoglosnie:
-- Boze, temu to dobrze!!!
Dzis natomiast wracalam ze Wspanialym z pracy, bylo dosc pozno, bo wyjatkowo mialam dzis po tych dwoch dniach choroby dlugi dzien, ale nie az tak bardzo pozno, no moze bylo kilka minut po 20tej, ale to juz po godzinach szczytu i jest zdecydowanie mniejszy ruch.
Stacja Time Square to jedna z najwiekszych stacji NYC, ale wejscie, z ktorego korzystamy jest wyjatkowo malo ruchliwe, wiec o tej porze jest pustawo.
Zeszlismy pierwszymi schodami w dol na platforme, gdzie znajduje sie obecnie nieczynna budka, w ktorej jeszcze kilka miesiecy temu mozna bylo kupic karte i juz skasowalismy karty przejazdu, jak nagle moim oczom ukazala sie gola dupa!!!!
Stanelam jak wryta. Patrze jeszcze raz, no nie, nie pomylilam sie to gola dupa, spodnie i gacie leza, a wlasciwie na wpol wisza gdzies na wysokosci polowy lydek.
Osoba, bo narazie nie wiedzialam czy to mezczyzna czy kobieta stoi twarza do dosc szerokiego slupa, ale dupa odwrocona frontem do publiki. A osoba spokojnie drapie sie po przyrodzeniu!!!
No coz jak swedzi to trzeba podrapac, niby normalne, ale zeby az gacie sciagac w miejscu publicznym?
"Na sto procent chlop" przebieglo mi przez mysl.
W tym samym czasie ludzie zaczeli wchodzic na gore z peronu i tez co niektorzy dziwnie patrzyli, nawet udalo mi sie wymienic znaczace spojrzenie z jakas mloda dziewczyna idaca na wprost nas.
Katem oka zerknelam jeszcze raz na "osobe".
No nie!!! Ja sie zabije!!! Kobieta!!!!
Wspanialy oczywiscie przeszedl i nic nie widzial, a mnie sie trafilo:)))
Tak sobie mysle, czy jeszcze cos mnie moze zaskoczyc?

27 comments:

  1. o, tu też wariatow nie brakuje, jak chyba w każdym wielkim anonimowym mieście...
    znaczy, osobiście nigdy nie występowałaś w roli tej kobiety z samochodu? ;)

    ReplyDelete
  2. bo ona stała pod słupem i obalała stereotypy! ;)

    ReplyDelete
  3. Oj i ja widziałam coś takiego. Tzn gościu stał w bramie i sam sobie...ale zwrócony przodem do ludzi...nie krępował się.

    ReplyDelete
  4. DS--> No nie!! Sama nigdy nie wpadlam na taki pomysl:)))
    I teraz nie wiem czy jestem bardziej zdziwiona, czy mi zal:))))

    ReplyDelete
  5. Kasiu--> Kryste!!! Czlowiek to jednak straszne zwierze:))

    ReplyDelete
  6. A ja widzialem kiedys babcie co poszla za krzaczek w centrum miasta na siusiu. Nie wziela tylko poprawki ze z drugiej strony nie byla zaslonieta i swiecila pupa na cala ulice. :)

    ReplyDelete
  7. no staaaardust - to damskiej dupy od meskiej nie odroznilas???? swoja droga, jak zaczalem watek czytac to od razu Jadzka mi sie skojarzyla, ktora jezdzac obok mnie w autku jako pasazer niemal permanentnie zauwaza kierowcow facetow dlubiacych w nosie. ciekawostka co?

    ReplyDelete
  8. Sebastian--> Na szczescie sikajacych przy trawnikach, pod drzewkami nie widze. Widocznie ten zwyczaj nie jest jeszcze opatentowany, a ubikacji publicznych u nas nie ma. Teoretycznie powinen to byc szeroko rozpowszechniony zwyczaj, na szczescie nie jest;))
    Ale zauwazylam, ze ludzie maja jakos zakodowane, ze inni widza ich tylko z przodu;)))

    ReplyDelete
  9. Mariniku--> Bo ja slepa, to raz, a dwa, to dupa miala gorna polowe zaslonieta przez przykrotka kurtke:))) No i wiesz, dupa to jednak szok jest, nie?

    ReplyDelete
  10. Beata--> Dziekuje:) o moich wrazeniach i doswiadczeniach z brania udzialu w konkursie bedzie notka, ale pozniej;))

    ReplyDelete
  11. a kiedy sie to działo? bo podobno 10 stycznia to był Dzień bez Spodni w Metrze czy Jazdy Metrem bez Spodni.. jakoś tak ... więc może kobieta chciała spróbowac:)?
    Acha i ten dzień to z Hameryki do nas przyszedł:P ( ale czy się przyjmie to nie wiadomo?)
    sms poooooszedł:)

    ReplyDelete
  12. Stardust! ty się dziw! do końca świata i o jeden dzień dłużej... Pamiętasz taka piosenkę "umrę, kiedy się dziwić przestanę"? No! To masz się dziwić :D

    ReplyDelete
  13. wiesz ja juz tak cos 20 i wiecej lat pietro wyrzej podrozuje i jakos juz sie skonczylo ze na extra obserwuje, no patrzec to patrze ale ale musze zgrzeczniec... Nie wolno mi za duzo na cudze patrzec , ("gdzie sie znowu gapiles"?) :D:D
    Oj duzo sie widzialo no tez Lodziarnie ...
    A SMS to w jakiej sieci??? Chyba PL???

    ReplyDelete
  14. moja Mama mieszkała 5 lat w NY i mówiła że tam WSZYSTKO można zobaczyć. więc co tam goła dupa ;)))

    ReplyDelete
  15. Takie widoki się zdarzają nie tylko NYC :)), ale panie u nas są faktycznie bardziej wstydliwe.
    Sikających pod drzewkiem panów kierowców lub przechodniów aż czasem trudno zliczyć, oni niczym się nie przejmują.
    A tej pani trochę mi żal ...

    ReplyDelete
  16. Nikt, kto przeczytał "Świat wg Garpa", nie podejdzie niefrasobliwie do lodów w samochodzie ;-)))

    ReplyDelete
  17. Mada--> Dzien bez spodni, to byl dzien bez spodni kilka dni temu, a to co opisalam to bylo tego samego dnia kiedy pisalam notke, czyli wczoraj. Dzien bez Spodni nie jest Dniem Golej Dupy:)))

    ReplyDelete
  18. Nivejka--> Dzieki ze mi to przypomnialas, teraz sie bede dziwic na kazdym kroku:))))

    ReplyDelete
  19. Diesel--> Wiem, Ty to masz dopiero widoki, wyobrazam sobie:))

    ReplyDelete
  20. Spt--> Mama ma racje:) a najwazniejsze, ze tu nic nikogo nie dziwi.

    ReplyDelete
  21. iw--> Musze przyznac, ze tutaj sikajacych w miejscach publicznych nie widzialam, oprocz jednego bezdomnego w tunelu metra w kaciku. Tak sie wpasowal, ze trudno bylo zauwazyc, tylko cienka struzka cieczy go zdradzala.
    Nawet nigdy nie widzialam matek wysadzajacych publicznie dzieci, albo malych chlopcow obsikujacych drzewa. Aaaaaa i jeszcze raz facet wtulony w budke telefoniczna:)) tyle ze tutejsze budki to tylko oslona na wysokosci aparatu:))) Te dwa razy na 25 lat to nie jest zle, na miasto z tak duza liczba bezdomnych.

    ReplyDelete
  22. Malgos--> Nie czytalam, nie znam:((( ale i tak sie na to nie pisze, za gruba jestem na takie niewygodne pozycje;)))

    ReplyDelete
  23. tam star doszło do kolizji komunikacyjnej w trakcie i pani panu odgryzła ;)))))

    ReplyDelete
  24. Ta, a pozniej sie dziwimy, ze kierowcy ciezarowek maja wypadki, napatrzy sie chlopina z wysoka i o wypadek nietrudno, LOL

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...