Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Monday, March 29, 2010

Taki dzien

W zasadzie to powinnam od razu napisac "chujowy" zamiast "taki", ale wtedy nie byloby notki.
Wstalam rano jak skowronek, nalalam kawe, odpalilam kompa, sprawdzilam poczte i szlag mnie trafil.
Ktos zrobil paskudna rzecz bliskiej mi osobie i sie wkurwilam.
Nie jest to przykrosc wyrzadzona mnie bezposrednio, ale sam fakt, ze jakas szuja zdobyla sie na cos takiego wobec kogos, kogo znam i cenie, nie potrafie przestac o tym myslec.
Z natury jestem bardzo pozytywna osoba, ale dzis jest ten dzien, w ktorym po raz kolejny uswiadamiam sobie, ze nigdy nie powinnam posiadac broni. Dopoki jej nie mam jestem bezpieczna dla otoczenia, problem w tym, ze z tego samego powodu sa rowniez bezpieczne szuje tego swiata.
Pol dnia spedzilam na mysleniu, co bym zrobila gdybym miala bron?
Pewnie wyszlabym na ulice, niekoniecznie w najblizszym sasiedztwie i zaczela odliczac, raz, dwa, trzy... szesc, dziewiec... Ups, dziesiaty dostaje kule w leb.
Ze co? ze moze on niewinny? moze, szuje zwykle wystepuja anonimowo, bo sa tchorzami, nie stac ich na afirmowanie szujostwa swoim wlasnym nazwiskiem. Z tego tez powodu, co dziesiaty dostawalby kule w leb. Ot tak dla przykladu.
Zastanawia mnie jaka szuja ma przyjemnosc ze swojego szujowatego postepowania?
Czy szuja jest z siebie dumna? czy patrzy w lustro i glaszcze sie po szujowatej mordzie i mowi "dobrze, udalo sie kogos skrzywdzic, to byl dobry dzien".
Czy szuja mysli o sobie, ze jest czlowiekiem?
Otoz mam nowine dla szujow tego swiata, nie jestescie ludzmi, jestescie szmatami, jestescie ludzkim odpadem i wczesniej czy pozniej kazdego z was dosiegnie karma.
Nie zastanawiajcie sie wtedy "dlaczego ja?" bo odpowiedz jest prosta, dlatego i za to, co wyrzadziliscie innym czesto zupelnie wam nieznanym osobom.
Na szczescie, poza tym listem rozpoczelam dzien bardzo mila rozmowa telefoniczna i zakonczylam inna rowniez mila. Sa jeszcze na swiecie ludzie, dzieki ktorym warto wierzyc w czlowieka.

15 comments:

  1. Był taki film (Michael Douglas w roli głównej), ale stary już jest. O tym, jak były adwokat albo prokurator organizuje z kumplami podziemny sąd + egzekucje tych wszystkich, którym się upiekło, bo coś tam ( mieli dobrych obrońców, albo nie było wymaganych dowodów itd). Niestety, nie pamiętam tytułu.

    ReplyDelete
  2. ja też zawsze się zastanawiam jak taka szuja może spokojnie chodzić po tej ziemi, spać, żyć, czy ona w ogóle ma serce, sumienie? Mam tylko nadzieję, że takie osoby zapłacą za krzywdy wyrządzone.

    ReplyDelete
  3. Są takie szuje i niestety nie rozumie ich.Co daje im satysfacje? Gdy zdarzy mi się kogoś niechcący skrzywdzić, nie spię po nocach. Zwykle nie jestem cudownym ludziem ale krzywdzić nie lubię.Sama jednak zaznałam parokrotnie szujostwa. Podobno najczęsciej ofiarami szuj padają osoby samotne,mające małe grono znajomych, tajemnicze, żyjące na uboczu.Ludzi kręci dochodzenie co i jak u nich funkcjonuje, a moze gdzie noga im się podwinęła, albo i podstawianie właśnie tej nogi.Sama pozrywałam znajomości z szujami i staję się przez to łatwym łupem dla nich.Niestety

    ReplyDelete
  4. Na temat szuj nawet nie chce mi się myśleć... wczoraj odkryłam jedna w najbliższym otoczeniu. I .... a lepiej nie mówić...

    ReplyDelete
  5. Stardust, gdyby każdy miał broń i powystrzelał wokół siebie szuje, to jak myślisz, ilu ludzi na ziemi zostałoby do wykarmienia? Może to metoda na globalną szczęśliwość i eksport nadmiaru żywności do innych galaktyk

    ReplyDelete
  6. niestety, wiele tej szujowizny na świecie, ja też ostatnio jakoś wpadam na takie elementy, a może to tylko mi po prostu klapki z oczu opadły...

    ReplyDelete
  7. szuje były , są i będą.na nich opiera sie często historia świata , czyż nie ?
    i choćbys byla kryształowa to i tak ktoś ci moze łatkę przykleić BO TAK.
    Przykre to niestety.

    ReplyDelete
  8. Aleś się wkurzyła!! Faktycznie - może i lepiej, że tak tej broni nie dają nagminnie.
    Ja czasem też mam ochotę przeciągnąć kałachem po dzikiej tłuszczy...

    ReplyDelete
  9. No bywają niestety taki dni, kiedy ludzie są jak osy. Ja wczoraj taki przeżyłam. Może to przez zmianę czasu?

    ReplyDelete
  10. a propos.
    niektóre szuje zwyczajnie wierzą w to, co robią i krzywdzą dla idei, dla wyższych celów.
    i tak, sa wtedy z siebie dumne a nawet nadęte, wierzą, ze dostaną za Czyn nagrodę po śmierci i tym podobne pozytywy przypisują swojej działalności.
    a inni ludzie muszą takim szujom przyklaskiwać i opiekowac się nimi własnym kosztem, inaczej są nazywane np. rasistami, ksenofobami, katolami, homofobami - zależy o jaki Czyn chodzi.

    ReplyDelete
  11. tak, też nie umiem jakoś nad tym przejść do porządku dziennego... i też wierzę że coś go kiedyś spotka.

    ReplyDelete
  12. Anonimowo najlepiej.
    Szczególnie w internecie.
    Ble, feeee.
    Ale wierzę, że przyjdzie kryska..

    Słońca:)

    ReplyDelete
  13. Szuje nie myślą, nie czują. Takiej kreatury sumienie nie gryzie. A że nie myśli to i nie dochodzi do żadnych konstruktywnych wniosków. Z tego względu szuja nigdy nie przeprasza, nie ma poczucia winy. Zawsze z zadowoleniem patrzy na swoją mordę w lustrze.
    Ale wierzę, że każde zło jest jak zła energia - ona wraca do tego kto ją wysłał. Jeśli się komuś krzywdę zrobiło, to to wróci do delikwenta w formie dlań najbardziej bolesnej. Ale wówczas takiemu nie przyjdzie do głowy dlaczego mu się nagle krzywda dzieje.

    ReplyDelete
  14. A nie pisze się "do wszystkich szuj"? :)
    Rozumiem Twoją złość... mam nadzieję, że ta szuja dostanie za swoje... i że będziesz miała w tym swój udział ;)

    ReplyDelete
  15. są szuje na świecie i będą smutna to prawda:(i już chyba wiem komu ta szuja zrobiła przykrość...

    ReplyDelete
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...