Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Tuesday, March 9, 2010

Paluszek i glowka

W czasach szkolnych mowilo sie "paluszek i glowka to szkolna wymowka" no i chyba mam powtorke z lat szkolnych, bo problem z paluszkiem jest.
Wczoraj bylam bardzo ambitna i zrobilam salatke z tunczyka, ale otwierajac puszke rozjebawszy sobie paluszek i co prawda nie boli, ani nic sie nie dzieje, ale wielce przeszkadza w pisaniu.
Paluszek jest srodkowy, rana niewielka, ale za to upierdliwa, bo musze miec toto zaklajstrowane na dzien i zalozony kondonik:)
Teraz dopiero moge fucki pokazywac!!!
Kondonik jest konieczny do pracy, no i zeby sie toto nie zahaczalo i nie rysowalo klientek po gebusiach.
Teraz wiecie jak sprzedalam kolejnym mezom bajke o niemoznosci wykonywania prac domowych:))
W mojej pracy sa wymagane delikatne dlonie!
Ha ha i jeszcze raz HA!!
I z powodu tego kondonika ni cholery nie moge pisac.
Za jednym kliknieciem paluch pokrywa 3 czcionki na raz, literowki takie, ze chyba nikt by sie nie doczytal.
Teraz pisze bez kondonika i plastra, bo na noc toto odwijam, zeby dostalo troche powietrza i sie zagoilo na tyle, zebym mogla te sucha skore obciac.
Tak wiec notka krotka, bo w paluszek ziazi mam... buuuu..... :((

22 comments:

  1. Oj, oj, oj....
    Rozumiem Twój ból - niemoc pisania.
    Z dwojga złego wolałabym np złamać nogę niż rękę - klikać stopami nie potrafię (jeszcze):) hi hihi

    ReplyDelete
  2. no to żeby szybko się zagoiło ...
    a przy okazji się przywitam i zeznam ze mam plan ambitny żeby przeczytać od początku co tu piszesz :)
    pozdrawiam

    ReplyDelete
  3. madziula - powodzenia :-) Ja podczas długich weekendów dostaję palpitacji na myśl o tym, co przez ten czas stardust naskrobała.
    A poprzednia notka to chyba rekord w długości! I do tego sama święta prawda...

    ReplyDelete
  4. Biedactwo.
    Pokaleczone paluszki, są niefajne!
    Daj, podmucham i pocałuje - podobno działa - tak potomstwo me twierdzi.
    Dzisiaj jadąc do pracy widziałam starsza panią z szyną gipsową na środkowym palcu. Ciekawe komu ona pokazywała ...

    ReplyDelete
  5. Wydaje mi się, że jeśli sałatka była dobra, a tuńczykowe zwykle takie są... to może było warto? :) Ale dlaczego Wspaniały puszki nie otwarł?? To Męska sprawa...

    ReplyDelete
  6. Chyba bym oszalała... Jestem uzależniona od klikania:D
    Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
  7. Paluszek to wymówka.Jak trzeba to i nosem napisałabyś....

    ReplyDelete
  8. Masz kukiełkę na palcu. Trzeba jej teraz namalować oczy i uśmiech ;)

    ReplyDelete
  9. Ida--> Pisze, ale zajmuje mi to wiecej czasu;/ bo nie lubie wyslac czegos z literowkami, wiec poprawiam i szlag mnie trafia.

    ReplyDelete
  10. Madziula--> Witaj:)) Wyglada na to, ze bedziesz miala troche czytania;) ale milo mi, ze masz takie plany.

    ReplyDelete
  11. Batumi--> Letko sie zaczewienilam, ale czy to moja wina, ze ja nie potrafie krotko?? :)))
    I w dodatku jakos tak wychodzi, ze zawsze sie jakis temat znajdzie;)

    ReplyDelete
  12. Gosiu--> Dmuchanie i calowanie pomaga;)) Wspanialy juz calowal, nie wiem tylko dlaczego mial przy tym glupawy usmiech?
    Ale nie bede wnikac w szczegoly;)))

    ReplyDelete
  13. MalaMi--> Wspanialy byl w pracy... buuu... a salatka faktycznie pyszna i dawno nie robilam, no to se zrobilam;)

    ReplyDelete
  14. Nivejko--> Najgorsze minelo wczoraj, wiec idzie ku lepszemu:))

    ReplyDelete
  15. Kasiu--> Co Ty mowisz? Kobieto, widzialas moj nos?? Toz nosem to ja bym pol klawiatury za jednym zamachem przycisnela:))))))

    ReplyDelete
  16. Magneta--> Dzisiejsza kukielka bedzie juz mniejsza od wczorajszej, a jutro moze sie juz uda bez. Upierdliwe to:)))

    ReplyDelete
  17. napisałabym, że do wesela się zagoi, ale może nie masz za blisko terminu takowego to do jutra sie zagoi będzie nawet bardziej optymistyczne! :)

    ReplyDelete
  18. Oj Biedna Stardust! Miewało się rozjebane paluszki, to wiem, jakie to upierdliwe i niewygodne i w sumie takie nic a boli.
    Wylecz się jak najszybciej!
    Wyjeżdża, ma weekend już jutro, to po moim powrocie mam nadzieję, już będziesz znowu w formie! :)

    ReplyDelete
  19. Ucieczko--> Jak nie ma planu na wesele, to zawsze mozna powiedziec "do rozwodu":))))
    Tfu, tfu, tfu..

    ReplyDelete
  20. iw--> Kochana to sie zagoi jeszcze przed weekendem, bo to w sumie pierdola, ale ja naprawde musze uwazac na rece, ze wzgledu na prace, wiec kazde zadrasniecie to jest wielkie hallo:)))
    Szerokiej drogi i wracaj szybko, bo bedziemy za Toba tesknic:)) Pisze w liczbie mnogiej, bo jestem przekonana, ze nie tylko ja!

    ReplyDelete
  21. znaczy...nie fakujesz? (fuckujesz?:)

    ReplyDelete
  22. oj biedulo... ja pamietam ze umnie byl jeszcze brzuszek....
    oj pamietam kolege z pomyslem ze proszek do pieczenia wywoluje goraczke.... buahaha.

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...