Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Friday, March 5, 2010

Sidla

Wpadlam sama w zastawione przez siebie sidla:(
Jak moze zauwazyliscie moja czytelnia blogowa zostala ostatnio rozbudowana i mam zalinkowanych ponad 100 blogow. Super!! Fajnie to wyglada, ale gorzej z czytaniem na biezaco.
A komentowanie to jeszcze inna zagwozdka, czasem czytam notke za notka i juz sama nie wiem, czy czytajac jeszcze mysle o poprzedniej notce, z innego bloga, czy tez moze juz podniecam sie tym co czeka mnie w nastepnym blogu na liscie.
Linkownie rozbudowalam, bo miotam sie po roznych blogach i ciagle wpadam na cos nowego.
Zagladam do tych nowych, czytam, sa interesujace, wiec linkuje...
A teraz doszlo do sytuacji, ze nie wyrabiam na zakretach;))
Wstaje rano, lece do kompa i zaczynam czytac notki napisane w czasie kiedy ja spalam i trwa to srednio okolo 2 godzin. Tu mam na mysli blogi, ktore sie same automatycznie odswiezaja, a przeciez jest masa blogow, ktore sie nie odswiezaja automatycznie i trzeba w kazdy kliknac, zeby sprawdzic co nowego przybylo. W ten sposob mija nastepne 2 godziny:))
Potem trzeba szybko isc do pracy, gdzie czasem jest czas, a ostatnio go nie ma.
I... dupa mokra:(((
Na pisanie wlasnego bloga juz nie mam czasu.
Skoro juz o tym pisze, to mam jeszcze prosbe do blogowiczow/ek z blogspota.
Wiekszosc z Was, autorow blogow nie wie, ze my czytelnicy piszac komentarze, zeby komentarz sie ukazal musimy przepisywac takie "literki-paralityki" dla potwierdzenia komentarza przed wyslaniem.
I to jest mocno upierdliwe.
Te paralityki widza tylko czytelnicy bloga, autor bloga nie musi przepisywac paralitykow, on i w ogole nie widzi. Taka zlosliwosc i niesprawiedliwosc ze strony blogspota.
Blogspot jest o tyle dobry, ze jak sie czlek pomyli w tych paralitykach i popelni literowke, to mimo wszystko daje druga szanse w postaci nowych paralitykow, ale z zachowaniem tresci komentarza.
Chwala im za to!!
Gorzej jest z blogami na blog.pl, bo tutaj jak nie daj buk czlowiek popelni literowke w paralitykach to caly komentarz natychmiast idzie w kosmos, czyli w tak zwane peezdu!!
To tez na blog.pl mam stresa podwojnego i sprawdzam te paralityki po 10 razy, coby nie walnac sobie samobojczego gola, czasem sie udaje, czasem nie. Jak sie nie uda, to najczesciej ide wkurwiona do nastepnego bloga, bo juz nie mam sily na powtorny komentarz.
Wiem, ze blogowicze z blog.pl nie sa w stanie nic z tym zrobic, natomiast na blogspocie autor bloga moze sie pozbyc tych paralitykow.
I tu prosba do autorow z blogspota.
Jesli mozecie, to bardzo Was prosze o wejscie w ustawienia, potem nalezy kilknac w druga zakladke, a nastepnie w ustawienia komentarzy i tam jako pytanie nr. 10 jest pytanie dotyczace ukazywania sie paralitykow. Jesli macie zaznaczone "tak" to nalezy zaznaczyc "nie" i paralityki przestana utrudniac zycie Waszym czytelnikom.
Pisze czytelnikom, chociaz tak naprawde to nie jestem pewna, czy to aby nie tylko ja mam dlugie zeby na te paralityki? moze to faktycznie tylko moja osobista choroba, ale podejrzewam, ze mogloby sie do tego przyznac troche wiecej osob;)
Byl czas, ze pisalam takie prosby w komentarzach na konkretnych blogach, ale nareszcie dotarlo do mnie, ze w ten sposob wpadam komus do jego wlasnego gniazdka i zaczynam go urzadzac w/g wlasnego widzimisie.
Przestalam wiec prosic o to w komentarzach, a dzis postanowilam wykorzystac okazje.
A nuz sie uda? ;))
Wracajac do tematu glownego, czyli mojego zasidlenia sie we wlasne sidla mam nadzieje, ze nikt z zalinkowanych u mnie osob nie spodziewa sie, ze bede zawsze na biezaco z jego blogiem.
Staram sie, ale czasem nie wychodzi, a jak wychodzi to kosztem notek na moim wlasnym blogu.
Czyli jakbym nie stanela to dupa i tak z tylu.
Wczoraj nareszcie poswiecilam wystarczajaco czasu, zeby nadrobic zaleglosci u Nivejki.
Boze! ta kobieta pisze i pisze i pisze, ale do tego JAK pisze!!!
W zaden sposob nie moge pojac, dlaczego nie odswieza mi sie automatycznie Bareya?
Ale to widocznie pozostanie juz slodka tajemnica blogspota.
Bede w Bareye klikac;) obiecuje, bo Bareya tez pisze bardzo interesujaco.
Ba wszystkie z moich zalinkowanych blogow sa interesujace, inaczej nie bylyby zalinkowane.
To sobie ulalam, a teraz ide czytac dalej;)

PS. Tulipany na stronie tutulowej dostalam od Kwoki, a w zasadzie to dostal je Wspanialy, ale nie moglam sie powstrzymac!!! Chyba rozumiecie;)

56 comments:

  1. Wydaje mi się, że u mnie już nie będziesz musiała wpisywać literek :) przynajmniej starałam się to zmienić :) też mnie to denerwowało u innych, ale nie wiedziałam, że sama to mam ;P bo nie pamiętałam już jak ustawiałam...

    O wybaczenie proszę i pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  2. Ja mam sposób na unikanie nerwów z okazji zgubionych komentarzy: jak napiszę komcia, to go kopiuję skrótem Ctrl+C po zaznaczeniu tekstu. Potem wpisuję literki i jak się opublikuje, to dobrze, ale jak go wetnie, to wtedy zaczynam nowy i wklejam co skopiowałam (Ctrl+V) i voila. No i używam Google Reader do "prenumeraty" wszystkich blogów i automatycznie pojawiają mi się nowe notki, oprócz tych zahasłowanych.

    ReplyDelete
  3. Ja na początku nie wiedziałam,że mam te literki, potem okazało sie ze mam i usunęłam ten szajs.Jest denerwujący.

    ReplyDelete
  4. MalaMi--> Juz polecialam i sprawdzilam:) Nie ma paralitykow!!! Ciesze sie i dziekuje:))

    ReplyDelete
  5. Aneto--> Sposob jest zawsze i na wszystko:) Tylko jak ze 100 zalinkowanych masz przeczytac 40 i do 30 z nich dac komentarz, to kopiowanie jest niestety dodatkowa upierdliwa robota:))

    ReplyDelete
  6. Kasiu--> Milo wiedziec, ze to nie jest moje osobiste zboczenie;))

    ReplyDelete
  7. na blog.pl można ten napis łatwo skopiować - wystaczy dwa razy kliknąć weń myszą, on się zaznacza, i można łatwo zrobić ctrl+C i w okienku Ctrl+V.

    ReplyDelete
  8. Piękne tulipany, te paralityki tez mnie wkurzają, ale co tam.

    Buziak Stardust słodka!

    ReplyDelete
  9. DS--> O tym akurat nie pomyslalam:)))))) Dzieki.

    ReplyDelete
  10. Margo--> Postanowilam napisac o tych paralitykach, bo ja sama na poczatku nie wiedzialam, ze je mam. I obawiam sie, ze wiekszosc autorow blogow tez nie wie. I to taka troche zmowa milczenia, a moze akurat komus bedzie sie chcialo je zlikwidowac;) Prosze MalaMi juz to zrobila.
    Tulipany sa naprawde przesliczne, jak tylko zobaczylam, to juz wiedzialam, ze tutaj je umieszcze. Ha nawet Wspanialy jeszcze nie wie, ze to JEGO tulipany, bo mail przyszedl dzis rano, a on juz pojechal do pracy.
    Ale co tam;)) Wspanialy i tak wybaczy;P

    ReplyDelete
  11. Też tego nie lubię. A ile razy zapomniałam wpisać to pieroństwo, poleciałam dalej i komentarza niet:D

    ReplyDelete
  12. Trzeba by mieć osobny etat na czytanie i pisanie komentarzy :) Pozostaje tylko nadzieja, że jak się pisze od czasu do czasu u kogoś, to ten ktoś się nie obraża i nie czuje niekochany ;)

    ReplyDelete
  13. Witaj Stardust! Jako żem leniwiec nad leniwce i naczelny z tego gatunku nie dość że nie lubię komentować u "paraliterków" to jeszcze na potrzeby blogspota założyłem sobie konto na googlu, coby nie podpisywać się pod każdym komentarzem. Jako, iż zdarza mi się nie wyłączać komputera przez tydzień, mam dużo zaoszczędzonego czasu.

    Sam przestałem aktualizować linkownię i korzystam z tych porządniejszych (nie wiem czemu kobiety mają większy porządek?), mających wszystko poustawiane po kolei - choć na czytanie wszystkich notek i komentowanie również czasem czasu nie starcza. Pozdrawiam :-)

    ReplyDelete
  14. sie nie przejmuj Stardust!

    komentuj tylko wtedy, gdy wiesz co chcesz powiedziec:)

    szajs literkowy jest bardzo denerwujący i czasami, wstyd powiedzieć, ale baaardzo rzadko komentuje na tych blogach, chociaz czytam:)

    ReplyDelete
  15. hmmm...ciekawe czy u mnie ten symbol sie pojawia...\
    Lecę spawdzić:))))

    ReplyDelete
  16. Google Reader zbawcą czasu :P! Mam dokładnie 366 subskrypcji i wciąż jestem na bieżąco (a przynajmniej próbuję :).

    ReplyDelete
  17. U mnie weryfikacji nie ma bo mnie to też wkurza. A jak wiadomo - nie rób drugiemu co tobie niemiłe :)
    Wkurza mnie też jak po skomentowaniu na niektórych blogach "wcina" komentarz do zatwierdzenia. To uniemożliwia jakąkolwiek interakcję z innymi komentującymi i bardzo zniechęca.

    ReplyDelete
  18. tulipany są pikne !!! i wiosnę zaklinają! :) a sidła są TYPOWE. za tzw kilka lat zostaniesz na pięciu blogach i też się nie będziesz wyrabiać ;)))))

    ReplyDelete
  19. A u mnie nie ma:)))))Ale trzeba przyznać, że czytać lubię, komentować nawet chętnie a wpisywania literek nienawidzę!Też mam konto na Googlu i automatycznie mnie podpisuje:) Z blogami jest jak to w życiu bywa - trzeba wybierać, wszystkiego mieć się nie da.

    ReplyDelete
  20. Już usunęłam te literki:) Tez bardzo nie lubię tej weryfikacji, ale jak trzeba to wpisuję, szanuje decyzję właściciela bloga. Ale to rzeczywiście nieco utrudnia pisanie komentarzy i zabiera czas.
    Blogów jest bardzo dużo, bardzo dużo tych, które lubie i chętnie czytam, ale faktycznie doba za krótka aby to wszystko ogarnąć. A przecież codziennych obowiązków ogrom, przynajmniej u mnie. Czasami tylko czytam nowe notki ale na komentarze nie starcza czasu. Mam nadzieję, że nikt się na mnie o to nie obrazi :))

    ReplyDelete
  21. U mnie literek nie ma od początku. Jakoś nie kumałam ich idei.
    Tak jak tego, że niektórzy mają literki i jakby tego było mało - moderację komentarzy!! Dla mnie to wygląda jak jakiś kompleks podpantoflarza - w realu nic nie znaczę, to chociaż na własnym blogu będę SUPER SZEFEM!! ;-D

    Obserwowanych blogów mam dwa razy tyle co Ty i kiepściutko z ogarnianiem :-DD

    ReplyDelete
  22. Jak ja Cię dobrze, Stardust, rozumiem... Też mam długaśną listę linków i nie mam czasu ich czytać.

    Dziękuję za zalinkowanie :)

    ReplyDelete
  23. Literki miałam, ale na prośbę Stardust usunęłam.:)

    ReplyDelete
  24. A ja do Ciebie z wielką prośbą, sama nie piszę bloga więc może nie do końca Cię rozumiem, ale proszę miej zaległości u innych tylko PISZ, PISZ, PISZ... bo nikt nie pisze z takim pieprzem jak TY!!!
    Pozdrawiam Berni

    ReplyDelete
  25. Nie mam bloga i nie musisz go na szczęście czytać:) Za to ja czytam od jakiegoś czasu Ciebie.
    Fajnie piszesz,czasem się śmieje,czasem zamyślę..
    Jesteś baba z charakterem !:)
    Pozdrawiam z Poznania

    ReplyDelete
  26. Ależ mnie dziś ucieszył tytułowy obrazek u Ciebie, bo wcale się tego nie spodziewałam i dziękuję za to wyróżnienie. Miło mi, że wiosenna wiązanka spotkała się z Twym uznaniem i znalazła takie zastosowanie. Myślę, że Wspaniały nie będzie miał nic przeciwko, bo to by do niego nie pasowało, absolutnie! ;))
    Niech te tulipany cieszą nasze oczy u CIebie, bo u nas znów nawrót zimy - dziś i śnieg, i mrozik ( aktualnie -7C ).

    ReplyDelete
  27. Nivejko--> Tez mi sie to kilka razy przytrafilo:) potem wchodze drugi raz i szukam mojego komentarza:))

    ReplyDelete
  28. Magneta--> Wlasnie o to chodzi, zeby ktos sie nie poczul niekochany;) to mi zawsze najbardziej lezy na sumieniu.

    ReplyDelete
  29. Mironq--> Witaj! Jak milo, ze sobie zalozyles konto, faktycznie podpisywanie kazdego komentarza moze byc rownie upierdliwe;))
    Ja zakladalam juz chyba trzecie albo czwarte konto na blox.pl bo ciage po jakims czasie mnie wyrzuca i potem brakuje mi pomyslow na numerowanie tego stardusta:))) Teraz odkrylam, ze kluczem utrzymania sie jest chyba czeste komentowanie na bloxie. Staram sie to robic, zobaczymy czy zadziala;)))

    ReplyDelete
  30. Beata--> Ale ja tak rzadko wiem co chcialabym powiedziec!!! Tyle tylko, ze zawsze ta moja niewiedze ubieram w duzo slow:))

    ReplyDelete
  31. Ida--> Juz Ci odpisalam u Ciebie:)))

    ReplyDelete
  32. Ade--> Wiem, ja tez nie mam w zasadzie od samego poczatku, ale tylko dlatego, ze Lorenza mi o tym powiedziala. Gdyby nie Lorenza, to nie mialabym zielonego pojecia, ze jakies literki istnieja. To jest ustawione automatycznie na paralityki, a przeciez malo kto czyta te wszystkie ustawienia tak dokladnie;)

    ReplyDelete
  33. Cynamonowe--> Witaj serdecznie:) Wiem Google Reader potrafi pomoc, ale niestety doby nie da rady rozciagnac:))) Czas jest moim najwiekszym wrogiem.

    ReplyDelete
  34. Athena--> Wiem, ale mysle, ze moze zatwierdzanie komentarzy ma jednak jakis wiekszy, glebszy sens. A czasem autorowi bloga nie zalezy na interakcji. Staram sie to sobie wytlumaczyc innymi drogami;)) moze ktos nie ma czasu, nie pracuje przy kompie. Ja tez gdybym nie pracowala sama dla siebie to nie mialabym czasu sledzic. A i tak ostatnio nie mam czasu wpasc.
    Prosze, dzis caly dzien nawet nie zajrzalam tutaj, bo nie mialam czasu. I gdyby nie to, ze zawsze staram sie na biezaco odpowiadac, to ktos moglby pomyslec, ze olewam komentarze, a co za tym idzie i czytelnikow.

    ReplyDelete
  35. Spt--> No wlasnie, zaczelam od minimum i tak sie to rozroslo:)) Ale ja jestem towarzyskie bydle to bardzo mnie to cieszy:) A co bedzie dalej? czas pokaze;)

    ReplyDelete
  36. Pieprzniczko--> Ale te wybory sa bardzo trudne!!! Ja lubie wszystkie blogi!! i jak tu wybrac?
    To jest wrecz niemozliwe:((

    ReplyDelete
  37. Madame--> Ja sie nie obrazam, bo sama wiem, jak to ciezko wyrobic sie z samym czytaniem. A przeciez napisanie komentarza nie raz wymaga odrobine zastanowienia sie nad notka, zwlaszcza gdy notka powazna. Ja to doskonale rozumiem i tez sobie zdaje sprawe, ze mam czytelnikow, ktorzy nie komentuja, albo komentuja raz na jakis czas. Takie sygnaly, ze ktos czyta sa zawsze mile widziane, bo przeciez po to w sumie piszemy;))

    ReplyDelete
  38. Ata--> Ja tez nie rozumiem idei weryfikacji, ale blogspot tak ustawia automatycznie i jak sie czlowiek nie dopatrzy to nie ma mozliwosci wiedziec, ze to istnieje dopoki mu ktos z czytajacych nie powie.
    Moderacja komentarzy to juz zupelnie inna blaszka, ale pisalam o tym wyzej w odpowiedzi dla Atheny.

    ReplyDelete
  39. Brittabella--> Ja do Ciebie tez wpadam zawsze, ale rzadko komentuje, bo czasem nie bardzo wiem co napisac;)) Ale jestem:))

    ReplyDelete
  40. Berni--> Pisze, pisze. Tylko akurat mam takie troche ciezkie dni, ale to minie. Jeszcze dzien, dwa i wroce do normy. Czasem tak bywa;(

    ReplyDelete
  41. Anon z Poznania--> Milo mi, ze czytasz i ze Ci sie podoba:)) A jak sie kiedys sama zdecydujesz pisac, to daj znac, jeszcze jest troche miejsca do linkowania:)))

    ReplyDelete
  42. Kwoko--> Wspanialy nie tylko nie ma nic przeciwko, ale sie cieszy i przede wszystkim prosil, zebym Ci podziekowala. Co z przyjemnoscia czynie w jego imieniu.
    Wlasnie slyszalam dzis, ze zima jeszcze sie raz zebrala do ataku w Polsce. Ale to juz ostatni zryw:)) i tego sie trzymajmy.

    ReplyDelete
  43. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  44. Zaraz to zmienie. Dzięki za znalezienie tego w ustawieniach, bo mnie też to irytowało. :)

    ReplyDelete
  45. Wcale Ci się nie dziwię, jest tyle ciekawych blogów, tyle wpisów! I to jest fascynujące, obserwować i czytać innych [w tym i Ciebie :))], widzieć z podziwem, jak inni są kreatywni... Rzeczywiście, można się tu zapomnieć, ale czy to czas stracony??? :)

    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  46. Bosze, co ja napisałam! "widzieć z podziwem"!!! Tylko brak porannej kawy może mnie usprawiedliwić...

    po prostu "podziwiać"

    ReplyDelete
  47. Picząc komentarze, nieraz mi go wcięło i wiem jak to może człowieka doprowadzić wręcz do obłędu. Nieraz pisałam kilka razy albo dałam sobie na luz. Poza tym do moich szczególnie ulubionych blogów należy właśnie Twój Stardust i też tutaj czasem zaglądam do innych blogów. Narazie niezebrałam się w sobie żeby założyć własny blog. Zresztą komputerem też dzielę się z mężem, co też nie jest bez znaczenia. A tulipanki przepiękne i od razu miło i wiosenne się zrobiło. Przesyłam buziolki i pozdrawiam serdecznie. :))) Lea

    ReplyDelete
  48. ale te tulipany są boskie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! normalnie WIOSNA!!!! :D

    ten wpis to jakby z moich "ust" wyszedl!!!! normalnie tez nie wyrabiam! tym bardziej, ze ja leniwa jestem i mi sie po obudzeniu nie chce pedzic do kompa ;O) ale powiem ci, ze nieco zycie mi ulatwilo odkrycie Google Reader'a! normalnie wczytalam sobie RSS-y i tylko klik, otwieram, a on mi sam sciaga nowe posty i se wszystko czytam w jednym miejscu, ze tak powiem. i tylko mnie pewnie nie widac w statystykach zaprzyjaznionych blogow, ze je odwiedzam.

    no to - do czytania!
    pozdrowka! szczegolnie cieple dzis! bo smutne rocznice sa po to, zeby je przezyc i jakos isc dalej! :O)

    ReplyDelete
  49. i dupa mokra...you are blog addicted. odwyk???

    ReplyDelete
  50. Doskonale rozumiem Twoje zniecierpliwienie koniecznością wpisywania tych paralityków! Nie cierpię tego i według mnie w większości przypadków to kompletnie nie ma sensu. U mnie na żadnym z blogów tego nie ma i też czasem apeluję do autorów ciekawych blogów o zdejmowanie tego badziewia!
    A z odwiedzaniem i komentowaniem ostatnio też nie nadążam, bo przecież człowiek też czasem chce przeczytać jeszcze coś poza blogownią :)
    Ostatnio czytam Millenium, dziś zaczynam trzeci tom.
    I też potem wracam. Podobnie jak Ty podziwiam Nivejkę i jej tempo i niezmiennie wysoki poziom!
    A do Barei zajrzę, bo do tej pory nie zdążyłam.
    Pozdrawiam serdecznie i dzięki za odwiedziny na bogu onetowym. Na blogspocie wygodniej mi się pisze z mojego MacBooka, Onet niestety nie lubi współpracy z Safari i nie uznaje w tekstach pisanych z łóżka żadnych akapitów, co jest mocno wkurzające. Zastanawiam się nad przenosinami... Ale w ogóle ostatnio miałam bardzo mało czasu na blogi, nawet swoje, nie mówiąc już o Waszych. Czasem czytałam w przerwach w pracy, ale na komentowanie nie dałam już rady znaleźć siły.
    A Ciebie czytam zawsze z niezmienną przyjemnością, jak zresztą całą resztę zalinkowanych blogów.
    Ale istnieje podobno ilość znajomych, nawet blogowych, którą człowiek jest w stanie "obsłużyć" i jest to liczba ok. 50 i więcej po prostu mózg nie daje rady :) Tak ja sobie przynajmniej tłumaczę własną niemoc.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie :)!

    ReplyDelete
  51. A mnie bardzo cieszy , że tyle masz ciekawych linków u siebie, bo często z nich korzystam, a na uzupełnienie ich u mnie wciąż brak mi czasu lub zapału . A "bycie na bieżąco" faktycznie jest bardzo absorbujące czasowo, wiecznie trzeba nadrabiać zaległości :)

    ReplyDelete
  52. IW--> Na Onecie najbardziej wkurza mnie, ze jak czlowiek chce przeczytac caly komentarz, to musi klikac i czekac az sie strona odswiezy. Przy 7 komentarzach da sie to przezyc, przy 47 dostaje wkurwa i uciekam:)))

    ReplyDelete
  53. ja mam już ok.50 i też nie wyrabiam. szczególnie teraz czyli po przeszło tygodniowej nieobecności ;)
    a paralityki już wyłączyłam bo mnie też wkurzały :)))

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...