Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Tuesday, March 30, 2010

Kanamara Matsuri

Kanamara Matsuri to nic innego jak Penis Festival. Swietowany jest w Kawasaki przez pierwszy tydzien kwietnia dla oddania holdu plodnosci. W czasie imprez swietujacych festival odbywaja sie konkursy rzezbiarzy penisa jak i sprzedawane jest jedzenie o wiadomym ksztalcie.
W Nowym Yorku japonska restauracja Matsuri poswieca temu swietu jeden dzien lacznie ze swiatecznym menu, nawiazujacym do czczonego penisa.
Oto zaproszenie na obiad w dniu 1 kwietnia z okazji Penis Festival.


Oczywiscie swieto penisa nie moze polegac tylko na jedzeniu, wiec organizacja Planowania Rodziny bedzie w tym dniu wydawac darmowe kondomy na czas poobiedniej celebracji.
Ot co kraj to obyczaj, mam nadzieje, ze obejdzie sie bez protestow poszczegolnych religii, nie dlatego, ze to penis, bo penisa to akurat religie lubia, w koncu dzieki penisowi powiekszaja swoje dochody, ale z powodu Wielki Czwartek. Chociaz Wielkiego Czwartku nikt tutaj nie swietuje, to Wielki Piatek jest powszechnie uznany za swieto religijne.

Informacje i zdjecie ze strony Huffington Post.

44 comments:

  1. Hehe, niezle, pierwszy raz o tym swiecie slysze. Oj, zjadlabym chetnie to hard banana cream pie (bez podtekstow;))

    ReplyDelete
  2. aga-b--> Ja tez nigdy wczesniej o tym nie slyszalam. Bylam na stronie restauracji, wyglada na super klase i pewnie drogo jak diabli, bo to juz po wystroju widac, poza tym ja pracuje, wiec nic z tego. Kupie sobie banana do domu, ale to nie to samo, chyba;))

    ReplyDelete
  3. Każda okazja do świętowania dobra:))))) He he he:).
    No to ja też se kupię. Banana. Na drogę.
    W Czwartek wyruszam na święta:)

    ReplyDelete
  4. Ida--> W podrozy to mozesz nawet siedziec na tym bananie:)))))

    ReplyDelete
  5. Tak zupełnie od czapy, ale właśnie znalazłam:

    Stardust :-)

    ReplyDelete
  6. Oj, ale by się działo, gdyby tak w naszym Ciemnogrodzie święto zaszczepić...

    ReplyDelete
  7. Ale fajnie tam macie u nas tego nie ma. To ja kupuje pomysł i od jutra szlifuje ogórasy i selery i na targ świąteczny polecę zobaczyć jak się sprawy mają. Wyobrażam sobie te wszystkie Babcie jak z dynią wpadnę z wywierconą w niej dziurą. Do nadziewania ta dziura, do nadziewania - będę wył - i społeczmość nawracał. A one oburzone na widok ogórka przyklejonego do mojego rozporka będa krzyczeć. A po ile ten okaz.
    Który drogie panie, który, będę odszczekiwał.

    ReplyDelete
  8. Zgago--> Ja pierwszy raz o tym slysze, nie jest to swieto w sensie ogolengo swietowania, jak np. Swietego Patryka, ale kto wie, moze od tej jednej restauracji sie rozpowszechni. Grunt tutaj podatny:))

    ReplyDelete
  9. Bareya--> To moze wez ze soba fotografa:) zeby dokumentacja byla. Juz sobie wyobrazam, jak narobisz poplochu.

    ReplyDelete
  10. Fajne.Już mi się podoba. Nie koniecznie chciałabym to jeść ale popatrzeć....czemu nie. Chyba musisz dokumentacje tego zrobić... :-)

    ReplyDelete
  11. Zwykle raczej mój niesmak budziły takie kulinarne kompozycje, ale jak patrzę tak na tę z powyższej reklamy, to biorąc pod uwagę,że na głodzie jestem - słodyczy sztucznej - nie naturalnej, to.. to.. ja się chętnie poczęstuję :)

    ReplyDelete
  12. Tak sobie teraz myślę?
    hmmmm....

    1 Kwietnia?
    PRIMA APRILIS???

    hmmmm....

    ReplyDelete
  13. zgago, a który kraj masz na myśli? Bo jesli Polskę, to moim zdaniem Polacy nie zasługują na taką obelgę. Chyba że ulegasz tej bezmyślnej modzie, by pluć na własną wycieraczkę, w celu pokazania, jakim to nie jest się mądrym człowiekiem, odcinającym się od reszty motłochu.
    Przy czym warto pamiętać, że to tak naprawdę jest święto japońskich prostytutek, nie ma się czym chlubić w gruncie rzeczy. To tylko sposób dowartościowania tych biednych kobiet.
    Takie święto nie jest nam potrzebne, skoro uważamy prostytucję za formę niewolnictwa, handlu ludźmi. A tam, gdzie prostytucja jest legalna, nie oszukujmy się - głównie po to, aby państwo ciągnęło kolosalne zyski, a nie po to, aby te biedaczki objąć ubezpieczeniem, opieka lekarską. To tylko ochłapy zamykające buzie rosądnym ludziom, którzy maja właściwą ocenę prostytucji.

    ReplyDelete
  14. Widać, święta nie jedno mają imię...;D

    ReplyDelete
  15. U was na zwiększenie przyrostu święto penisa, a u nas, brak prądu zimą :)
    Co kraj, to obyczaj :)
    Miłego dzionka

    ReplyDelete
  16. Nie no...zero równouprawnienia. Hołd dla płodności i tylko penis w roli głównej. Ja się nie zgadzam :)

    ReplyDelete
  17. póki co my się zajmujemy jajami

    ReplyDelete
  18. Kasiu--> Dokumentacji nie mam z czego zrobic, bo tutaj nie ma festivalu, tutaj tylko jedna japonska restauracja postanowila "zaznaczyc" to popularne w Japonii swieto, ktore tam trwa tydzien, jednodniowym menu. A ja to akurat bede pracowac:((

    ReplyDelete
  19. RarytaSowa--> Mowisz, ze glod ma swoje prawa:)

    ReplyDelete
  20. Ida--> No fakt, nie wiem, ale chyba raczej nie jest to zart primaaprilisowy. Swieto w Japonii ma dosc gleboko siegajace korzenie.

    ReplyDelete
  21. Dorota--> Rozumiem, ze sie oburzasz na niefortunne slowo uzyte przez Zgage, ale z drugiej strony sama rowniez oceniasz. A to chyba nie o to chodzi. Fakt, swieto powstalo glownie za przyczyna japonskich prostytutek, w w poczatkowych latach siedemnastego stulecia, ktore w ten sposob modlily sie o ochrone przed chorobami, glownie syfilisem. Tak ponoc bylo do schylku lat dziewietnastego stulecia. Obecnie w czasie festivalu zbierane sa pieniadze na badania HIV i AIDS, a wiec calkiem szlachetny cel. Ponadto festival juz dawno przestal skupiac i dotyczyc tylko prostytutek, ale rowniez skupia rzesze malzenstw nie mogacych doczekac sie potomstwa. Ja wychodze z zalozenia, ze co kraj to obyczaj, a przeciwko prostytucji to sobie mozemy byc, co nie znaczy, ze kwitnie ona w mniejszym czy wiekszym stopniu w kazdym kraju, bez wzgledu na to czy legalnie, czy nie. Legalna prostytucja, w/g mnie ma o tyle sens, ze gwarantuje badania prostytutek, a co za tym idzie bezpieczenstwo. Kazdemu jego wlasne niebo, ale skoro juz ktos wybiera pieklo, to niech ono bedzie bezpieczne.
    Nie denerwuj sie:) to miala byc ciekawostka, a nie powod do obrazania sie, lub wzajemnego;)

    ReplyDelete
  22. Nivejka--> Ja to lubie swieta, wiec w sumie moglabym swietowac wszystko jak leci, mialabym wtedy jedno wielkie pasmo swiat przez caly rok;))

    ReplyDelete
  23. Magneta--> No smutny, a komu byloby wesolo na talerzu?;)))

    ReplyDelete
  24. Gosiu--> Byc moze z tej jednej restauracji sie rozprzestrzeni, w koncu jest tutaj wystarczajaco duzo Japonczykow, narazie to tylko deser;))

    ReplyDelete
  25. Athena--> Tez mysle, ze to dyskryminacja, ale wiesz, wbrew wszelkim deklaracjom rownouprawnienia swiatem w dalszym ciagu rzadza ch..e :))) Trzeba bedzie cos z tym zrobic;)

    ReplyDelete
  26. Anno--> No wlasnie jajka, rowniez symbol zycia i plodnosci, trzeba je ugotowac, wymalowac, mozna zrobic dekoracje sznureczkowe i co tam jeszcze ktos wymysli. Ja to chyba zrobie moje stara metoda "skrobania" :)))

    ReplyDelete
  27. Witam po dlugim okresie...uff..troche sie u mnie dzialo.Z wielka przyjemnoscia poczytalam zalegle notki,a ta obecna no coz wywolala usmiech na mojej twarzy,deser na zdjeciu wyglada smacznie .choc sie kojarzy dosc jednoznacznie...:o))Ale w sumie kazdy powod do swietowania jest dobry:))

    ReplyDelete
  28. hm...odechciało mi sie bitej smietany:)

    ReplyDelete
  29. Do tego co napisala Stardust dodam tylko ze uroczystosc jest organizowana corocznie w 1 niedziele kwietnia w Wakamiya Hachimangu shrine /shrine - dla tych co nie wiedza - swiatynia shintoistyczna/ a dojazd /dla tych co chca pojechac/ jest kolejka linii Keikyu Daishi do stacji Kawasakidashi.
    Ciekawostka - obchody tego swieta przyciagaja
    przewaznie cudzoziemcow, ktorzy stanowia ponad 50% obserwatorow.

    ReplyDelete
  30. Aleksandro--> Milo, ze znow jestes:))

    ReplyDelete
  31. Beata--> Bita smietana jest dobra, to tylko Ty masz kudlate mysli;)))

    ReplyDelete
  32. Mari--> Tak bardzo liczylam na to, ze sie odezwiesz:)))))) Nie masz pojecia jak sie ciesze, to moze juz sie bedziesz odzywac czesciej? Podskakuje z radosci:)))

    ReplyDelete
  33. Stardust, fakt, ubodło mnie słowo Ciemnogród, gdyż zwyczajnie kocham moją ojczyznę. dużo w niej zła, ale daje mi wolność oraz wikt i opierunek. i wcale nie jest taka ciemna, wcale.
    co do prostytucji, to nie wiem, czy właściwe tu jest słowo "wybór". masa z tych dziewcząt nie ma wyboru, zmusza je do tego głód, brak wykształcenia i perspektyw, spora ich część jest sprzedawana sutenerom przez rodziny (tez z pwoodu warunków ekonomicznych), inne znowu zostają porywane bądź trafiają do burdeli z powodu oszustwa.
    choc niewątpliwie istnieją też takie, które kurestwo mają we krwi, hehe,ale te raczej stanowią nikły procent. tak mi się zdaje, bo w mediach mówi się głównie o pladze prostytucji z przymusu (rozmaitego).

    ReplyDelete
  34. Dorota, nie mysle ze te co roku wieksze ilosci dziewczyn z Polski, pracujacych w Japonii w najstarszym zawodze swiata "zmusza glod, brak wyksztalcenia i perspektyw, nie sa tez sprzedawane ani porywane. Przylatuja do Japonii czesto First Class, sa skrupulatnie kontrolowane przez Emigration i jesli dziewczyna twierdzi ze jedzie na zwiedzanie Japonii a w bagazu ma 10 sukienek wieczorowych i 20 par szpilek na wysokim obcasie to nie zostaje wpuszczona i tyle bo wiadomo w jakim celu jedzie. A sa to dziewczyny czesto bardzo wyksztalcone, znajace jezyki obce - a praca prostytutki to ich wybor!!

    ReplyDelete
  35. Doroto--> Na nie uzylam slowa "wybor" w kontekscie jako wybor zawodu, mialam na mysli wybor korzystania z uslug prostytutek, wiec raczej klientow. W koncu gdyby nie bylo klienteli to nie byloby prostytucji. Ja osobiscie uwazam, ze kazdy przypadek jest inny, Ty dzielisz zjawisko na prostytucje i kurestwo, ja nie, dla mnie jest to ten sam proces zarabiania wlasnym cialem, bez wzgledu na pobudki, czy przyczyny. I tak samo jest ze wszystkim, ile ludzi, tyle zdan, tyle opinii. Rozumiem, ze kochasz swoj kraj, niewatpliwie kocha go rowniez Zgaga. Tylko znow jedna osoba widzi pewne aspekty w takim a nie innym swietle, a druga inaczej, nie ma o co chyba kruszyc kopii.

    ReplyDelete
  36. Chciałam tylko zauważyć... że jak rozdają prezerwatywki.... to z płodności nici :)

    ReplyDelete
  37. MalaMi--> Nie wiem, czy w trakcie wlasciwego swieta w Japonii rozdaja. Tutaj w NY, w tej japonskiej restauracji beda rozdawac, tez nie wiem, czy razem ze sztuccami, czy moze przed restauracja, czy obowiazkowo, czy tylko dla tych co chca:)))) Nie wiem, tego wszystkiego, wiem tylko ze organizacja nazwijmy to swiadomego planowania rodziny wykorzystala to jako okazje, do rozdawania.
    Nie jest to propagowanie, plodnosci, masz racje ale jest to propagowanie plodnosci z glowa;)))

    ReplyDelete
  38. To prawda, bez klientów nie byłoby prostytucji. Popyt rodzi podaż, ale i podaż popyt. trudna sprawa.
    Ależ nie kruszę kopii, przecież rozmawiamy tylko? dialog się ładnie rozwija, jestem zadowolona z rozmowy.

    ReplyDelete
  39. Dorota--> Prawa ekonomii rzadza rowniez prostytucja:)))

    ReplyDelete
  40. w Polsce to by nie przeszło, w Polsce penisy są beee ;)

    ReplyDelete
  41. I to pewnie od zarania dziejów, choć w Europie to chyba nowość - żeby tak legalizować i ciągnąć bezczelnie zyski do kasy państwa.
    Tak mi sie przypomniało, ze to w tej chwili robią Niemcy.
    Mimo iż ten wątpliwej wartości zawód przynosi tyle zysków, mam nadzieję, że w Polsce pozostanie nielegalny na zawsze.
    To niemoralne i demoralizujące młodzież, która patrzy i widzi: aha, rodzice, Biblia mówią, ze to grzech, a w życiu - legalne. Taka swoista shizofrenia nie moze przynieść nic dobrego i nie przynosi, obserwując chociażby "schizofrenię narkotyczną" w Czechach. Okazja czyni narkomana i okazja czyni ofiarę prostytucji, tak według mnie.

    ReplyDelete
  42. Dorota--> No to sie nie zgadzamy:)) Ja jestem za legalizacja, tak prostytucji, jak broni czy marihuany. Legalne, dla mnie zanczy pod zwiekszona kontrola, a wiec jak ktos kogos postrzeli, to latwiej znalezc do kogo nalezala bron, bo musi byc rejestrowana. Legalna marihuana, to legalny rynek zbytu, a nie dorabianie sie roznych elementow i przy okazji pranie pieniedzy. Legalna prostytutka, to kobieta poddawana badaniom a nie chora cichodajka. Biblia, z calym szacunkiem do Bibli jest w/g mnie juz dawno przeterminowana, tak samo jak kodeks Hammurabiego.

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...